Platon - życie, filozofia, twórczość

Prąd humanistyczny w filozofii, rozpoczęty w V w., wydał w początku następnego stulecia wielką syntezę: dzieło Platona. Nie była to pierwsza synteza filozoficzna Greków, poprzedziła ją bowiem filozofia Demokryta. Ale tamta była syntezą przyrodniczej filozofii pierwszego okresu, ta zaś wyszła z nowej orientacji humanistycznej; tamta w materii, ta zaś w idei i duchu widziała osnowę bytu; tamta była systemem materialistycznym, ta zaś idealistycznym.

Życie Platona

Platon Ateńczyk żył lat 80, od 427 do 347 r. Żył w czasach rozkwitu Aten, w atmosferze najwyższej kultury starożytnej, na którą złożyło się państwo Peryklesa, sztuka Fidiasza i ruch etyczny i naukowy, stworzony przez Sokratesa. Pochodził ze znakomitego rodu, matka miała przodka w Solonie, ojciec należał do Kodrydów.

Kultura domu była wysoka, wychowanie staranne. W duchu prawdziwie greckim od młodu kształcił zarówno ciało, jak umysł. Nauczyciel gimnastyki miał młodzieńcowi, którego właściwe imię było Arystokles, dać przydomek "Platona" za jego bary szerokie. W igrzyskach olimpijskich i istmijskich odnosił zwycięstwa. Ćwiczył się w poezji, malarstwie i muzyce, a choć twórczość jego innym poszła torem, pozostał zawsze artystą.

Naukowe studia również rozpoczął wcześnie: słuchał Kratyla heraklitejczyka, znał popularne w Atenach pisma Anaksagorasa. Mając lat dwadzieścia poznał Sokratesa. Przebył z nim 8 lat aż do jego śmierci. Lata te miały wpływ decydujący; jeśli nie wytworzyły, to podniosły wysoką jego kulturę logiczną i etyczną. Obcując z Sokratesem, Platon stykał się zarazem z różnymi prądami, jakie reprezentowali uczniowie Sokratesa: Antystenes, Arystyp, Euklides i inni.

Po śmierci Sokratesa opuścił Ateny; zaczęły się jego lata wędrówki. Był pono w Egipcie; kursowały opowieści o jego "wtajemniczeniu" przez tamtejszych kapłanów Bywał potem we Włoszech, w ojczyźnie ełeatyzmu i pitagoreizmu; odwiedzał Archytasa w Tarencie i starego Timaiosa pitagorejczyka w Lokri. Podróże Platona trwały lat dwanaście, powrócił z nich jako człowiek zupełnie dojrzały. Odtąd zamieszkał w Atenach. Założył szkołę w gaju Akademosa i oddał się pracy pisarskiej i nauczycielskiej. W otaczającym go życiu politycznym bezpośredniego udziału nie brał; jednak pragnął czynem na wielką skalę zastosować swe idee, zmienić cały ustrój polityczny i "filozofów uczynić królami".

Było bowiem jego przekonaniem, że polityka, natchniona przez filozofię, powinna ukształtować świat wedle idei dobra. Politycy powinni ulepszać ziomków, a nie schlebiać im; faktycznie zaś nie troszczą się o prawdziwe dobro kraju, lecz schlebiają obywatelom przez zwiększanie ich zamożności, wygody, potęgi państwowej. Perykles, Cymon, Temistokles, Milcjades - czy uczynili Ateńczyków lepszymi? Nie, oni tylko wzbogacili Ateny i rozszerzyli ich granice; sami doświadczyli niesprawiedliwości i złości Ateńczyków - a więc do sprawiedliwości i dobra wychować ich nie umieli czy nie chcieli. "Myślę" - pisał Platon w Gorgiaszu - "że wraz z nielicznymi Ateńczykami, aby nie powiedzieć sam jeden, uprawiam prawdziwą politykę".

Dla tak pojętej polityki zdarzała się sposobność lepsza niż w Atenach, bo w Syrakuzach, najbogatszym wówczas i najpotężniejszym państwie greckim. Jeszcze w okresie swych wędrówek Platon dotarł był do Syrakuz i zawiązał tam przyjaźń ze szwagrem władcy, Dionem; wówczas jednak władca, Dionizjos Starszy, obawiając się widocznie agitacji politycznej, wydalił Platona ze swego państwa. Gdy wszakże w 367 r. Dionizjos zmarł, Platon, wezwany przez Diona, udał się do Syrakuz, by kierować nowym władcą, Dionizjosem Młodszym. Wpływ jego był jednak krótkotrwały; zapewne zniechęcił Dionizjosa każąc mu studiować geometrię, niezbędną w jego mniemaniu dla idealnego władcy. Tymczasem Dion został zesłany, jako podejrzany o dążenie do władzy, i Platon powrócił do Aten. W 361 r. podjął jeszcze trzecią wyprawę sycylijską, aby pogodzić Dionizjosa z Dionem, ale zamierzenia nie osiągnął, wplątał się tylko w walki domowe i sam ledwie uszedł z życiem. Występy polityczne filozofa skończyły się niepowodzeniem i rozczarowaniem na całej linii.

Z wyjątkiem tych dwóch przerw politycznych ostatnie czterdzieści lat życia Platona przeszły w Atenach w nieustannej pracy naukowej i nauczycielskiej. Rodziny nie założył; jedyną jego rodziną była Akademia. Mieszkał przy szkole, żył otoczony uczniami. Żył zresztą wygodnie: Diogenes cynik oburzał się na zbytek jego mieszkania. Do końca życia rozwijał i ulepszał swe poglądy; przed samą jeszcze śmiercią poprawiał napisaną przed wielu lat dziesiątkami I księgę Państwa.

Umarł spokojnie w podeszłym wieku. Śmierć jego nastąpiła w dniu jego urodzin, a był to dzień zjawienia się Apollina na ziemi. I legenda związała Platona z bogiem słońca: to syn Apollina, a lata jego życia to niemal święta liczba muz w drugiej potędze. Zaraz po śmierci złożono mu ofiarę i coraz więcej z biegiem czasu otaczano czcią tego mędrca, boskiego męża, półboga. A uczniowie jego i uczniowie uczniów, obchodząc corocznie święto jego narodzin i zgonu, chwalili w hymnie "dzień, w którym bogowie dali ludziom Platona".

Pisma Platona przechowały się, o ile wiadomo, w całości. Najzupełniejszy ich zbiór przekazał Trasyllos, Grek żyjący w Rzymie za czasów Tyberiusza. Zbiór ten obejmuje trzydzieści pięć dialogów i grupę listów, razem trzydzieści sześć pism, podzielonych przez Trasyllosa, na podobieństwo tragedyj, na dziewięć tetralogii; obejmuje wszakże kilka pism wątpliwej autentyczności.

Najważniejsze są: Obrona Sokratesa, Laches (dialog o odwadze), Charmides (o roztropności), Eutyfron (o pobożności), Protagoras (o cnocie), Gorgiasz (dialog o retoryce, zawierający krytykę egoizmu i hedonizmu), Kratyl (dialog o języku, będący zarazem krytyką heraklityzmu i nominalizmu),Menon (dialog o możności uczenia się cnoty, z ważnym epizodem epistemologicznym), Fajdros (alegoryczny opis stosunku duszy do idei), Fedor. (o nieśmiertelności duszy), Uczta (o miłości), Teajtet (o poznaniu), Państwo (wielkie dzieło w dziesięciu księgach o idealnym państwie, zawierające poglądy Platona we wszystkich ważniejszych dlań kwestiach), Parmenides (pokaz dialektycznej metody), Sofista (o bycie), Fileb (o dobrach, specjalnie o stosunku rozkoszy i mądrości), Timaios (filozofia przyrody w formie opisu stworzenia świata), Prawa (powtórzony wykład teorii idealnego państwa). - Tytuły tych dialogów brane są zazwyczaj od imienia jednego z rozmówców. O teorii idej, będącej jądrem poglądów Platona, nie traktuje specjalnie żadne pismo jego, natomiast większość posługuje się nią: Fedon stosuje ją w psychologii, Teajtet w teorii poznania, Państwo w teorii państwa, Timaios w filozofii przyrody. Przy okazji szkicowana była sama nauka o ideach: najdokładniej w Państwie i Fedonie, w poetyckiej przenośni w Fajdrosie: autokrytykę teorii idej zawierał Parmenides.

Legendą jest, jakoby Platon oprócz dzieł wydanych pisał jeszcze pisma ezoteryczne dla wtajemniczonych. Natomiast miewał w Akademii wykłady różniące się poniekąd w treści od głoszonych przezeń pism; o charakterze wykładów tych wiemy przez Arystotelesa.

Pisma Platona ze względu na formę swą są unikatem w dziejach piśmiennictwa filozoficznego. 1) Wszystkie, bez mała, są dialogami; na formę tę wpłynęła zapewne metoda sokratyczna, a także chęć zbliżenia pisma do mowy, o której wyższości Platon był przekonany (pisał o tym w Fajdrosie). 2) Platon był nie tylko myślicielem, ale i świetnym pisarzem; dialogi jego posiadają wartość dzieł sztuki literackiej, cechuje je niepospolita zdolność wytwarzania nastroju, charakteryzowania ludzi i sytuacyj, wżywania się w sposoby mówienia i myślenia. 3) W dialogach Platona zabierają głos współcześni mu przedstawiciele nauki, polityki i przeróżnych zawodów, on sam ani jednego zdania nie wypowiada od siebie. Stąd trudność odróżnienia własnych poglądów Platona. Na ogół, acz nie zawsze, poglądy autora wypowiadane są ustami Sokratesa. 4) Układ dialogów ma żywość potocznej rozmowy, daleko odbiegającą od normalnego naukowego traktatu; splatają się w nich różne zagadnienia, pełno dygresyj i epizodów ubocznych. Kwestie zasadnicze, zwłaszcza teoria idej, nie są właściwym tematem żadnego dialogu, lecz omawiane są przy okazji i w zastosowaniu do okazji. Sprawy najważniejsze są często tylko w przenośniach, mitach i aluzjach. A poważne tezy nie zawsze łatwe są do odróżnienia od ironii i żartu.

Dialogi Platona - wbrew dawniejszym poglądom - nie stanowią cyklu; z małymi wyjątkami każdy stanowi oddzielną całość. Są zagadnienia, które Platon rozważał w wielu dialogach i rozwiązywał za każdym razem inaczej; dlatego ustalenie kolejności dialogów jest rzeczą dużej wagi. Dzięki historykom XIX w. udało się ustalić kolejność, jeśli nie poszczególnych dialogów, to ich grup. Trzy są mianowicie grupy: dialogi okresu wczesnego, średniego i późnego, znane również jako dialogi sokratyczne, konstrukcyjne i dialektyczne.

A) Dialogi wczesnego okresu są: a) sokratyczne, tj. stawiają sobie za zadanie, wzorem Sokratesa, określanie pojęć etycznych, b) są elenktyczne, tj. wykazują, jakich określeń przyjmować nie należy, ale pozytywnych rozwiązań przeważnie nie dają), c) zbijają cudze rozumowania ich własną bronią, nie zaznaczając własnego stanowiska Platona, d) nie wypowiadają i zdają się w ogóle nie znać poglądów uważanych za najty- powsze dla Platona, mianowicie teorii idej, e) późniejsze z nich skierowane są przeciw sofistom. Do tej pierwszej grupy należy Eutyfron, Laches, Charmides, I księga Państwa, Protagoras i Gorgiasz; wiąże się z nią również Obrona Sokratesa.

B) Dialogi średniego okresu są: a) konstrukcyjne, tj. budują własne pozytywne teorie, które łączą się z sobą w system, b) zawierają dualistyczne sformułowania nauki o ideach, które uważane są za typowo Platońskie, c) są najbogatsze artystycznie i mają najwięcej polotu poetyckiego, d) noszą wybitne cechy mistycznego orfizmu i odbijają przez to od pewnej trzeźwości wczesnych i późnych dialogów. Przejście do tej grupy stanowią Menon i Kratyl które zawierają tylko zaczątki nauki o ideach; należą zaś wyraźnie do niej: Fajdros, Fedon, Uczta, Państwa księgi II-X i Teajtet.

C) Dialogi późnego okresu są: a) dialektyczne w swej metodzie, b) nie zawierają dualistycznego ujęcia nauki o ideach, c) mają formę stosunkowo mało artystyczną, d) mają język wyszukany i pełen odrębności oraz niezwykły porządek wyrazów, e) Sokrates przestaje, z wyjątkiem Fileba, być w nich wyrazicielem poglądów Platona. Do grupy tej należy kilka dialogów, które powstawały w następującym porządku: Parmenides, Sofista, Polityk, Fileb, Timaios (Tymeusz), Krycjasz, Prawa.

Poprzednicy Platona

Głównym poprzednikiem Platona był S o krat es: on natchnął logikę i etykę Platona. Drugi zaś, prawie równie ważny motyw jego filozofii pochodził od uczonych pitagorejskich, których wpływ objawił się zwłaszcza w filozofii przyrody. Oba motywy łącznie doprowadziły Platona do idealizmu.

Poza tym Platon zużytkował poglądy innych jeszcze filozofów poprzedzającej epoki: rzeczywistość pojmował w duchu Heraklita (pośrednikiem był Kratyl heraklitejczyk, nauczyciel Platona), a zarazem szukał, wzorem eleatów, bytu niezmiennego; z Anaksagorasem miał wspólną myśl o duchowym pierwiastku poruszającym świat; był też pod wpływem sekt mistycznych, zwłaszcza orfickich. Natomiast z relatywistami w rodzaju Protagorasa lub materialistami, przedstawicielami obserwacyjnej jońskiej wiedzy, jak Demokryt, jako z zajmującymi biegunowo różne stanowiska, porozumienie nie było dlań możliwe.

Orientacja filozoficzna Platona była podwójna: etyczna i matematyczna; wedle tych dwóch dziedzin formował swe filozoficzne poglądy. Miał rozległą wiedzę matematyczną, współczesne odkrycia fizykalne i astronomiczne, dokonywane zwłaszcza przez pitagorejczyków, były mu znane i znajdowały w nim entuzjastycznego zwolennika.

Rozwój filozofii Platona

Platon przeszedł przez trzy okresy, które odpowiadają trzem grupom jego pism.

1. Zaczął jako sokratyk, przejęty zagadnieniami etycznymi i przekonaniem o istnieniu niezawodnej wiedzy pojęciowej. W pracach tego okresu określał pojęcia etyczne i polemizował z sofistami i erystami, którzy nie uznawali celów etycznych i wiedzy pewnej.

2. Zainteresowania jego wyszły poza granice sokratyki i od teorii poznania i działania zawiodły go do teorii bytu. Myśli pokrewne własnym znalazł u pitagorejczyków, eleatów i Anaksagorasa. Wtedy stworzył teorię idei wiecznych. W tym samym czasie, przyjąwszy orficką religię, rozwinął naukę o duszy nieśmiertelnej. Spirytualizm jego pochodzi z tego okresu, tak samo jak idealizm. Okres ten, przypadający na pełnię lat męskich Platona, był jego okresem najharmonijniejszym; pisał wówczas dzieła o najwyższym poziomie artystycznym, w których logik był w równowadze z poetą, trzeźwy badacz z religijnym entuzjastą; wieki późniejsze uznały dzieła te za właściwy wyraz Platońskiego ducha.

3. W ostatniej fazie Platon zmienił styl i temat pism, zdawało się nawet, że dokonał odwrotu od teorii idej. Nie był to odwrót, ale spostrzeżenie trudności, jakie tkwiły w tej teorii. Teraz wyzbył się dualizmu, który mu dawniej kazał przeciwstawiać doskonały świat idej i znikomą doczesność; mniej przeciwstawiał idee i rzeczy, a więcej zwracał uwag na związki między nimi. Coraz też więcej widział w rzeczywistości elementów duchowych i przez to wzmogły się spirytualistyczne pierwiastki jego filozofii. Nie zarzucając teorii idej, zajął się usilniej jej zastosowaniami; rozszerzył wówczas zakres swych dociekań na filozofię przyrody i na szczegółową filozofię państwa.

Nauka Platona o ideach

1. NOWY RODZAJ BYTU. Pogląd Sokratesa, że w pojęciach jest zawarta wiedza pewna i bezwzględna, był założeniem filozofii Platona. Ale pogląd, przez Sokratesa wytworzony specjalnie dla pojęć etycznych, Platon rozszerzył na wszelkie pojęcia.

Sokrates nie pytał, czy pojęcia odpowiadają rzeczywistości; pojęcia bowiem etyczne nie rościły pretensji, by być odwzorowaniem rzeczywistości, lecz, przeciwnie, by być wzorem dla niej; były trafne, jeśli były dobrymi wzorami, choć nic im w rzeczywistości nie odpowiadało. Platon, rozszerzywszy teorię pojęć etycznych na inne, musiał postawić to nowe zagadnienie: co jest tą rzeczywistością, którą poznajemy przez pojęcia? Jak wszyscy filozofowie greccy, był realistą; było dlań pewnikiem, że jeśli pojęcia zawierają wiedzę, to muszą mieć jakiś przedmiot rzeczywisty. Ale co jest tym przedmiotem?

Rozumował tak: Własnością pojęć jest jedność i stałość: to była pierwsza przesłanka. Przedmioty, wedle których pojęcia są urobione, muszą mieć te same własności, co pojęcia: to przesłanka druga. Tymczasem wszystkie rzeczy, jakie znamy z doświadczenia, właśnie tych cech nie posiadają, są bowiem złożone i zmienne: to trzecia przesłanka. Stąd wniosek: nie rzeczy są przedmiotami pojęć.

Heraklit trafnie określił naturę rzeczy: są w wiecznym ruchu i nawet nie może być inaczej, bo gdy ruch ustaje, wszystko zamiera i ginie. Stałe własności przysługują pojęciom, ale nie przysługują rzeczom. To, co dzięki Heraklitowi Platon wiedział o rzeczach, było w niezgodzie z tym, co dzięki Sokratesowi wiedział o pojęciach. Ta niezgoda pobudziła go do stworzenia własnej teorii. Przykładowo rozważając sprawę: co jest przedmiotem pojęcia "piękna"? Nie są nim rzeczy piękne, które są różnorodne i zmienne. Pozostaje przyjąć, iż jest to jakieś nie znane nam z bezpośredniego doświadczenia piękno, które jest zawsze jedno i niezmienne. Rzeczy piękne są przedmiotem nie pojęć, lecz postrzeżeń, przedmiotem zaś pojęcia jest - "samo piękno" albo, jak Platon niekiedy mówił: "idea piękna". I podobnie rzecz ma się z wszystkimi innymi pojęciami: muszą one mieć swój przedmiot, przedmiotem tym zaś nie mogą być rzeczy, lecz musi nim byćjakiś byt inny, którego cechą jest niezmienność. Takie rozumowanie skłoniło Platona do przyjęcia, że istnieje byt, który bezpośrednio nie jest dany. Ten odkryty przez się byt nazywał "ideą" (idea).

Idej jest wiele, stanowią odrębny świat. Stosunki zachodzące między nimi są takie jak te, co zachodzą między pojęciami. Jak pojęcia stanowią hierarchię nadrzędnych i podrzędnych, tak też ustrój świata idej jest hierarchiczny, od niższych do coraz ogólniejszych i wyższych, aż do najwyższej idei: idei dobra.

Idee były paradoksem dla laików, a także dla tych filozofów, którzy, jak powiada Platon, "to tylko za byt uważają, co rękami objąć mogą". Ale nie były nim dla Platona; jego uwaga była skupiona na dwóch dziedzinach, których przedmioty wyraźnie odbiegały od znanej nam rzeczywistości: na etyce i matematyce. One istotnie zdawały się dotyczyć czegoś znacznie trwalszego niż zmienne rzeczy. Oprócz zaś wiedzy etycznej i matematycznej utwierdzał go w tej koncepcji przykład eleatów, wedle których byt ma cechę niezmienności.

Idee Platona były posokratesowską odpowiedzią na te same zagadnienia, na które przedtem odpowiadała liczba pitagorejczyków, żywioły Empedoklesa czy atomy Demokryta. I tu, i tam chodziło o wyjaśnienie natury bytu. Niektóre z tamtych odpowiedzi, jak Pitagorejska lub Demokrytejska, zbliżały się już bardzo do Platońskiej: bytu bowiem prawdziwego nie pojmowały na podobieństwo rzeczy. Jednakże różnica była zasadnicza: tamte dawniejsze doktryny pojmowały byt prawdziwy jako należący do świata materialnego, idee zaś Platońskie znalazły się poza nim. Tu wprawdzie torował znów drogę "duch" Anaksagorasa, ale Platon śmielej od tego filozofa rozwinął myśl o transcendentnym bycie znajdującym się poza empirycznym światem.

Idee zresztą nie tylko rozwiązały nowe zagadnienia, ale także usuwały trudności dawnej filozofii: Heraklita i eleatów. Bezprzedmiotowym stawał się spór, czy byt jest zmienny, czy niezmienny, jest bowiem częściowo zmienny, a częściowo niezmienny; rzeczy są zmienne, a idee niezmienne. Rozwiązanie trudności, dane przez Platona, było dualistyczne; przyjmował, że istnieje nie jeden rodzaj, ale dwa rodzaje bytu: byt poznawany przez zmysły i byt poznawany przez pojęcia, zniszczalny i wieczny, zmienny i niezmienny, realny i idealny, rzeczy i idee.

2. IDEE A RZECZY. Jeśli jednak ściślej brać pojęcie bytu (a było to od eleatów po-wszechne u filozofów greckich), to jest nim tylko to, w czego naturze leży, aby być, i co przeto nie może przestać być. Przy takim rozumieniu bytu, rzeczy nie są już bytem; bytem są wieczne i niezniszczalne idee. Jedynie idee i s t n i e j ą, a o rzeczach można powiedzieć co najwyżej, że - s t aj ą się. Rzeczy są w stosunku do bytu tylko tym, czym w stosunku do nich samych są cienie lub odzwierciedlenia na wodzie: są jedynie przelotnymi zjawami. Jesteśmy, jak mówi Platon w słynnej paraboli, podobni do jeńców, uwięzionych w jaskini i zwróconych twarzami do jej wnętrza, którzy z tego, co się dzieje na zewnątrz jaskini, mogą widzieć jedynie cienie. Znamy bowiem bezpośrednio tylko rzeczy, te zaś są cieniami idej.

Ostateczny wynik rozumowania był taki: mówiąc ściśle, nie ma dwóch rodzajów bytu, lecz jest tylko jeden, mianowicie idee. Przyjęcie nowego rodzaju bytu pociągnęło za sobą odwrócenie poglądu na byt, na realność: bo zwykły pogląd widzi realność jedynie w rzeczach, Platon zaś, wziąwszy za miarę realność idej, nie znalazł jej w rzeczach. Wydały mu się jedynie zjawiskami, nie bytem; tylko byt idealny wydał mu się naprawdę realny.


Newsletter



Wiadomość HTML?