Polityka bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych

Zakończenie zimnej wojny znacząco wpłynęło na zmianę koncepcji polityki bezpieczeństwa USA. Dynamiczne procesy, jakie dokonały się na arenie międzynarodowej na przełomie lat 80. i 90., postawiły Stany Zjednoczone przed koniecznością przeformułowania dotychczasowych celów oraz środków i metod ich polityki zagranicznej. Najważniejsze przesłanki redefinicji bezpieczeństwa USA po zimnej wojnie to:

  • załamanie się bipolarnego ładu międzynarodowego;
  • wzrost znaczenia pozamilitarnych wyzwań i zagrożeń dla bezpieczeństwa międzynarodowego, w tym głównie terroryzmu międzynarodowego;
  • pojawienie się nowych obszarów niestabilności w świecie i sił zagrażającym USA.

Czynnikiem, który odgrywał w tym procesie największa, rolę był upadek ZSRR, co oznaczało zakończenie dwubiegunowego podziału świata. Upadek bloku wschodniego oznaczał dla USA niekwestionowane zwycięstwo i pozostanie jedynym mocarstwem na arenie międzynarodowej. Po zakończeniu zimnej wojny pojawiły się nowe wyzwania i zagrożenia dla bezpieczeństwa międzynarodowego, wobec których USA nie mogły pozostać obojętne. Największe znaczenie w procesie formułowania polityki bezpieczeństwa USA zyskał terroryzm międzynarodowy.

Najważniejsze dokumenty przedstawiające założenia polityki bezpieczeństwa USA po zimnej wojnie to :

- Orędzie o stanie państwa wygłoszone przez prezydenta George’a Busha 29 stycznia 1991 roku – pierwszy dokument polityki zagranicznej USA po zakończeniu zimnej wojny. Wydarzeniem mającym wpływ na działanie administracji prezydenta był kryzys w Zatoce Perskiej. Skłoniło to Busha do sformułowania koncepcji nowego ładu światowego. Zapowiadała ona zapoczątkowanie nowej ery, w której kluczową rolę będzie odgrywać współpraca różnych podmiotów stosunków międzynarodowych i ich dążenie do osiągnięcia uniwersalnych wartości tj.: pokój, bezpieczeństwo, wolność. Dominującą rolę w nowym systemie miały odgrywać USA.

-  Narodowa Strategia bezpieczeństwa: zaangażowanie i rozszerzenie z lutego 1996 r.- przyjęta przez Billa Clintona. Zawierała ona stwierdzenia o konieczności podjęcia przez USA roli globalnego przywódcy, gdyż tylko one jako największe gospodarcze i wojskowe mocarstwo świata mogą doprowadzić do stworzenia stabilnych stosunków politycznych oraz wolnego handlu. Za główne cele USA uznano: umacnianie bezpieczeństwa (zadania amerykańskich sił wojskowych), wspieranie narodowego dobrobytu i promocja demokracji.

- Narodowa Strategia bezpieczeństwa na nowy wiek z października 1998 - uzupełnienie Strategii z 1996 r.

- Narodowa Strategia bezpieczeństwa z września 2002, z marca 2006 i najnowsza z maja 2010 r. Zamachy terrorystyczne z 2001 r. zdynamizowały działania USA w zmianie założeń polityki zagranicznej. Priorytetem stała się walka z terroryzmem. Wszystko to złożyło się na powstanie Doktryny Busha. Jej założenia zostały zamieszczone w Strategii z 2002 r. Najważniejszym celem było zapewnienie światu pokoju, dzięki wyeliminowaniu terrorystów (chodzi o tzw. państwa zbójeckie), ze względu na ich radykalizm i dążenie do zdobycia broni masowego rażenia. Dokument podkreśla przymierze wielkich mocarstw w walce z tymi zjawiskami. Przewiduje ona nie tylko przedsięwzięcia o charakterze obronnym, ale również akcje prewencyjne. Strategia z 2006 r. była de facto rozwinięciem strategii przyjętej 4 lata temu. Została tam przedstawiona ocena 4-letnich dokonań dotychczasowych sukcesów. Nowością jest część dotycząca wykorzystania szans i zmierzenia się z wyzwaniami globalizacji.

27 maja 2010 r. sformułowano Strategię Bezpieczeństwa Narodowego Baracka Obamy. Jest to dokument imponujący, na ponad 60 stronach („doktryna Busha” liczyła nieco ponad 30 stron) wyłożono coś, co należy uznać za prezentację nie tylko strategii w zakresie bezpieczeństwa, ale przede wszystkim celów i charakteru amerykańskiej polityki zagranicznej. Zamieszczono tam bowiem wiele zagadnień, priorytetów, problemów i wyzwań  stojących przed Ameryką. Już we wstępie pojawia się wątek dominujący: „strategia  naszego bezpieczeństwa narodowego musi koncentrować się na odbudowie amerykańskiego przywództwa”, nadszarpniętego w poprzednich latach, także „bezpieczeństwo globalne zależy od silnego i odpowiedzialnego przywództwa amerykańskiego”. Administracja Obamy zamierza to czynić wzmacniając fundamenty tego przywództwa, głównie na  płaszczyźnie wewnętrznej, gdyż „nasze bezpieczeństwo rozpoczyna  się w kraju”. Przywództwo USA w świecie zależeć będzie od siły gospodarczej, przezwyciężenia największego od czasu wielkiego kryzysu załamania gospodarczego. Potrzeba też rozwoju edukacji, nauki, pozyskiwania nowych źródeł energii. A zatem nacisk postawiono na umacnianie pozycji Ameryki jako państwa o unikalnych, narodowych walorach odbudowującego ową „soft  power”, przez ostatnie dziesiątki lat. Odwołanie do „miękkiej siły” znajdujemy i w tych  fragmentach dokumentu, gdzie mowa o posłannictwie Stanów  Zjednoczonych: promowaniu w świecie demokratycznych wartości  i zasad. Inaczej widziała to administracja Busha, która nie wykluczała krzewienia demokracji siłą, prezydent Obama mocno podkreśla, że najlepszą drogą promowania wartości będzie ich  przestrzeganie we własnym kraju. Stąd np. odrzucenie „tortur, które są niezgodne z naszymi wartościami”, a przede wszystkim „są  nieskuteczne i alienują Stany Zjednoczone w świecie”. Równie silnie zaakcentowano w nowej koncepcji strategicznej konieczność szerokiego współdziałania w świecie. Choć Stany Zjednoczone pozostają najpotężniejszym państwem w świecie, to jednak nie są w stanie podołać wszystkim, tak zróżnicowanym wyzwaniom globalnym. Dlatego dialog i dyplomacja stały się atrybutem  administracji Obamy. Znalazło to potwierdzenie w Strategii, gdzie  czytamy: „Dyplomacja stanowi fundament naszego bezpieczeństwa  narodowego i naszych zdolności obronnych”. Podkreślono więc, że współpraca ma obejmować zarówno instytucje międzynarodowe, jak i „naszych bliskich przyjaciół i sojuszników w Europie, Azji, Amerykach i na Bliskim Wschodzie”. Wspomina się również - silniej niż dotąd - o konieczności budowy „głębszego i bardziej skutecznego partnerstwa z innymi kluczowymi  i wpływowymi centrami, w tym Chinami, Indiami i Rosją”. Gdy zaś mowa o NATO, to zaledwie jednym zdaniem  skwitowano utrzymanie zobowiązania Stanów Zjednoczonych  w ramach art. 5 traktatu waszyngtońskiego, który pozostaje „fundamentem naszego bezpieczeństwa zbiorowego”. W odniesieniu do Rosji widzimy ciąg dalszy „resetowania”  stosunków. Czytamy zatem o woli „pogłębienia partnerstwa”  i budowaniu relacji „opartych na wspólnocie interesów”. Za najważniejszą kwestię uznano negocjacje rozbrojeniowe i działania na rzecz nieproliferacji oraz ograniczenia broni nuklearnej. Mówi się też o współpracy gospodarczej i handlowej, o zainteresowaniu USA budowaniem Rosji silnej, pokojowej, respektującej międzynarodowe zasady. Silniej, niż było to w przypadku administracji Busha, obecna strategia akcentuje rolę organizacji międzynarodowych.

Mimo iż dostrzega się słabości różnych instytucji, to jednak podkreśla ich rolę w rozwiązywaniu globalnych problemów. Niezmienne pozostaje przekonanie, że Stany Zjednoczone muszą zachować przewagę militarną, pozostać najsilniejszym w świecie mocarstwem militarnym, gdyż stanowi to podstawę bezpieczeństwa Ameryki, jej sojuszników oraz partnerów, jest ważne dla stabilizacji różnych regionów świata. Ale równocześnie największy dystans dzieli tą strategię od założeń „doktryny Busha”, jeśli idzie o kwestię użycia siły militarnej. Wprawdzie założono, że „użycie siły jest czasami konieczne”, to jednak stanie się to dopiero po wykorzystaniu wszelkich opcji, innych niż wojna. Położono silny akcent na działania dyplomatyczne, natomiast nie ma już mowy o wojnie prewencyjnej, stanowiącej istotę „doktryny Busha”. Inaczej też rozłożono akcenty we fragmentach dotyczących głównych zagrożeń dla amerykańskiego bezpieczeństwa. Dokument wprawdzie kilkakrotnie wspomina o groźbie terroryzmu, odwołując się przede wszystkim do Al Kaidy (pojawiają się zresztą nowe wątki, jak terroryzm wewnętrzny ze strony obywateli amerykańskich oraz zagrożenie dla cyberprzestrzeni), ale równie silnie podkreśla się niebezpieczeństwa związane z bronią masowego rażenia, jej proliferacją, wyzwania związane z programami nuklearnymi Iranu i Korei Płn. Z kolei Afganistan i Pakistan zostały uznane za „epicentrum zbrojnego ekstremizmu uprawianego przez Al Kaidę”. Mówiąc o Iraku, dokument powtarza założenia planu Obamy z lutego 2009 r., gdy to zapewniono, ze celem polityki USA jest nie tylko wycofanie żołnierzy amerykańskich, ale przede wszystkim przekazanie pełnej suwerenności narodowi irackiemu. Myślą przewodnią nowej Strategii Bezpieczeństwa Narodowego jest wola i szeroka oferta współpracy, działań dyplomatycznych i prowadzenia dialogu międzynarodowego.

Bibliografia:

  1. Bezpieczeństwo międzynarodowe po zimnej wojnie, R. Zięba (red.), Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne, Warszawa 2008.
  2. Biuletyn Instytutu Zachodniego, Strategia bezpieczeństwa USA.
  3. E. Posel- Części, Strategia bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych z 16 marca 2006 r. Biuletyn, nr 19, 2006.

Newsletter



Wiadomość HTML?