Praska Wiosna - interwencja państw Układu Warszawskiego w Czechosłowacji - 1968 r.

Na początku lat sześćdziesiątych w Czechosłowacji pojawiły się głosy krytyki systemu i propozycje reform. Głosy te płynęły ze środowisk inteligencji twórczej, dziennikarskich i studenckich. Śmiałe spostrzeżenia na temat stanu kultury i gospodarki oraz perspektyw rozwoju publikowano w czasopismach mimo istnienia cenzury. Zdawało się, że system nieco łagodnieje, dopuszczając głosy krytyki. Nawet niektórzy działacze partyjni, jak ekonomista Ota Śik, opowiadali się za ograniczonymi reformami. Jednak kierownictwo partii i państwa pozostawało w rękach twardogłowych komunistów, nieufnych wobec środowisk inteligenckich. Prezydentem republiki i I sekretarzem partii był wówczas przeciwnik wszelkich reform Antonin Novotny, ortodoksyjny komunista, chociaż niecieszący się sympatią Moskwy. Novotny nie sprzeciwiał się jednak awansowi młodszych działaczy partyjnych, których cechowała otwartość na zmiany gospodarcze i nowe prądy w kulturze. Zmiany kadrowe w tym kierunku nastąpiły zwłaszcza w Słowacji i w praskiej organizacji partyjnej. Taka sytuacja rodziła jednak konflikt wewnętrzny w Komunistycznej Partii Czechosłowacji; jedni sprzyjali inteligencji twórczej, wolności prasy i gotowi byli ograniczyć cenzurę, inni po staremu tłumili głosy niezależne i krytykę istniejącego stanu.

Konflikt przybrał na sile w 1967 r., kiedy wzmogła się krytyka systemu z powodu spadku poziomu życia ludności i oznak zastoju w gospodarce oraz z powodu ataku konserwatystów partyjnych na stowarzyszenia twórcze. Zwolennicy liberalizacji politycznej i społecznej stawali się coraz aktywniejsi, a mając zrozumienie wśród części kierownictwa partii, parli do głębszych zmian w kraju.

Jesienią 1967 r. rozpoczęło się plenum KPCz i z przerwami trwało do początku stycznia następnego roku. Novotny został zmuszony do rezygnacji z przywództwa partii, a Moskwa nie protestowała. Było to zgodne z decyzją plenum o rozdzieleniu funkcji I sekretarza od funkcji głowy państwa. I sekretarzem KPCz został dotychczasowy sekretarz partii słowackiej Aleksander Dubczek, uważany za zwolennika kursu reformatorskiego. Nadal jednak we władzach partyjno-państwo- wych przewagę mieli konserwatyści z prezydentem Novotnym i premierem J. Lenartem na czele.

Na przełomie marca i kwietnia nastąpiła prawie całkowita wymiana ekipy rządzącej. Na arenę wkroczyli reformatorzy. Prezydentem został generał Ludwik Svoboda, premierem Oldrich Ćernik, a przewodniczącym parlamentu Josef Smrkovsky. Wicepremierem został zwolennik zmian w dziedzinie gospodarki Ota Śik, zaś ministrem spraw zagranicznych lir i Hajek. Nowi ludzie objęli także resort spraw wewnętrznych (Josef Pavel) oraz radio i telewizję (liri Pelikan).

Zmiany na górze sprzyjały aktywizacji społeczeństwa, zwłaszcza środowisk inteligenckich i studenckich. W prasie o wszystkim pisano śmiało i otwarcie. Radio i telewizja zdobyły się na obiektywizm w przekazywaniu informacji. Praska Wiosna zyskała swój program w postaci dokumentów ogłoszonych przez KPCz i rząd premiera Ćernika. Na początku kwietnia partia ogłosiła roboczy program, w którym obiecywano społeczeństwu demokratyzację wszystkich sfer życia publicznego. Powiedziano też, że Zgromadzenie Narodowe otrzyma wszystkie pełnomocnictwa, jakie ma "parlament w demokratycznej republice". Zapowiedziano demokratyzację prawa wyborczego, zniesienie cenzury, samodzielność organizacji społecznych. W dziedzinie ekonomicznej obiecano odejście od centralnego planowania, zwiększenie samodzielności przedsiębiorstw, dopuszczenie wolnego rynku i w pewnych granicach własności prywatnej. Również bardzo konkretnie o demokratyzacji życia publicznego wypowiedział się rząd w oświadczeniu z 24 kwietnia. Premier Ćernik obiecał ponadto rehabilitację obywateli niesłusznie skazanych w procesach politycznych. Cały ten program partyjno-rządowy nie znosił komunizmu, lecz usiłował go reformować, dlatego powstało wówczas określenie "socjalizm o ludzkiej twarzy". Czy jednak komunizm można w ogóle reformować - to już inne zagadnienie. Wydaje się, że ze względu na swoje miejsce w obozie komunistycznym i na czujność Moskwy przywódcy czechosłowaccy nie mogli w pełni ujawniać swoich zamierzeń, jak tego życzyło sobie wówczas społeczeństwo kraju.

W Czechosłowacji zaczęły odradzać się organizacje społeczne i partie polityczne polikwidowane w 1948 r., które żądały pogłębienia reform demokratycznych. Powstały też nowe organizacje o wyraźnym nastawieniu antykomunistycznym, jak Klub Zaangażowanych Bezpartyjnych czy Klub 231, skupiający osoby skazane w minionym okresie z paragrafu 231 Kodeksu karnego za działalność antypaństwową. Bardzo duży wpływ na radykalizację nastrojów miały organizacje młodzieżowe - Związek Studentów Czech i Moraw, Federacja Klubów Młodzieżowych i skauci. Powstał ponadto społeczny ruch katolicki pod nazwą Dzieło Odnowy Soborowej, a Kościół katolicki i inne związki wyznaniowe, dotąd skrępowane w swej działalności, bardzo ożywiły pracę wśród wiernych. Przygotowywano nowe porozumienie między państwem a Kościołem.

Widoczne było jednak, że w procesie reformowania władze nie nadążają za oczekiwaniami społecznymi albo postępują zbyt ostrożnie, dlatego zwolennicy przyspieszenia opublikowali w czerwcu Manifest 2000 słów. Do wiadomości publicznej podało go jednocześnie kilka czasopism. Autorzy Manifestu zarzucali przywódcom, że zakończyli proces demokratyzacji, nie wypełniając nawet własnego programu, nie mówiąc już o programie społeczeństwa. Zaproponowali tworzenie niezależnych od partii komitetów obywatelskich.

Przemiany zachodzące w Czechosłowacji w ramach Praskiej Wiosny były bacznie obserwowane w Moskwie i początkowo aprobowane z nadzieją że ograniczone ustępstwa wpłyną na złagodzenie napięcia społecznego. Niebawem jednak Breżniew doszedł do przekonania, że Dubczek nie panuje nad sytuacją kiedy kierownictwo KPCz w odpowiedzi na Manifest 2000 słów oświadczyło, że proces przemian nie został jeszcze zakończony i że nie należy się obawiać obcej ingerencji w sprawy Czechosłowacji. Wówczas i w państwach Układu Warszawskiego zawrzało, a ściślej - wśród najbardziej twardogłowych przywódców komunistycznych, obawiających się powiewu wolności na ich kraje. Zwłaszcza W. Gomułka i W. Ulbricht podjudzali Breżniewa, aby skończył z samowolą Dubczeka.

Tymczasem w Pradze przygotowywano nadzwyczajny zjazd partii komunistycznej, który mógł definitywnie i jasno przedstawić dalszy program przemian demokratycznych, co z pewnością znalazłoby uznanie narodów Czech i Słowacji, potwierdziłoby zjednoczenie społeczeństwa wokół przywództwa partyjno-rządowego. W tej sytuacji trudno byłoby Moskwie lansować opinię, że wydarzenia w Pradze spowodowała garstka "niezdrowych sił" w partii. Postanowiono zatem działać zbrojnie. Nie była to decyzja nagła, ponieważ inwazję na Czechosłowację poprzedziły narady przywódców partyjnych bloku sowieckiego odbywane w Moskwie i w innych stolicach państw komunistycznych. W trakcie owych narad uzgodniono szczegóły udzielenia "bratniej pomocy" Czechosłowacji. Tyle że nikt o pomoc nie prosił, bo trudno było znaleźć kolaborantów, którzy mogliby stworzyć jakąś marionetkową władzę. To jednak nie stanowiło przeszkody, imperium sowieckie miało bowiem doświadczenie w kreowaniu "zdrowych sił" zawsze i wszędzie, gdzie trzeba było wkroczyć zbrojnie i agresji nadać pozory legalności czy przejawu "współpracy". Otóż i tym razem przywódcy pięciu państw komunistycznych (ZSRR, NRD, Węgry, Bułgaria i Polska) uzgodnili pod dyktando Moskwy, że trzeba poprzeć "zdrowe jądro" w KPCz. Ale najpierw należało wyszukać kolaborantów, którzy zechcieliby wystąpić w roli "zdrowego jądra", albo - jak to określił Breżniew - w roli "pozytywnych członków kierownictwa". Na ostatniej przed inwazją naradzie w Moskwie Breżniew powiedział, że "pozytywni działacze" schronili się w ambasadzie ZSRR w Pradze, bo nie mogą działać. Ze znalezieniem odpowiednich ludzi do odegrania roli posłusznych wykonawców rozkazów z Kremla przywódca sowiecki miał jednak sporo kłopotu. Rozważano, kto mógłby zastąpić Dubczeka i innych przywódców partii i państwa i równocześnie miałby poparcie choć części społeczeństwa. Nikt z dotychczasowych twardogłowych nie odpowiadał temu, bo przecież musieli niedawno odejść w niesławie, obciążeni odpowiedzialnością za całe zło, jakie popełnili w latach swoich rządów. Tego im społeczeństwo jeszcze nie zapomniało. Z drugiej strony Moskwa nie zamierzała ponosić zbyt wielkich kosztów związanych z ujarzmieniem Czechosłowacji. Powstała więc myśl dogadania się z aktualnymi władzami.

Późnym wieczorem 20 sierpnia 1968 r. wojska pięciu państw Układu Warszawskiego wkroczyły do Czechosłowacji. Był to bezprzykładny akt agresji dezawuujący zarówno system komunistyczny, jak i rolę Układu Warszawskiego. Moskwa upatrzyła sobie kilku sprzedajnych działaczy partii czechosłowackiej, do których należeli: Husak, Bilak, Indra, Kapek i Slagowsky. Mieli oni odegrać rolę "zdrowego jądra" i stanąć na czele nowej władzy w Czechosłowacji.

Wkroczenie agresorów oznacza początek końca Praskiej Wiosny, ale jeszcze w tym trudnym okresie naród wykazał wolę walki o "socjalizm z ludzką twarzą". Kierownictwo KPCz jeszcze tej samej nocy, kiedy interwenci zajmowali kraj, zdołało opublikować oświadczenie piętnujące agresję i zaprzeczające, że ktokolwiek zapraszał interwentów. Równocześnie władze wezwały ludność do zaniechania oporu wobec agresorów, ale i do zachowania lojalności wobec legalnych władz państwa. Doszło tylko do niewielu incydentów zbrojnych. Zginęło jednak kilkadziesiąt osób. Ludność strajkowała, blokowała drogi, udzielała fałszywych informacji dowódcom oddziałów interwencyjnych.

Rankiem 21 sierpnia główne obiekty strategiczne w większych miastach Czechosłowacji były zajęte przez agresorów. Dubczek, Ćernik, Smrkovsky i paru innych liderów Praskiej Wiosny zostało aresztowanych i wywiezionych do Moskwy. Pozostali przywódcy postanowili pracować konspiracyjnie, utrzymać funkcjonowanie rządu i parlamentu, aby uniemożliwić wprowadzenie przez interwentów ich marionetek. W całym kraju trwał opór społeczeństwa. Przebywający za granicą minister spraw zagranicznych Hajek informował świat o sytuacji w Czechosłowacji i mobilizował opinię publiczną w celu potępienia interwentów. Środki przekazu, dopóki mogły jeszcze funkcjonować, podawały społeczeństwu prawdziwe wiadomości o najeździe. Wzywano do bojkotu zarządzeń władz okupacyjnych. Prezydent Svoboda stanął zdecydowanie po stronie ugrupowań patriotycznych piętnujących inwazję, dlatego ambasadorowi ZSRR nie powiodła się próba powołania "rewolucyjnego rządu robotniczo-chłopskiego". Robotnicy odpowiedzieli strajkami na agresję.

22 sierpnia konspiracyjnie odbył się nadzwyczajny zjazd KPCz - tzw. Zjazd Wysoczański. Jego uczestnicy potępili wkroczenie wojsk państw Układu Warszawskiego i utrzymali kurs reformatorski.

Opór społeczny zaskoczył okupantów. Ludność trwała przy swoich przywódcach i nie wyrażała najmniejszych skłonności do współpracy z dowództwem wojsk inwazyjnych, dlatego okupanci musieli podjąć rozmowy z dotychczasowymi władzami. 23 sierpnia wyjechała do Moskwy delegacja z prezydentem Svobodą na czele. Tam jako warunek wstępny postawiono uwolnienie dotychczasowych przywódców z Dubczekiem i włączenie ich do oficjalnej delegacji. Postulat został spełniony. Następnie sowieci postawili swoje warunki: pozostawienie dotychczasowego kierownictwa w zamian za ustępstwa polityczne i wycofanie się z programu reform. Moskwie zależało na poróżnieniu przywódców ze społeczeństwem, doprowadzeniu do sytuacji, w której zostaną w kraju okrzyknięci zdrajcami. Prezydent i premier byli skłonni do ustępstw. Smrkovsky, Kriegel i Dubczek opierali się. Wkrótce jednak wśród przywódców czechosłowackich "goszczonych" w Moskwie zwyciężyło przekonanie, że formalne zaakceptowanie żądań sowieckich pozwoli choćby na uratowanie części reform.

26 sierpnia podpisano w Moskwie porozumienie. Partia i rząd zobowiązały się do "znormalizowania" sytuacji, a interwenci zgodzili się stopniowo wycofywać swe wojska. Ludność Czechosłowacji przyjęła porozumienie z dużą rezerwą zwłaszcza że na żądanie Kremla przywrócono cenzurę i zlikwidowano kilka popularnych czasopism. Odebrano to jako kapitulację przed interwentami. Odwrót od Praskiej Wiosny trwał dalej. Odwołano szefa radia i telewizji Pelikana, a Zjazd Wysoczański uznano za nielegalny. Po powrocie do Pragi politycy czechosłowaccy zwlekali z realizacją dalszych porozumień moskiewskich, wówczas przywódcy komunistyczni państw Układu Warszawskiego zaczęli nalegać na usunięcie z kierownictwa KPCz przywódców frakcji reformatorskiej. Moskwa zwalczała Praską Wiosnę bezwzględnie, ale małymi krokami, uwzględniając nastroje społeczne w najechanym kraju.

1 września zebrało się plenum KC KPCz, aby zrekonstruować kierownictwo. Do prezydium wybrano wprawdzie L. Svobodę, ale i Gustawa Husaka, który miał się okazać człowiekiem numer jeden Moskwy. Dubczek pozostał nadal I sekretarzem. 12 września wojska inwazyjne częściowo wycofały się z Pragi, Brna i Bratysławy. Bardzo aktywny stał się G. Husak, który żądał podjęcia energicznych działań przeciwko "siłom antysocjalistycznym". Było jasne, że to on ma być owym "zdrowym jądrem" w rozumieniu Moskwy.

23 września przewodniczący parlamentu I. Smrkovsky pojechał do Moskwy na dalsze negocjacje w sprawie całkowitego wycofania wojsk Układu z Czechosłowacji. Niestety, w narzuconym traktacie podpisanym przez delegację stwierdzono, że obecność tych wojsk w niczym nie narusza suwerenności kraju i pozostaną one do czasu osiągnięcia pełnej "normalizacji". W takich warunkach republika obchodziła uroczystości 50. rocznicy odbudowy państwa po pierwszej wojnie światowej. Zgromadzenie Narodowe uchwaliło ustawę, będącą realizacją jednego z punktów programu Praskiej Wiosny, o federacyjnej strukturze państwa.

Od jesieni we wszystkich większych miastach trwały strajki protestacyjne przeciwko obecności wojsk inwazyjnych, przeciwko obcej ingerencji w sprawy kraju. Żądano zniesienia cenzury i usunięcia ze stanowisk polityków-kolaborantów. Punktem kulminacyjnym protestów było samospalenie się studenta Jana Palacha na placu Wacława w Pradze 16 stycznia 1969 r. Jego pogrzeb stał się kolejną manifestacją antysowiecką. Wkrótce okupanci doprowadzili do usunięcia popularnego J. Smrkovsky'ego z funkcji przewodniczącego parlamentu i zastąpienia go Husakiem. Napięcie społeczne osiągnęło apogeum po zwycięstwie drużyny Czechosłowacji nad drużyną ZSRR w sztokholmskich mistrzostwach świata w hokeju. 28 marca wielkie manifestacje w Pradze i w innych miastach przerodziły się w ostre wystąpienia antysowieckie. Atakowano sowieckie przedstawicielstwa i obiekty wojskowe. To wszystko tak rozwścieczyło Moskwę, że zagroziła użyciem wojsk, jeżeli nie nastąpią zasadnicze zmiany kadrowe w KPCz. Zwołane w kwietniu plenum partii odwołało Dubczeka z funkcji I sekretarza, powołując na jego miejsce G. Husaka. Dubczek otrzymał po Husaku stanowisko przewodniczącego parlamentu, ale nie pozostał na nim długo.

Rozpoczęła się walka z "siłami antysocjalistycznymi". Znany biegacz, trzykrotny złoty medalista Igrzysk Olimpijskich, pułkownik Emil Zatopek, został zdegradowany i pozbawiony pracy w Ministerstwie Obrony tylko za to, że wypowiedział się krytycznie o inwazji obcych wojsk. Nastał czas przywracania i umacniania komunizmu promoskiewskiego. Parlament został zmuszony do odwołania swoich wcześniejszych uchwał i deklaracji potępiających interwencję zbrojną i wyrażających poparcie dla reform. Usuwano ze stanowisk polityków i urzędników państwowych związanych z Praską Wiosną. Karne zwolnienia z pracy i aresztowania były na porządku dziennym. Szykanowano twórców i dziennikarzy. Wiele osób wyemigrowało. Czechosłowacja znów została poddana silnej sowietyzacji.

Po inwazji na Czechosłowację została sformułowana tzw. doktryna Breżniewa zakładająca prawo ZSRR do interwencji w każdym kraju bloku komunistycznego, jeżeli zostaną zagrożone "podstawy ustroju socjalistycznego". Było to potwierdzenie braku suwerenności państw bloku.

Zbiorowy akt agresji państw Układu Warszawskiego był swego rodzaju lekcją również dla Zachodu. Zrozumiano tam, że ZSRR nie liczy się z opinią światową gdy zagrożona jest jego polityka imperialna.

Interwencja wojskowa pochłonęła wiele ofiar, o czym milczała propaganda komunistyczna, przedstawiając akcję jako zupełnie bezkrwawą. 72 osoby zostały zabite, 267 rannych i lżej - 442.

Źródło: M. Borucki, Historia powszechna do 2004 roku, Warszawa 2004.

Newsletter



Wiadomość HTML?

Logowanie

Najnowsze


Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Najczęściej czytane


Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79