Chińska recepta na sprzeczności współczesnego świata

Jeszcze nie tak dawno temu Chiny znajdowały się w cieniu dwóch światowych potęg - Stanów Zjednoczonych i Związku Radzieckiego. Po upadku drugiego z nich zaczęły jednak stopniowo piąć się "w górę" by krok po kroku wyrastać na światową potęgę - nowe supermocarstwo, które w niedługim czasie będzie miało istotny wpływ na wiele dziedzin naszego życia. Unia Europejska zainteresowała się rozwojem wzajemnych stosunków gospodarczych z Chinami dopiero w ostatnich latach1, gdy sukcesy ekonomiczne i pozycja Chin na rynku światowym przyciągnęły powszechna uwagę, przede wszystkim w związku z nadmiernym napływem chińskich produktów oraz zwiększenia bezpośrednich inwestycji kapitału obcego w Chinach w celu wykorzystania taniej siły roboczej2.

Geneza koncepcji CNP

Chiny, pozbywając się wielu reguł obowiązujących w świecie komunistycznym, szczególnie w obszarze ideologii oraz przyjmując niektóre rozwiązania świata kapitalistycznego, szczególnie z zakresu ekonomicznego, wciąż bardzo intensywnie się rozwijają. Przyjmując rozwiązanie oparte na koncepcji Comprehensive National Power (CNP)3, Chiny zaczynają w swym rozwoju wyprzedzać wiele innych państw. W myśl istoty owej koncepcji realizują oni strategię opartą na rozwiązaniu przyjętym przez Wielkiego Przewodniczącego Deng Xiaoping'a, w myśl której następna wojna światowa nie jest nieunikniona4, a więc, nie tylko siła militarna będzie niezbędna, lecz również, a nawet przede wszystkim - ekonomika, nauka, technika i inne, które będą decydowały o pozycji państwa oraz miały zasadniczy wpływ i znaczenie w świecie. Deng Xiaoping uznał również, że o ile owe dziedziny będą się intensywnie rozwijały, to zredukowane zostanie niebezpieczeństwo zaatakowania Chin przez inne mocarstwa, co wówczas oznaczało nie tylko USA, lecz przede wszystkim ZSRR5. Deng żądał ponadto, by moc państwa rozwijać ze wszystkich możliwych punktów widzenia, mając przy tym na względzie nie tylko bieżące potrzeby, lecz również, a nawet przede wszystkim - przyszłość.

Chińscy stratedzy byli w pełni przekonani, że tylko w wyniku ustaleń sprecyzowanych w CNP zapewniona zostanie nie tylko wewnętrzna stabilność Chin, lecz również odstraszeni zostaną potencjalni agresorzy, co w rezultacie umożliwi osiągnięcie, a następnie umacnianie przez Chiny statusu mocarstwa światowego. Deng Xiaoping, spośród owych elementów CNP, za najważniejszą uznał gospodarkę, gdyż tylko ona może być głównym filarem umożliwiającym Chinom, po latach izolacji, otwarcie drogi do mocarstwowości. Zakładał przy tym, że osiągnięcie celów założonych w CNP będzie można osiągnąć w roku 2020, co oznaczało, że Chiny wówczas staną się supermocarstwem światowym6.

Z powyższego wynika, ze polityka ekonomiczna stała się siłą napędową Chiny warunkującą osiągnięcie zaplanowanego celu strategicznego. Oznacza to, że kluczem do realizowania chińskich problemów jest rozwiązywanie spraw gospodarczych. Już XIV Zjazd Partii Chin w 1992 roku ustalił prymat gospodarki we wszelkich działaniach politycznych. Z kolei na ostatnim XVI Zjeździe Partii, który odbył się w listopadzie 2002 roku, młoda generacja partyjna, która zaczęła przejmować władzę, ustaliła, że chiński PKB (produkt krajowy brutto) z 1,15 biliona dolarów US (w 2001 r.) ma w roku 2010 zwiększyć się o 100%, a w 2020 roku podwoić7. Osiągnięcie tego ambitnego celu uznano za możliwe, o ile przeciętny roczny wzrost gospodarczy Chin w ciągu owych dwudziestu lat wynosił będzie - 7-8%8. Jeżeli zostanie to zrealizowane, nie ma wątpliwości, że Chiny osiągną swój cel strategiczny, a więc staną się światowym supermocarstwem9.

Wyzwania socjalno-ekonomiczne

Proces ten - jak to niestety na tym świecie bywa, co zresztą należało przypuszczać - nie rozwija się tak idealnie. Zaczęło się bowiem pojawiać w stosunku do niego wiele zarzutów. Przede wszystkim jednak na dużą skalę zaczęła grasować korupcja, a nożyce między biednymi a bogatymi drastycznie się rozszerzały, powodując nienormalny spadek dobrobytu wewnątrz kraju. Spowodowało to, iż połowa oszczędności znalazła się w rękach 5% ludności10. Wyrównana dotąd gospodarka rolna w ciągu kilku lat zaczęła się w określonych obszarach rozwijać, stając się w tym obszarze wysoce rozwiniętą technicznie oraz organizując stowarzyszenia usługowe związane z owym wzrostem.

Odejście od gospodarki socjalistycznej przebiegało także różnie w poszczególnych rejonach. Przepaść między miastem a wsią oraz między rozwijającymi się regionami na Wschodzie i Zachodzie, a prowincjami wewnątrz kraju - ze względu na szybkie przechodzenie do gospodarki rynkowej - stawała się coraz bardziej drastyczna. Nierówność ta zaczęta prowadzić wielu ludzi, szczególnie młodych, do ucieczki z kraju, ponieważ chłopi, szczególnie bez- i małorolni, mając zbyt małe dochody, nie mogli wyżyć11. Wiele przedsięwzięć krajowych znalazło się również w stanie przełomowym. Banki zostały obciążone kredytami przekraczającymi o 60% ich możliwości12. Oba wyżej wymienione obszary (chłopski i bankowy), ze względu na ich wzajemną zależność, znalazły się we wspólnej "niedoli" i jedynie wspólnym wysiłkiem mogły się "uzdrowić"13. Niezbędna zmiana sektora produkcyjnego kraju zaczęła również zagrażać stabilizacji przez zwiększenie bezrobocia. Zaczęło ono bowiem stale rosnąć. Ponad 150 min ludzi było bez stałej pracy, a przykładowo tylko 9% zwalnianych w pierwszym półroczu 2003 roku znalazło nową pracę14. Równolegle pojawił się problem przeludnienia. Mimo założonej polityki, w myśl której rodzina powinna posiadać jedno dziecko, liczba dzieci stale rosła. Uważa się, że dopiero około roku 2040 liczba ludności ustabilizuje się w granicach około 1,5 mld15. Ta specyficzna struktura demograficzna zmusza Chiny, by w następnych dziesięcioleciach co roku przygotowywać 9 mln miejsc pracy, gdyż taka będzie różnica między poszukującymi i opuszczającymi miejsca pracy16.

Kolejnym wyzwaniem jest olbrzymie niszczenie środowiska jako cena za dążenie do nieograniczonego wzrostu. W miastach panuje nieustanny smog przemysłowy i automobilowy, a ziemie wiejskie zamieniają się w stepy i ulegają erozji. Rzeki i jeziora "umierają" bądź przez zakażanie, bądź odparowywanie wody. Dlatego brak wody stał się palącym problemem. Wzrastające zapotrzebowanie na drzewo, węgiel, olej, gaz itp" zmusza doniszczenia środowiska. Szczególnie duże zapotrzebowanie na ropę naftową może się negatywnie odbić na rozwoju gospodarczym. Własne rezerwy ropy są bowiem minimalne. Dotychczas większą część swego zapotrzebowania w ten surowiec Chiny importowały z Bliskiego Wschodu. Należy przy tym dodać, że obecnie nie da się jeszcze ustalić polityki ekonomicznej wielkich mocarstw i innych państw odnośnie do rezerw ropy i gazu z punktu widzenia związanej z tym polityki bezpieczeństwa. Ze względu na napiętą sytuację w zakresie zasygnalizowanej socjalno-ekonomicznej stabilizacji Chin należy przypuszczać, iż założony cel permanentnie będzie musiał być osiągany w wyniku coraz większego wysiłku oraz mieć ambiwalentny charakter. Nie chodzi tu tylko o osiągnięcie celu strategicznego - wysokiego stanu realizacji CNP, lecz ma się również na względzie uniknięcie zapaści całego systemu17.

Akredytacja Chin w światowej gospodarce i polityce

W przedstawionej sytuacji, dzięki usilnym i długoletnim staraniom, Chiny zostały dopiero w 2001 roku przyjęte do Światowej Organizacji Handlu (ŚOH) 18. To przystąpienie oznacza nie tylko oficjalną "akredytację" Chin w gospodarce światowej. Jest ono przede wszystkim gospodarczą agendą oraz zobowiązaniem, że Chiny w stosunku do wszystkich członków ŚOH w pełni przestrzegać będą liberalizacji handlu. Zaletą przystąpienia Chin do ŚOH jest przede wszystkim stabilizacja w stosunkach gospodarczych z wszystkimi członkami tej organizacji, a szczególnie z USA i UE oraz trwała akceptacja społeczeństwa na następne reformy ekonomiczne, które następować będą w dalszym procesie transformacji i związanego z nią rozwoju gospodarki. Konkretnie zalety te pozwalają Chinom na wzrost istotnego wskaźnika - bezpośredniego udziału w zagranicznych inwestycjach (ADI) 19. Z przeprowadzonych obliczeń wynika, że Chiny w roku 2006 osiągnęły 52 mld dolarów USA i kolejny raz prześcignęły pod tym względem Stany Zjednoczone20.

Wskaźnik ten odgrywa również istotną rolę dla drugiego filaru chińskiego rozwoju - eksportu. Przez wstąpienie do ŚOH eksport Chin już w 2002 roku wzrósł aż o 22% i wyniósł 325 mld dolarów USA21. Uogólniając, należy stwierdzić, że przyjęcie Chin do ŚOH zaostrzyło wiele problemów, szczególnie dla mało konkurencyjnych państw i dla wielu systemów bankowych, a także dla ociężałego wolnego przemysłu państwowego. Nie wszystkie gałęzie przemysłu Chin byty również przygotowane do ataku zagranicznej konkurencji i dlatego temu siłowemu współzawodnictwu, które spowodowało zwiększone bezrobocie, Chiny nie są jeszcze w stanie w odpowiednim stopniu się przeciwstawić, co powoduje, że niektóre problemy się pogłębiają. Zarówno z jednej strony - ze względu na różnorodne naciski na Chiny w związku z ich wstąpieniem do ŚOH, a z drugiej - dążenie do osiągnięcia przez nie założonych celów strategicznych, chińskie kierownictwo - po odpowiednim rozeznaniu - przeprowadziło dalsze niezbędne reformy w systemie gospodarowania oraz w polityce wewnętrznej, by odpowiednio pokierować marszem kraju we właściwym kierunku.

Piętą Achillesową chińskiej polityki, mającą poważne reperkusje na stosunki w zakresie polityki zagranicznej i bezpieczeństwa z innymi państwami, a szczególnie z USA, jest problem Tajwanu22. Z punktu widzenia Pekinu Tajwan jest integralną częścią terytorium chińskiego, co przez Tajpej jest wytrwale negowane. Ze względu na jednostronne deklarowanie niepodległości przez Tajwan, Chiny grożą militarnym prewencyjnym uderzeniem, by tę wiarołomną prowincję przyłączyć do ojczyzny. To postępowanie nie jest z chińskiego punktu widzenie rozwiązaniem imperialistycznym, gdyż Tajwan jest traktowany jako problem wewnętrzny, którego rozwiązanie raz na zawsze zakończy problem rozdrabniania Chin23. Mieszanie się w te sprawy z zewnątrz, a konkretnie ze strony USA, które od lat 50. uważają się za mandatariusza Tajwanu, będzie w związku z tym uważane jako nietolerancyjny atak i oceniane jako agresja na suwerenną integrację Chin. Niewątpliwie za tym kryje się obawa, że przez niepodległość Tajwanu, tendencje separatystyczne w Chinach staną się siłą napędową reakcji łańcuchowej, która w konsekwencji może doprowadzić do rozpadu Chin. To niewątpliwie przyczynia się do tego, by wysiłki Chin prowadziły do osiągania wysokiego tempa rozwoju kraju. Realizacja tego problemu przez rozwój ekonomiczny, jest w tym wypadku właściwym rozwiązaniem. Chiny stają się przez to bowiem coraz bardziej niezbędnym partnerem dla Tajwanu, a ponadto, od czasu wejścia Tajwanu do ŚOH (2001), jego handel z Chinami stale wzrasta, co zwiększa jego zależność od kontynentu, a przy tym jest to zjawisko przyjmowane za naturalne24. Także w Pekinie zwiększa się przekonanie, że trend dotyczący Tajwanu - politycznie, ekonomicznie, a także militarnie - mają po swojej stronie. Z tego względu należy sądzić, iż Chiny nie będą próbowały militarnego rozwiązania tego problemu, gdyż Tajwan po prostu wrośnie ponownie do rozwiniętego mocarstwa światowego.

Miejsce w strategicznym trójkącie

Chińska polityka zagraniczna jest przez ambiwalentne stosunki do USA utrwalona. Stany Zjednoczone są główną siłą tego świata, której dodaje się nazwę supermocarstwa. Pogląd ten jest w zasadzie akceptowany przez Chiny, gdyż USA w ogólnych rozrachunkach CNP, przynajmniej dotychczas, z dużym wyprzedzeniem zajmują pierwsze miejsce w świecie. Strategicznym celem Chin jest jednak to przodownictwo "podłamywać" i przez to podnosić swoje znaczenie, przynajmniej "w oczach" USA. Podstawę do takiego rozumowania wyciągają z dotychczasowej historii. Chiny bowiem w czasie "zimnej wojny" znajdowały się w tzw. strategicznym trójkącie: USA-ZSRR-Chiny, w którym, przede wszystkim ze względu na stan swoich sił zbrojnych, były najsłabszym ogniwem i dlatego miały bardzo mały wpływ na sytuację światową25. Natomiast po upadku ZSRR mogły uważać, że będą następnym największym ideologicznym przeciwnikiem USA. Percepcja, że Stany Zjednoczone w związku z tym będą się starały zatamować rozwój Chin, była wśród polityków i strategów chińskich rozpowszechniona. Ocenę tę budowano na różnego rodzaju faktach, a m.in. na stosunku USA do Tajwanu, planach rozbudowy obrony przeciwrakietowej oraz nieustannej obecności sił USA w Centralnej Azji26.

Podstawę do takiego rozumowania stanowił plan USA Posture Review27 (z jesieni 2002 roku) dotyczący m.in. użycia przez USA broni atomowej w wypadku zajmowania Tajwanu przez Chiny. Przewidywano zorganizowanie przez USA narodowego lub nawet regionalnego systemu antyrakietowego. Rozbudowa takiego systemu podważyłaby wiarygodność chińskich sił nuklearnych, które dotąd były budowane w myśl zasady minimum odstraszania. Ich relatywnie mały arsenał broni strategicznej miał odstraszać potencjalnych przeciwników. Przez zainstalowanie owego regionalnego lub narodowego parasola rakietowego Pekin obawiał się całkowitej neutralizacji swej strategicznej broni, a w konsekwencji, możliwości politycznego i militarnego szantażowania w każdej chwili. Tego rodzaju rozwiązanie, patrząc ze strategicznego punktu widzenia, nie mogło być przez Chiny akceptowane. Zaczęto więc szukać możliwości rozwiązania tej "łamigłówki", by równocześnie nie dać się wciągnąć w strategiczny wyścig zbrojeń z USA. Chińscy eksperci uważali bowiem, że Waszyngton zamierza: przez pobudzanie chińskiej dumy narodowej, rozpocząć nie mający podobnego wyścig zbrojeń, i w ten sposób odwrócić Pekin od jego centralnego zadania strategicznego - rozbudowy gospodarczej, by siły chińskiego państwa wprowadzić na drogę wyścigu zbrojeń i przez to rozdrobnić i skruszyć.

Tego rodzaju wyścig zbrojeń jest bardzo niebezpieczny, gdyż wartościowe resursy, które są niezbędne dla kontynuowania ekonomicznego rozwoju kraju, niepotrzebnie by trwoniono, tym bardziej, że nie odpowiada to strategicznemu celowi, ku któremu dążą Chiny. Należy oczekiwać, że Pekin będzie kontynuował owo masowe przyspieszenie rozwoju gospodarki, a przy tym nie zgubi z oczu ani odpowiedniej modernizacji, ani poziomu zbrojenia militarnych swej narodowowyzwoleńczej armii (NWA) 28. Będzie ona jednak tym, co stanowi potęgę i sens w sposób ograniczony, aby wykluczyć możliwość niebezpieczeństwa zapaści ekonomicznej29. Polityka stacjonowania wojsk USA w Centralnej Azji jest kolejną przeszkodą dla osiągnięcia strategicznego celu Chin. Od lat Pekin zarzuca USA, że występuje jako siła hegemonistyczna i prowadzi politykę skierowaną przeciwko Chinom. To wrażenie wzmocniło się dla Pekinu po uderzeniach terrorystycznych w dniu 11 września 2001 roku. Mimo iż Chiny niezwłocznie po tych uderzeniach zgłosiły się do działania w ramach sojuszu przeciwko terroryzmowi, to obecność USA w Centralnej Azji została - ku niezadowoleniu chińskich strategów - zapisana w tym rejonie na długo, a rejon ten jest przez chińskich strategów traktowany jako strefa buforowa między Rosją i Chinami, w której USA nie ma czego szukać. Dlatego zmiany rządu w Afganistanie Chińczycy nie traktują jako potrzeby usunięcia złego gabinetu w małym, sąsiadującym z Chinami państwie, lecz jako nowy punkt wyjściowy geopolitycznej pozycji USA w Azji. Umożliwia on ponadto kontrolowanie Chin w ich północno-zachodniej Azji. Natomiast działania zbrojne w Afganistanie i Iraku, uwzględniając stan techniczny i operacyjno-taktyczny wojsk USA tam walczących powoduje, że Chińczycy uważają, iż jest to działanie mające na celu stworzenie bazy do ewentualnych działań przeciwko Chinom, a ponadto do wykorzystania bazy surowców energetycznych Azji. Według chińskiej oceny Strategiczne otoczenie Chin po 11 września 2001 roku pogorszyło się30 .

Ambiwalencja w stosunku do USA jest w obszarze polityki ekonomicznej ugruntowana. Dla dalszego ekonomicznego postępu Chin Stany Zjednoczone mają podstawowe znaczenie. Są bowiem dla Chin najważniejszym rynkiem, największym inwestorem i najbardziej znaczącym partnerem w zakresie technologii. Ta sieć wzajemnych gospodarczych zależności powoduje w następstwie, że stosunki do USA uznać należy za dobre, niezależnie od innych obszarów problemowych, które - patrząc na nie ze strategicznego punktami widzenia - uznać można za szczególne. Dodać należy, że również USA coraz bardziej uznają nowe warunki w Azji. Dotyczą one szczególnie Indii i Chin. Jak podaje ostatnio prasa amerykańska, rysuje się na tym froncie istotna zmiana polityki USA. Służyć jej będą zaplanowane amerykańsko-chińskie robocze konsultacje na szczeblu wiceministrów31 . Mają one doprowadzić dookreślenia pól współpracy tam, gdzie stykają się interesy obu państw. Jej celem jest z jednej strony usunięcie sporów i konfrontacji, a z drugiej zapobieżenie przekształcania się Chin w groźnego przeciwnika USA. Obserwatorzy utrzymują, że administracja chce osłabić te starania i oczyścić drogę do współpracy, aby w ten sposób zminimalizować skutki rosnącej potęgi Chin.


Newsletter



Wiadomość HTML?