Do kogo będzie należał XXI wiek?

W społeczności międzynarodowej coraz częściej toczy się debata – do kogo będzie należał XXI wiek na arenie międzynarodowej? Wiek XX w geopolityce podzielił się na nowe obszary gospodarcze, strefy wpływów politycznych. Dwudziesty wiek to również era dekolonizacji, powstanie ideologii faszyzmu i komunizmu, czy krwawych wojen (w tym dwóch światowych). Był to zdecydowanie wiek należący do Ameryki.

W latach 1945-1980 Stany Zjednoczone były niekwestionowanym supermocarstwem. Amerykanizacja, czy jak kto woli - „westernizacja”, ogarnęły niemal cały świat. USA stały się liderem polityki globalnej, zajmowały dominującą pozycję na arenie międzynarodowej. Obecnie Stany Zjednoczone przeżywają dość poważny kryzys - są najbardziej zadłużonym państwem na świecie, w miarę normalnie funkcjonują głównie dzięki Chinom. Chińska Republika Ludowa stała się głównym kredytodawcą na świecie. Waszyngton bez Pekinu nie miałby jak finansować swego długu publicznego, Komunistyczny rząd Chin trzyma ok. 800-900 mld dolarów w amerykańskich papierach skarbowych. Można więc powiedzieć, że Chiny mają Waszyngton „w garści“. Stany Zjednoczone powoli schodzą w cień, a więc do kogo będzie należał XXI wiek? Mamy dopiero 2011 rok i jeszcze jest trochę za wcześnie, żeby kogoś jednoznacznie wskazać. Jednak można już wskazać faworytów, którzy na przykład za 20 czy 30 lat przejmą stery nad polityką globalną. Są różne warianty, jak będzie kształtował się świat.

Pierwszy wariant może zakładać, że Stany Zjednoczone wyjdą z bardzo głębokiego kryzysu, i że powstaną niczym „jak feniks z popiołów”.  Będą nadal liderem na arenie międzynarodowej.

Drugim wariantem może być organizacja BRIC, a w sumie to już BRICS, o której jest coraz głośniej. Skupia ona takie kraje jak Brazylia, Rosja, Indie, Chiny a od grudnia 2010 roku doszła do tego grona Republika Południowej Afryki.

Trzecim wariantem może być pełna dominacja Chin oraz w mniejszym stopniu pozostałych krajów Azji Wschodniej .

Pierwszy wariant wydaje się najmniej prawdopodobny. Waszyngton ponownie liderem? Bardzo wątpliwe,  żeby Stany Zjednoczone podniosły się z tego dołka. Wpływ na to mają czynniki militarne, polityczne i przede wszystkim ekonomiczne.

Jeżeli chodzi o czynnik militarny spójrzmy na wojny z udziałem Stanów Zjednoczonych np. w Wietnamie, w Iraku czy Afganistanie. Te działania zbrojne pokazują nam, że nie da się wygrać wojny z powietrza. Nie wystarczą najnowocześniejsze bombowce czy rakiety, żeby pokonać opór partyzantów. Do tego są potrzebne przede wszystkim znaczne siły lądowe, a rząd Stanów Zjednoczonych nigdy nie przykuwał większej uwagi do sił lądowych, ponieważ takich nie potrzebował dzięki położeniu geopolitycznym (Stany Zjednoczone graniczą z Kanadą i Meksykiem, czyli sąsiadami, z którymi mają bardzo dobre stosunki  oraz których na pewno nie muszą się obawiać). Podobne problemy Amerykanie mają z wywiadem i szpiegostwem, chociaż to głównie wynika z tego, że USA są zaledwie początkującymi w tym biznesie np. Chińczycy szpiegują od ponad 26 stuleci, a Brytyjczycy prowadzą działania wywiadowcze od ponad pięciuset lat.

Następny powód to czynniki polityczne. Przywódcy państw, a zwłaszcza mocarstw, coraz częściej ignorują zalecenia Waszyngtonu. Dobrym przykładem mogą tu być kraje Ameryki Łacińskiej, a także zachowanie Indii w stosunku do Iranu. Ameryka Łacińska mówi jednym głosem, jeżeli chodzi o politykę zagraniczną i zbytnio nie przejmuje się ostrzeżeniami Hillary Clinton, żeby Ameryka Łacińska nie zbliżała się do Iranu i współpraca gospodarcza między kontynentem a Teheranem układa się bardzo dobrze. Podobnie to wygląda w stosunkach Indie-Iran. Waszyngton jest bardzo ważnym sojusznikiem New Delhi, jednak władzom Indii nie przeszkadza to, żeby robić interesy z Rosją czy z Iranem. Waszyngton naciska na Indie w Sprawie Irańskiej, ale New Delhi nie chce ulec amerykańskim naciskom. Teheran z Indiami utrzymują poprawne stosunki i Indie liczą na współpracę z Iranem w dziedzinie energetycznej.

Trzecim czynnikiem jest ekonomia, przez wielu uważana za czynnik najważniejszy. Jeżeli odnotowuje się rozwój ekonomiczny, sprzyja to wzrostowi nakładów na militaria, daje możliwość poprawy poziomu życia obywateli oraz zachowania dobrej i prestiżowej pozycji na arenie międzynarodowej. Stany Zjednoczone nadal zmagają się z kryzysem i zadłużeniem. Obligacje skarbowe wykupione są przez Chiny, ale i również przez Japonię. Niepewna jest też sytuacja dolara, a to wszystko nie sprzyja dobrej przyszłości USA, choć pojawia się światełko w tunelu. W tym roku wzrost gospodarczy w USA ma osiągnąć poziom 3,5–4 % co byłoby całkiem niezłym wynikiem, ale to jednak zbyt mało żeby zdominować XXI wiek.

BRIC zamienia się w BRICS, czyli do Brazyli, Rosji, Indii i Chin dołącza RPA. Jest to bardziej gest polityczny, ale RPA to mocarstwo regionalne i choć zdecydowanie jest najsłabszym krajem wśród państw BRICS, to posiada bardzo dużo bogactw naturalnych, takich jak złoto czy diamenty. Czy BRICS może zdominować świat? Co łączy, a co dzieli te kraje? Kraje BRICS na pewno łączy szybki rozwój gospodarczy. Zajmują 1/4 powierzchni kuli ziemskiej, zamieszkaną przez 40% ludności globu. Państwa te są potęgami ze względu na siłę militarną, ambicje polityczne oraz znaczenie regionalne i światowe (dochód narodowy brutto wynosi 18,5 bilionów dolarów). Celem krajów BRICS jest m.in. stworzenie nowego systemu walutowego oraz zreformowanie ONZ. Niektórzy twierdzą, że do tego towarzystwa nie pasuje trochę Rosja, która została dotknięta kryzysem gospodarczym. Jednak Rosja jest bardzo bogata w surowce. Na Syberii występują złoża ropy naftowej, gazu ziemnego, złoto, platyna, miedź, czy aluminium i diamenty. Ponadto Rosja nie rezygnuje z przemysłu kosmicznego, nuklearnego czy zbrojeniowego. Oczywiście nie jest ona już takim mocarstwem, jakim kiedyś był ZSRR, jednak z Moskwą należy się liczyć.

Brazylia zwłaszcza po przejęciu władzy przez lewicowego prezydenta Lula Da Silvę wyrastała na poważnego gracza na arenie międzynarodowej. Kraj ten jest potęgą rolniczą (produkuje 150 milionów tonów żywności), ma duże zasoby ropy naftowej. Brazylia stara się zostać stałym członkiem Rady Bezpieczeństwa i ma na to spore szanse. W 2014 i 2016 mają odbyć się tam największe imprezy sportowe: Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej oraz Letnie Igrzyska Olimpijskie. Te dwie imprezy powinny zwiększyc prestiż Brazylii, o której na pewno jeszcze będzie bardzo głośno.

Indie to już praktycznie centrum światowych usług i technologii IT. Kraj ten budzi zainteresowanie bogatych państw. Rozwija się w tempie 8% PKB rocznie, a także ma świetne kontakty z USA i z Rosją. New Delhi i Moskwa zgodziły się wzmocnić więzi ekonomiczne i wojskowe. Według analityków banku Goldman Sachs – już w 2032 r. Indie staną się trzecią największą gospodarką, po Stanach Zjednoczonych i Chinach. W 2043 r. już powinny wyprzedzić Stany Zjednoczone. Ponadto Indie stały się poważnym graczem militarnym na arenie międzynarodowej. Są w stanie prowadzić wojnę na dwa fronty (chodzi tu przede wszystkim  o przygotowanie się do obrony przeciwko Pakistanowi i Chinom).

Kraje BRICS mają ogromne możliwości i potencjał, ale czy to do nich będzie należał XXI wiek? Kraje BRICS jednak wiele różni, wszystkie ze sobą konkurują. Gospodarki państw się od siebie różnią. Indie specjalizują się w usługach, Brazylia w rolnictwie, Rosja w zasobach naturalnych, a Chiny w produkcji. Chiny, Rosja i Indie są potęgami nuklearnymi, natomiast Brazylia i RPA nie. Chiny z Indiami stoją na granicy sporów. W przeszłości toczyły ze sobą wiele wojskowych potyczek na tle terytorialnym, podobnie jak Rosja z Chinami. Indie chcą zostać stałym członkiem Rady Bezpieczeństwa, na co krzywo patrzy Pekin. Na pewno będą rywalizować z Chinami o przywództwo w regionie. Władze Pekinu poukładały sobie dobre stosunki z najbliższymi sąsiadami Indii – Pakistanem, Nepalem, Bangladeszem, Bhutanem i Sri Lanką, co powoduje wielkie niezadowolenie Delhi . Na pewno państwa BRICS wiele dzieli i ciężko przewidzieć, czy BRICS pozostanie tylko nieformalnym klubem państw czy będzie oznaczał coś więcej.

Pełna dominacja Chin w polityce globalnej? Chiny zastępują Stany Zjednoczone? To chyba najbardziej prawdopodobna teza. Chiny są najstarszym państwem świata. Należą obecnie do najszybciej rozwijających się gospodarek. Rozwijają się w tempie 10% PKB rocznie. Są też największym obszarem inwestycji zagranicznych na skalę światową. Pekin coraz bardziej rozbudowuje arsenał wojskowy, nie rezygnuje z przemysłu kosmicznego i technologii satelitarnych. Bez udziału Chin nie można rozwiązać problemu Irańskiego i przede wszystkim Koreańskiego. Chiny liczą również na poparcie i dobrą współpracę z innymi krajami azjatyckimi, takimi jak Malezja czy Indonezja. Kraj ten z roku na rok staje się coraz potężniejszy. Mimo to Pekin musi oczywiście zmierzyć się z różnymi trudnościami, takimi jak niskie płace pracowników i brak swobód demokratycznych, co niesie za sobą niezadowolenie społeczeństwa. Ponadto na obszarze Państwa Środka występuje ogromne zanieczyszczenia środowiska. Ważnym problemem jest też kwestia Tajwanu oraz Korei Północnej, jednak te trudności mogą zostać przezwyciężone, a wtedy jest bardzo prawdopodobne, że czeka nas hegemonia Chin. A co z Unią Europejską? Gospodarki państw Skandynawskich, Niemiec czy Austrii na razie dobrze sobie radzą, ale Europa musi bardziej zainteresować się Azją i Ameryką Łacińską oraz umocnić związki z tymi regionami świata.

Tomasz Skowronek

Newsletter



Wiadomość HTML?

Logowanie

Najnowsze


Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Najczęściej czytane


Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79