Wojna w Jugosławii

Procesy związane z Jesienią Ludów'89 w Europie Środkowej, likwidacją bloku wschodniego i rozpadem Związku Radzieckiego silnie oddziaływały na sąsiednią Jugosławię, doprowadzając do jej rozpadu i wojen na jej obszarze. Pod wpływem przemian międzynarodowych w poszczególnych republikach Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii zaczęły dochodzić do głosu siły centroprawicowe, które reprezentowały skrajne tendencje nacjonalistyczne i separatystyczne. Już w wyborach parlamentarnych wiosną 1990 r. w Słowenii i Chorwacji odniosły one zdecydowane zwycięstwo, po którym wypowiedziały się za realizacją prawa do suwerenności. Postulat ten uzyskał w referendum zorganizowanym w obu republikach poparcie zdecydowanej większości mieszkańców. Ich parlamenty proklamowały solidarnie na tej podstawie w Zagrzebiu i Lublanie niepodległość państwową (25 VI1991 r.).

Proklamacja powyższa niosła mniej niebezpieczeństw po stronie Słowenii, która ma długą tradycję demokratyczną i obejmuje obszar etnicznie jednolity. Chorwacji groziło więcej niebezpieczeństw, ponieważ ma ona na swym terytorium kilka enklaw i sporą liczbę ludności serbskiej oraz graniczy z pięcioma republikami. Ponadto nacjonalistyczni politycy podsycali dawny antagonizm serbsko-chorwacki, sięgający organizowanych przez chorwackich faszystów-ustaszy Ante Pavelicia "czystek etnicznych" w czasie II wojny światowej. Rząd SFRJ uznał proklamacje niepodległości dwóch republik za nieważne i nielegalne. Jugosłowiańska Armia Ludowa (JAL) już 26 czerwca podjęła na terytorium Słowenii działania w celu utrzymania jedności Jugosławii. W tym momencie kryzys jugosłowiański przestał mieć charakter wewnętrzny i zaczął przeradzać się w kryzys międzynarodowy.

Na kryzys jugosłowiański pierwsza zareagowała EWG. Szybko wysłała ona do Jugosławii misję dyplomatyczną (28 VI) na szczeblu "trójki", złożonej z szefów dyplomacji państw, przewodniczących Radzie Europejskiej w ostatnim, bieżącym i przyszłym półroczu. (Byli to ministrowie Włoch, Luksemburga i Holandii). Osiągnięciem misji była zgoda Słowenii i Chorwacji na 3-miesięczne zawieszenie skutków swych deklaracji niepodległości oraz zobowiązanie się rządu belgradzkiego do wycofania wojska do koszar (29 VI). Ponadto Serbia zrezygnowała z veta w sprawie wyboru Chorwata Stipe Mesicia na przewodniczącego Prezydium SFRJ, co było przyczyną trwającego półtora miesiąca kryzysu konstytucyjnego w Jugosławii.

Wkrótce zaczęło jednak dochodzić do starć zbrojnych między Serbami i Chorwatami (3 VII). EWG zareagowała na nie wprowadzeniem embargo na handel bronią (w tym czasie ZSRR dostarczał jednak wiele uzbrojenia armii jugosłowiańskiej) i zawiesiła pomoc finansową dla Belgradu (5 VII). Pod egidą EWG przywódcy wszystkich republik zobowiązali się na wyspie Brioni do pokojowego rozwiązania kryzysu i przyjęcia obserwatorów międzynarodowych (8 VII); EWG przysłała ich już następnego dnia.

Rozwiązanie konfliktu nastąpiło względnie łatwo w Słowenii, ponieważ rząd federalny postanowił wycofać swe wojska z tego kraju (18 VII). Zawarty wtedy rozejm był jedynym, który został dotrzymany wśród kilkudziesięciu rozejmów podpisanych w czasie kilku lat kryzysu jugosłowiańskiego. Belgrad odmówił natomiast wycofania wojsk z Chorwacji, w związku z czym prezydent Franjo Tudjman zwrócił się do narodu z apelem o gotowość do "powszechnej wojny w obronie Chorwacji" (21 VII). Mimo zapowiedzi wycofania do koszar wojsk stacjonujących w Chorwacji przez Prezydium SFRJ (26 VII) oraz nowej misji ministerialnej EWG (2 VIII), na przełomie lipca i sierpnia doszło do bardzo ostrych starć zbrojnych. Wojna w Chorwacji przedłużała się, chociaż Belgrad zapowiedział bezwarunkowe zawieszenie ognia (6 VIII), a EWG rozszerzyła działalność misji swoich obserwatorów (2 IX) i zorganizowała w Hadze konferencję pokojową (7 IX) pod przewodnictwem lorda Petera Carringtona. Najcięższe walki toczyły się w rejonach Vukovaru i Osijeku we wschodniej Sławonii, lecz zaczęły sięgać także obszaru Bośni i Hercegowiny. W tej sytuacji przewodniczący Prezydium SFRJ Stipe Mesie zwrócił się do Rady Bezpieczeństwa ONZ o przysłanie sił pokojowych i odbycie debaty na temat Jugosławii (16 EX), czyniąc tym samym nowy krok w kierunku internacjonalizacji konfliktu.

Mimo rozejmu podpisanego przez prezydentów Chorwacji i Serbii, federalnego ministra obrony i lorda Carringtona w charakterze mediatora (17 IX), oraz zwołania drugiej sesji plenarnej haskiej konferencji pokojowej (19 IX), walki nie ustawały. Również Bośnia i Hercegowina ogłosiły mobilizację jednostek obrony terytorialnej (20 IX). JAL starała się przed uregulowaniem pokojowym zająć tereny Chorwacji zamieszkałe przez Serbów, zwłaszcza Krainę (która latem 1991 r. proklamowała niepodległość) oraz wschodnią i zachodnią Sławonię. W toku tej wojny tylko w 1991 r. złamano 15 rozejmów. Obie strony dopuszczały się mordów na ludności cywilnej. Po odrzuceniu przez Belgrad planu pokojowego EWG (19 X), zawiesiła ona konferencję haską i ogłosiła ultimatum grożące sankcjami. Kiedy i to nie pomogło, ogłosiła sankcje gospodarcze wobec Jugosławii (8 XI). Mimo to krwawa wojna trwała; do stycznia 1992 r. Serbowie zdobyli prawie jedną trzecią terytorium Chorwacji.

ONZ długo oczekiwała, że wojnę serbsko-chorwacką uda się zakończyć przy pomocy wysiłków europejskich. Skoro jednak stawało się coraz bardziej widoczne, że wojna przybiera charakter międzynarodowy, został do walczących republik skierowany w charakterze wysłannika ONZ Cyrus Vance. Po licznych rozmowach przedstawił on stronom walczącym projekt rozwiązania pokojowego, który został przyjęty przez Serbię i Chorwację (II 1992 r.). "Plan Vance'a" przewidywał utworzenie trzech zdemilitaryzowanych stref ochronnych w Chorwacji i rozmieszczenie tam oddziałów pokojowych ONZ. Warunkiem wdrożenia planu był bezwarunkowy i natychmiastowy rozejm, na który zgodziły się obie strony. Wobec tego Rada Bezpieczeństwa ONZ postanowiła utworzyć siły pokojowe ONZ w Jugosławii (UNPROFOR) w liczbie 14 tys. ludzi (21 II 1992 r.). Od tego czasu wojna w Chorwacji ucichła, a jej echo stało się ledwo słyszalne na tle tragicznej wojny w Bośni i Hercegowinie.

Jej wyjątkowo skomplikowany skład etniczno-religijny nie przeszkadzał przez dziesięciolecia zgodnemu współżyciu prawosławnych Serbów, katolickich Chorwatów i traktowanych jako odrębna narodowość Muzułmanów. Gdy jednak w październiku 1991 r. muzułmańscy i chorwaccy przedstawiciele Prezydium Republiki przegłosowali memorandum o suwerenności, co oznaczało zerwanie więzi z Belgradem, przeciwstawili się temu bośniaccy Serbowie, którzy pragnęli pozostać w jednym państwie wespół ze swymi rodakami z Serbii. Na początku 1992 r. wydawało się jeszcze, że trzy społeczności zdołają utworzyć państwo konfederacyjne, złożone z trzech autonomicznych części na wzór szwajcarskich kantonów. Problemem stało się wytyczenie granic owych części, zwłaszcza że Serbowie nie kryli zamiaru przyszłego wystąpienia z takiej federacji. W klimacie rosnącej nieufności zaczęło dochodzić do zamachów i pierwszych incydentów zbrojnych. Oliwy do ognia dolała decyzja złożonego wyłącznie z Chorwatów i Muzułmanów Prezydium Republiki w sprawie przeprowadzenia 29 II-1 III 1992 r. referendum niepodległościowego. Bośniaccy Serbowie zbojkotowali je, ponieważ przewidywali że zostaną zmajoryzowani w glosowaniu. Jeszcze przed ogłoszeniem wyników referendum proklamowali na północnych i wschodnich terenach własne państwo pod nazwą "Serbskiej Republiki Bośni i Hercegowiny" ze stolicą w Banja Luce; miała ona objąć prawie dwie trzecie powierzchni Bośni i Hercegowiny.

W kilka dni po referendum rozpoczęła się w Bośni i Hercegowinie wojna domowa. Objęła najpierw najbardziej skomplikowany pod względem etnicznym rejon Sarajewa, aby następnie rozciągnąć się na tereny północno-wschodnie. Świat nie akceptował nowych podziałów etnicznych, toteż Bośnia i Hercegowina została uznana za niepodległe państwo przez EWG (6 IV 1992 r.) i USA (7 IV), a następnie przyjęta do ONZ wraz ze Słowenią i Chorwacją (22 V). Wyciągając wnioski z nowej sytuacji, Serbia i Czarnogóra połączyły się w Federacyjną Republikę Jugosławii (27 IV), nazwaną "nową Jugosławią"; w ten sposób dokonywał się ostatni akt rozpadu starej Jugosławii.

Wojnę w Bośni i Hercegowinie prowadziło wiele ugrupowań, z których wszystkie popełniały okrucieństwa i zbrodnie wojenne. W opinii światowej przez pewien czas potępiano za to jedynie Serbów i Federacyjną Republikę Jugosławii, ponieważ dysponowała ona dawną JAL, a władzę pełnili w niej nadal dawni komuniści przemianowani na socjalistów. Pod wpływem jednostronnej oceny nową Jugosławię zawieszono w pracach KBWE (12 V); ONZ wprowadziła wobec niej sankcje na dostawy broni i paliwa (30 V). Po pewnym czasie dostrzeżono, że w tej wojnie winni byli po wszystkich stronach. W jej toku załamał się sojusz chorwacko-muzułmański. Bośniaccy Chorwaci proklamowali własne państwo Herceg-Bośnię ze stolicą w Mostarze (3 VII). Ponieważ podejmowane przez mediatorów próby pokojowego rozwiązania konfliktu nie dawały rezultatów, ministrowie spraw zagranicznych państw NATO uzgodnili udział swoich wojsk w misjach pokojowych KBWE (4 VI), aby ułatwić docieranie pomocy humanitarnej do oblężonego Sarajewa. Podjęli także w porozumieniu z UZE (10 VII) operację zapobiegania łamaniu sankcji, wysyłając w tym celu na Adriatyk 6 okrętów NATO. Wreszcie Rada Bezpieczeństwa ONZ wyraziła zgodę na użycie siły jako ostatecznego sposobu zapewnienia ochrony pomocy humanitarnej dla Bośni, potępiła przeprowadzanie "czystek etnicznych" przez wszystkie strony konfliktu oraz zażądała umożliwienia Czerwonemu Krzyżowi dokonywania inspekcji w obozach jeńców i uchodźców. Na tej zasadzie Tadeusz Mazowiecki rozpoczął misję jako specjalny sprawozdawca genewskiej Komisji Praw Człowieka ONZ (21 VIII).

Tragedia w Bośni doprowadziła do zwołania konferencji pokojowej w sprawie byłej Jugosławii w Londynie (26-27 VIII). Jedynym rezultatem było przekształcenie jej w stałą konferencję pokojową z siedzibą w Genewie. Współprzewodniczącymi konferencji zostali: w imieniu ONZ Cyrus Vance i w imieniu EWG David Owen. Konferencja genewska rozpoczęła prace po tygodniu (4IX). Na jej forum doszło do pierwszego spotkania prezydentów Bośni i Hercegowiny, Chorwacji i nowej Jugosławii (20 X). Komunikat po tym spotkaniu głosił, że jakakolwiek zmiana granic wewnątrz byłej Jugosławii będzie możliwa tylko za zgodą wszystkich stron, a konflikt w Bośni należy rozwiązywać na drodze rokowań pokojowych.

Tymczasem państwa EWG wysunęły koncepcję utworzenia nad Bośnią i Hercegowiną strefy zakazanej dla samolotów bojowych (14 IX), przyjętą następnie w formie rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ (9 X). Rada zaostrzyła także sankcje, rozciągając je na wszystkie republiki byłej Jugosławii (16 XI). Niebawem państwa NATO zgodziły się pomóc UZE w blokadzie morskiej na Adriatyku (18 XI). Komisja Praw Człowieka w Genewie przyjęła następnie rezolucję potępiającą Serbów bośniackich za ludobójstwo i opowiadającą się za "norymberską zasadą" odpowiedzialności. Na tej podstawie genewska konferencja 29 państw zaakcentowała potrzebę ukarania winnych zbrodni wojennych na terenie dawnej Jugosławii (16 XII).

Na początku grudnia 1992 r. zarysowała się zbieżność dążeń państw UZE do użycia sił zewnętrznych w celu wyzwolenia Sarajewa, a Chiny wzywały do zawieszenia broni w Bośni i Hercegowinie oraz do rozwiązania konfliktu w ramach konferencji międzynarodowej. Rada NATO poleciła dowództwu paktu przygotowanie planów ewentualnych operacji wojskowych (15 XII). Sekretarz Generalny ONZ opowiedział się za rozwiązaniem pośrednim, tzn. za zwiększeniem kontyngentu sił pokojowych w Bośni i Hercegowinie o 10 tys. żołnierzy (20 XII).

Mediatorzy Vance i Owen po licznych rozmowach z przywódcami byłych republik jugosłowiańskich opowiadali się za negocjacjami. Przygotowali oni plan podziału Bośni i Hercegowiny na 7-10 okręgów autonomicznych oraz przedstawili go na genewskiej konferencji pokojowej (27 X). Przywódca bośniackich Chorwatów, Mate Bobari, po dłuższych dyskusjach zgodził się ten plan podpisać (41 1993 r.), czego odmówili przywódcy bośniackich Serbów i Muzułmanów. Po załamaniu się rokowań w Genewie negocjacje zostały podjęte w Nowym Jorku (30 I), gdzie administracja Clintona bardzo zaangażowała się w popieranie planu Vance'a i Owena. W konsekwencji Rada Bezpieczeństwa ONZ uchwaliła rezolucję nr 827 w sprawie utworzenia międzynarodowego trybunału (22II) do sądzenia zbrodniarzy wojennych w b. Jugosławii, ukonstytuowanego następnie w Hadze (17 XI). Lotnictwo amerykańskie rozpoczęło zrzuty pomocy humanitarnej dla Muzułmanów we wschodniej Bośni. Pod silną presją międzynarodową również rząd bośniacki podpisał ów plan (25 III). Natomiast bośniaccy Serbowie odroczyli swą decyzję do zajęcia przez parlament stanowiska, które okazało się negatywne (mimo apeli prezydenta Serbii). Rada Bezpieczeństwa NZ zagroziła zaostrzeniem sankcji, jeśli bośniaccy Serbowie nie zaakceptują planu (17IV). Dopiero po wejściu w życie tej decyzji i dodatkowych rozmowach w Atenach przywódca bośniackich Serbów, Radovan Karadżić, również podpisał plan Vence'a i Owena (29 IV). Jednakże został on odrzucony przez parlament (6 V) i referendum (15-16 V), które jednocześnie wypowiedziało się za utworzeniem niepodległej Serbskiej Republiki Bośni i Hercegowiny. Jako rodzaj wsparcia dla tej decyzji zabrzmiał wynik referendum zorganizowanego w Republice Serbskiej Krainy (19-20 VII), której ludność opowiedziała się zdecydowanie za przyłączeniem do siostrzanej republiki w Bośni, zaś w przyszłości do Serbii.

Wobec braku pokojowych rozwiązań Rada Bezpieczeństwa ONZ zrealizowała zapowiedź o ustanowieniu trybunału, aby osądzić zbrodniarzy wojennych (26 V). Ponadto na podstawie (uzgodnionej w maju w Waszyngtonie przez USA, Rosję, Francję, Wielką Brytanię i Hiszpanię) propozycji utworzenia w Bośni muzułmańskich "stref bezpieczeństwa", Rada uchwaliła rezolucję nr 836 (4 VI). Zakładała ona ochronę sześciu takich stref (Sarajewo, Bihać, Srebrenica, Gorażde, Tuzla i Zepa). Operacja miała rozpocząć się dopiero po pewnym czasie, ponieważ niewiele państw spoza UZE zgłaszało gotowość wysłania żołnierzy. W związku z tym grupa 7 najbogatszych państw świata oświadczyła na "szczycie" w Tokio (9 VII), iż nie zamierza zaakceptować "rozwiązania podyktowanego przez Serbów i Chorwatów kosztem bośniackich Muzułmanów". Było to rezultatem opozycji państw muzułmańskich na forum ONZ przeciwko tworzeniu enklaw muzułmańskich w Bośni. Organizacja konferencji islamskiej zaoferowała natomiast wysłanie 18 tys. żołnierzy (13 VII), aby osłaniać swoich współwyznawców "dopóki toczy się wojna".

Tymczasem na genewskiej konferencji pokojowej bośniaccy Serbowie i Chorwaci od połowy czerwca drążyli temat podziału republiki na trzy minipaństwa etniczne. Przy okazji prezentacji tego wspólnego planu (23 VI) Radovan Karadżić i Mate Boban wyrazili życzenie, aby trzy przyszłe państwa bośniackie utworzyły konfederację. Propozycja była skonsultowana z prezydentami Serbii i Chorwacji oraz z mediatorami międzynarodowymi - Davidem Owenem i Thorvaldem Stoltenbergiem. Liga Państw Arabskich, podobnie jak państwa muzułmańskie w ONZ, wypowiadała się przeciwko podziałowi na trzy państwa etniczne, ponieważ - według tego planu - Muzułmanie mieliby otrzymać tylko 30% powierzchni republiki, gdy dotąd zajmowali 44%. Propozycję skrytykował także Parlament Europejski.

Z powyższych względów Muzułmanie zwlekali z akceptacją propozycji konfederacyj- nej. Odrzucając samą zasadę podziału etnicznego, przedstawili mediatorom międzynarodowym projekt utworzenia federacji (11 VII). Podział etniczny odrzucił także Waszyngton (14 VII), który nie chciał zaogniać swych stosunków z państwami islamskimi. Dopiero pod koniec lipca 1993 r. prezydent Izetbegović wziął udział w konferencji z przywódcami republik zaangażowanych w konflikt w byłej Jugosławii. W toku genewskich dyskusji nad nową konstytucją Bośni mówiono także o jej wewnętrznym podziale. Serbowie i Chorwaci proponowali dla siebie po 50 i 20% powierzchni, a dla Muzułmanów 30%. Współprzewodniczący konferencji (Owen i Stoltenberg) przedstawili projekt pośredni między konfederacją trzech państewek a federacją większej liczby prowincji. Zaproponowali więc utworzenie Związku Zjednoczonych Republik Bośni i Hercegowiny, utworzonego z trzech republik i trzech narodów (Muzułmanów, Serbów i Chorwatów) oraz z "grupy innych narodów". Na czele stałoby prezydium złożone z prezydentów trzech republik, pełniących rotacyjne co 4 miesiące funkcję szefa państwa. Sił zbrojnych nie miało posiadać ani państwo federacyjne, ani żadna z republik składowych mających własną konstytucję i władze.


Newsletter



Wiadomość HTML?