Społeczeństwo Chile gotowe na reformę wyborczą

Mniej niż 1/4 mieszkańców Chile chce zachować obecny system wyborczy. Wyniki badania opublikowane w czwartek ujawniły, że obecny binominacyjny system nie zyskuje zbyt dużego poparcia, ponieważ 63,2% respondentów chce reform, zaś tylko 24,6% jest za zachowaniem obecnego systemu wyborczego.

Badanie przeprowadzone przez El Mostrador oraz Universidad Mayor polegało na zapytaniu 1000 respondentów o ich opinie na temat binominacyjnego systemu. Ponad 63% osób stwierdziło, że reforma wyborcza poprawi jakość demokracji w Chile.

Chilijski system binominacyjny to łabędzi śpiew dyktatury Pinocheta, który został wprowadzony w 1989 roku, aby prawica mogła być dobrze reprezentowana podczas przejścia do demokracji.

System pozwala na wybranie dwóch deputowanych z każdego z 60 dystryktów oraz dwóch senatorów wybieranych w 19 okręgach wyborczych. W sumie Kongres Narodowy liczy 120 posłów i 38 senatorów.

W wyborach do kongresu Chile kandydaci z tych samych koalicji wyborczych startują w parach. Aby z danej koalicji mogli przejść obaj kandydaci, muszą zyskać dwa razy więcej głosów, niż kandydaci z kolacji przyciwnej. Oznacza to, że jeśli dwaj kandydaci z danej koalicji zyskują 65% głosów, a z innej koalicji 35%, to z kandydatów zyskujących 65% przechodzi tylko jeden, drugi zaś przechodzi kandydat z koalicji zyskującej 35% głosów. Gdyby kandydaci zyskujący większość mieli 70%, czyli dwukrotnie więcej, niż przeciwnicy, wtedy obaj przeszliby do kongresu.

System ten faworyzuje dwie najsilniejsze koalicje - lewicową Concertación i prawicową Alianza. Zwolennicy systemu twierdzą, że to sprzyja politycznej stabilności, zapobiega tworzeniu się populistycznych reżimów, powszechnych w Ameryce Łacińskiej, a także zapewnia reprentację sporej mniejszości.

Przeciwnicy twierdzą zaś, że system ten ma negatywny wpływ na reprezentatywność, ponieważ mniejszość i większość otrzymują równe wyniki w wyborach. Ponadto system krytykowany jest za to, że wzmaga konkurencję między członkami tych samych koalicji, zamiast między członkami rywalizujących koalicji.

Partie z całego spektrum politycznego wzywają do zmian, ale prezydent Sebastián Piñera nie uważa reformy wyborczej za priorytet, ponieważ nie wspomniał o niej w swoim orędziu w poniedziałek.

Mimo względnej dominacji dwóch koalicji w kongresie, niezależnym kandydatom też udało się wkroczyć na scenę polityczną i niektórzy z nich, jak senator Carlos Cantero, działają intensywnie na rzecz likwidacji binominalnego systemu.

Na podstawie: santiagotimes.cl

Zobacz też:

Newsletter



Wiadomość HTML?