John Locke - liberalizm angielski

Następująca po rewolucji restauracja związana z przywróceniem tronu Karolowi II Stuartowi oraz dyskusja wokół wypracowania ostatecznej formuły ustroju angielskiego, sprzyjały uformowaniu się w latach siedemdziesiątych XVII stulecia dwóch ugrupowań dających początek późniejszym partiom politycznym. Popierająca królewską politykę, jawnie zmierzająca do przywrócenia rządów absolutystycznych tzw. partia dworska (court party), uformowała zręby późniejszej grupie konserwatywnych torysów. Natomiast partia krajowa (country party) stała się zalążkiem liberalnych wigów. Za Jakuba II energicznie zmierzającego do przywrócenia rządów absolutystycznych, a co bardziej niebezpieczne także katolicyzmu, równającego się restytucji majątków kościelnych przekazanych przez reformację angielską w ręce obszarników, wyraźniej zjednoczył się obóz antykrólewski. Jakub II musiał opuścić kraj, a na tron powołano jego córkę Marię, żonę księcia Wilhelma Orańskiego, namiestnika Zjednoczonych Prowincji Niderlandzkich. Bezkrwawy przewrót (1688), zwany "chwalebną rewolucją", doprowadził do ukształtowania zasad sprawowania władzy najpełniej ujętych w tzw. Bill of Rights (1689). Władza panującego uzyskała wymiar odpowiadający wymogom monarchii parlamentarnej, przy wyłącznych ustawodawczych uprawnieniach przedstawicielstwa. Dzięki temu uformowano zgoła nowe warunki politycznego kompromisu pomiędzy podstawowymi siłami kształtującymi losy rewolucji angielskiej. Zasadą ustroju stał się liberalizm polityczny i ekonomiczny, którego rzecznikiem był John Locke.

John Locke (1632-1704) pochodził z zamożnego środowiska londyńskich kupców i uczonych. Jego rodzina w czasie wojny domowej związana była z obozem independencko-purytańskim. Ojciec jako żołnierz wojsk parlamentu zdobył odznaczenie za odwagę. W wieku młodzieńczym Locke pobierał nauki w elitarnej Westminster School, kończąc studia w Oxfordzie. Głębsze formowanie się dojrzałych poglądów politycznych nastąpiło dopiero w okresie, gdy John Locke znalazł się w otoczeniu lorda Ashleya, jednego z organizatorów i przywódców partii wigów. Pełniąc od 1667 r. funkcję lekarza, sekretarza i doradcy lorda Ashleya, będącego w latach siedemdziesiątych XVII w. kanclerzem, Locke podzielał jego liberalną koncepcję ustrojową. Z polecenia swego mocodawcy piastował kilka poważniejszych stanowisk, by po utracie wpływów przez stronnictwo wigów i aresztowaniu Ashleya, zbiec do Holandii. Pięć lat spędzonych w Rotterdamie sprzyjało ostatecznemu pogłębieniu liberalistycznych poglądów politycznych. Ukończone studia teologiczne, filozoficzne i medyczne sprawiły, iż objął badaniami szeroki zakres zagadnień, starając się dociec niezmiennych przesłanek osobowości człowieka i społeczeństwa.

Powrót do Anglii, wraz ze zwycięstwem "chwalebnej rewolucji", otwiera nowy rozdział działalności liczącego 56 lat Locke'a. Rozwija wówczas aktywność publicystyczną, przygotowując w zakresie myśli politycznej swe najbardziej poczytne prace: Dwa traktaty o rządzie i List o tolerancji. Do końca życia cieszył się szacunkiem czytelników, jednakże największą popularność przyniosło mu dopiero XVIII stulecie, w pełnym zakresie czerpiąc z wypracowanej przezeń liberalistycznej argumentacji. W tym znaczeniu staje się prekursorem dojrzewającego naówczas kierunku nazywanego liberalizmem politycznym, a w ślad za tym i liberalizmem ekonomicznym.

Stan natury przedstawia się u Locke'a zupełnie odmiennie niż Hobbesa. Rozsądek podpowiadający człowiekowi zasady postępowania zgodne z prawem natury czyni bytowanie jednostek i grup ludzkich znośnym i łagodnym. Ludzie żyją "w stanie pełnej wolności kierowania swym postępowaniem i dysponowania swym mieniem oraz osobami, jak sobie życzą, w granicach prawa natury, nie pytając o pozwolenie ani nie zależąc od woli innego człowieka". W przeciwieństwie do Hobbesa, siła rozsądku przy pojmowaniu równości i fundamentalności praw natury jest tak znaczna, że zasadniczo skłania człowieka do poszanowania tych praw. Wszyscy są sobie równi i to jest jedno z praw naturalnych, zatem nikt nie zmierza do ograniczenia prawa innych osób. U podstaw takiego zachowania leży przekonanie, iż Bóg wyposażył wszystkich w jednakowy katalog praw naturalnych, podobnie zresztą jak dał każdemu człowiekowi wzrok, słuch czy umysł. W sumie prawa natury przysługujące jednostce stanowią rodzaj jej własności (property), wynikającej także z naturalnego prawa związanego również z poczuciem samej własności. "Każdy ma równą władzę zachowania swej własności, czyli życia, wolności i majątku".

Prawo własności stanowi, w przekonaniu Locke'a niepodważalny i niczym nie naruszony kanon organizacji życia człowieka. Pochodzi od Boga i jest w najgłębszy sposób zapisane i wkomponowane w naturę ludzką. Prawo własności gwarantuje swobodne dysponowanie majątkiem, zabezpieczając wolność działania i to nie tylko w sferze czysto ekonomicznej; z drugiej zaś strony stanowi barierę określającą działania innych wobec osoby właściciela.

Locke uzasadnia prawo własności pracą, dzięki której człowiek może przywłaszczać produkty przez się wytworzone. W procesie pracy jednostka jak gdyby rozciąga swoją osobowość na wytwarzane przedmioty. "Każdy bowiem człowiek dysponuje swoją osobą i nikt poza nim nie ma prawa do jego ciała. Prawa więc jego osoby i dzieło jego rąk są tylko jego własnością". Na pytanie czy istnieją jednak granice własności Locke odpowiada, iż człowiek może dysponować owocami swej pracy: "0 ile przynoszą one pożytek jego życiu i nie ulegają zniszczeniu [...] wszystko zaś, co przekracza jego osobisty udział w procesie przywłaszczania, należy do innych". Jeśli zatem właścicielowi nadwyżka dóbr popsuje się, ponieważ nie potrafi jej zużyć, jest marnotrawcą, jeśli natomiast potrafi ją sprzedać, staje się dobroczyńcą przynoszącym pożytki innym.

Mimo zasadniczych korzyści bytowania człowieka w stanie natury, ludzie postanowili zeń jednak wyjść. Poczucie bezpieczeństwa nie było tam tak pewne, ponieważ "wykonanie prawa natury znajdowało się w ręku każdego i każdy miał prawo karać naruszających prawo". Okazuje się rzeczą niewskazaną by ludzie byli sędziami we własnych sprawach i stąd sprawiedliwość należy powierzyć władzy publicznej.

Umowa społeczna daje wyraz poszukiwaniu przez człowieka skuteczniejszych środków ochrony praw własnych, w szczególności bezpieczeństwa, prawa własności czy wolności. Locke nie zgadza się z Hobbesem, iż w drodze umowy społecznej człowiek pozbawił się wszystkich praw, zrzekając się ich na rzecz suwerena, którym jest władca. Tak pomyślany kontrakt nie miałby sensu. Człowiek przystępuje do umowy wówczas, gdy chroni ona podstawowe wartości, w jakie wyposażyła go natura. Sensem zatem umowy społecznej jest ochrona praw naturalnych, których jednostka nie zrzeka się, lecz uzyskuje silniejszą ich obronę, następującą w zorganizowanej społeczności ze strony władzy publicznej.

Powstałe drogą umowy państwo nie jest dziełem ani boskim ani kreacją natury, lecz rezultatem rozsądnego zachowania się człowieka. Znajduje swe źródła w woli poszczególnych obywateli i w tym sensie u jej podstaw leży indywidualizm działania obywateli, uczestniczących w akcie powołania społeczeństwa i państwa. Powstanie społeczności wymaga, zdaniem Locke'a, wyrażenia zgody przez każdego obywatela, tym samym staje się w zasadniczym stopniu' aktem spełnienia woli poszczególnych jednostek z osobna. Do ustanowienia natomiast instytucji państwowych wystarcza zgoda większości. Stąd Locke, zupełnie odmiennie niż Hobbes, wyróżnia w toku powstania społeczeństwa i państwa dwa rodzaje umów społecznych.

Pierwszą jest umowa o powstaniu społeczeństwa, druga, opierając się na zorganizowanym już społeczeństwie, powołuje rząd, a więc jest to umowa dotycząca powstania państwa. Ta konstrukcja sprzyja pełniejszemu uświadomieniu różnicy między faktem powstania społeczeństwa a państwa. Ponadto pozwala tłumaczyć sprawę rozwiązania rządu, bynajmniej nie oznaczającą rozwiązania społeczeństwa. A więc przy możliwości zmian w zakresie struktur politycznych i pewnej labilności życia politycznego, zostaje utrzymana stabilizacja społeczeństwa, jako najbardziej podstawowej formy organizacyjnej jednostek, rodzin i innych grup ludzkich. Jest to pogląd znacznie różniący się od interpretacji Hobbesa, gdzie zawarcie jednej umowy oznaczało powstanie społeczeństwa i państwa. Rozpad tym samym rządu wiązał się z podstawowym niebezpieczeństwem powrotu całej społeczności do zdziczenia, odpowiadającego hobbesowskiej wizji stanu natury. Niebezpieczeństwo to nie istnieje, jeśli za podstawę weźmiemy teorię umowy społecznej Locke'a.

Umowa o powstaniu państwa, zdaniem Locke'a, w założeniu opiera się na swoistej konstrukcji powierzania rządowi pełnomocnictw na zasadzie powiernictwa. Otóż stabilność polityczna jest zagwarantowana w wypadku, gdy rząd działa zgodnie z warunkami zawartymi w umowie społecznej. Jeśli natomiast rząd narusza te postanowienia, lud może w każdej chwili wypowiedzieć mu władzę, zaś w sytuacjach skrajnych odwołać się nawet do rewolucji. Locke ma tutaj w szczególności na uwadze wypadki "chwalebnej rewolucji" 1688 r., kiedy absolutne rządy Stuartów zastąpione zostały monarchią parlamentarną.

Państwo uzyskuje na podstawie umowy społecznej, zasadniczą kompetencję represjonowania ludzi naruszających prawa natury. W tym celu władza stanowi ustawy, powołuje instytucje takie jak np. sądy, zapewniające w praktyce poszanowanie praw naturalnych. Wynikało stąd szereg wniosków. Po pierwsze, ustalone są granice i cel interwencjonistycznej działalności państwa; po wtóre, sens przystąpienia jednostki do społeczeństwa i państwa sprowadza się do wzmocnienia gwarancji poszanowania jej praw naturalnych. Te właśnie ustalenia stały się podstawą dalszego rozwoju doktryny liberalizmu, uznającej w przyszłości Johna Locke'a za jednego ze swych prekursorów.

Podział władz stanowi gwarancję poszanowania wolności jednostki i społeczeństwa. Locke wyróżnia trzy podstawowe dziedziny sprawowania władzy: ustawodawstwo, wykonanie praw i stosunki międzynarodowe. Odpowiadają temu kierunki władzy w postaci legislatywy, egzekutywy i władzy federalnej. Zasadnicza jednak linia podziału przebiega między legislatywą a pozostałymi rodzajami władz, ponieważ władza wykonawcza może się nawet łączyć z federacyjną. Nie jest natomiast dopuszczalne jakiekolwiek łączenie władzy ustawodawczej z wykonawczą, oznaczałoby to bezpośrednie zagrożenie wolności człowieka. Wprawdzie monarchowie nie wyzbyli się chęci posiadania także uprawnień ustawodawczych, lecz dla powszechnego dobra należy ich w tym skutecznie hamować.

Idea podziału władz nie oznacza u Locke'a zagwarantowania ich równowagi, przewagę posiada władza ustawodawcza. Parlament nie cieszy się jednak władzą nieograniczoną. Jest podporządkowany prawom natury oraz powszechnie znanemu prawu pozytywnemu. Na straży nienaruszalności tych praw stać powinny niezawisłe sądy. W szczególności najwyższa władza, należąca do parlamentu "nie może bez zgody zainteresowanych pozbawić ich jakichkolwiek części ich własności". Z tego względu jeśli ktokolwiek "rości sobie pretensje do autorytatywnego nakładania podatków bez zgody ludu, narusza w ten sposób fundamentalne prawo własności i niweczy zadania władzy". Zasadniczy bowiem cel działalności państwa sprowadza się do obrony nienaruszalności praw podmiotowych.

Idea tolerancji w fundamentalny sposób została sformułowana w Liście o tolerancji, sprowadzając się do postulatu oddzielenia kościoła od państwa. Locke opowiada się za niezależnością i autonomicznością wszystkich wyznań, będącą gwarancją swobodnego uprawiania kultów religijnych. Nie jest dobrze, gdy państwo miesza się w tę sferę, ponieważ jakiekolwiek ujednolicenie poglądów religijnych oznacza w gruncie rzeczy bardziej lub mniej ukryte zmuszanie obywateli do uprawiania narzuconego przez państwo kultu.

Zasada tolerancji nie posiada jednak u Locke'a wymiaru bezwzględnie powszechnego. Należy ją uchylić względem ludzi niewierzących, ponieważ nie posiadają oni jakiegoś trwalszego systemu wartości moralnych. Także nie należy być tolerancyjnym względem wyznań nakazujących posłuszeństwo obcemu władcy oraz względem grup mogących po dojściu do władzy znieść tolerancję.

Tolerancja staje się również jednym z instrumentów poszanowania nietykalności i "świętości" własności prywatnej. "Żadnej prywatnej osobie i pod żadnym pozorem nie wolno doczesnych dóbr należących do kogoś innego zagarniać siłą ani uszczuplać na tej podstawie, że ten wyznaje inną niż jego religię i wykonuje inne niż jego obrzędy".

Będąc prekursorem liberalizmu Locke, znalazł kontynuację w myśli oświeceniowej, szczególny wpływ wywierając na Monteskiusza, Rousseau oraz ideologów konstytucji amerykańskiej. Była to jedna z pierwszych doktryn przedstawiających dojrzały wykład podstawowych zasad i celów rozwoju formacji kapitalistycznej. Na podkreślenie w tym miejscu zasługuje, iż myśl Locke'a służyła interpretacji perspektyw formacji burżuazyjnej w duchu pogłębiania liberalno-burżuazyjnych założeń ustrojowych.

Źródło: A. Sylwestrzak, Historia doktryn politycznych i prawnych, Warszawa 1994.

Newsletter



Wiadomość HTML?