Dziedziny wiedzy

Najnowsze komentarze

Newsletter

Główne obszary niestabilności i konflikty w regionie Azji Wschodniej i Pacyfiku PDF Print Email
Bezpieczeństwo
DATE_FORMAT_LC2

Bezpieczeństwo międzynarodowe regionu Azji Wschodniej i Pacyfiku pozosta­je pod wpływem dwóch tendencji: utrzymywania się niestabilności mającej swoje korzenie w okresie zimnej wojny lub wcześniejszym (problem koreański, spory te­rytorialne) oraz zmiany regionalnej równowagi sił w wyniku dynamicznego wzro­stu politycznego i gospodarczego ChRL.

Problem koreański

Negatywny wpływ problemu koreańskiego na bezpieczeństwo regionalne okreś­lały trzy czynniki: możliwość podjęcia przez Koreę Północną próby zjednoczenia półwyspu przy użyciu siły zbrojnej, produkcja i eksport rakiet balistycznych oraz demonstrowane przez Phenian ambicje zdobycia broni nuklearnej.

Pierwszym krokiem KRLD była zapowiedź wypowiedzenia traktatu o nieroz­przestrzenianiu broni jądrowej (NPT) 12 marca 1993 roku, drugim - test rakiety balistycznej średniego zasięgu No-dong (do 1300 km) w maju 1993 roku. W sierp­niu 1998 roku KRLD wystrzeliła rakietę Taepo-dong 1 o większym zasięgu.

Kolejny etap kryzysu koreańskiego rozpoczął się w październiku 2002 roku, kie­dy KRLD przyznała się do łamania Porozumienia ramowego z 1994 roku, które zobo­wiązywało Phenian do rezygnacji z ambicji posiadania własnej broni jądrowej. Pod koniec roku Korea Północna wznowiła te elementy programu nuklearnego, które mogły się przyczynić do zbudowania broni jądrowej, a pozostawały zamrożone od czasu zawarcia Porozumienia ramowego. W grudniu 2002 roku Phenian wyrzucił inspektorów Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej. W styczniu 2003 roku Ko­rea Północna zapowiedziała wyjście z traktatu NPT. Tym razem zapowiedź została zrealizowana. W październiku 2006 roku KRLD ogłosiła dokonanie próby bomby atomowej (lub urządzenia atomowego), co zostało potwierdzone przez niezależne ośrodki badawcze.

Z punktu widzenia KRLD głównym problemem było uzyskanie wiarygodnych gwarancji bezpieczeństwa ze strony Stanów Zjednoczonych, a przede wszystkim zapewnienia, że reżim komunistyczny w Phenianie nie stanie się obiektem bez­pośredniego ataku.

Problem tajwański

Polityka zagraniczna ChRL jest funkcją polityki wewnętrznej. Jej podstawowym celem jest zapewnienie Chinom bezpiecznego środowiska międzynarodowego dla przeprowadzenia przemian wewnętrznych. Kwestią numer jeden jest bez wątpienia problem zjednoczenia z Tajwanem. Zadaniem chińskiej polityki zagranicznej jest powstrzymanie innych państw od ingerencji w ten proces. Przez całą dekadę lat 90. XX wieku kwestia Tajwanu była pierwszoplanowa na linii Waszyngton-Pekin. Wszelkie sygnały interpretowane przez stronę chińską jako poparcie dla samodziel­ności Tajwanu wywoływały ostrą reakcję i napięcia w stosunkach dwustronnych.

Jednocześnie na Tajwanie mają miejsce procesy, które coraz wyraźniej określają tożsamość mieszkańców tej wyspy jako odrębną od Chin kontynentalnych. Kon­takty między formalnie pozarządowymi organizacjami z obu stron Cieśniny Taj­wańskiej utrzymywane były od 1993 roku (z przerwą w latach 1995-1998). W 2000 roku uruchomiono połączenia transportowe, handlowe i pocztowe pomiędzy ChRL i Tajwanem. Jednocześnie głównym źródłem zapalnym sytuacji stały się, obok po­lityki amerykańskiej, w coraz większym stopniu relacje między Pekinem i Tajpej oraz niepodległościowe ambicje Tajwanu. 18 marca 2000 roku wybory prezydenc­kie na Tajwanie wygrał Chen Shui-bien, który po raz pierwszy od 1949 roku prze­łamał monopol Kuomintangu (stojąc na czele Demokratycznej Partii Postępowej), a w kampanii wyborczej głosił hasła niepodległościowe. Jednakże po wyborach, wobec niechęci Waszyngtonu i ostrzeżeń płynących z Pekinu, złagodził swoją reto­rykę, deklarując przywiązanie do zasady „jednych Chin".

Problem kurylski

W 1993 roku prezydent Rosji Borys Jelcyn dopuścił możliwość negocjacji w spra­wie przynależności wszystkich czterech Wysp Kurylskich. W 1998 roku zobowią­zał się do zawarcia traktatu pokojowego z Japonią do roku 2000, prowokując tym samym Japonię do wywierania nacisków na prezydenta Władimira Putina. Pierw­sze dwa lata rządów nowego przywódcy Rosji przyniosły ochłodzenie stosunków na linii Moskwa-Tokio. Próbą poprawy sytuacji geopolitycznej Rosji było zbliżenie z Japonią, która mogłaby się stać kolejnym elementem zabezpieczenia przed coraz silniejszymi Chinami. Pod koniec 2002 roku nastąpiło ocieplenie. Wówczas pojawił się pomysł zwrotu dwóch wysp, ale po skandalach korupcyjnych premier Junichiro Koizumi ograniczył rozmiary współpracy gospodarczej na Kurylach. Prezydent Pu- tin natomiast podjął ofensywę dyplomatyczną. W listopadzie 2004 roku minister spraw zagranicznych FR Siergiej Ławrow ponownie zaproponował zwrot dwóch wysp, co następnie potwierdził prezydent Władimir Putin. Premier Koizumi zażądał jednak zwrotu wszystkich czterech, ale na spotkaniu z Putinem na szczycie APEC w listopadzie 2004 roku potwierdzono gotowość do dalszych negocjacji. Obecną po­litykę Rosji można uznać za próbę wywarcia nacisku na Tokio. Uzyskanie dostępu do rosyjskiej ropy jest dla Japonii niezwykłe ważne. Kuryle są również istotne ze stra­tegicznego punktu widzenia - zamykają Morze Ochockie, zapewniając bezpieczny akwen dla sił morskich.

Główną przeszkodą w zbliżeniu rosyjsko-japońskim jest niezwykle silna w obu krajach duma narodowa i kwestie prestiżowe, zwłaszcza tożsamość mocarstwowa. Pu­tin zbudował swoją pozycję na obronie integralności terytorialnej FR. W obliczu kon­fliktu w Czeczenii Rosja pozostaje wrażliwa na ewentualną utratę terytorium, a zwrot Kuryli widziałaby jako odwrócenie rezultatów II wojny światowej. Dla Japonii nato­miast odzyskanie Terytoriów Północnych stanowi pożądany symbol normalności.

Problem wysp Senkaku

Geneza sporu między Chinami i Japonią sięga końca XIX wieku. Chiny uznają, że do 1895 roku wyspy znajdowały się pod ich kontrolą, Japonia zaś twierdzi, że objęła je w posiadanie jako ziemię niczyją pod koniec XIX wieku. Głównym powo­dem sporu są zasoby ropy naftowej i gazu ziemnego, które znajdują się wokół wysp. Żądania ChRL popierane są przez rząd na Tajwanie. W 2004 roku Tokio i Pekin uzgodniły wspólną eksploatację obszaru, ale punktem wyjścia dla ostatecznego rozstrzygnięcia przynależności wysp i tak musi być delimitacja regionu.


Napięcia związane ze wzrostem potęgi ChRL oraz rywalizacją amerykańsko-chińską

Stosunki Stanów Zjednoczonych z Chińską Republiką Ludową będą najpraw­dopodobniej określać ład międzynarodowy XXI wieku - przede wszystkim w Azji, ale również w skali globalnej. Chiny są stosunkowo nowym mocarstwem, które szu­ka swojego miejsca w ukształtowanym ładzie międzynarodowym. Państwo to dąży do zmiany status quo, co przede wszystkim oznacza pragnienie zwiększenia jego roli w Azji Wschodniej, gdzie dominującą potęgą wciąż pozostają USA. Z kolei Stany Zjednoczone znalazły się w obliczu konieczności obrony swego stanu posiadania. Realizacja przez nie koncepcji obrony przeciwrakietowej (Missile Defense - MD) może w dłuższej perspektywie okazać się decydującą determinantą ładu między­narodowego w Azji Wschodniej. Z drugiej strony, przemiany wewnętrzne w Chi­nach sprawiają, że potrzebują one amerykańskiego kapitału i technologii, USA zaś - rynku chińskiego. Potrzeba współpracy spowodowała odsunięcie problemu MD na dalszy plan. Chociaż nie stanowi ona pierwszoplanowej kwestii w stosunkach amerykańsko-chińskich, to może mieć bardzo daleko idące konsekwencje.

Stany Zjednoczone stosują wobec Chin mieszankę metod pozytywnych i nega­tywnych. Kluczowym elementem amerykańskiej strategii w regionie pozostaje nie­formalna współpraca z Tajwanem i zobowiązanie do obrony wyspy w przypadku chińskiej agresji. Zarazem jednak powstrzymując władze w Tajpej przed ogłoszeniem niepodległości, Waszyngton jest czynnikiem stabilizującym region. Nie będzie prze­sadą stwierdzenie, że odpowiedź na pytanie, kto będzie dominował w Azji w XXI wieku, zależy w przeważającej mierze od rozstrzygnięcia kwestii tajwańskiej. Tajwan ma znaczenie geostrategiczne, polityczne i ekonomiczne. Dla USA stanowi atut w ra­zie pogorszenia stosunków z ChRL. Poza tym zobowiązania wobec Tajwanu są pod­stawą amerykańskiej polityki w Azji Wschodniej. Dla ChRL reunifikacja z Tajwanem oznacza przede wszystkim zjednoczenie wszystkich ziem chińskich i zakończenie okresu „rozkradania" Chin, jaki miał miejsce od połowy XIX wieku. Potencjał eko­nomiczny Tajwanu wzmocniłby gospodarkę chińską w sposób jakościowy (np. łączne rezerwy walutowe ChRL, Tajwanu i Hongkongu są największe na świecie; Tajwan jest dziewiątym partnerem handlowym USA). Polityczna obecność USA w regionie zo­stałaby zredukowana do Korei Południowej i Japonii, nie mówiąc o tym, że wzrósłby prestiż ChRL i jej wpływy wśród sąsiadów. Różnica dążeń USA i ChRL jest wyraźna: Chiny dążą do zjednoczenia, natomiast dla USA najlepsze jest status quo (Tajwan jest autonomiczny de facto, ale nie de iure, co pozwala uniknąć kryzysu w stosunkach z ChRL). W kwestii Tajwanu występuje wyraźna asymetria, gdyż jest on ważniejszy dla bezpieczeństwa Chin niż Stanów Zjednoczonych. Zarazem Tajwan pozostaje kluczowym elementem w utrzymaniu przez USA dominującej pozycji w Azji. Proble­mem o decydującym znaczeniu dla przyszłości ładu regionalnego w Azji Wschodniej jest kwestia przyszłości Tajwanu i stosunków amerykańsko-chińskich. Wobec Chin najskuteczniejszym elementem polityki amerykańskiej było stosowanie klauzuli naj­wyższego uprzywilejowania w charakterze środka nacisku ekonomicznego. Elemen­tem nacisku politycznego na Chiny jest także kwestia praw człowieka.

Napięcia wokół roli Japonii

Dotychczasowa strategia Japonii opierała się na sojuszu ze Stanami Zjedno­czonymi oraz defensywnej, jeśli nie wręcz pacyfistycznej, strategii wojskowej. Nie uchroniło to jednak Kraju Kwitnącej Wiśni przed licznymi napięciami w relacjach z sąsiadami.

Japonia odgrywa kluczową rolę w regionalnej strategii USA. Analitycy z Nixon Center (konserwatywnego ośrodka analitycznego, którego opinie nierzadko wpły­wały na działania administracji Busha) sugerują zacieśnianie stosunków z Tokio oraz New Delhi i utrzymanie uzyskanych przyczółków w Azji Środkowej na wypadek ko­nieczności projekcji sił. Japonia i Indie to bowiem dwa kraje, na których USA będą mogły ewentualnie oprzeć swą strategię powstrzymywania. Japonia przy cichej zgo­dzie USA rozszerza zakres swoich interesów regionalnych. Wystarczy przypomnieć m.in. nabycie samolotów do tankowania w powietrzu czy udział w stabilizacji Iraku. Coraz częściej powtarzają się zamysły rewizji konstytucji japońskiej, która mocno ogranicza rolę tego państwa w sferze bezpieczeństwa międzynarodowego.

Decydującym impulsem okazały się ataki terrorystyczne na USA, które pociąg­nęły za sobą zmiany w sojuszniczych obowiązkach Japonii. W październiku 2001 roku parlament japoński wprowadził poprawki do istniejącego stanu prawnego, które pozwoliły flocie japońskiej zapewnić wsparcie logistyczne siłom amerykań­skim operującym na Oceanie Indyjskim. Marynarka japońska zaopatruje siły amerykańskie operujące na w tym akwenie w paliwo i wodę. Japonia stała się również jednym z głównych dawców pomocy finansowej dla odbudowy Afganistanu po interwencji 2001 roku. Stany Zjednoczone uzyskały jednoznaczne poparcie ja­pońskie dla polityki prowadzonej podczas kryzysu irackiego w latach 2002-2003. Tokio zgadzało się z amerykańskim twierdzeniem, że nawet wzmożony reżim in­spekcji nie pozbawi Iraku - rzekomo posiadanej - broni masowego rażenia. Japonia zobowiązała się do udzielenia pomocy finansowej na odbudowę Iraku w wysokości 5 miliardów USD. Kolejnym etapem obciążania sojusznika kosztami prowadzonej polityki stało się nakłonienie Tokio przez USA wysłania japońskich sił pokojowych do Iraku.

Poważne zmiany w japońskiej doktrynie obronnej nastąpiły w 2003 roku. Uznano wówczas, że należy odejść od tradycyjnego postrzegania zagrożeń (agre­sja konwencjonalna). Na pierwszy plan wysunęły się: atak z użyciem rakiet ba­listycznych, wtargnięcie w wyłączną strefę ekonomiczną i terroryzm. Jednocze­śnie charakterystyczne dla rozwoju japońskich sił zbrojnych stało się zwiększa­nie możliwości projekcji siły, przede wszystkim lotniczej i morskiej (tankowanie w powietrzu, obrona szlaków morskich przed terroryzmem). Dotychczas trzon sił powietrznych tworzyło lotnictwo myśliwskie (z odpowiednim zapleczem wcze­snego ostrzegania), ale ostatnio Japonia zwiększyła liczbę samolotów wielozada­niowych. Do tego dochodzi modernizacja systemów obrony przeciwrakietowej. Japonia dysponowała do tej pory systemami Patriot PAC-2, ale w grudniu 2003 zapadła decyzja o ich modernizacji do wariantu PAC-3. Do tego doliczyć należy systemy SM-3, zainstalowane na niszczycielach klasy Aegis. Ich rozmieszczenie miało nastąpić w 2007 roku, ale zdecydowano się przyspieszyć ten proces. Japo­nia intensyfikuje też program satelitarny, który ma pomóc śledzić postępy KRLD w programie nuklearnym.

Źródło: Ryszard Zięba (red.), Bezpieczeństwo międzynarodowe po zimnej wojnie, Warszawa 2008.