Teoria przewagi absolutnej

Podstawę do odrzucenia koncepcji merkantylistycznych dało Smithowi potraktowanie handlu międzynarodowego jako swoistej, zaawansowanej formy podziału pracy. W swym podstawowym dziele, Badania nad naturą i przyczynami bogactwa narodów, zauważa on bowiem, jaki wpływ na wydajność pracy pojedynczych robotników ma specjalizacja i związany z nią podział pracy. Na tej podstawie stwierdza dalej, że jeżeli tego typu specjalizacja, odbywająca się w ramach jednej gospodarki, pozwala na zwiększenie ilości wytwarzanych dóbr, to można to rozciągnąć na stosunki gospodarcze między krajami. Inaczej mówiąc, podobnie jak istnieje korzystny dla obu podział pracy między szewcem i krawcem, tak samo możliwy i korzystny dla wszystkich uczestników jest międzynarodowy podział pracy, czyli specjalizacja każdego kraju jedynie w kilku, a nie wszystkich produktach. Międzynarodowy podział pracy pozwala na lepsze spożytkowanie przez oba kraje posiadanych przez nie zasobów, co znajduje odbicie w tym, że eksportując towary będące przedmiotem specjalizacji, a importując te, w których specjalizują się partnerzy, kraje uczestniczące w międzynarodowej wymianie towarowej wytwarzają więcej dóbr.

Smith wskazuje także na kryterium, które decyduje o wyborze kierunku specjalizacji. Kryterium takim powinny być absolutne różnice w kosztach wytwarzania (lub wydajności pracy), co zdecydowało także o tym, że teorię Smitha nazywa się często teorią przewagi (różnic) absolutnej. Wskazuje również na przyczyny, które mogą sprawić, że między poszczególnymi krajami występują różnice w kosztach wytwarzania. Do przyczyn tych należą różnice w wyposażeniu w zasoby naturalne lub nabyte.

Nie ulega wątpliwości, że korzystając z teorii Smitha, można wyjaśnić znaczną część obrotów handlowych mających miejsce we współczesnym świecie. Gdybyśmy chcieli jej użyć do wyjaśnienia obrotów handlowych między Polską a Niemcami, to pozwala ona np. wyjaśnić, dlaczego Polska eksportuje do tego kraju miedź, a importuje wysokiej jakości wino gronowe. Produkcja pierwszego z tych towarów jest w Polsce znacznie tańsza niż w Niemczech, ze względu na posiadanie bogatszych złóż tego surowca, produkcja drugiego zaś jest znacznie tańsza w Niemczech - z uwagi na lepsze warunki naturalne i wielowiekowe tradycje.

Teorię Smitha można doskonale zrozumieć bez przedstawiania jej za pomocą sformalizowanego modelu. Jednakże konstrukcja takiego modelu jest bardzo przydatna ze względów dydaktycznych, pozwala ona bowiem lepiej zrozumieć późniejsze, bardziej skomplikowane koncepcje teoretyczne.

W modelu różnic absolutnych kosztów produkcji (wydajności pracy), podobnie jak w każdym modelu ekonomicznym, podstawowe znaczenie mają założenia. Zakładamy zatem, że mamy dwa kraje, Polskę i Niemcy, z których oba mogą wytwarzać dwa towary: wino i miedź. Oprócz tego zakładamy, że:

  • istnieje jeden czynnik produkcji: praca,
  • nakład pracy potrzebny do wytworzenia jednostki towaru określa jednocześnie koszty produkcji,
  • istnieje pełna mobilność pracy w granicach jednego kraju i brak mobilności pracy między krajami,
  • relacja między nakładem pracy a wielkością produkcji nie zmienia się (brak jest korzyści skali),
  • nie występują koszty transportu obu tych towarów,
  • w obu krajach istnieje wolna konkurencja,
  • eksport jest równy importowi,
  • nie ma barier handlowych.

Uwzględniając powyższe założenia, możemy przyjąć, że warunki produkcji osiągną wielkości liczbowe takie jak w tabeli 2.1. Ze względów dydaktycznych posługujemy się tu wydajnością obu krajów w produkcji wybranych dóbr, a nie nakładem pracy potrzebnym do ich wytworzenia w obu krajach.

Tabela 2.1. Absolutne różnice jako podstawa handlu międzynarodowego

Kraje Miedź Wino
Polska 10t/1 dzień 5 beczek/1 dzień
Niemcy 5t/1 dzień 10 beczek/1 dzień

Dalsze rozważania dobrze jest rozpocząć od przyjęcia dodatkowego założenia, że gospodarki obu krajów są zamknięte, czyli że nie dokonuje się między nimi wymiana towarowa. W takiej sytuacji każdy z krajów będzie zmuszony wytwarzać oba towary. Będą one wymieniane na siebie na poszczególnych rynkach według relacji wynikających z nakładu pracy potrzebnego do ich wytworzenia. Relacje te będą wynosić:

- w Polsce - 1 tona miedzi na 0,5 beczki wina lub 1 beczka wina na 2 tony miedzi,
- w Niemczech - 1 tona miedzi na 2 beczki wina lub 1 beczka wina na 0,5 tony miedzi.
Możemy je także zapisać skrótowo jako IM = 0,5W lub \W=2M w Polsce i 1M= 2W lub IW = 0,5M w Niemczech.

Jeżeli uchylilibyśmy przyjęte przed chwilą założenie o zamkniętym charakterze gospodarki, to moglibyśmy łatwo wykazać, że wymiana obu towarów może być korzystna dla obu partnerów. Gdyby bowiem Polska i Niemcy, zamiast produkować oba towary, zdecydowały się na produkcję tylko tego, w którym są bardziej wydajne, a następnie wymieniałyby go na produkowany taniej przez partnera, to miałyby do dyspozycji więcej obu towarów.

Załóżmy, że relacja wymienna miedzi na wino ukształtuje się na poziomie IM = 1 W, czyli że za 1 tonę miedzi będzie można otrzymać 1 beczkę wina. Taka cena jednego dobra wyrażona w drugim będzie korzystna dla obu partnerów. Trzeba podkreślić, że korzyści te nie biorą się z arytmetycznej ekwiwalentności (1:1) wymiany, przyjętej tu dla jaśniejszej prezentacji. Wiążą się natomiast z relacjami wymiennymi w obu krajach przed rozpoczęciem wymiany. W warunkach gospodarki zamkniętej Polska otrzymywała za 1 tonę miedzi zaledwie 0,5 beczki wina. Wymieniając ją natomiast na niemieckie wino, otrzyma go 2 razy więcej, bo 1 beczkę. Natomiast Niemcy, gdzie przed otwarciem gospodarki za 1 tonę miedzi trzeba było zapłacić 2 beczkami wina, teraz będą musiały wydać na ten cel dwa razy mniej, czyli tylko 1 beczkę.

W sumie zatem międzynarodowy podział pracy jest korzystny dla obu stron. Warto także zauważyć, że przy istnieniu różnic w kosztach produkcji (wydajności pracy) między obu krajami przedział relacji wymiennych, które są do zaakceptowania dla obu krajów, jest stosunkowo duży. W powyższym przykładzie każda relacja wymienna jednostki miedzi do wina z przedziału |0,5; 2| jest do zaakceptowania przez obu partnerów. Wymieniając miedź i wino między sobą, zarówno Niemcy, jak i Polska dostaną wówczas więcej niż na swych rynkach wewnętrznych.

Należy podkreślić, że w powyższym przykładzie korzyści z handlu międzynarodowego dzielone są równo między obu partnerów. Relacja wymienna (IM -IW) kształtuje się bowiem dokładnie w środku relacji wymiennych obowiązujących na rynku obu krajów przed wprowadzeniem wymiany.

Nawet jednak jeżeli tak nie jest, handel międzynarodowy może być nadal korzystny dla obu partnerów. Gdyby bowiem w powyższym przykładzie przyjąć, że relacja wymienna wina i miedzi kształtuje się na poziomie 1 M= 1,25W, więcej zyskałaby Polska, gdyż dzięki wymianie międzynarodowej otrzymałaby za jednostkę miedzi 2,5 razy więcej wina niż przed wymianą. Niemcy natomiast za 1 beczkę wina otrzymałyby tylko 1,6 razy więcej miedzi niż w warunkach gospodarki zamkniętej. Nie wnikając na razie w zasadnicze przyczyny takiego zjawiska, możemy stwierdzić, że różnica ta powstaje w wyniku tego, iż stosunek wymienny, który ukształtował się w obrocie wzajemnym, jest bliższy relacji rynku niemieckiego niż polskiego. Jednakże, mimo że korzyści z handlu międzynarodowego nie rozkładają się jednakowo, to kraj odnoszący ich mniej, w tym przypadku Niemcy, nadal zyskuje w porównaniu z sytuacją, w której wymiana międzynarodowa nie miałaby miejsca.

Przedstawiona wyżej teoria różnic absolutnych, mimo że doskonale ilustruje możliwość uzyskania korzyści z wymiany międzynarodowej przez wszystkich jej uczestników, tłumaczy jednak powstawanie jedynie części strumieni handlu międzynarodowego. Przede wszystkim nie pozwala wyjaśnić powodów powstawania obrotów handlowych w sytuacji, kiedy jeden z partnerów produkuje większość towarów taniej od drugiego. W przykładzie handlu między Polską a Niemcami pozwala wytłumaczyć głównie obroty niektórymi surowcami i artykułami rolnymi. W przypadku handlu artykułami przemysłowymi musimy sięgnąć po teorię przewagi względnej.

Źródło: A. Budnikowski, Międzynarodowe stosunki gospodarcze, Warszawa 2006.

Newsletter



Wiadomość HTML?