Powstanie bokserów w Chinach - 1899-1901 - przyczyny, przebieg, konsekwencje

U schyłku XIX stulecia sytuacja międzynarodowa Cesarstwa Chińskiego wydawała się katastrofalna. W latach osiemdziesiątych utraciło ono w wojnie z Francją lenne zwierzchnictwo nad Wietnamem, w przegranej zaś w latach 1894-1895 wojnie z Japonią także nad Koreą. Ta druga klęska oznaczała też straty terytorialne - Japonia zagarnęła wyspę Tajwan i sąsiednie Wyspy Rybackie (Peskadory).

Groźniejsze były jednak inne następstwa tej wojny. Chiny, nie ulegając formalnie rozbiorowi, przekształcone zostały w strefy wpływów obcych mocarstw. Umowy to gwarantujące ograniczały ich suwerenność do tego stopnia, iż zrodził się wówczas termin "rozpad Chin" (the breakup of China). Karykaturzyści polityczni kreślili różne scenki krojenia "chińskiego tortu" przez przedstawicieli mocarstw światowych.

Już w 1896 roku rząd Rosji, występując rzekomo w obronie Chin przed dalszą ekspansją japońską zawarł z nimi układ o sojuszu militarnym. Jego realizacji miało służyć zbudowanie linii kolejowej przecinającej chińską Mandżurię i skracającej trasę Kolei Transsyberyjskiej do Władywostoku.

Skrót ten, nazwany później Koleją Wschodniochińską(Kitajsko-Wostoczno- ja Żeleznaja Doroga - KWŻD) formalnie był własnością spółki prywatnej, faktycznie zaś rządu rosyjskiego. Zgodnie z umową z 1896 roku Towarzystwo KWŻD było właścicielem kolei, jej torów, taboru oraz urządzeń i budynków. Miało także prawo budowy jej odgałęzień. Administrowało pasem terenu po obu stronach torów, posiadało uzbrojoną straż dla ochrony kolei i porządku w strefie do niej przyległej, mogło prowadzić w tej strefie eksploatację bogactw naturalnych. Ponieważ funkcje ochronne sprawowało wojsko rosyjskie, w Mandżurii powstał eksterytorialny korytarz pod kontroląRosji. Za zawarcie w Moskwie układu w tej sprawie delegat chiński Li Hongzhang (Li Hung-czang) miał dostać trzy miliony rubli, z których przed śmiercią otrzymał tylko milion wraz z licznymi bardzo cennymi podarkami.

Inne mocarstwa nie pozostały w tyle. Gdy w 1897 roku w prowincji Shandong (Szantung) na północy Chin zabici zostali przez rozbójników dwaj niemieccy misjonarze katoliccy, rząd Niemiec w swej nocie zażądał nie tylko przeprosin i odszkodowania, ale też prawa pierwszeństwa w badaniach i eksploatacji zasobów naturalnych tej prowincji. Gdy 14 listopada owego roku rozpoczęto rokowania w tej sprawie, eskadra floty niemieckiej wysadziła desant w porcie Quingdao (Tsingtao) nad zatoką Jiaozhou (Kiaoczou). 5 marca 1898 roku podpisano układ o wydzierżawieniu Niemcom na dziewięćdziesiąt dziewięć lat Quingdao (Tsingtao) wraz z przyległym doń obszarem oraz "neutralizacji" pasa terenu wokół nich o szerokości pięćdziesięciu kilometrów. Niemcy otrzymały też prawo budowy tam linii kolejowych i telegraficznych. W tym samym roku Rosja zażądała od Pekinu, by do czasu ewakuacji Quingdao (Tsingtao) przez Niemców zezwolił na obsadzenie przez jej flotę portów Luda (Talien) i Lushun (Liiszun) - zwany Portem Artura - na cyplu półwyspu Liaodong (Liaotung) w południowej Mandżurii. Było to w grudniu 1897 roku, a Port Artura flota rosyjska na wszelki wypadek zajęła natychmiast. Gdy zaś umowa chińsko-niemiecka przestała być tajemnicą Rosja wymusiła na Chinach układ o wydzierżawieniu na dwadzieścia pięć lat obu wspomnianych portów i neutralizacji obszaru do nich przyległego. Podpisano go 27 marca 1898 roku.

Wielka Brytania natychmiast wystąpiła z żądaniem wydzierżawienia jej portu Weihai (Weihaiwei) w Shandongu (Szantungu) do czasu wycofania się Rosji z Portu Artura. Odpowiedni układ Chiny musiały podpisać 1 lipca 1898 roku. Przewidywał on również utworzenie nowej strefy neutralnej wokół Weihai (Weihaiwei) oraz rozszerzenie kolonii brytyjskiej w Hongkongu o tak zwane Nowe Terytorium wydzierżawione na dziewięćdziesiąt dziewięć lat na Półwyspie Kowloon. W kwietniu tego nieszczęsnego dla Chin roku także Francja uzyskała zgodę rządu cesarskiego na wydzierżawienie obszaru nad zatoką Guangzhou (Kuangczou) w południowochińskiej prowincji Guangdong (Kwantung) oraz deklarację Pekinu o nieodstępowaniu państwom trzecim żadnych terenów w pobliżu Indochin Francuskich. Japonia wymusiła to samo w stosunku do prowincji Fujian (Fukien) położonej naprzeciw Tajwanu. Jedynie nota włoska, domagająca się wydzierżawienia terenów nad zatoką Sanmen w prowincji Zhejiang (Czekieng) złożona w marcu 1899 roku, nie doczekała się odpowiedzi, rząd cesarski zorientował się bowiem, iż żadne z mocarstw nie było zainteresowane sukcesem Rzymu.

Rok 1898 przebiegał zatem pod znakiem faktycznego podziału Chin na strefy wpływów, które wymuszano notami dyplomatycznymi. Zjawisku temu towarzyszyły demonstracje flot wojennych państw domagających się kolejnych "dzierżaw" w imię pokoju opartego na równowadze sił. Jedynie Stany Zjednoczone, które w tym właśnie roku zdobyły w wojnie z Hiszpanią między innymi Filipiny, nie poszły śladami innych uczestników walki o wpływy na Dalekim Wschodzie. Olbrzymi potencjał gospodarczy USA sprawiał, że amerykańscy kupcy i producenci nie uważali za konieczne zdobywać w Chinach takich gwarancji swobody działania, jakie zapewniał system stref wpływów. W ich przekonaniu wystarczyło zachowanie zasad wolnego rynku, aby poradzić sobie z europejską bądź japońską konkurencją. Wyrazem takiego podejścia była zasada otwartych drzwi (Open Door Policy) zawarta w notach rozesłanych 6 września 1899 roku przez sekretarza stanu USA Johna Haya do rządów czołowych mocarstw. Proponował on przyjęcie w stosunkach gospodarczych z Chinami trzech podstawowych zasad: nienaruszania we własnych strefach wpływów interesów innych państw, niewymuszania na rządzie chińskim podwyżek opłat celnych na produkty państw trzecich i niestosowania wobec nich dyskryminacji handlowej. Apel ten dość dobrze ilustruje metody stosowane w walce o rynek chiński w XIX wieku. Odpowiedzi adresatów były pozytywne. Zastrzegano jedynie, że proponowane zobowiązania muszą być przyjęte przez wszystkich partnerów Chin. Jedynie nota rosyjska była dość dwuznaczna, lecz Hay także ją uznał za zgodę na jego plan. Nota Haya nie zmieniła sytuacji Chin, ale była sygnałem, iż na Dalekim Wschodzie pojawił się nowy partner w walce o dominację ekonomiczną i polityczną.

W samych zaś Chinach załamały się właśnie próby odgórnej i umiarkowanej reformy ustroju państwa podjęte pod wpływem klęski w wojnie z Japonią i sukcesu przebudowy tego cesarstwa w duchu zachodnim. Ich inicjatorzy, nastawieni raczej konserwatywnie, przerażeni byli wizją rozbioru Chin. W memoriałach do cesarza Kuang-hsu (Kuang Sil) z naciskiem wskazywali na przykład Rzeczypospolitej z końca poprzedniego stulecia. Ich chwilowy sukces sprowadził się jednak do tak zwanych reform stu dni w 1898 roku, gdy mianowani dostojnikami dworskimi lub doradcami cesarza, wywalczyli ogłoszenie wielu edyktów unowocześniających głównie system egzaminów państwowych, za pomocą których obsadzano od wieków stanowiska administracyjne i wojskowe. Wkrótce w wyniku przewrotu pałacowego władza przeszła w ręce arcyreakcyjnej i wyjątkowo przebiegłej wiekowej cesarzowej - wdowy po panującym wiatach 1850-1861 Hsien Fengu. Pod oficjalnym przydomkiem-imieniem Tz'u Si (Cixi), czyli Matczynej i Pomyślnej, faktycznie rządziła krajem do śmierci (w 1908 roku). Ci z reformatorów, którzy nie mogli bądź nie chcieli ratować się ucieczką za granicę, zostali straceni lub uwięzieni. Próba powiązania interesów rządzącej Chinami od XVII wieku mandżurskiej dynastii Quing (Ts'ing) z potrzebami narodu i państwa zawiodła.

Wówczas jednak pojawił się ruch oddolny, który chociaż początkowo skierowany przeciw obcej - pomimo asymilacji kulturowej - dynastii, zagroził niepodważalnym dotąd wpływom potęg kolonialnych. Przez cały czas panowania cesarzy z dynastii mandżurskiej pojawiały się w Chinach ruchy zwalczające ich władzę pod hasłami wypędzenia "obcych". U schyłku wieku XIX obok schińszczonej od dawna rodziny panującej i części arystokracji pojawili się masowo inni "obcy", znacznie bardziej różniący się od Chińczyków. W prowincjach nadmorskich i wielkich miastach ludność na co dzień stykała się z kupcami, misjonarzami, wojskowymi, a nawet dyplomatami państw Zachodu, Rosji, a później także Japonii. To samo dotyczyło terenów wiejskich w pobliżu stolicy. Wygląd, odzież, obyczaje i religia "zamorskich diabłów", jak nazywano białych, dziwiły swą odmiennością. Arogancja zaś, z jaką ci cudzoziemcy korzystali z przywilejów gwarantowanych im przez nierównoprawne traktaty, budziła wrogość. Dochodziła do tego dwuletnia susza na północy Chin, za którą także obwiniano przybyszów. W powszechnym odczuciu to właśnie oni (a ściślej ich zachowanie w Państwie Środka) winni byli kryzysu cesarstwa i klęsk żywiołowych. Ich dziwaczne wierzenia i obrzędy religijne, budowane przez nich świątynie, gmachy banków i fabryk oraz linie kolejowe i telegraficzne zakłócały naturalną harmonię świata i przepływ fluidów pozwalających mu funkcjonować. Wrogość ta rozciągała się na "wtórnych barbarzyńców" - Chińczyków przyjmujących stroje, obyczaje, a szczególnie religię "zamorskich barbarzyńców". Uprzywilejowany status misjonarzy chrześcijańskich i powszechny wśród nich brak zrozumienia kultury chińskiej, a często wręcz taktu w postępowaniu potęgowały te nastroje. W dodatku część chińskich chrześcijan uważała się za objętych przywilejami przysługującymi cudzoziemcom i traktowała rodaków z wyższością.

Jednym z ruchów, które wyrosły z takich właśnie nastrojów wśród chłopów, rzemieślników, tragarzy, przewoźników i innych grup zagrożonych skutkami napływu tanich towarów i techniki zagranicznej, był Yiheznan (I ho-ch'uan) - Pięść w Imię Sprawiedliwości i Pokoju. Cechowała go wrogość wobec "obcych", co przejawiało się w ksenofobii religijnej i - szerzej - kulturowej. Jego członkowie czcili bóstwa konfucjańskie, taoistyczne i buddyjskie, najbardziej zaś te z nich, które patronowały wojownikom. Zorganizowani w systemie paramilitarnym, odbywali ćwiczenia wojenne i oddawali się praktykom tradycyjnej magii mającym uczynić ich niepokonanymi, a nawet odpornymi na działanie broni przeciwników. Jeden z ich przywódców utrzymywał, że jest potomkiem cesarzy dynastii Ming - ostatniej chińskiej na tronie cesarskim. Ruch ten rozwijał się początkowo w Shandongu (Szantungu). Jego członkowie atakowali chińskich chrześcijan i niszczyli budynki, urządzenia, a nawet broń typu zachodniego. Wydaje się, że tamtejszy gubernator Yuxien (Jusien), znany wróg cudzoziemców i krewny rodu cesarskiego, sprzyjał mu po cichu od objęcia tego urzędu w marcu 1898 roku. Zasięg ruchu rozszerzał się zarówno w wyniku podobnej postawy wielu niższych i średnich urzędników, jak i głodu spowodowanego suszą. Zaniepokojeni nieco dyplomaci mocarstw "traktatowych" zaczęli domagać się w Pekinie stłumienia tych wystąpień. Jesienią 1899 roku wojska prowincjonalne podjęły akcję pacyfikacyjną a w grudniu cesarzowa przeniosła Yuxiena (Jusiena) na stanowisko gubernatora północnochińskiej prowincji Shanxi (Szansi). Nowy gubernator Shandongu (Szantungu) Yuan Shikai (Juan Szykai) był dowódcą jednej z najnowocześniejszych wówczas armii chińskich i dzięki niej szybko i krwawo stłumił ruch powstańczy w tej prowincji.

Wraz ze zbiegłymi powstańcami ruch bokserów, jak zaczęli go głośno nazywać cudzoziemcy od początkowych części nazwy, rozlał się na prowincje Shanxi (Szansi), Hebei (Hopei) i stołeczną Zhili (Czyli) oraz na północny wschód - na Mandżurię. Pojawili się nowi przywódcy, niektórzy - jak przewoźnik Zhang Dezheng (Czang Tecz'eng) i żołnierz Zuo Fudian (Cuo Futien) - podający się za wcielenia wodzów powstania tajpingów z połowy XIX wieku. Masowo dołączali do nich młodzi chłopcy i dziewczęta wiejskie. Tworzono nawet osobne kobiece oddziały bojowe. Nazwę ruchu zmieniono na Yihetuan (I ho-tuan) - Drużyna Sprawiedliwości i Pokoju. Nawiązywano w ten sposób do nazw formacji milicji wiejskiej powoływanych tradycyjnie przez władze do ochrony ładu, zwalczania rozbójników lub do pomocy regularnym wojskom. Nadal jednak powstańcy głosili hasła anty dynastyczne i formalnie byli buntownikami. Równocześnie jednak część dostojników dworskich (i chyba sama cesarzowa) rozpoczęła grę z mocarstwami "traktatowymi", w której narzędziem miał stać się ruch bokserów.

Jego pojawienie się w stołecznej prowincji oraz przypisywane mu - wtedy niesłusznie - zabójstwa cudzoziemców spowodowały w ciągu pierwszych trzech miesięcy 1900 roku serię not dyplomatów mocarstw zainteresowanych Chinami. Domagano się w nich energicznego tłumienia powstania zgodnie z obowiązującymi układami o ochronie życia i mienia cudzoziemców. W podtekście sugerowano możliwość użycia flot wojennych - na razie do demonstracyjnej wizyty w portach Taku i Tianjin (Tientsin) stanowiących "morskie wrota" stolicy. Doprowadziło to do umocnienia pozycji najbardziej konserwatywnych doradców cesarzowej. Przekonali oni bowiem Tz'u Si (Cixi), że wobec podwójnego zagrożenia: przez ruch powstańczy i interwencję mocarstw, z których każde może położyć kres panowaniu jej dynastii, należy użyć ich przeciw sobie. Zgodnie ze starą chińską maksymą byłoby to zastosowaniem jednej trucizny przeciw drugiej. Antymandżurski i antyfeudalny ruch chłopski miał zatem posłużyć do obrony dynastii mandżurskiej mającej oparcie w chińskim feudalizmie biurokratycznym. Ocalona dynastia byłaby zaś najwygodniejszym partnerem dla mocarstw kolonialnych, których interesom zagrażał przecież ruch bokserów.

Maj 1900 roku przyniósł wzrost aktywności powstańców w prowincji Zhili (Czyli) i nowe żądania przedstawicieli mocarstw "traktatowych" w sprawie ochrony ich interesów. 27 maja powstańcy po raz pierwszy przerwali linię kolejową Pekin-Tianjin (Tientsin). Zachodni dyplomaci zażądali telegraficznie pomocy od dowódców okrętów wojennych znajdujących się w Taku. W następnych atakach bokserów na linie kolejowe zginęło kilku cudzoziemskich inżynierów i techników. 6 czerwca wylądował w Taku niewielki desant złożony z około siedmiuset marynarzy, głównie brytyjskich. Ponad połowę wysłano koleją do Pekinu dla ochrony poselstw, reszta zaś chroniła konsulaty w Tianjinie (Tientsinie). Tego samego dnia ogłoszono edykt cesarski nadający oddziałom Yihetuan (I ho-tuan) status milicji lokalnych. Obwarowano to warunkiem lojalności wobec dynastii panującej. Ten dwuznaczny dokument był rodzajem szantażu wobec mocarstw "traktatowych". Sugerował, że dwór cesarzowej może - w razie utraty ich poparcia - uwolnić "złe moce", czyli sprzymierzyć się z bokserami. W tej sytuacji na prośbę konsula brytyjskiego Claude Maxwella 10 czerwca wyruszyła z Taku odsiecz dla poselstw w Pekinie. Na jej czele stanął brytyjski wiceadmirał E. H. Seymour, wybrany wcześniej na dowódcę zebranej w pobliżu Taku eskadry międzynarodowej. W pięciu pociągach wyruszyło do stolicy Chin około dwóch tysięcy żołnierzy: Brytyjczyków, Niemców, Rosjan, Francuzów, Japończyków, Austriaków oraz Włochów. Już następnego dnia okazało się jednak, że niemożliwe będzie powtórzenie łatwej wyprawy na Pekin z czasów powstania tajpingów. Zerwanie torów kolejowych wstrzymało przybycie odsieczy, która wkrótce znalazła się w okrążeniu. Ostatecznie po ośmiu dniach walki i stracie sześćdziesięciu dwóch żołnierzy udało jej się przebić do Tianjinu (Tientsinu). Straty przeciwników były wielokrotnie wyższe. Był to skutek taktyki falowych natarć źle uzbrojonych i nie wyszkolonych mas powstańców, ufnych w swą odporność na kule.

Tymczasem w Pekinie 11 czerwca zginął, zabity przez żołnierza chińskiego, radca ambasady japońskiej Sugiyama. W dwa dni później do stolicy weszły oddziały bokserów i rozpoczął się okres napadów na chińskich chrześcijan, kościoły i placówki misyjne oraz na niektórych urzędników dworskich.


Newsletter



Wiadomość HTML?

Logowanie

Najnowsze


Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Najczęściej czytane


Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79