Zdyskredytowano twierdzenie o porozumieniu między Iranem a Al-Kaidą


Twierdzenie departamentu skarbu USA na temat układu między Iranem a Al-Kaidą zostało zdezawuowane przez byłych agentów wywiadu, którzy ujawnili dokumenty związane z Osamą bin Ladenem, mówiące o tym, że na linii Teheran - Al-Kaida dochodziło do antagonizmów. Rzekomy układ miał być jednym z głównych argumentów przemawiających za interwencją zbrojną w Iranie.

Trzej byli agenci wywiadu, doświadczeni w sprawach Bliskiego Wschodu i południowej Azji, twierdzą że informacje departamentu skarbu były fałszywe i zwodnicze.

Informacja departamentu skarbu została przedstawiona w sposób sugerujący, iż wywiad to popiera. Teraz okazało się, że była to tylko propaganda wspierana przez administrację Obamy, mająca na celu wzmożenie nacisku dyplomatycznego na Iran.

W lipcu zeszłego roku podsekretarz skarbu David S. Cohen ogłosił, że departament "zdemaskował sekretny układ Iranu z Al-Kaidą pozwalający na transferowanie funduszy i ludzi przez jego terytorium".

Twierdzenia departamentu skarbu były popierane przez prawicowy tygodnik Weekly Standard i inne podmioty nastawione przeciwko Iranowi.

Jednak Paul Pillar, były agent wywiadu do spraw Bliskiego Wschodu i południowej Azji powiedział, że zarzut w sprawie "sekretnej umowy" między Iranem i Al-Kaidą "nigdy nie był poparty żadnymi dowodami, które uzasadniłyby takie określenie" i że jest to "bardzo myląca charakterystyka relacji między Iranem i Al-Kaidą".

Pillar powiedział, że niedawno ujawnione dokumenty związane z Bin Ladenem nie wskazują na zawarcie jakiejkolwiek umowy, która pozwalałaby na tolerowanie czy ułatwianie działalności Al-Kaidy.

Inny były agent twiedzi, że nigdy nie spotkał się z niczym, co sugerowałoby zawarcie takiej umowy i jest bardzo sceptyczny wobec tej kwestii.

Jeden z innych byłych agentów powiedział, że sprawa "sekretnej umowy", nagłośniona przez departament skarbu, jest symbolem większego rozłamu wśród członków wywiadu - jedna grupa uważa, że "antyterrorystyczna" rola wywiadu jest drugorzędna, druga grupa jest odmiennego zdania.

"Ci walczący z terroryzmem są jak sprzedawcy używanych aut" - powiedział były agent - "zawsze próbują coś sprzedać. Musza pokazać, że wykonują ważną pracę".

Na podstawie: atimes.com

Newsletter



Wiadomość HTML?