Konferencja w Jałcie - uczestnicy, przebieg, postanowienia

Konferencja w Jałcie odbyła się w dniach od 4 do 11 lutego 1945 r. Uczestniczyli w niej, tak jak w Teheranie, Churchill, Roosevelt i Stalin. W Jałcie również, podobnie jak w Teheranie, nie było ustalonego porządku obrad. Każda z delegacji zgłaszała kwestie, które jej zdaniem, winny były być przedmiotem rozstrzygnięć. Dyskutowano głównie na temat ładu powojennego w Europie. Dominowała sprawa przyszłości Niemiec. Podczas siedmiu z ośmiu posiedzeń zastanawiano się również nad przyszłością Polski. Edward R. Stettinius, obecny w Jałcie amerykański sekretarz stanu, oceniając wyniki konferencji, pisał, że przywódcy trzech państw osiągnęli na niej podstawowe porozumienie w sprawie sposobu rozwiązania powojennych problemów. Szefowie sztabów szczegółowo omówili swoje plany. W sumie konferencja wykazała wysoki poziom współpracy trzech mocarstw w kwestiach dotyczących wojny i powojennych uregulowań.

W momencie rozpoczęcia konferencji Armia Czerwona znajdowała się w odległości 75 km od Berlina, podczas gdy wojska zachodnie nie mogły przełamać tzw. linii Zygfryda, czyli umocnień o głębokości 30 kilometrów, ciągnących się wzdłuż zachodniej granicy Niemiec między Akwizgranem i granicą szwajcarską. Ponadto Roosevelt zabiegał u Stalina o poparcie dla idei utworzenia ONZ oraz przystąpienie ZSRR, po pokonaniu Niemiec, do wojny przeciw Japonii. Churchill miał zdecydowanie najsłabszą pozycję na konferencji, gdyż brakowało mu takich argumentów w rozmowach ze Stalinem, których Stalin nie mógłby odrzucić. Do udziału w konferencji, wobec sprzeciwu Stalina i Roosevelta, nie został zaproszony de Gaulle, jakkolwiek kierowany przez mego Tymczasowy Rząd Republiki Francuskiej został uznany na jesieni 1944 r. przez trzy wielkie mocarstwa. Myl to wyraz niskiej oceny znaczenia wkładu Francji do koalicji antyniemieckiej. Wszystko to dodawało Stalinowi pewności siebie i potęgowało nieustępliwość w dyskusji.

W końcu 1944 r., a więc kilka tygodni przed konferencją Wielkiej Trójki w Jałcie, w koalicji antyniemieckiej uczestniczyło czterdzieści państw. Ponadto Argentyna i Turcja, które dotąd utrzymywały z Niemcami stosunki dyplomatyczne, zerwały je. Neutralność w wojnie zachowywały nadal Szwajcaria i Szwecja, a także, chociaż bardziej formalną niż rzeczywistą, Hiszpania, Irlandia i Portugalia. W drugiej połowie 1944 r. opuścili Niemcy ich dotychczasowi sojusznicy i zawarli układy z obozem koalicji. Pierwsza uczyniła to 12 września Rumunia, następnie 19 września Finlandia, wreszcie 28 października Bułgaria. Na Węgrzech w części wyzwolonej przez Armię Czerwoną-powstał w końcu grudnia 1944 r. rząd lewicowy, który 31 grudnia wypowiedział wojnę Niemcom. Sojusznikiem Niemiec pozostał jednak faszystowski rząd Szalasiego.

Zanim doszło do spotkania Wielkiej Trójki w Jałcie, premier Churchill zaniepokojony zwycięskim marszem Armii Czerwonej na Bałkanach zaproponował w rozmowach ze Stalinem w Moskwie, prowadzonych 9 i 10 października 1944 r. podział wpływów w powojennej Europie. Stalin zaakceptował, aby 90% wpływów w Grecji należało do Wielkiej Brytanii, natomiast w Rumunii - 90% do ZSRR. Na Węgrzech i w Jugosławii wpływy obu mocarstw miały się równoważyć, natomiast w Bułgarii 75% wpływów miało przypadać ZSRR. Polski i Czechosłowacji ten przetarg nie dotyczył. Nie bardzo wiadomo, jak w praktyce ten podział wpływów miał wyglądać. Stalin nie bardzo się o to troszczył, gdyż był przekonany, że we właściwym czasie ZSRR zapewni sobie 100% wpływów na Bałkanach. Tak się też stało, gdyż poza Grecją, całe Bałkany znalazły się w strefie wpływów ZSRR.

Konferencja jałtańska, zwana również krymską, przyjęła obszerny, składający się z dziewięciu części komunikat. Niektóre kwestie uregulowano w Protokole pracy konferencji krymskiej.

Trzy pierwsze części komunikatu dotyczyły pokonania Niemiec, okupacji i kontroli nad nimi oraz odszkodowań.

Szefowie trzech rządów ustalili plan ostatecznego rozgromienia Niemiec. Udzielono sobie wzajemnie niezbędnych informacji. Stwierdzono, że Niemcy narodowosocjalistyczne są skazane na zagładę. Osiągnięto porozumienie w sprawie wymuszenia na nich bezwarunkowej kapitulacji. Przewidziano utworzenie czterech stref okupacyjnych: amerykańskiej, brytyjskiej, radzieckiej i francuskiej. Ogłoszono zamiar zniszczenia niemieckiego militaryzmu i narodowego socjalizmu. Zgodzono się co do rozbrojenia i rozwiązania niemieckich sił zbrojnych, zlikwidowania sztabu generalnego, poddania kontroli przemysłu wojennego, ukarania zbrodniarzy wojennych, wyegzekwowania odszkodowania w naturze za zniszczenia dokonane przez Niemców oraz unicestwienia partii, organizacji, instytucji i ustaw narodowosocjalistycznych. Jednocześnie postanowiono doprowadzić do usunięcia wszelkich wpływów narodowosocjalistycznych z urzędów, gospodarki i życia kulturalnego Niemiec. Jednocześnie podkreślono, że nie jest zamiarem trzech mocarstw zniszczenie narodu niemieckiego. Uzgodniono powołanie komisji do spraw odszkodowań z siedzibą w Moskwie, która nadzorować miała wykonanie przez Niemcy nałożonego na nie obowiązku naprawienia szkód w naturze "w możliwie najszerszych rozmiarach".

Część czwarta dotyczyła utworzenia powszechnej organizacji międzynarodowej w celu ustanowienia pokoju i bezpieczeństwa. Uzgodniono datę i miejsce zwołania konferencji założycielskiej Organizacji Narodów Zjednoczonych oraz skład stałych członków jej Rady Bezpieczeństwa. Ustalono, że konferencja odbędzie się w San Francisco, a jej rozpoczęcie nastąpi 25 kwietnia 1945 r. Postanowiono, że państwami zapraszającymi na konferencję będą Stany Zjednoczone. Związek Radziecki, Wielka Brytania, Chiny i Francja, czyli mocarstwa, które weszły następnie jako stali członkowie do Rady Bezpieczeństwa ONZ. Osiągnięto również porozumienie w sprawie ważnej procedury głosowania, której ogłoszenie odłożono do czasu konsultacji z Chinami i Francją. Ustalono mianowicie, że każdy członek Rady Bezpieczeństwa będzie miał jeden głos, a jej decyzje - w innych sprawach niż proceduralne - zapadać będą większością siedmiu głosów, w tym głosów wszystkich stałych członków Rady.

Część piąta komunikatu z Jałty nosiła nazwę Deklaracja o wyzwolonej Europie i była zapisem obietnic trzech mocarstw pod adresem państw europejskich wyzwolonych z totalitarnego ucisku. Obietnice te dotyczyły przeprowadzenia w tych państwach wolnych wyborów, rozwiązywania w sposób demokratyczny pilnych problemów, przestrzegania zasad Karty Atlantyckiej i Deklaracji Narodów Zjednoczonych, ale - jak wiadomo - nigdy nie zostały dotrzymane. Deklaracja o wyzwolonej Europie jest tą częścią komunikatu konferencji jałtańskiej, która dotyczyła pomocy trzech mocarstw dla narodów uwolnionych od panowania Niemiec narodowosocjalistycznych, a także dla narodów byłych państw satelitów Osi w Europie - "przy rozwiązywaniu przez nie sposobami demokratycznymi ich pilnych zagadnień w dziedzinie politycznej i gospodarczej".

W deklaracji podkreśla się zatem, że cel ten powinien być osiągnięty przez utworzenie w tych państwach instytucji demokratycznych w wolnych wyborach. Jednocześnie, powołując się na Kartę Atlantycką, przypomina się, że wszystkie narody mają prawo wybrać sobie taką formę rządu, pod jaką pragną żyć. Zapowiada się przywrócenie suwerennych praw i samorządu tym ludom, które zostały ich pozbawione siłą przez narody napastnicze. Pomoc trzech mocarstw dla narodów wyzwolonej Europy dotyczyć miała przede wszystkim ustanowienia warunków pokoju wewnętrznego, utworzenia tymczasowych władz samorządowych na podstawach demokratycznych, doprowadzenia do powstania jak najrychlej, w drodze wolnych wyborów, rządów zgodnych z wolą narodów oraz ułatwienia - w razie potrzeby - odbycia takich wyborów. Trzy rządy zapowiedziały, że będą się porozumiewały w kwestii środków niezbędnych do wprowadzenia w czyn ich wspólnej deklaracji. Potwierdziły również swą wiarę w zasady Karty Atlantyckiej i Deklaracji Narodów Zjednoczonych oraz postanowienie zaprowadzenia, wspólnie z innymi narodami, porządku opartego na prawie, pokoju, bezpieczeństwie, wolności i ogólnym dobrobycie. O przyłączenie się do proponowanej działalności poproszono Francję".

Deklaracja o wyzwolonej Europie zapowiadała wspólne działanie Wielkiej Trójki w sprawach, do których Stalin i jego zachodni partnerzy mieli zasadniczo odmienne podejście Jak na przykład demokracja i wolne wybory. Była to deklaracja o wyraźnie propagandowym charakterze, na użytek opinii publicznej, głównie w państwach zachodnich i w państwach wyzwolonej Europy, której żaden z jej sygnatariuszy nie brał na serio. Oceniana była również jako podjęta przez zachodnich uczestników konferencji próba ratowania wpływów w Europie Środkowej i Południowej - po nieudanych zabiegach Churchilla w sprawie przeforsowania koncepcji podziału stref wpływów na Bałkanach.

W podstawowych sprawach, których deklaracja dotyczyła, czyli demokracji i wolnych wyborów, Stalin nie zamierzał jej realizować, mimo że dziennik "Prawda" opublikował, a radio Moskwa ogłosiło jej integralny tekst, tymczasem Churchill i Roosevelt ani nie chcieli, ani nic byli w stanie go do tego zmusić. Henry Kissinger pisze, że Amerykanie nie byli gotowi do kolejnej konfrontacji, a jeszcze mniej do wojny nuklearnej o polityczny pluralizm w Europie Wschodniej, czy o kształt granic w tym rejonie. Tymczasem z tą właśnie deklaracją narody wyzwolonej Europy, a zwłaszcza naród polski, wiązały największe nadzieje na lepsze życie po sześciu latach wojny. Jej podstawowe treści - mówiące o demokracji i wolnych wyborach - powtórzone zostały także w tej części komunikatu z konferencji jałtańskiej, która dotyczyła Polski. Zresztą w dyskusji na temat spraw polskich, domagając się "czystości" wyborów w Polsce, prezydent Roosevelt mówił, że będą one urzeczywistnieniem w praktyce Deklaracji o wyzwolonej Europie. Należy dodać, że podczas konferencji poczdamskiej prezydent Truman przypominał zarówno w dyskusji na temat spraw Polski, jak i państw Europy środkowej, byłych sojuszników Niemiec, o konieczności stosowania zasad przewidzianych w Deklaracji o wyzwolonej Europie. Nie przyniosło to jednak pożądanych efektów.

Jest rzeczą zaskakującą, że stosunkowo rzadko historycy i politolodzy porządek pojałtański, panujący w Europie Środkowej i Wschodniej w okresie zimnej wojny, wiązali z niewykonaniem przez trzy mocarstwa, w tym przede wszystkim przez Związek Radziecki, Deklaracji o wyzwolonej Europie. Tymczasem trudno odmówić racji Wojciechowi Roszkowskiemu, gdy pisze, że "wbrew głoszonym hasłom Wielka Trójka okazała się zgodna w pogardzie dla interesów mniejszych państw" . Należy tylko dodać, że ta pogarda ujawniła się zarówno w treści niektórych uzgodnień z Jałty, jak i w braku realizacji innych.

Henry Kissinger nazywa Deklarację o wyzwolonej Europie, w której obiecywano - jak pisze - wolne wybory i utworzenie demokratycznych rządów w Europie Wschodniej, ustępstwem Stalina na rzecz sojuszników. Wyjaśnia przy tym, że zdaniem Stalina jego obietnica dotyczyła radzieckiej wersji wolnych wyborów, szczególnie że kraje, do których deklaracja odnosiła się, były już zajęte przez Armię Czerwoną. Przypomina również, że Amerykanie oskarżali Stalina o niedotrzymanie obietnicy danej w Jałcie. Postawę Stalina jednoznacznie ocenia również Wiesław Dobrzycki, pisząc, że "przez jednostronne działania, będące złamaniem przyjętych zobowiązań, Stalin dokonał własnej interpretacji porozumień jałtańskich, doprowadzając w ten sposób do podziału Europy". Paul Johnson pisze, że Mołotow już 23 marca 1945 r. oznajmił na posiedzeniu komisji powołanej w Jałcie do spraw wolnych wyborów, że przeprowadzone one będą na modłę radziecką. Przytacza również ostrą rozmowę nowego prezydenta USA, Harry'ego Trumana, z Mołotowem w Waszyngtonie 23 kwietnia 1945 r. - zawierającą żądanie pod adresem Rosji, aby wypełniła postanowienia porozumienia jałtańskiego w sprawie Polski . Było to jednak wszystko, na co Stany Zjednoczone mogły się zdobyć.

Najdoskonalszą ilustracją konsekwencji, do jakich doprowadziło zaniechanie przez Wielką Trójkę realizacji Deklaracji, o wyzwolonej Europie, była sytuacja Polski po II wojnie światowej, której dotyczyła szósta część komunikatu z Jałty. Według komunikatu Polska miała stać się państwem silnym, wolnym, niepodległym i demokratycznym. Zapowiadano przeprowadzenie, możliwie jak najszybciej, wolnych i nieskrępowanych wyborów. Przyjęto do wiadomości, że wschodnia granica Polski będzie biec wzdłuż linii Curzona, natomiast na zachodzie i północy Polska uzyska znaczny przyrost terytorialny, a ostateczne ustalenie granicy zachodniej Polski nastąpi na konferencji pokojowej. Podkreślono w komunikacie, co było zgodne z prawdą, ale brzmiało jak swego rodzaju konstatacja bezsilności zachodnich aliantów w sprawie Polski, że powstała nowa sytuacja w Polsce na skutek wyzwolenia całego jej terytorium przez Armię Czerwoną.

Na konferencji w Jałcie sprawy polskie należały do trudnych. Stosunkowo najłatwiej porozumiano się w kwestii przebiegu polskiej granicy wschodniej zgodnie z limą Curzona, co zaproponował Stalin, a z czym zgodzili się zarówno Churchill, jak i Roosevelt. Prezydent Stanów Zjednoczonych dowodził nawet, że z taką granicą zgadza się większość Polaków zamieszkujących Stany Zjednoczone, domagając się jedynie zmian na korzyść Polski w południowym odcinku linii Curzona, co oznaczało pozostawienie Lwowa i pól naftowych w granicach Polski . Jednakże zarówno Stalin, jak i Churchill byli temu przeciwni.



Newsletter



Wiadomość HTML?