Wojna rosyjsko-japońska - 1904-1905 r.

Równocześnie z wielostronnymi negocjacjami po stłumieniu powstania bokserów  Rosja prowadziła swoje rozmowy z rządem pekińskim. Na dworze petersburskim ścierały się wówczas frakcje zwolenników utrzymania zajętych terenów Mandżurii i propagatorów łagodniejszych metod, postulujących umacnianie przede wszystkim ekonomicznej dominacji Rosji. Rokowaniami rosyjsko-chińskimi żywo interesowały się inne mocarstwa, a zwłaszcza Wielka Brytania i Japonia, które obawiały się, iż Rosja może wymóc na Chinach zbyt duże przywileje. Kiedy warunki, na jakich Rosjanie byliby gotowi wycofać się z Mandżurii, stały się znane, mocarstwa zrobiły wszystko, aby Pekin je odrzucił. Jednym bowiem z najważniejszych warunków ewakuacji wojsk rosyjskich miało być zobowiązanie Chin do nieudzielania bez zgody Rosji przedstawicielom państw trzecich żadnych koncesji w Mandżurii. Gdyby został on przyjęty, Mandżuria byłaby praktycznie zamknięta dla innych mocarstw, poza Rosją. Rokowania zostały więc zerwane, wskutek czego wojska rosyjskie w Mandżurii pozostały. Po kilku miesiącach rozmowy wznowiono, co ponownie zaalarmowało inne mocarstwa. Tym razem z głównym oświadczeniem wystąpiły Stany Zjednoczone, zwracając 3 lutego 1902 r. uwagę, iż uznanie monopolu rosyjskiego w Mandżurii naruszałoby zasadę otwartych drzwi. USA spodziewały się, że zaraz po Rosji podobnych praw od Chin zażądają Niemcy w Szantungu i Japonia w prowincji Fukien.

Ostrzeżenie amerykańskie zbiegło się niemal z zawarciem 30 stycznia 1902 r. między Anglią a Japonią sojuszu wymierzonego przede wszystkim w Rosję. Zaniepokojona niekorzystnym dla siebie rozwojem wydarzeń Rosja stała się bardziej skłonna do ustępstw. Warunek nieudzielania koncesji cudzoziemcom w Mandżurii został wycofany, co umożliwiło podpisanie 8 kwietnia 1902 r. układu między Chinami i Rosją. Przewidywał on, iż Rosja wycofa swe siły z Mandżurii w trzech etapach - w sekwencjach sześciomiesięcznych, aż do jesieni 1903 r. Ewakuacja mogła być jednak przerwana, gdyby w Mandżurii wystąpiły rozruchy lub "nieprzyjazna akcja mocarstw".

Zgodnie z układem, po sześciu miesiącach Rosja wycofała pierwszą część swych sił zbrojnych z Mandżurii, ale dalsza ewakuacja spotkała się z silnym oporem dworu carskiego. Kiedy zbliżał się termin drugiego etapu ewakuacji, Rosja przedstawiła dodatkowe żądania. Najważniejsze z nich dotyczyło zobowiązania Chin do nieodstępowania w żadnej formie terytoriów zwracanych im przez Rosję, i do nieudzielania jakichkolwiek koncesji cudzoziemcom. W gruncie rzeczy Rosja powróciła więc do początkowych warunków, które Chiny ponownie odrzuciły, czując poparcie innych mocarstw.

Usztywnienie w 1903 r. stanowiska rosyjskiego w sprawie Mandżurii było ważnym sygnałem zmian politycznych na dworze petersburskim. Ostatecznie górę wzięła opcja militarystyczno-ekspansjonistyczna, szukająca rozwiązania kryzysu caratu w uzyskaniu zdobyczy na Dalekim Wschodzie. Jej celem były nie tylko północno-wschodnie Chiny, ale przede wszystkim Korea. Ten zniewolony kraj wydawał się łatwym łupem, nęcącym amatorów wielkich interesów. Już pod koniec wieku przedstawiciele kapitału rosyjskiego uzyskali koncesję na eksploatację bogactw na obszarze kilkuset kilometrów w dolinie rzeki Jalu. Awanturniczy rzecznik polityki podboju wobec Korei Aleksander Biezobrazow mianowany został przez cara sekretarzem stanu. Utworzono także Komitet Specjalny do spraw Dalekiego Wschodu, nadzorowany bezpośrednio przez Mikołaja U. Doradcy w pełni przekonali cara, iż skierowanie ekspansji na Daleki Wschód jest nie tylko korzystne, ale i bezpieczne. Porównanie potencjału ludnościowo-militarnego Rosji i Japonii, którą uważano za głównego rywala, wypadało zdecydowanie na korzyść Rosji. Zwycięska wojna była Rosji bardzo potrzebna także ze względów wewnętrznych. Liczono, iż sukcesy oręża rosyjskiego wpłyną na złagodzenie coraz ostrzejszych napięć i konfliktów społecznych. Zapotrzebowanie na wojnę i euforia militarystyczna panowały również i w Japonii. Od czasu traktatu z Shimonoseki Japonia stała się ważnym czynnikiem stosunków międzynarodowych na Dalekim Wschodzie. Wzięła ona aktywny udział w procederze "rozdzierania" Państwa Środka, a w czasie powstania bokserów starała się zademonstrować swą mocarstwową, równą państwom europejskim pozycję. W sumie Japonia dostarczyła najwięcej oddziałów dla wypraw ekspedycyjnych przeciwko partyzantom, a później chińskiej armii cesarskiej. Japonia nie pogodziła się też z pozbawieniem jej zdobyczy na półwyspie Liaotung, a umocnienie się Rosji w Mandżurii traktowała jako wyzwanie dla swoich dalekosiężnych celów. Koła militarne czekały więc tylko na pierwszą nadarzającą się okazję, aby rachunki wyrównać. Głównym terenem rywalizacji z Rosją stawała się Korea, którą Japonia przywykła uważać za swoje lenno. W rokowaniach z Rosją, w sierpniu 1903 r., wyraźnie domagała się uznania jej dominacji w Korei, czego jednakże druga strona nie przyjęła. W rządzie i elitach japońskich, podobnie jak w Rosji, przez pewien czas ścierały się racje zwolenników kursu konfrontacyjnego i kursu koncyliacyjnego. Od jesieni 1903 r. było już jednak oczywiste, iż górę wzięli ci pierwsi i Japonia zmierza do wojny. Politycy rosyjscy, jak Władimir N. Lamsdorff i Siergiej J. Witte, którzy bardziej realistycznie oceniali sytuację swojego kraju, wzmogli wówczas zabiegi o podtrzymanie dialogu z Japonią. Dało to pewne rezultaty i car zgodził się na znaczne ustępstwa. Rosja przystała teraz na uznanie ewentualnego protektoratu Japonii nad Koreą w zamian za wyrzeczenie się przez nią pretensji do wpływów w Mandżurii, która pozostałaby sferą interesów rosyjskich. Japonia ofertę odrzuciła i w grudniowej nocie wysłanej do Petersburga niedwuznacznie dała do zrozumienia, iż gotowa jest do zdecydowanych działań. W styczniu 1904 r. rząd carski wysyłał sygnały o gotowości do ustępstw, ale było już za późno.

Japonia rozpoczynała wojnę w wybitnie korzystnym dla siebie momencie. Sojusz z Anglią ze stycznia 1902 r. wzmocnił jej prestiż międzynarodowy. Sprzyjały jej wyraźnie Stany Zjednoczone i Wielka Brytania, które wierzyły, że poprzez Japonię można będzie osłabić najgroźniejszego konkurenta na obszarze chińskim - Rosję. Wybuchu wojny z nadzieją oczekiwały także Niemcy, spodziewające się, że uwikłanie Rosji na Dalekim Wschodzie zmniejszy jej rolę w Turcji i na Bałkanach. Rosja zaś pozostawała osamotniona, gdyż sojusznicza Francja nie mogła, poza pewnym wsparciem finansowym, udzielić jej żadnej konkretnej pomocy.

Ważniejsze jeszcze dla Japonii było kompletne nieprzygotowanie Rosji do wojny. Program rozbudowy floty rosyjskiej został dopiero zapoczątkowany, a siły lądowe, ich uzbrojenie i dowodzenie wymagały radykalnych zmian. Japonia zdawała sobie sprawę ze swej przewagi logistycznej: teatr działań wojennych leżał w pobliżu jej granic, a Rosja mogła przerzucać armię na Daleki Wschód tylko jedną linią kolejową.

Rząd japoński zerwał stosunki dyplomatyczne z Rosją 6 lutego 1904 r., a w nocy z 7 na 8 lutego flota admirała Heihachiro Togo bez wypowiedzenia wojny napadła na okręty rosyjskie stojące na redzie w Port Arthur. W sumie flota rosyjska była o wiele liczniejsza od japońskiej, ale znajdowała się przede wszystkim na Bałtyku i Morzu Czarnym. W wojnie morskiej na Oceanie Spokojnym Japonia od razu uzyskała więc inicjatywę i przewagę. Bez większych przeszkód wojska japońskie zajęły całą Koreę i wprowadziły tam swój zarząd. Na mocy układów z Koreą z 23 lutego i 22 sierpnia 1904 r., Japonia przejęła opiekę nad rodziną królewską i nadzór nad działalnością finansową i dyplomatyczną rządu koreańskiego.

Wojna była od początku dla Rosji niepomyślna. Po wielkich klęskach, jakie w kwietniu 1904 r. armia carska poniosła w walkach nad graniczną rzeką Jalu, operacje przeniosły się na teren Mandżurii, w tym na półwysep Liaotung. W maju 1904 r. Japończycy zdobyli port Dalnij, a po siedmiu miesiącach oblężenia, 2 stycznia 1905 r., padł Port Arthur. Równie niepomyślne dla Rosji były dwumiesięczne walki pod Mukdenem, których wygranie umożliwiło Japonii opanowanie dużej części Mandżurii. Prawdziwym szokiem dla rosyjskiej opinii publicznej była bitwa morska pod Cuszimą. Rozegrała ją flota pod dowództwem admirała Zenobiusza Rożestwienskiego, która przez osiem miesięcy płynęła z Bałtyku na Morze Japońskie. Spotkała się ona obok Wysp Cuszimskich z okrętami japońskimi i 27-28 maja 1905 r. doznała pogromu. Wieści o bitwie pod Cuszimą i klęskach caratu przyspieszyły wybuch rewolucji 1905 r.

Mimo zwycięstw, wojna była dla Japonii niezmiernie kosztowna i wyczerpała jej rezerwy, a jednak sytuacja Rosji była jeszcze gorsza, ze względu na to, że klęski i nastrój rewolucji w kraju uniemożliwiały dalszą walkę. W czerwcu 1905 r. z inicjatywą pokojową wystąpił prezydent USA Roosevelt. Propozycja została przyjęta i od 9 sierpnia w Portsmouth (USA) rozpoczęła się konferencja pokojowa.

Niemal w tym samym czasie Japonia odnowiła w Londynie 12 sierpnia traktat z Wielką Brytanią, co wzmocniło jej pozycję w rokowaniach z Rosją. Nowa wersja traktatu brytyjsko-japońskiego rozciągała współdziałanie obu państw nie tylko na obszar Dalekiego Wschodu, ale i Indii. Artykuł drugi traktatu mówił już nie o neutralności, jak traktat z 1902 r., lecz o wzajemnej pomocy wojskowej w wypadku wojny nawet z jednym państwem. Dalej zapisano: "Wobec tego, że interesy Japonii w Korei mają przeważnie charakter polityczny, militarny i gospodarczy, Wielka Brytania przyznaje jej prawo podejmowania w Korei takich środków w zakresie kierownictwa, kontroli i ochrony, jakie uzna za właściwe i potrzebne (...)". Natomiast Japonia zgodziła się, że Wielka Brytania "posiada specjalny interes we wszystkim, co dotyczy bezpieczeństwa granic Indii".

W rokowaniach toczących się w Portsmouth mediacja Roosevelta okazała się bardzo pożyteczna. Jego wysiłki uhonorowane zostały zresztą w 1906 r. pokojową Nagrodą Nobla. Rosyjsko-japoński traktat pokoju podpisanq w Portsmouth września 1905 r. Na jego mocy Rosja uznała Koreę za obszar wyłącznych wpływów Japonii. zmuszona była przyznać, że "nie posiada w Mandżurii żadnych przywilejów terytorialnych ani żadnych pierwszeństw lub wyłączności (...)". Artykuły piąty i szósty zobowiązywały Rosję do odstąpienia Japonii dzierżawy Port Arthur i portu Dalnij "wraz z przyległym obszarem, wodami terytorialnymi i wszystkimi prawami", a także oddania bez odszkodowania kolei żelaznej łączącej Czangczyn z Port Arthur. Dla Rosji dotkliwy był zwłaszcza artykuł dziewiąty o ustąpieniu Japonii "na wieczne czasy i z pełnią suwerenności południowej części wyspy Sachalinu wraz z przyległymi wyspami".

Zaraz po podpisaniu traktatu w Portsmouth Japonia zawarła 17 listopada 1905 r., a następnie 24 lipca 1907 r., z Koreą układy ustanawiające protektorat nad tym krajem.

Wojna rosyjsko-japońska miała wielkie konsekwencje dla regionalnych i globalnych stosunków międzynarodowych. Rosja poniosła prestiżową porażkę i jej znaczenie na Dalekim Wschodzie wydatnie się zmniejszyło. Od tej pory przez długi czas dalekowschodnia polityka rosyjska była mało skuteczna i defensywna. Za wielki sukces dyplomacja rosyjska uznała więc doprowadzenie do ugody z Japonią na podstawie konwencji ogólnopolitycznej z 30 lipca 1907 r., ustalającej strefy wpływów obu państw w Mandżurii. Osłabienie pozycji Rosji na Dalekim Wschodzie spowodowało, że główną uwagę skierowała ona teraz na Bałkany i Bliski Wschód. Stworzyło to nowe warunki do udziału Rosji w polityce europejskiej, a zwłaszcza w narastającym, głównym konflikcie kontynentalnym między Francją, Anglią a Niemcami. Anglia, nie obawiając się już Rosji na Dalekim Wschodzie, zaczęła szukać w niej sojusznika przeciw Niemcom, co zaowocowało układem z 1907 r. Rezultaty wojny wpłynęły w istotny sposób na ewolucję stosunków amerykańsko-japońskich. USA z niepokojem zaczęły obserwować umacnianie się Japonii i jej ambicji hegemonicznych w regionie.

Źródło: W. Dobrzycki, Historia stosunków międzynarodowych w czasach nowożytnych 1815-1945, Warszawa 1996.

Newsletter



Wiadomość HTML?