Międzynarodowe przepływy technologii

Technologia jako czynnik produkcji obejmuje technologie produkcyjne, czyli nowe produkty i nowe procesy produkcyjne, organizację działalności gospodarczej, wiedzę tkwiącą w ludziach, która jest źródłem usprawnień (umiejętności badawcze, menedżerskie i marketingowe), oraz tzw. aktywa nieuchwytne (niematerialne), takie jak licencje i patenty.

Technologia jest więc wyraźnie odrębnym czynnikiem produkcji, którego nie da się analizować za pomocą modelu opisującego skutki swobody przepływu kapitału i pracy w skali międzynarodowej. Technologia przedostaje się przez granice dzięki handlowi, zagranicznym inwestycjom bezpośrednim i przepływom osób. Można ją transferować w formie nowych produktów, maszyn i sprzętu inwestycyjnego, w formie patentów i licencji, zatrudniając specjalistów z innych krajów oraz dokonując nieformalnej wymiany informacji i wiedzy, np. na kongresach naukowych. Technologia jest przedmiotem obrotu na zasadach komercyjnych, tak jak handel dobrami. Mogą ją również przekazywać nieodpłatnie podmioty publiczne — najczęściej rządy państw rozwiniętych i organizacje międzynarodowe — w ramach pomocy technicznej dla krajów rozwijających się. Na przykład po 1989 r. rządy państw rozwiniętych finansowały przyjazdy do Polski swoich ekspertów, którzy pomagali przy budowie gospodarki rynkowej: służąc radą przy prywatyzacji, przy tworzeniu reguł ochrony konkurencji, przy opracowywaniu programów restrukturyzacji niektórych branż itp.

Tworzenie technologii jest skoncentrowane w krajach rozwiniętych. Na przykład w 1998 r. powstało na świecie ponad 785 tys. patentów, z czego na grupę tę przypadło prawie 87%, w tym na Stany Zjednoczone, Japonię i Unię Europejską 59%. W tym samym roku do krajów rozwiniętych trafiło 98% opłat, jakie świat ponosił za korzystanie z licencji, patentów, praw autorskich, znaków towarowych i franszyzy. W roku 1997 ukazało się tam 85% wszystkich artykułów w czasopismach poświęconych naukom ścisłym i technicznym.

Tworzenie technologii jest również skoncentrowane na poziomie przedsiębiorstw. Na ponad 41 tys. firm połowę wszystkich nakładów na B+R ponosi w Stanach Zjednoczonych zaledwie 50 z nich, 3 firmy uczestniczą w 81% nakładów na B+R w Szwajcarii, na 4 firmy przypada prawie 70% nakładów w Holandii itd.

Główna rola w procesie tworzenia i umiędzynarodowienia technologii przypada przedsiębiorstwom wielonarodowym, które, jak wspominaliśmy, w większości wywodzą się z krajów rozwiniętych gospodarczo. Miarą procesu umiędzynarodowienia jest rosnący udział towarów wysokiej techniki (high-tech) w handlu światowym (9,5% w 1970 r. i 21% w 1999 r.), a także rosnąca relacja liczby patentów za-granicznych do krajowych (w krajach rozwiniętych wynosiła ona 1,2 w 1971 r. i 4,2 w 1999 r.).

Procesowi umiędzynarodowienia podlega także działalność B+R. Przedsiębiorstwa wielonarodowe umieszczały za granicą w latach 60. i 70. XX wieku głównie operacje handlowe i produkcyjne, a filie jedynie dostosowywały technologie powstające w centrali do miejscowych wymagań. Dzięki wyrównywaniu się poziomu technologicznego w krajach rozwiniętych, od połowy lat 80. poszczególne zakłady coraz częściej podejmują zadania B+R na zasadzie normalnej specjalizacji międzynarodowej, a zamiast jednostronnego przepływu technologii między centralą a filiami pojawiają się przepływy wielokierunkowe. 
Powody, dla których coraz powszechniejsze staje się umiędzynarodowienie B+R przez przedsiębiorstwa wielonarodowe, to:

  • wykorzystanie międzynarodowej wiedzy i doświadczenia,
  • niższe koszty zatrudnienia badaczy za granicą,
  • pojawienie się wysoko kwalifikowanych pracowników w krajach rozwijających się (np. programiści w Indiach, fizycy, lekarze w Rosji, inżynierowie w Singapurze),
  • preferencje w postaci ułatwień inwestycyjnych w krajach przyjmujących ZIB,
  • lepsze dostosowanie produktu do potrzeb klientów,
  • uzyskanie dostępu do miejscowych innowacji,
  • przyspieszenie wprowadzania i rozwoju nowych produktów oraz procesów produkcyjnych.

Przedsiębiorstwa wielonarodowe dokonują międzynarodowego transferu technologii na dwa sposoby. Pierwszy — internalizacja — polega na przekazaniu, odpłatnym lub nieodpłatnym, technologii z zakładu w jednym kraju do zakładu w drugim kraju, przy czym przedsiębiorstwo zachowuje własność i kontroluje wykorzystanie technologii. Ten sposób transferu jest związany z dokonywaniem inwestycji bezpośrednich, a także z tworzeniem sieci współpracy z innymi firmami w celu prowadzenia badań oraz wdrożeń konkretnych produktów i procesów produkcyjnych. Technologie mogą być przekazywane w formie dóbr (maszyn i urządzeń), aktywów nieuchwytnych (licencje, patenty, znaki towarowe, marka) i przez zatrudnienie zagranicznych specjalistów.

Drugi sposób transferu technologii - eksternalizacja - dokonuje się na rynku z udziałem podmiotów niezależnych od przedsiębiorstwa wielonarodowego, a może obejmować utworzenie joint venture z mniejszościowym udziałem, franchising, sprzedaż maszyn oraz urządzeń, sprzedaż licencji i inne. Im mniej skomplikowana i im wolniej zmieniająca się technologia, tym większe prawdopodobieństwo, że przedsiębiorstwo wybierze eksternalizację jako sposób transferu.

Z punktu widzenia kraju przyjmującego technologie istotne jest, czy miejscowe firmy mogą się uczyć nowych rozwiązań, współpracując z przedsiębiorstwem wielonarodowym (nie zapewnia tego wybudowanie np. montowni podzespołów sprowadzanych z zagranicy), a także, czy transferowana technologia umożliwia zmniejszenie dystansu do bardziej rozwiniętych krajów. Oba czynniki zależą nie tylko od strategii samego przedsiębiorstwa wielonarodowego czy jego „dobrej woli", lecz od zdolności kraju przyjmującego do absorpcji ZIB i zagranicznej technologii: poziomu wykształcenia pracowników, zaplecza B+R, zbliżenia standardów rachunkowości i kontroli finansowej do obowiązujących w krajach rozwiniętych, systemu ochrony własności intelektualnej (przejrzystych praw własności, niezależności sądów), skutecznych reguł antykorupcyjnych itd.

Źródło: Janusz Świerkocki, Zarys międzynarodowych stosunków gospodarczych, Warszawa 2004.

Newsletter



Wiadomość HTML?