XX Zjazd KPZR

W ostatnich latach życia Stalin zarządzał imperium z coraz większą brutalnością. Równocześnie bał się swoich podwładnych, więc skłócał ich ze sobą przeprowadzał kolejne czystki, cenił tylko posłusznych wykonawców swoich zbrodniczych planów. Ostatnią prowokacją dyktatora była tak zwana sprawa lekarzy. W styczniu 1953 r. opublikowano w Moskwie komunikat o aresztowaniu "grupy terrorystycznej", złożonej z dziewięciu wybitnych lekarzy przychodni kremlowskiej. Zarzucano im, że na zlecenie zagranicznych mocodawców mieli uśmiercać przywódców ZSRR pod pozorem ich leczenia. Większość oskarżonych lekarzy była pochodzenia żydowskiego. Wszczęto śledztwo i aresztowano wiele osób, które rzekomo miały powiązania z lekarzami. Uderzenie zostało skierowane głównie w środowiska żydowskie, w dygnitarzy partyjnych pochodzenia żydowskiego. Podano, że większość spiskowców "była związana z międzynarodową żydowską organizacją Joint, utworzoną przez wywiad amerykański".

Stalin już od dawna planował rozbudzenie nastrojów antysemickich i przeprowadzenie nowej wielkiej czystki. Nie zdołał zrealizować kolejnego zbrodniczego zamiaru, ponieważ zmarł 5 marca 1953 r. Okoliczności śmierci "Wodza Całej Postępowej Ludzkości" budzą do dzisiaj poważne podejrzenia, iż był to spisek. Współautor prowokacji Ł.P. Beria już w miesiąc po śmierci Stalina przerwał śledztwo i doprowadził do rehabilitacji pozostałych przy życiu lekarzy. Zamordowanych zrehabilitowano pośmiertnie.

W ZSRR rozgorzała, maskowana na zewnątrz, walka o władzę między zwolennikami kontynuacji kursu stalinowskiego (m.in. Mołotow i Kaganowicz) a zwolennikami powierzchownego zreformowania systemu. Oczywiście pozorne reformowanie miało pohamować niezadowolenie w masach i pozwolić zachować władzę dotychczasowym wielkorządcom Kremla. Do tych ostatnich należeli Beria i Maleńko w. Pośredni kierunek reprezentował początkowo N.S. Chruszczow. Obawy przed pojawieniem się nowego dyktatora skłoniły polityków sowieckich do utworzenia "kolektywnego kierownictwa" - pięcioosobowego Sekretariatu, który istniał równocześnie z Prezydium Komitetu Centralnego KPZR.

Mimo prób utrzymania równowagi między wpływowymi przywódcami już wkrótce zaczął wybijać się Chruszczow. On jeden był równocześnie członkiem "kolektywnego kierownictwa" i Prezydium KC. Wszyscy najbardziej jednak obawiali się wszechwładnego dotąd i nietykalnego Berii, podejrzewając go o chęć zagarnięcia władzy, co byłoby oczywiście równoznaczne z odsunięciem w cień, a może i likwidacją czołowych dygnitarzy KPZR. W lipcu Beria został zdymisjonowany i aresztowany, a następnie w tajnym procesie skazany na śmierć. Wszyscy, którym zagrażał, zjednoczyli się przeciwko niemu, oskarżając go o spisek i jakieś powiązania zagraniczne. Prawda o tych zdarzeniach do dzisiaj nie została ujawniona, a z różnych nieoficjalnych doniesień wynika, że Beria został zastrzelony jeszcze w końcu czerwca na posiedzeniu Biura Politycznego. Oskarżenie i proces sfingowano później. Aby w społeczeństwie wywołać wrażenie odprężenia, złagodzono terror po likwidacji okrutnego szefa bezpieki, zlikwidowano niektóre obozy na Syberii i sporo więźniów politycznych odzyskało wolność.

We wrześniu 1953 r. Nikita Chruszczow został wybrany na I sekretarza KC KPZR. Uzyskał on akceptację pozostałych pretendentów do władzy jako partner niegroźny i przywódca tymczasowy, do czasu zakończenia tarć w kierownictwie partyjnym. Chruszczow wykazał jednak wiele sprytu i w krótkim czasie umocnił swoją pozycję, zapewniając sobie poparcie armii. W 1955 r. pozbawił Malenkowa funkcji premiera, zastępując go N. Bułganinem, byłym ministrem obrony. Formalnie Malenkow odszedł na własną prośbę, przyznając się do błędów w złożonej samokrytyce.

Chociaż złagodzono nieco zbrodnicze metody rządzenia, nadal oficjalnie uznawano wielkość Stalina. Również w polityce zagranicznej ZSRR nastąpiły pewne zmiany w kierunku odprężenia, czego wyrazem była wizyta Chruszczowa i Bułganina w Jugosławii i pojednanie z Titą. Po śmierci Stalina ukazała się powieść Ilii Erenburga Odwilż uznawana za manifest przeciwko czasom stalinowskim, a jej tytuł miał symbolizować kierunek przemian, nie tylko w ZSRR, lecz również w całym obozie komunistycznym. Wyrazem zbliżenia między Wschodem a Zachodem, próbą obalenia "żelaznej kurtyny" była genewska konferencja na szczycie czterech wielkich mocarstw: USA, Wielkiej Brytanii, ZSRR i Francji. W niektórych sprawach osiągnięto zbliżenie stanowisk, takich jak system bezpieczeństwa europejskiego i rozbrojenie, ale delegacja sowiecka i partnerzy zachodni trwali przy swoich poglądach w kwestii niemieckiej i w sprawie członkostwa RFN w NATO. Przejawem odwilży w ZSRR było ogłoszenie amnestii w sierpniu 1955 r.

Wobec zachodzących w ZSRR niewielkich zmian po śmierci Stalina w świecie z dużym zainteresowaniem oczekiwano, co przyniesie XX Zjazd KPZR. Zjazd rozpoczął obrady 14 lutego 1956 r. w Wielkim Pałacu Kremlowskim z udziałem 1430 delegatów i gości z 55 partii komunistycznych i robotniczych z całego świata. Nikita Chruszczow w referacie sprawozdawczym stwierdził, że utrzymanie pokoju jest najważniejszym zadaniem międzynarodowego ruchu robotniczego. Uznał, że wojny nie są nieuniknione mimo istnienia imperializmu. Opowiedział się za pokojowym współistnieniem państw o odmiennych ustrojach politycznych i za pogłębieniem współpracy między nimi. Jego słowa o możliwości obierania różnych dróg wiodących do socjalizmu można było zrozumieć jako zapowiedź liberalizacji polityki sowieckiej wobec państw satelickich. I sekretarz KPZR skrytykował "kult jednostki", ale nie wymieniał nazwiska Stalina. Znacznie ostrzej wypowiedział się o zmarłym dyktatorze Anastas Mikojan, dowodząc, że jego rządy, jego system wpłynął na "szkodliwą działalność" całej partii.

Najważniejszym jednak i najbardziej sensacyjnym wydarzeniem podczas Zjazdu był tajny referat wygłoszony 25 lutego przez Chruszczowa na zamkniętym posiedzeniu kończącym obrady pod tytułem O kulcie jednostki i jego następstwach. Nie był to jednak ani całkowity rozrachunek z przeszłością ani potępienie wszystkich zbrodni. Dotychczasowi współpracownicy Stalina, współodpowiedzialni za wszystko, co działo się w imperium zła, zamierzali pozostać u władzy, zachować stanowiska i przywileje, więc stanęli w szeregu rzekomych obrońców praworządności. Tajny referat zawierał trzy podstawowe tezy: 1. Za wszystkie zbrodnie winę ponosi Stalin i Beria. 2. Za zbrodnie uznano tylko te, które popełniono na komunistach-leninowcach. 3. Stalinizm stanowił zaprzeczenie leninizmu.

Zarówno Chruszczow jak i ludzie z jego ekipy robili wszystko, aby utrzymać dyktaturę partii i zniewolenie mas. Chruszczow, gorliwy wykonawca "wielkiej czystki" w Moskwie w latach 1936-1938 (był wówczas I sekretarzem Komitetu Moskiewskiego), awansowany za lojalność wobec Stalina, tak powiedział w słynnym referacie: "Stalin wprowadził pojęcie 'wroga ludu'. Ten termin od razu zwalnia od konieczności wszelkiego udowodnienia błędów ideologicznych człowieka albo ludzi, z którymi polemizowano; umożliwiał on zastosowanie najokrutniej szych represji, wbrew wszelkim normom praworządności rewolucyjnej, wobec każdego, kto w czymkolwiek nie zgadzał się ze Stalinem, kto był tylko podejrzany o wrogie zamiary, kto został po prostu oszkalowany (...) Jako główny i w gruncie rzeczy jedyny dowód winy traktowano, wbrew wszelkim normom współczesnej nauki prawa, 'przyznanie się' samego oskarżonego, przy czym to 'przyznanie się', jak stwierdziła później kontrola, uzyskiwano przez fizyczne środki oddziaływania na oskarżonego".

Autor referatu przypomniał wydarzenia z okresu czystek i podał niektóre liczby, np. spośród 139 członków KC wybranych na XVII Zjeździe aresztowano 98; spośród 1966 delegatów na ten Zjazd aresztowano 1108. Nie trzeba chyba dodawać, jaki był los aresztowanych. Stalin został też oskarżony o zlekceważenie ostrzeżeń o nadchodzącym niebezpieczeństwie ze strony Niemiec przed czerwcem 1941 r. Chruszczow zakwestionował zdolności dowódcze dyktatora i oskarżył go o poważne błędy, które kosztowały życie setek tysięcy żołnierzy i ludności cywilnej. Z trybuny zjazdowej padły również oskarżenia o zbrodniczą politykę narodowościową błędną politykę wobec Jugosławii, deportacje grup ludności, o egzekucje bez sądu i wiele innych zbrodni. Przeciwstawione one zostały podobnym działaniom Lenina, ale tamte były skierowane przeciwko "prawdziwym wrogom ludu" i "byłym wyzyskiwaczom". Tak więc w pojęciu przywódcy komunistycznego istniały zbrodnie słuszne i niesłuszne.

Chruszczow potępił kult Stalina, jego pochlebców i panegirystów, dowodził, jak daleko stalinizm odszedł od "norm leninowskich". Cała ta krytyka nie ujawniała przyczyn przedstawionego stanu bezprawia. W referacie zabrakło krytycznej oceny systemu, zastąpiono ją krytyką osoby, dlatego wszelkie zło zostało sprowadzone do magicznych słów: "kult jednostki".

XX Zjazd KPZR był wydarzeniem przełomowym nie tylko dla ZSRR, ale również dla światowego ruchu komunistycznego. Tajny referat Chruszczowa wywołał szok wśród przywódców "bratnich partii". Oczywiście tekst referatu przez kilka tygodni pozostawał tajemnicą otrzymali go tylko szefowie partii krajów bloku sowieckiego, ale już na początku czerwca 1956 r. stał się powszechnie znany. Jakąś drogą wszedł w posiadanie referatu wywiad amerykański i udostępnił rozgłośniom "Głosu Ameryki" i "Wolnej Europy". Wkrótce można go było nabyć w wielu krajach na Zachodzie w wydaniu broszurowym.

Potępienie Stalina wywołało różne reakcje w świecie. Chiny na przykład miały za złe Chruszczowowi ujawnienie prawdy o zbrodniach. W krajach zachodnich spadł autorytet partii komunistycznych i ich przywódców. Niektórzy z nich, by utrzymać się na powierzchni życia politycznego, zmieniali orientację. Typową tego rodzaju postacią był lider Włoskiej Partii Socjalistycznej Pietro Nenni, laureat Stalinowskiej Nagrody Pokoju. W państwach komunistycznych niektórzy wierni uczniowie Stalina nagle przeistaczali się w liberałów i choć popełniali zbrodnie w czasach terroru stalinowskiego, teraz zamierzali kierować przemianami demokratycznymi. Ale byli też ludzie, dla których nagłe obalenie mitu o wielkości Stalina stało się osobistym dramatem. To przede wszystkim ludzie młodzi, ogłupieni członkowie organizacji młodzieżowych w krajach obozu sowieckiego. Indoktrynowani przez lata swej młodości, lata umysłowego dojrzewania, czcili "wielkiego przyjaciela postępowej ludzkości, wodza i nauczyciela", a po jego śmierci w 1953 r. szczerze rozpaczali. Po przełomie nie tylko zmieniali pogląd na osobę Stalina, ale często również rewidowali swe poglądy na system komunistyczny.

Ogłoszona przez Chruszczowa możliwość dochodzenia do socjalizmu różnymi drogami napełniła nadzieją zwolenników kursu liberalnego w państwach komunistycznych, w których społeczeństwa liczyły na rzeczywiste zmiany, na ludzkie życie. Niestety, w zamierzeniach Moskwy nie leżało rozluźnienie zależności państw satelickich ani też reformowanie systemu, dlatego nie pozwolono na przemiany demokratyczne w Polsce, przywołując do posłuszeństwa kierownictwo PZPR, zebrane na VIII Plenum w październiku 1956 r., a powstanie węgierskie w końcu tego roku zastało utopione we krwi.

Źródło: M. Borucki, Historia powszechna do 2004 roku, Warszawa 2004.

Newsletter



Wiadomość HTML?