Rolnicy w Zimbabwe nie mogą wykorzystać ziemi


Premier Zimbabwe Morgan TsvangiraiPrzesiedlonym rolnikom w Zimbabwe nie udaje się wykorzystać ziemi z powodu zbyt niskich nakładów na rolnictwo i braku zasobów. Właściciele gospodarstw przenieśli się w inne miejsca, a ziemię najmują chłopom, od czasu do czasu pojawiając się w gospodarstwie i zbierając czynsz.

Bogaty w roślinność obszar, na którym pasy zieleni było widać od Harare i Chinhoyi, aż do Banketu, dziś są w opłakanym stanie.

Rząd losowo porozdawał ziemię ubezwłasnowolnionym chłopom bez zapewnienia niezbędnych środków do tego, by gospodarstwa mogły normalnie funkcjonować i rozwijać się.

Większość rolników twierdzi, że chociaż są dumnymi właścicielami ich "majątków", to nie przekłada się to na wymierne korzyści, gdyż ziemia z roku na rok leży odłogiem.

Mimo iż w pobliżu znajduje się tama, rolnicy nie mogą tego wykorzystać, bo nie ma systemu irygacyjnego. Kandydat z regionu podczas kampanii wyborzej obiecał rury nawadniające, ale obietnicy nie dotrzymał.

Sytuacja jest jeszcze gorsza przez skorumpowanych urzędników, którzy zabierają środki przeznaczone na rolnictwo. Rolnicy twierdzą, że niekompetencja urzędników państwowych może doprowadzić do zniweczenia planów reformy rolnej.

Odkąd rząd rozpoczął realizację programu reformy rolnej w 2000 roku, rolnicy, którzy byli "żołnierzami" tej rewolucji, stanęli w obliczu wyzwań, które zniweczyły ich wysiłki na przestrzeni lat.

Premier Tsvangirai, zwracając się w zeszłym roku do delegatów Forum Agrobiznesu w Południowej Afryce, stwiedził, że jego zamierzenia szły dalej i nie miały na celu wyłącznie upodmiotowienia miejscowej ludności, gdyż samo działanie tego typu niewiele może dać. Przyznał, że zdaje sobie sprawę, że potrzebna jest odpowiednia infrastruktura.

Urzędnik państwowy i ekonomista, który nie chce ujawniać swej tożsamości, przyznał, że rolnicy nie mogli w pełni wykorzystać ziemi, ale stanowczo stwiedził, że reforma złagodziła ubóstwo.

Finansowe wsparcie dla rosnącej liczy rolników spadło do tak niskiego poziomu, że nie wystarczyło, aby zaspokoić wszystkie potrzeby, ponieważ zasoby finansowe kraju osiągnęły już granicę wytrzymałości w wyniku sankcji ekonomicznych.

W związku z tym tylko niewielka część chłopów mogła skorzystać z odpowiedniego wsparcia kredytowego, zmuszając pozostałych do korzystania z własnych oszczędności.

Od organizacji pozarządowych jedynie niecałe 3% rolników otrzymało wsparcie.

Na podstawie: africanews.com

Zobacz też:

Newsletter



Wiadomość HTML?