Pierwszy rozbiór Polski

W czasach saskich utrwaliło się w Europie przekonanie, że neutralna i bezwładna Polska stanowi element europejskiej równowagi i że w imię tej równowagi nie można dopuścić do ekspansji sąsiadów Rzeczypospolitej kosztem jej terytorium. Zdawano sobie oczywiście sprawę, że tak bezbronne państwo jest stale zagrożone, zwłaszcza ze strony Prus, ale system zbiorowej czujności zdał egzamin w toku wszystkich wojen XVIII w. Sytuacja zmieniła się, gdy Polska znalazła się w obrębie "systemu północnego". Często porównywano teraz położenie Rzeczypospolitej z losem Kurlandii, a "kurlandyzacja" tak ogromnego państwa nie mogła być obojętna dla stróżów równowagi europejskiej. Terytorium Polski stało się przedmiotem spekulacji politycznych.

Po wybuchu wojny rosyjsko-tureckiej austriacki kanclerz Kaunitz natychmiast wysunął projekt wykorzystania tej wojny w celu odzyskania Śląska. Miało się to dokonać drogą polubownego układu z Prusami, które zrywając z Rosją otrzymałyby Prusy Królewskie i Kurlandię, a w zamian za to oddałyby Austrii Śląsk. Tę samą myśl wysunięto we Francji. Państwa południowe próbowały więc rozbić "system północny" przy pomocy Turków i kosztem integralności Polski. Jednakże Fryderyk II nie zamierzał ani zrywać z Rosją, ani wyrzekać się Śląska. Ponadto klęski tureckie przekreśliły wszelkie tego rodzaju kombinacje.

Postępy Rosji na Bałkanach spowodowały napięcie polityczne w całej Europie. Austria nie chcąc dopuścić do jednostronnego wzmożenia potęgi rosyjskiej w tym regionie, czyniła demonstracje wojenne i w końcu zawarła w lipcu 1771 r. sojusz z Turcją. Zaognienie się sprawy wschodniej mogło wprowadzić w ruch oba systemy przeciwstawnych sojuszów europejskich. Jednakże we Francji przeważyły pokojowe skłonności Ludwika XV i wojowniczy minister Choiseul popadł w niełaskę. Austria nie mogła liczyć na francuskiego sojusznika i była zdecydowana nie podejmować nowej wojny z Prusami. A Fryderyk II wciąż dawał do zrozumienia, że w wypadku uderzenia na Rosję wypełni lojalnie swoje zobowiązania sojusznicze. W Wiedniu i Berlinie podjęto jednak politykę austriacko-pruskiego zbliżenia, aby wywrzeć na Rosję nacisk i doprowadzić do pokojowego uregulowania sprawy wschodniej. Na tym tle powstał pruski projekt pacyfikacji kosztem Polski. Powstrzymana na Bałkanach Rosja niech poszuka sobie odszkodowania na terenie Rzeczypospolitej i w imię zachowania równowagi pozwoli brać innym jej sąsiadom. Drobne łapczywości austriackie (zajęcie w 1769 r. Spiszą i w 1770 r. starostw podgórskich: nowotarskiego, sądeckiego i czorsztyńskiego) stwarzały precedens. Austria nie dążyła wprawdzie do jakiejś znaczniejszej ekspansji za Karpaty, ale nie traciła nadziei, że swój udział w Polsce zdoła wymienić z Prusami na część Śląska.

Na carskim dworze wahano się między rozbiorową koncepcją koterii Czernyszewów a protekcyjną polityką Panina. Na rzecz rozbioru działały wojenne demonstracje Austrii (będące zresztą bluffem) oraz niemożność uporania się z konfederacją w Polsce i nakłonienia Stanisława Augusta i Czartoryskich do energicznego zwalczania barzan. Konfederaci wciąż liczyli na "sukcesy szabli tureckiej", byli aktywnie wspierani przez Francję, korzystali z życzliwego azylu w monarchii habsburskiej i z dyskretnej pobłażliwości Prus. Król również oglądał się na państwa południowe, zabiegał o mediację i lawirował. Bilans kosztownej dziesięcioletniej polityki Katarzyny w Polsce był żałosny. Imperatorowa nigdy nie zamierzała angażować środków państwowych jedynie dla pięknych oczu stolnika Poniatowskiego i nie chciała być o to pomawiana przez swoich poddanych. Na wiosnę 1771 r. Panin podjął ostatnią próbę pacyfikacji Rzeczypospolitej, posyłając do Warszawy swego zaufanego współpracownika, Holsztyńczyka Salderna. Po niepowodzeniu tej misji rozpoczęto w czerwcu rokowania rozbiorowe z Prusami. Wśród napiętej wojny nerwów Rosja zdecydowała się w końcu zrezygnować z Mołdawii i Wołoszczyzny i pogodzić z Austrią przez wciągnięcie jej do spółki rozbiorowej. Z początkiem 1772 r. Fryderyk II zdecydowanie odrzucił śląski plan zamienny Kaunitza i strasząc Austriaków popchnął ich za Karpaty.

W związku z powikłaniem spraw polsko-bałkańskich rozpadły się dwa przeciwstawne "systemy" europejskie, w miejsce których powstało przymierze trzech największych potęg militarnych ówczesnego świata. Wywołało to żywe zaniepokojenie na Zachodzie, ale wszelkie poczynania Francji czy Anglii były spóźnione i bezskuteczne. Konfederacja utraciwszy swoje zagraniczne punkty oparcia, przestała istnieć. W czasie finalizowania rokowań rozbiorowych armie trzech mocarstw zalały bezbronny i wyniszczony czteroletnią wojną partyzancką kraj.

W Petersburgu zamierzano dalej sprawować kuratelę nad okrojoną Rzecząpospolitą, a ponieważ przyjęto zasadę równorzędności udziałów, Rosja wysuwała swoje roszczenia terytorialne stosunkowo oględnie. Natomiast Austria i Prusy prześcigały się w zachłanności. Ze szczególną usilnością zabiegał Fryderyk II o Gdańsk, ale w tej sprawie spotkał się ze zdecydowanym oporem Rosji. Na mocy traktatów z 5 VIII 1772 r. i późniejszych rozgraniczeń Prusy otrzymały 36 tys. km2 i 580 tys. mieszkańców, Austria 83 tys. km2 i 2650 tys. mieszkańców, Rosja 92 tys. km2 i 1300 tys. mieszkańców. Prusy, mimo że zagarnęły najmniej ziemi i ludzi, otrzymały łup najcenniejszy ze względu na kluczowe gospodarczo ujęcie Wisły i połączenie Brandenburgii z Prusami Wschodnimi. Zabór austriacki oderwał od Rzeczypospolitej ziemie zamożne i gęsto zaludnione z handlowym miastem Lwowem i cennymi kopalniami soli. Zabór rosyjski był to kraj rozległy, ale mało ludny i gospodarczo zacofany.

Mocarstwa zażądały ratyfikacji traktatów rozbiorowych przez sejm skonfederowany (liberum veto tym razem mogłoby być niedogodne dla jego obrońców). Mimo że sejmiki odbywały się przy asyście wojsk zaborców i że uruchomiono duże fundusze korupcyjne, sejm był widownią dramatycznych protestów Tadeusza Rejtana i jego grupy oraz cichej, liczącej na zwłokę opozycji, kierowanej przez Stanisława Augusta. Król kołatał o interwencję zagraniczną i inspirował na Zachodzie kampanię prasową wykazującą bezprawność rozbioru. Na wszelki opór mocarstwa odpowiadały groźbą rozszerzenia zaborów. Traktaty zostały ratyfikowane przez sejm 30 IX 1773 r.

Uzupełnieniem dyktatu rozbiorowego były traktaty handlowe ratyfikowane w marcu 1775 r. Szczególne znaczenie miał traktat z Prusami. Na skutek opanowania przez Prusy Śląska, a potem Pomorza z dolnym biegiem Wisły, ogromna większość polskiego handlu zagranicznego stała się albo handlem polsko-pruskim, albo handlem tranzytowym przez pruskie terytorium. Narzucone traktatem taryfy celne były dla Polski bardzo niekorzystne. Prusy realizowały wobec Rzeczypospolitej na szeroką skalę zakrojoną politykę gospodarczą, którą zapoczątkowały już w 1765 r. łamiąc cło generalne. Według słów Fryderyka III Prusacy po pierwszym rozbiorze "stali się panami wszystkich płodów i całego przywozu Polski".

Źródło: E. Rostworowski, Historia powszechna: wiek XVIII, Warszawa 2004.

Newsletter



Wiadomość HTML?