Wojna w Wietnamie

Po układach genewskich z 1954 r. Wietnam pozostał podzielony wzdłuż 17. równoleżnika. Na północy pod przewodem komunistów realizowano specyficzny wariant przemian socjalistycznych, starając się utrzymać dobre stosunki zarówno z Moskwą, jak i z Pekinem, mimo konfliktu między nimi. Na południu istniało wstrzymujące się od reform państwo Bao Daia, który powołał na premiera (7 VII 1954 r.) proamerykańskiego polityka Ngo Dinh Diema. Amerykanie obiecali pomoc jego rządowi, zdecydowani wejść do Wietnamu po wycofaniu się Francuzów. Klauzule wojskowe układów pokojowych zostały wykonane, natomiast przewidziane do lipca 1956 r. wybory powszechne, które miały doprowadzić do zjednoczenia Wietnamu, nie odbyły się, gdyż Amerykanie i sajgończycy, którzy układów nie podpisali, obawiając się zwycięstwa sił rewolucyjnych, uczynili wszystko, aby do takich wyborów nie doszło. Ngo Dinh Diem rozciągnął kontrolę nad armią i rozprawił się z głównymi sektami polityczno-religijnymi. Kiedy został zdymisjonowany przez Bao Daia, zorganizował referendum, na mocy którego usunął cesarza, proklamował Republikę Wietnamską i siebie jej prezydentem (26 X 1955 r.). Wprowadzony przez niego klimat chorobliwej nieufności i terror, skierowany także przeciwko liberałom i buddystom, powodował już od 1957 r. narastanie niezadowolenia i rozwój ruchu narodowowyzwoleńczego. 20 grudnia 1960 r. powstał Narodowy Front Wyzwolenia Wietnamu Południowego. Jednocześnie wojskowi instruktorzy amerykańscy zaczęli uczestniczyć w walce z partyzantami po stronie wojsk sajgońskich, a poszczególni generałowie i politycy amerykańscy zaczęli mówić o "wyzwoleniu DRW".

DRW włączyła się do walk toczących się na południu od 17 równoleżnika i wzmogła pomoc od początku udzielaną silom partyzanckim. Waszyngton zaczął głosić tezę o "zagrożeniu komunistycznym" ze strony DRW i ChRL. Prezydent Kennedy podniósł do 23 tysięcy liczbę "doradców wojskowych" w Wietnamie Południowym (w sierpniu 1965 r. było ich już 95 tys.). Nie byli to już tylko doradcy. Świadczył o tym fakt, że już w lutym 1962 r. zostało utworzone specjalne dowództwo wojsk amerykańskich w Wietnamie.

NFWWP zorganizował (16 II-3 III 1962 r.) swój I Kongres, w którym wzięli udział przedstawiciele różnych organizacji Wietnamu Południowego. Uchwalony program głosił, że pierwszym celem Armii Wyzwoleńczej (powołanej 15II1961 r.) było "wyzwolenie Wietnamu Południowego spod panowania kliki Ngo Dinh Diema i imperializmu amerykańskiego", aby następnie "utworzyć rząd zgody narodowej i doprowadzić do zjednoczenia kraju". Program NFWWP spotkał się z szerokim poparciem społeczeństwa. Przeciwko dyktaturze katolika Ngo Dinh Diema narastała gwałtowna opozycja buddystów. Szczególnym wyrazem protestu było oblanie się ben-zyną i podpalenie 840letniego buddyjskiego mnicha Quang Due w czasie procesji protestacyjnej buddystów w Sajgonie (11 VI 1963 r.). Akt ten znalazł później naśladowców.

Amerykanie chcieli uwolnić się od ciężaru niepopularności Diema. Za ich wiedzą grupa wyższych oficerów dokonała (1 XI 1963 r.) zamachu stanu, w którym zginął dyktator i jego brat Ngo Dinh Nhu. Po nim przychodzili i odchodzili kolejni dyktatorzy (Duong Van Minh, Nguyen Khanh, Nguyen Kao Ky i Nguyen Van Thieu), ale żaden z nich nie był w stanie wzmocnić morale w walce z Armią Wyzwoleńczą, zwaną przez sajgońską propagandę Viet Kongiem (tzn. wietnamskimi komunistami). Nie pomogły hasła o "agresji z północy" oraz oskarżenia kierowane w związku z tym pod adresem DRW do Międzynarodowej Komisji Nadzoru i Kontroli.

W 1965 r. Waszyngton doszedł do wniosku, że zwycięstwu Viet Kongu może zapobiec jedynie bezpośrednie zaangażowanie się Stanów Zjednoczonych. Prezydent Lyndon Johnson postanowił uzyskać zgodę Kongresu. Dowództwo amerykańskie sprowokowało (2-4 VIII 1965 r.) pamiętny incydent w Zatoce Tonkińskiej, gdzie niszczyciele amerykańskie zostały zaatakowane na wodach terytorialnych DRW przez jej łodzie patrolowe. Szef Białego Domu wydał natychmiast rozkaz zbombardowania w odwecie instalacji wojskowych na obszarze DRW i zwrócił się do Kongresu o przyznanie mu swobody działania w Azji Południowo-Wschodniej. 7 sierpnia Kongres uchwalił rezolucję pt. "Popieranie i utrzymanie pokoju międzynarodowego w Azji Południowo-Wschodniej". Wbrew tytułowi rezolucja upoważniała prezydenta "do podjęcia wszelkich niezbędnych kroków, włączając w nie użycie sił zbrojnych, aby udzielić pomocy każdemu członkowi paktu o obronie zbiorowej w Azji Południowo-Wschodniej lub państwu objętemu protokołem do tego paktu, które zażąda pomocy w obronie swej wolności". Przypomnijmy, że Republika Wietnamska należała do kategorii państw objętych protokołem SEATO.

Rząd amerykański mógł teraz wysyłać swoje wojska do bezpośredniego udziału w działaniach wojennych. VII Flota zaczęła patrolować Zatokę Tonkińską, ze Stanów Zjednoczonych przybywało lotnictwo i siły lądowe. Ich łączny stan podniósł się z 389 tys. osób do 548 tys. osób (w 1966 r. - 5 tys. zabitych a w 1968 r. - 14741 zabitych). W tym okresie wzrastał również udział sojuszników USA: Republiki Koreańskiej (z 20 do 48 tys. ludzi), Australii (z 4,6 do 8 tys.), Tajlandii (z 2,2 do 2,5 tys.), Filipin (2,1 tys.), Nowej Zelandii (z 376 do 546 ludzi), przy czym ich straty wyniosły łącznie około 4 tys. zabitych.

Waszyngton rozpoczął eskalację wojny, która nie tylko nie osłabiła Armii Wyzwoleńczej, ale wzmogła jej siły. Zaczęła funkcjonować słynna "Droga Ho Chi Minha" (poprzez południowo-wschodnią część Laosu), którą - w plecakach, koszach i na rowerach - podążała pomoc dla walczących na Południu. DRW zaczęła również kierować na Południe oddziały wojskowe - najpierw złożone wyłącznie z żołnierzy urodzonych w tej części Wietnamu, a później także pochodzących z Północy.

Obracanie w gruzy miast i obiektów DRW wzmagało determinację Wietnamczyków. Wywoływało też oburzenie na całym świecie, w tym w szerokich kręgach opinii publicznej USA i ich sojuszników. Państwa Układu Warszawskiego i ChRL (chociaż ich współpraca w tej dziedzinie nie była skoordynowana) przychodziły z pomocą dla DRW w uzbrojeniu i żywności. Gdy prezydent Johnson zaproponował rokowania na zasadzie kapitulacji sił NFWWP (7IV 1965 r.), premier Pham Van Dong przedstawił w Zgromadzeniu Narodowym DRW (8 IV 1965 r.) godną i dalekowzroczną - jak się okazało - propozycję rozwiązania problemu wietnamskiego w czterech punktach: 1) uznanie prawa narodu wietnamskiego do pokoju, niepodległości, suwerenności, jedności i integralności terytorialnej; 2) przestrzeganie klauzul wojskowych układów genewskich i wycofanie wojsk amerykańskich z Wietnamu Południowego; 3) sprawy Wietnamu Południowego może rozstrzygnąć tylko jego ludność zgodnie z programem NFWWP; 4) przywrócenie jedności Wietnamu jest sprawą tylko ludności obu jego części i musi się dokonać bez obcej ingerencji.

Administracja Johnsona odrzucała wówczas samą myśl, że Amerykanie mogą opuścić Wietnam. Liczne w ciągu następnych lat próby mediacji nie doprowadziły do rozmów. W 1966 r. bombardowania amerykańskie objęły pobliże Hanoi i portu Haiphong. W tymże roku na Południu podniosła się nowa fala rozruchów buddystów, którzy domagali się rokowań, dokonując ponownie aktów samopalenia. Nadzwyczajny Kongres NFWWP w sierpniu 1967 r. wezwał ludność, zwłaszcza miast, do wzmożenia walki z "obcą agresją". W oddziałach szkolono się w taktyce walki miejskiej; miała ona uzupełnić dotychczasową mieszankę wojny regularnej i partyzanckiej.

Ku zaskoczeniu generałów amerykańskich i sajgońskich 31 grudnia 1968 r. siły wyzwoleńcze rozpoczęły potężną "ofensywę Tet" (nowego roku wietnamskiego). Zaatakowano jednocześnie ponad sto miast i baz wojskowych, zajmując je niekiedy w ciągu wielu godzin. W Sajgonie powstańcy dotarli aż do ambasady amerykańskiej. W dawnej stolicy Hue oddziały NFWWP okupowały cytadelę w ciągu 26 dni. Otoczyły też potężną bazę Khe Sanh na pograniczu z Laosem. Do atakowania wielu miast, w tym Sajgonu, użyły po raz pierwszy na taką skalę ciężkiego sprzętu - moździerzy i rakiet.

Ofensywa Tet stanowiła w wojnie wietnamskiej punkt zwrotny. Około 240 tysięcy żołnierzy sił wyzwoleńczych zmusiło do defensywy ponaddwukrotnie liczniejsze wojska amerykańskie i znacznie liczniejsze oddziały sajgońskie. Amerykanie zaczęli wątpić w możliwość zwycięstwa militarnego. W samych Stanach Zjednoczonych skutki wojny zwiększyły deficyt bilansu płatniczego; duże wydatki wojenne (około 25 mld na 75 mld całego budżetu USA) osłabiły w 1968 r. pozycję dolara. Prezydent zmienił dowódcę w Wietnamie (gen. Williama Westmorelanda zastąpił gen. Abrams) i sekretarza do spraw obrony (Roberta McNamarę zastąpił 1 III 1968 r. Clark Clifford). Obaj pogodzili się z niemożliwością zwycięstwa, a nowy szef Pentagonu proponował nawet zaprzestanie bombardowań DRW. 31 marca Johnson zapowiedział ograniczenie bombardowań do pasa między 17 a 19 równoleżnikiem, jak również wyraził gotowość USA do rozmów z DRW. Pierwsze ustępstwo administracji Johnsona zostało wymuszone zarówno sytuacją w Wietnamie, jak i propagandą wyborczą republikanów, którzy zapowiadali odciążenie USA od bezpośrednich skutków wojny. Wreszcie mogło dojść do rozmów.

Ich pierwsza faza toczyła się w Paryżu (13 V-31 X 1968 r.) między delegacjami USA i DRW. Pierwszej przewodniczył ambasador William Averell Harriman, drugiej minister stanu Xuan Thuy. Amerykanie dążyli do uznania 17 równoleżnika jako trwałej granicy, domagali się od DRW zaprzestania udzielania pomocy wojskom wyzwoleńczym i (pragnąc ocalić Republikę Wietnamską) nie chcieli uznać NFWWP jako uczestnika przyszłych rozmów pokojowych. Natomiast przedstawiciele DRW nalegali na bezwarunkowe zaprzestanie bombardowań, traktowali 17 równoleżnik jako linię demarkacyjną oraz bronili prawa Wietnamu do niepodległości i integralności terytorialnej. W trakcie rozmów oddziały wyzwoleńcze podejmowały mniej operacji wojennych i odstąpiły od bazy Khe Sanh, co oznaczało akceptację taktyki rozmów zamiast eskalacji wojny. DRW zgodziła się też na udział w rozmowach przedstawicieli Republiki Wietnamskiej, której rząd uprzednio nazywano "marionetkowym".

31 października prezydent Johnson zapowiedział całkowite zaprzestanie bombardowań DRW. Na tej podstawie po zmianie administracji amerykańskiej (201 1969 r.) rozpoczęły się w Paryżu właściwe rokowania pokojowe z udziałem DRW, USA, NFWWP i Republiki Wietnamskiej. Zanim jednak do tego doszło, władze sajgońskie odmawiały zasiadania obok NFWWP, którego reprezentacji broniła DRW. Dopiero 16 stycznia udało się zakończyć dyskusję protokolarną na temat kształtu stołu (stołów) i można było ustalić termin otwarcia konferencji "okrągłego stołu"-jak ją nazwano - na 18 stycznia (faktyczne obrady rozpoczęły się 20).

Równolegle z rokowaniami paryskimi, które przez dłuższy czas dreptały w miejscu, ewoluowała sytuacja w Wietnamie i w Waszyngtonie. Propaganda zachodnia twierdziła, że w Wietnamie Południowym 80% ludności jest przeciwne Viet Kongowi, natomiast NFWWP głosił, że tylko okupacja amerykańska nie pozwala na dojście do porozumienia "między Wietnamczykami". Teza ta była upowszechniana coraz szerzej, kiedy NFWWP instalował od 1966 r. swoje delegacje w państwach bloku radzieckiego, a jego delegacja wzięła udział w konferencji paryskiej. Niebawem (V 1969 r.) NFWWP opublikował 10-punktowy program. Głosił on poszanowanie podstawowych praw narodowych Wietnamczyków, potrzebę pełnego wycofania wojsk USA i ich sojuszników, utworzenia tymczasowego rządu koalicyjnego przez wszystkie siły demokratyczne, przy wrócenia jedności narodowej, opracowania konstytucji demokratycznej, prowadzenia polityki pokoju i neutralności na podstawie zasad pokojowego współistnienia, poszanowanie niepodległości i suwerenności Laosu i Kambodży, nawiązania stosunków między dwoma częściami Wietnamu i doprowadzenia do stopniowego zjednoczenia kraju.


Newsletter



Wiadomość HTML?