Globalizacja rynków towarowych a problemy krajów rozwijających się

Niewątpliwie bardzo trudnym problemem ekonomicznym jest ocena, w jakim stopniu pozytywne i negatywne efekty procesów globalizacji gospodarki świato­wej, a zwłaszcza globalizacji rynków towarowych, rozkładają się pomiędzy poszczególne kraje i regiony świata. Decyduje o tym konieczność uwzględniania w analizie bardzo różnej postaci tych efektów.

Rozwojowi wymiany towarowej w warunkach daleko idącej liberalizacji towarzyszy wiele zjawisk ekonomicznych, takich jak kreacja rozszerzająca i uzu­pełniająca, przesunięcie się handlu oraz efekty alokacyjne, akumulacyjne i lokali­zacyjne. Wszystkie one ujawniają się - z niejednakową siłą - we wszystkich częściach globu. Są to zjawiska z jednej strony pozytywne, bo przyczyniające się do wzrostu konkurencyjności produkcji, unowocześnienia struktur ekonomicznych, rozwoju nowych form wytwórczości i tworzenia się nowych miejsc pracy, jednak z drugiej strony niekorzystne, ponieważ oznaczają one utratę części dotych­czasowych miejsc pracy, rodzą problemy społeczne, zmieniają postać społeczności lokalnych i ich tradycje gospodarcze oraz wymuszają na pracownikach przy­stosowanie się do zupełnie nowych warunków pracy. Wielość następstw procesu globalizacji rynków towarowych utrudnia formułowanie jego syntetycznych ocen.

Istnieją obawy przed liberalizacją handlu w krajach bogatych, a jednocześnie podobne zaniepokojenie z tego powodu daje się zauważyć w krajach biednych. Niezależnie od tego, kto na niej więcej zyskuje, a kto więcej traci, ta zbieżność postaw służy rzeczywiście przegranym w procesie rozwoju handlu światowego. Nie jest jednak łatwo obiektywnie wskazać, kto nim jest, na takie pytania należy dawać odpowiedzi na zasadzie studium przypadku, analizując sytuację na rynkach poszczególnych towarów.

Jeśli chodzi o grupę krajów rozwijających się, ocena taka musi uwzględniać przede wszystkim to, że nie stanowią one jednolitej grupy państw o podobnym poziomie rozwoju ekonomiczno-społecznego, wyrażającego się podobnym stop­niem zamożności społeczeństw, potencjałem ekonomicznym, zdolnością ekspor­tową, infrastrukturą ekonomiczną i pozycją na międzynarodowym rynku finan­sowym. Oceny dotyczące tej grupy krajów traktowanych en bloc z konieczności muszą więc być bardzo ogólne.

Przede wszystkim w dłuższym okresie daje się zauważyć tendencja do wzrostu znaczenia krajów rozwijających się w światowym eksporcie i produkcji. W latach 90. nastąpiło generalne przy­śpieszenie wzrostu ekonomicznego w obszarze określanym krótko jako Południe. Co więcej, pomimo okresowego załamania się w niektórych ważnych krajach tej części świata w wyniku kryzysu finansowego wzrost przyjął postać dużo bardziej

wyraźną niż w poprzednich dziesięcioleciach. Efekty te pojawiły się w wielu krajach rozwijających się dopiero po przebudowie prowadzonych przez nie polityk ekonomicznych, po oparciu ich rozwoju na zasadach wolnego rynku, stałego powiększania eksportu i otwarcia własnych granic dla kapitału zagranicznego, a więc tego, co składa się na globalizację. Przemiany te nastąpiły nierzadko po latach stagnacji i licznych nieudanych próbach przyspieszenia rozwoju w warun­kach nadmiernej ingerencji państwa w życie gospodarcze.

Z pewnością globalizacja, rozumiana jako tworzenie się jednolitego rynku globalnego, nie rozwiązała i nie rozwiąże w przyszłości wszystkich problemów krajów rozwijających się, wiele z nich pozostaje nadal w stanie zacofania i nic nie wskazuje na ich zdolność szybkiego awansu ekonomicznego. Przy­czyniła się ona natomiast do rozwoju dużej części krajów tego obszaru świata, dzieląc go na część bardziej niż dawniej rzeczywiście rozwijającą się i na część charakteryzującą się permanentną stagnacją ekonomiczną. Globalizacji rynków towarowych nie należy też traktować jako procesu w chwili obecnej już zakończonego. Wskazaliśmy na utrzymywanie się ograniczeń w eksporcie na rynki krajów rozwiniętych, co stanowi utrudnienie dla krajów tego regionu, a jednocześnie przedmiot bieżących kontrowersji pomiędzy Południem a Północą.

Szacuje się, że na świecie prawie 1,5 mld ludzi, czyli ok. jednej czwartej mieszkańców Ziemi, żyje w ubóstwie. W ocenie Światowej Organizacji Handlu po U wojnie światowej, dzięki rozwojowi handlu międzynarodowego, ok. 3 mld ludzi wyszło ze stanu permanentnej biedy. Rozwój transgranicznej wymiany handlowej wymagał z kolei osłabiania istniejących dla niej barier, a więc niezbędny do tego był proces globalizacji.

Źródło: red. Barbara Liberska, Globalizacja. Mechanizmy i wyzwania, Warszawa 2002.

Newsletter



Wiadomość HTML?