Aleksander Wielki - panowanie, podboje

Panowanie Filipa II (360-336 r. p.n.e.)

Wzrost znaczenia Macedonii

Królestwo Macedonii było jednym z państw położonych na północnych krańcach greckiego świata. Jego kolebką były ziemie położone między północnymi stokami Olimpu a rzeką Aksios, zwane przez Tukidydesa Dolną Macedonią. W okresie wojen perskich przyłączono do nich tereny leżące dalej na wschód, aż po rzekę Strymon. Natomiast obszary wyżynne, położone na północnym zachodzie i nazywane Górną Macedonią zamieszkane były przez ludy podporządkowane królom macedońskim, ale rządzone przez lokalne dynastie (np. Linkestów i Elimiotów).

O dziejach Macedonii przed panowaniem Filipa II wiadomo niewiele. Informacje, którymi dysponujemy, pochodzą przeważnie z drobnych wzmianek w dziełach greckich historyków, przede wszystkim Herodota i Tukidydesa. Zgodnie z prezentowaną przez nich tradycją Macedończycy pochodzili od Hellena, wspólnego przodka wszystkich Greków. Władcy macedońscy natomiast uważali się za potomków Heraklesa i wywodzili swój ród od Temenidów przybyłych z Argos (Temenos był synem Heraklesa). Król Macedonii, podobnie jak królowie w świecie Homera, był pierwszym wśród równych i zakres jego władzy zależał w dużym stopniu od jego osobistego autorytetu. Społeczeństwo macedońskie składało się z ludzi wolnych, którzy uprawiali ziemię bądź zajmowali się pasterstwem i służyli w armii. Żołnierze wchodzili w skład kierowanego przez starszyznę wojskową zgromadzenia, do którego uprawnień, wobec braku jasnych reguł sukcesji tronu, należało potwierdzanie przez aklamację wyboru króla lub wyznaczanie regenta. Po wyborze władca rządził sam i zgromadzenie w niczym nie ograniczało jego prerogatyw, tak jak innych obowiązywało go jednak prawo zwyczajowe. Najbliżsi współpracownicy króla tworzyli rodzaj rady przybocznej.

Pierwszym, który rozpoczął dzieło reorganizacji Macedonii, był Archelaos (413-399 r.). Fortyfikując wiele miejsc i wytyczając szlaki komunikacyjne przyczynił się do umocnienia obronności państwa. Ze stolicy kraju, Pełli, uczynił ważny ośrodek kultury. Na jego dworze ostatnie chwile życia spędził Eurypides. Po śmierci Archelaosa (został zamordowany w czasie wyprawy do Tesalii) Macedonią przez czterdzieści lat wstrząsały konflikty dynastyczne, a kolejni władcy musieli odpierać ataki Ilirów, którzy przejściowo opanowali tereny Górnej Macedonii. W 360 r. p.n.e. w starciu z Ilirami zginął Perdikkas III, a władza znalazła się w rękach jego brata, Filipa. Nie ma pewności, czy początkowo był on tylko regentem, czy też zgromadzenie od razu zatwierdziło go jako nowego króla, chociaż za tym drugim rozwiązaniem przemawia fakt, że krótko po 360 r. słyszymy o nim jako o królu.

Filip rozpoczynał swoje panowanie w niezykle trudnej sytuacji, ale okazał się nie tylko znakomitym wodzem, ale również zdolnym organizatorem i administratorem, które to cechy pozwoliły mu uporać się ze wszystkimi zagrożeniami. Stworzył sprawną administrację, budował drogi i miasta, zmodernizował rolnictwo korzystając z ogromnych bogactw, które posiadała Macedonia (złoża miedzi, złota i srebra, drewno na statki, żyzne ziemie). Ukrócił też samowolę plemiennych władców z górzystych rejonów kraju. Główną troską Filipa była jednak armia, którą w krótkim czasie uczynił pierwszą potęgą greckiego świata. Pierwszym jej sprawdzianem była zwycięska bitwa z Ilirami (358 r.).

Trzonem armii macedońskiej była jazda, tzw. towarzysze (hetairoi) króla, w której służyli arystokraci. W pierwszych latach swego panowania Filip, zainspirowany organizacją armii tebańskiej, zreformował macedońską piechotę (pedzetairoi). Utworzył też na wzór "świętego hufca" elitarny oddział piechoty, który stać miał zawsze przy królu. Filip wyposażył swoje oddziały jednak w lżejszy ekwipunek poprawiając tym samym ich mobilność. Charakterystyczną bronią macedońskiej falangi była długa włócznia (sarisa). Włócznie te miały zmienną długość, najkrótsze mieli żołnierze z pierwszych szeregów, co powodowało, że atakujące wojska nieprzyjaciela napotykały kilka rzędów nastawionych ostrzy. Falanga macedońska, w odróżnieniu od greckiej, charakteryzowała się też luźniejszym i głębszym szykiem.

W 357 r. p.n.e., w czasie kiedy wybuchła rewolta ateńskich sprzymierzeńców na Morzu Egejskim, Filip zajął Amfipolis, co było jednoznacznym sygnałem, że ma zamiar włączyć się w wydarzenia w Grecji. Pretekstem do interwencji w Grecji środkowej stała się tzw. III wojna święta, która wybuchła w 356 r. p.n.e. Jej przyczyną był konflikt między Fokejczykami a radą Amfiktionii Delfickiej o kontrolę nad sanktuarium Apollina. W samej radzie istniały głębokie podziały wynikające ze ścierania się różnych interesów. Tebańczycy, którzy należeli do wrogiego Fokejczykom obozu, doprowadzili w 357 r. do nałożenia na nich wysokiej grzywny za uprawianie ziemi podległej bogu. Ponieważ kara nie została zapłacona, w roku następnym ją podwojono. W odpowiedzi Fokejczycy zajęli sanktuarium, a pieniądze ze skarbu świątynnego przeznaczyli na zaciąg najemników. Amfiktionom nie pozostało nic innego, jak ogłosić przeciwko nim wojnę. Fokejczyków poparły Ateny i Sparta, a Tebańczyków - Filip, który stroną w konflikcie stał się od chwili, kiedy wmieszał się w wydarzenia w Tesalii (należała do amfiktionii) i został wybrany hegemonem Związku Tesalskiego.

Walka Filipa o opanowanie Grecji

Interwencja Filipa w wydarzenia w Grecji środkowej spowodowała zaniepokojenie w Atenach, które zdecydowały się wesprzeć Fokejczyków. Początkowo Filip nie podjął wyzwania i przez kilka następnych lat nie prowadzono w Grecji środkowej większych operacji militarnych. Wojna o kontrolę nad Delfami powoli schodziła jednak na dalszy plan, ustępując miejsca narastającemu nieuchronnie konfliktowi Filipa z Atenami.

Ateny, uwikłane w wojnę ze swoimi sprzymierzeńcami, prowadziły w Grecji środkowej politykę dosyć defensywną. Wykorzystując ich bierność Filip podporządkował sobie Tesalię i Trację oraz zburzył Olint na półwyspie Chalkidyckim. Zaniepokojone Ateny, nie mając jeszcze sił i środków do prowadzenia wojny, w 346 r. p.n.e. zdecydowały sie podpisać z Filipem pokój zwany pokojem Filokratesa. Obie strony zachowały wprawdzie swój dotychczasowy stan posiadania, ale faktycznym beneficjentem pokoju był Filip, ponieważ warunki traktatu nie objęły Fokejczyków, ci zaś pozbawieni ateńskiego wsparcia zostali wykluczeni z Amfiktionii, a ich miejsce w radzie zajął Filip jako hegemon Związku Tesalskiego.

W latach 346-340 p.n.e. czołową postacią na ateńskiej scenie politycznej był sławny mówca Demostenes, zwolennik zdecydowanego przeciwstawienia się ekspansji Macedonii. Już w 351 r. w I Filipice starał się zwrócić uwagę swoich rodaków na macedońskie zagrożenie. Później w Mowach olintyjskich nakłaniał ich do udzielenia pomocy Olintowi. Ale członkowie stronnictwa promacedońskiego, kierowanego przez Ajschinesa, skutecznie blokowali wszelkie inicjatywy zmierzające do bardziej zdecydowanego przeciwstawienia się Filipowi. Po pokoju Filokratesa wpływy Ajschinesa i jego zwolenników wyraźnie jednak osłabły, a Demostenes stał się teraz faktycznym przywódcą, pomimo że nie pełnił żadnej oficjalnej funkcji. Z jego inicjatywy rozpoczęto reorganizację floty, zbudowano nowy arsenał w Pireusie i utworzono specjalny skarb wojenny, z którego miały być finansowane przygotowania do wojny.

Atmosferę tamtych lat oddają II i III Filipika, w których Demostenes uświadamiał Ateńczykom, że Filip tak naprawdę nie chce pokoju, a jego celem jest całkowite zniszczenie Aten. Mówca starał się skupić wokół Aten inne greckie poleis, a z wojny z Filipem chciał uczynić sprawę wszystkich Hellenów. Zarzucał swoim rodakom bezczynność i uległość wobec człowieka, który nie ma prawa do miana Hellena: "to nie Grek, ani człowiek mający coś wspólnego z Grekami, ani nawet barbarzyńca z kraju, którego nazwę godzi się wymienić, lecz chłystek z Macedonii, gdzie jak dotąd nigdy nie można było nabyć porządnego niewolnika" (tłum. R. Turasiewicz).

Słowa Demostenesa w znacznym stopniu trafiały jednak w próżnię. W 342 r. wydawało się wprawdzie, że powstanie koalicja antymacedońska, ale kiedy rozpoczęły się działania wojenne, do decydującej walki, obok Ateńczyków, stanęło niewielu sprzymierzeńców, byli jednak pośród nich Tebańczycy - niedawni wrogowie Aten.

Latem 340 r. Ateny, sprowokowane działaniami Filipa w Tracji i Grecji środkowej, zerwały pokój. Obie armie stanęły naprzeciw siebie pod Cheroneją w Beocji. Był kwiecień 338 r. p.n.e.

Filip zdawał sobie sprawę, że jego najtrudniejszym zadaniem jest pokonanie doświadczonych hoplitów tebańskich, którzy wspierani przez "święty hufiec" tradycyjnie zajmowali prawe skrzydło. Przeciwko nim król macedoński rzucił ciężką jazdę dowodzoną przez jego syna, Aleksandra. Lewe skrzydło sprzymierzonych zajmowali Ateńczycy, o których Filip wiedział, że nie mają wielkiego doświadczenia wojennego. Zgodnie z oczekiwaniami króla dali się oni sprowokować do przedwczesnego ataku doprowadzając do przerwania linii frontu. W powstałą lukę wdarł się Aleksander ze swoją konnicą i otoczył Tebańczyków. Hoplici ateńscy nie wytrzymali tymczasem uderzenia macedońskiej falangi, co spowodowało załamanie się całej linii greckiej i przesądziło o ostatecznym wyniku bitwy.

Zwycięski Filip potraktował Ateny dosyć łagodnie. Nie tylko zwrócił im wszystkich jeńców i prochy poległych, ale zobowiązał się też nie naruszać wewnętrznej autonomii i pozostawił przy Atenach mające strategiczne znaczenie wyspy Lemnos, Imbros, Skyros, Delos i Samos. Wdzięczni Ateńczycy obdarowali Filipa i Aleksandra obywatelstwem, a na agorze stanął pomnik macedońskiego króla. Do Teb natomiast została wprowadzona macedońska załoga, władzę przejęła oligarchia i rozwiązano Związek Beocki.

Związek Koryncki i plany podboju Persji

W 337 r. p.n.e. przedstawiciele państw greckich, oprócz Sparty, zostali wezwani do Koryntu, gdzie Filip zaproponował im zawarcie powszechnego pokoju (koine Ejrene). Rezultatem było utworzenie Związku Korynckiego skupiającego wszystkie państwa greckie (polis, ethne i związki) poza Spartą. Członkowie związku mieli zachować wewnętrzną autonomię, ale zostali zobowiązani do dostarczania Filipowi oddziałów wojskowych.

Naczelnym organem tej ogólnogreckiej organizacji była rada (synhedrion), do której każde państwo proporcjonalnie do swojego znaczenia (tzn. prawdopodobnie w zależności od wielkości wojskowego kontyngentu) miało delegować przedstawicieli. Na fragmencie marmurowej steli znalezionej na Akropolu zachował się tekst przysięgi, jaką składali przedstawiciele państw greckich zawierających przymierze z Filipem: "Przysięgam na Zeusa, Ziemię, Słońce, Posejdona, Atenę, Aresa, na wszystkich bogów i na wszystkie boginie: Dotrzymam pokoju i nie złamię układów zawartych z Filipem. Nie podniosę broni na szkodę nikogo, kto trwa przy przysięgach, ani na ziemi, ani na morzu. (...) Ani panowania Filipa jego potomków nie obalę, ani też ustrojów, jakie miało każde państwo, kiedy przysięgi pokoju zaprzysięgało. Ani sam nie uczynię nic przeciwnego tym układom, ani tez nikomu innemu na to nie pozwolę w miarę swych sił. Jeśliby zaś ktoś uczynił coś niezgodnego z układami, udzielę pomocy, gdy tylko zawiadomią poszkodowani. I będę prowadził wojnę przeciw temu, kto złamie ten pokój wspólny, kiedy tylko tak postanowi Rada Związku i kiedy hegemon zawezwie" (tłum. A. Krawczuk). Władza wykonawcza w związku należała do hegemona, którym wybrano oczywiście Filipa.


Newsletter



Wiadomość HTML?