Dziedziny wiedzy

Najnowsze komentarze

Newsletter

Premier: nie ma ryzyka niewypłacalności Polski PDF Print Email
Aktualności
Written by   
DATE_FORMAT_LC2

- Polska traktowana jest jako państwo bezpieczne, przewidywalne i wypłacalne - powiedział premier po zakończeniu sprzedaży obligacji przeprowadzonej przez Ministerstwo Finansów. Łącznie ze sprzedaży pozyskano 6 mld zł.

- Zdarzenie to potwierdza bezpieczną pozycję Polski, jeśli chodzi o finanse - kontynuował szef rządu. Wyjaśnił, że wiarygodność i stabilność państwa oceniane są po tym, czy są podmioty, które chcą kupić papiery dłużne i jak wysoko obligacje są oprocentowane.

- Wynik dzisiejszej aukcji potwierdza sens naszych działań przygotowujących Polskę do kryzysu. Mimo trudnej sytuacji znaleźli się chętni na nasze obligacje, a ich ilość znacznie przekroczyła nasze oczekiwania - podsumował Donald Tusk.

W środowej ofercie znalazły się dwie serie obligacji dwuletnich, a także obligacje pięcioletnie. Według wcześniejszych szacunków Ministerstwa Finansów, przychody ze sprzedaży wszystkich obligacji mogły wynieść od 2 do 5 mld zł. Łączna wartość ofert zakupu złożonych przez inwestorów sięgnęła 9,5 mld zł. Spadło oprocentowanie obligacji w stosunku do poprzednich przetargów. Rentowność obligacji pięcioletnich wyniosła 5,26 proc. (w porównaniu do 5,61 proc. na poprzednim przetargu w maju), a obligacji dwuletnich pierwszej serii 4,47 proc. (w porównaniu do 4,84 proc. na poprzednim przetargu w czerwcu).

Znaczna wartość niezaspokojonego popytu oraz atrakcyjny poziom uzyskanych cen sprawiły, że Minister Finansów podjął decyzję o sprzedaży dodatkowej puli papierów dłużnych o wartości 1 mld zł w ramach przetargu uzupełniającego. Popyt na te obligacje trzykrotnie przekroczył podaż.

Łącznie sprzedano dzisiaj obligacje o wartości 6 mld zł. Dzięki sprzedaży tegoroczne potrzeby pożyczkowe Polski zostały zaspokojone w 90 proc.

Szef rządu odniósł się również do ratingu Polski na światowych rynkach finansowych. - To dobry rating, jak na ten czas i ten region. Jesteśmy zbudowani tym wysokim poziomem zaufania, jakim obdarzyły nas agencje ratingowe - mówił premier.

Podsumowując wydarzenia ostatnich dni na rynkach walutowych, Donald Tusk zaznaczył, że obecny wysoki kurs franka szwajcarskiego wynika z niekorzystnej relacji tej waluty to euro, a wpływ polskiego rządu i polskich instytucji na kursy walut jest ograniczony.

- To nie w Warszawie zapadają decyzje o relacji pomiędzy frankiem a euro. Ten dotkliwy wzrost kursu franka będzie rzeczywistością, na którą my Polacy mieć wpływu nie będziemy - kontynuował premier. Podkreślał także, że nierozsądne działania, jak np. osłabianie kursu polskiej waluty, mogłyby mieć negatywny wpływ na kurs franka.

Szef rządu zaznaczył, że jedynym sposobem na obecną sytuację jest utrzymanie stabilności państwa i przeczekanie najtrudniejszego momentu. Premier przypomniał, że w lutym 2009 roku udało się uniknąć paniki na rynkach finansowych, związanej z rosnącym kursem euro. - Polska i Polacy przeszli te trudne chwile bardzo dobrze - podkreślał.

Premier zapowiedział także działania polskiej prezydencji, których celem będzie przyjęcie Europejskiego Mechanizmu Stabilności Finansowej. - Musimy możliwie szybko doprowadzić do uzgodnienia ostatecznego tekstu porozumienia o wprowadzeniu mechanizmu. Nie ma dzisiaj czasu na mnożenie wątpliwości - mówił.

Nawiązując do prac UE nad pakietem aktów prawnych zaostrzających dyscyplinę finansów publicznych, Donald Tusk podkreślił, że Polska podejmować będzie zdecydowane działania, aby ich przyjęcie możliwe było jak najszybciej, a kształt nowych rozwiązań stanowił kompromis dla wszystkich. - Polska prezydencja przedstawi parlamentowi wyśrodkowaną propozycję w tej sprawie. Te działania chcemy podejmować w duchu współodpowiedzialności - powiedział szef rządu. Dodał, że zwłoka w przyjęciu tych rozwiązań może oznaczać pogorszenie sytuacji finansowej w całej Unii Europejskiej.