Dążenie do stworzenia regionalnych i globalnych zasad dotyczących zagranicznych inwestycji bezpośrednich

Wysoka dynamika przepływów zagranicznych inwestycji bezpośrednich była m.in. wynikiem postępów w liberalizacji inwestycji w ramach wielu ugrupowań integracyjnych. Wypracowały one wspólne zasady i regulacje związane z prze­pływem inwestycji zagranicznych. Podpisane porozumienia różnią się zakresem, charakterem prawnym i przedmiotem. Niektóre dotyczą tylko inwestycji zagranicz­nych, inne stanowią element szerszej polityki współpracy i integracji gospodarczej.

Poruszają takie sprawy, jak warunki zakładania firm, traktowanie inwestorów zagranicznych, różne aspekty związane z działalnością firm zagranicznych, podat­kami, polityką konkurencyjności, procedurą rozwiązywania sporów i inne.

W niektórych ugrupowaniach zasady dotyczące inwestycji zagranicznych zo­stały włączone w szerszy obszar zasad związanych ze współpracą gospodarczą i integracją (np. UE i NAFTA). W innych ugrupowaniach (MERCOSUR czy APEC) podpisano porozumienia w sprawie wspierania inwestycji zagranicznych. Zakres porozumień regionalnych jest bardziej zróżnicowany niż porozumienia bilateralne. Jedne stawiają sobie za cel zniesienie barier odnoszących się do zagranicznych inwestycji bezpośrednich między stronami, a drugie idą dalej i mówią o promocji oraz ochronie ZIB.

Celem podpisanych porozumień regionalnych i bilateralnych było zniesienie restrykcji wobec inwestycji zagranicznych, np. wymogu zezwoleń na rozpoczęcie działalności, zmniejszenie ograniczeń sektorów, do których nie mają dostępu ZIB, czy zniesienie ograniczeń co do udziału w lokalnych przedsiębiorstwach. Państwa zobowiązały się zapewnić możliwie najlepszą ochronę prawną inwestycji za­granicznych, zwłaszcza w takich kwestiach, jak wywłaszczenie lub z tytułu strat poniesionych z winy kraju, w którym działają, oraz właściwe mechanizmy rozwiązywania sporów. Generalnie nowe zasady miały sprzyjać zwiększeniu napływu inwestycji zagranicznych do poszczególnych krajów i regionów oraz szły w kierunku niedyskryminacyjnego ich traktowania.

Porozumienia regionalne w niewielkim stopniu dotyczą zasad działania kor­poracji transnarodowych. Kraje rozwijające się chciały wypracować pewne mię­dzynarodowe zasady zachowania korporacji transnarodowych. W tej sprawie były prowadzone w latach 1977-1992 wielostronne negocjacje pod auspicjami ONZ (Code of Conduct on Transnational Corporations). Ich celem było wypracowanie norm zachowań i zasad działania korporacji. Negocjacje zakończyły się niepowo­dzeniem, gdyż kraje rozwinięte nie godziły się na proponowane rozwiązania.

Coraz częściej dostrzegano jednak potrzebę stworzenia globalnych zasad działania inwestycji zagranicznych podobnych do tych, jakie obowiązują w handlu międzynarodowym w ramach WTO. Stworzenie takich zasad mogłoby się przy­czynić do dalszej liberalizacji inwestycji.

Światowa Organizacja Handlu (WTO) tylko częściowo zajmuje się sprawami związanymi z inwestycjami zagranicznymi. Tradycyjne porozumienia między­narodowe w sprawie liberalizacji handlu nie nawiązywały do inwestycji zagranicz­nych. Obecnie trudno jest oddzielić wymianę transgraniczną towarów i usług od inwestycji zagranicznych. W ramach Rundy Urugwajskiej poruszano niektóre aspekty działania ZIB. Znajdują się one w trzech dokumentach WTO - General­nym Porozumieniu o Handlu Usługami (GATS), Porozumieniu w sprawie Hand­lowych Aspektów Praw Własności Intelektualnej (TRIPS) oraz Porozumieniach w sprawie Inwestycji Związanych z Handlem (TRIMS). Mimo że porozumienie GATS nie jest porozumieniem o inwestycjach zagranicznych, to określa zasady dostępu do rynku usług dla inwestorów zagranicznych i prawo do traktowania narodowego. Również porozumienie TRIPS nie adresuje bezpośrednio spraw związanych z inwestycjami, jednak ustala minimalne standardy międzynarodowe w dziedzinie ochrony własności intelektualnej i daje pewne bezpieczeństwo inwestorom. Trzecie porozumienie, TRIMS, ma na celu wspieranie działań na rzecz dalszej liberalizacji handlu światowego i promocji inwestycji ponad granica­mi. Chodzi m.in. o zniesienie zasady, która zmusza zagraniczne przedsiębiorstwa do wykorzystywania lokalnego wkładu. Porozumienie TRIMS ma być w przyszło­ści zrewidowane i stanowić podstawę przyszłego dokumentu, który określi zasady polityki inwestycyjnej i polityki konkurencji. Porozumienia te są ważnym krokiem w kierunku rozwiązywania niektórych kwestii związanych z inwestycjami za­granicznymi, ale nie ujmują całościowo problemu.

Kraje OECD, po latach przygotowań, rozpoczęły w 1995 r. negocjacje w celu przyjęcia wspólnych zasad wobec inwestycji zagranicznych w ramach Multilateralnego Porozumienia o Inwestycjach (MAI). Porozumienie to miało mieć szeroki zakres - obejmować ponad 85% światowych przepływów inwestycji. Początkowo miało się w nim znaleźć 29 krajów OECD, a następnie miało być otwarte dla krajów spoza OECD. Celem porozumienia miało być stworzenie silnej i wyczer­pującej podstawy prawnej dla zagranicznych inwestycji bezpośrednich oraz do­prowadzenie do zmniejszenia istniejących barier wobec ZIB, a także zapewnienia bezpieczeństwa prawnego inwestorom zagranicznym i traktowania na równi z in­westorami krajowymi. Porozumienie zawierało szeroki zakres spraw: postanowie­nia w sprawie specyficznych zastrzeżeń, rodzaje zobowiązań, postanowienia w sprawie przejrzystości praw krajowych, regulacje, ograniczony wykaz wyjątków w generalnych standardach, zasady ochrony inwestycji i procedury rozwiązywania sporów w ramach arbitrażu między krajami i między inwestorem a krajem.

Po trzech latach negocjacje zakończyły się fiaskiem. Znaczącą rolę w od­rzuceniu porozumienia odegrała mobilizacja organizacji pozarządowych, związ­ków zawodowych i różnych ruchów społecznych. Protestujący uznali, że MAI stanowi zagrożenie dla demokracji i suwerenności krajów oraz dla środowiska naturalnego, praw człowieka i rozwoju gospodarczego krajów biednych. Podkreś­lali, że MAI daje ogromną siłę korporacjom ponad rządami narodowymi oraz radykalnie ogranicza ich zdolność prowadzenia polityki społecznej, ekologicznej i ekonomicznej. Rosnące protesty i presja społeczna wywierana na rządy w wielu krajach spowodowały, że w końcowej fazie negocjacji pojawiły się znaczące różnice zdań między poszczególnymi krajami i porozumienia nie udało się osiągnąć. W ten sposób nie powiodła się próba instytucjonalizacji zasad dla międzynarodowych przepływów inwestycji. Nie udało się przyspieszenie tego procesu, gdyż całkowicie wolny przepływ inwestycji zagranicznych nie był do zaakceptowania dla wielu krajów. Uznano, że państwo musi zachować kontrolę nad tym, co się dzieje na jego terytorium, w tym nad działalnością korporacji transnarodowych. W ramach porozumienia MAI korporacje miały uzyskać wszyst­kie prawa, ale nie miały żadnych zobowiązań wobec pracowników, konsumentów czy środowiska.

MAI miało być konstytucją nowej globalnej gospodarki, w której inwestycje zagraniczne opierałyby się na międzynarodowych zasadach. Batalia przeciwników MAI pokazała, że mimo powszechnej tendencji ku globalizacji, jej ostateczny przebieg może być inny od oczekiwanego przez wielkie korporacje. Paradoksalnie umożliwił im to postęp w globalizacji przepływu informacji. Dzięki możliwości przekazu informacji i docierania do szerokich grup poprzez Internet, wiele organizacji i tysiące ludzi mogło się włączyć w debatę nad przygotowywanym porozumieniem i skutecznie wywierać presję na rządzących. Podobną mobilizację wykazali antyglobaliści w 1999 r. przed proponowaną przez WTO nową rundą negocjacji w sprawie liberalizacji handlu.

W innej ważnej kwestii kraje OECD osiągnęły porozumienie i wypracowały wspólne zasady przeciwdziałania i karania korupcji, w sytuacjach kiedy przedsię­biorstwa starają się o kontrakty zagraniczne. Porozumienie zostało ratyfikowane w Paryżu w maju 1997 r. i w 1998 r. podpisane przez członków OECD. Umowa jest ważnym krokiem na rzecz większej otwartości w prowadzeniu między­narodowego biznesu oraz stwarza jednakowe warunki konkurentom. Praktyka dawania łapówek jest powszechnie stosowana w krajach rozwijających się, ale występuje także w wielu krajach rozwiniętych, o czym wielokrotnie pisano przy zawieraniu wielkich kontraktów zagranicznych.

Mimo że jak na razie nie udało się stworzyć globalnych zasad działalności korporacji transnarodowych i zagranicznych inwestycji bezpośrednich, nie oznacza to, że takie zasady nie są potrzebne. Muszą jednak uwzględniać zarówno interesy inwestorów zagranicznych, jak i państw, w których oni działają.

Źródło: red. Barbara Liberska, Globalizacja. Mechanizmy i wyzwania, Warszawa 2002.

Newsletter



Wiadomość HTML?