Wpływ polityki na rozwój gospodarczy

Na początku lat 60. PKB na głowę w Korei Południowej nie był wyższy niż w Ghanie i był wyraźnie niższy niż w Meksyku. Obecnie Korea z jednej oraz Ghana z drugiej strony to dwa różne światy, Meksyk lokuje się pośrodku, lecz bliżej Ghany. W Chinach po nieudanych skokach, oskarżeniach imperializmu i wreszcie niekończących się debatach wokół wyboru drogi modernizacji (rolnictwo czy przemysł, socjalizm czy kapitalizm, chińska kultura czy zachodnie wzorce) przywództwo polityczne zdecydowało się na odważne wejście w system gospodarki światowej opartej na mechanizmach rynkowych i otworzyło tym samym przed krajem nieznane przedtem szanse.

Te dwa przykłady spośród paru innych z tego samego regionu Azji Wsch. mogą dowodzić dwóch rzeczy Po pierwsze, kraje zacofane nie są skazane na zacofanie i mają wcale niemałe szanse w grze. Po wtóre, w obu wypadkach zdecydowało o wyborze przywództwo polityczne. Oznaczać to może, że wejście kraju na drogę rozwoju zasadza się na determinacji rządu i że, tym samym, czynnik polityczny jest czynnikiem decydującym w kwestii rozwoju i zacofania. Wniosek taki nie byłby jednak zasadny. W obu przytoczonych wypadkach wpływ rządu był decydujący, ponieważ zdyscyplinowane społeczeństwa były gotowe zaakceptować zaaplikowane reformy. Te same przedsięwzięcia w innych warunkach kulturowych nie prowadzą do sukcesu. Pokazały to liczne przykłady krajów, szczególnie w Ameryce Łacińskiej i Afryce, których rządy usiłowały reformować gospodarki zgodnie z sugestiami ekspertów Banku Światowego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Po upadku komunizmu polem doświadczalnym implementacji instytucji gospodarki rynkowej stały się także kraje dawnego bloku radzieckiego. Zaaplikowana terapia okazała się skuteczna w Polsce i innych krajach Europy Centralnej, które następnie weszły do UE. Ale ta sama terapia nie wykazała skuteczności w Rosji, na Ukrainie czy w Azji Środkowej. Wygląda na to, że istnieje jakaś istotna różnica pomiędzy obiema grupami krajów i nie jest to różnica osiągniętego poziomu ekonomicznego, który był, w okresie aplikacji, w zasadzie porównywalny w Polsce, Rosji i na Ukrainie. Zalecenia, których trafność wydawała się oczywista ludziom znającym reguły gospodarki, jak natychmiastowa liberalizacja cen, a później również uwolnienie plac spod kontroli rządu, restrykcyjna polityka monetarna jako narzędzie walki z inflacją liberalizacja wymiany gospodarczej z zagranicą, likwidacja subsydiów dla nieefektywnych przedsiębiorstw itp. były wprowadzane w obu grupach krajów, jednakże tylko w pierwszej zostały konsekwentnie utrzymane.

Rolą każdego rządu w gospodarce jest stworzenie stabilnych i przewidywalnych warunków makroekonomicznych, politycznych i prawnych dla firm, które dzięki temu mogą opracowywać długofalowe strategie i zwiększać produktywność, jednakże nie wszędzie rząd jest w stanie zapewnić takie warunki, nawet jeśli jest ich w pełni świadom. Oddziaływanie rządu na gospodarkę jest rzeczą ważną jednak dość często, zwłaszcza w krajach zacofanych, rząd ma ograniczone pole manewru.

Nie wydaje się trafne przeświadczenie, że odpowiednia polityka gospodarcza wdrażana konsekwentnie da spodziewane rezultaty bez względu na kulturę, tzn. wartości, opinie i postawy podzielane w społeczeństwie. Zresztą nietrafności takiego przeświadczenia dowodzą obserwacje ludzi reprezentujących różne kultury w ramach jednego systemu gospodarczego. Diaspory chińskie w Malezji, Tajlandii, Indonezji czy nawet USA radzą sobie lepiej w działalności gospodarczej niż przedstawiciele większości wymienionych społeczeństw. To samo można odnieść do Hindusów zamieszkałych w Afryce Wsch. czy Wielkiej Brytanii, Basków w Hiszpanii czy Żydów w jakimkolwiek kraju. Tym grupom nie zdarza się uskarżać na restrykcje na rynku pracy w krajach osiedlenia, co jest notorycznym motywem wielu innych mniejszości etnicznych. Należy zatem rozpatrzyć system kulturowy w roli czynnika pobudzającego bądź tłumiącego rozwój w krajach, które dopiero wchodzą na drogę trwałego wzrostu.

Źródło: J. Gardawski, L. Gilejko, J. Siewierski, R. Towalski, Socjologia gospodarki, Warszawa 2006.

Newsletter



Wiadomość HTML?