Perspektywy wycofania obcych wojsk z Iraku w wymiarze zakończenia pięcioletniej misji Polskiego Kontyngentu Wojskowego

Misje polskiej armii za granicą przeobraziły się z tradycyjnych działań wojskowych w główny instrument polskiej dyplomacji. Finał pięcioletniej polskiej misji stabilizacyjnej w Iraku1 jest okazją, by zapytać o jej sens oraz o perspektywy wycofania obcych wojsk. Zdaniem wielu w Iraku Polska odniosła sukces. Wzmocniliśmy partnerstwo ze Stanami Zjednoczonymi, podnieśliśmy range naszego kraju na arenie międzynarodowej, zakończyliśmy pierwszy etap osiągania statusu regionalnego lidera. Mamy to czego chcieliśmy - niezależnie od ostatecznego efektu militarnego2.

1. Przesłanki konfliktu w Iraku

Irak jako odrębne państwo jest tworem stosunkowo młodym. Powstał w wyniku upadku Imperium Osmańskiego po I wojnie światowej. Zadecydowały o tym przede wszystkim imperialne interesy Wielkiej Brytanii, która, dążąc do uzyskania i utrwalenia pozycji mocarstwa dominującego na Bliskim Wschodzie, przeforsowała, najpierw w ramach tajnych uzgodnień z mocarstwami Ententy (układ Sykes-Picot z 16 maja 1916 r.), a następnie na forum spotkań i konferencji kształtujących powojenny ład międzynarodowy, decyzję o uzyskaniu znacznych nabytków terytorialnych kosztem pokonanej Turcji. Wśród obszarów podporządkowanych sobie przez Wielką Brytanię znalazły się m.in. trzy prowincje dawnego Imperium Osmańskiego położone w regionie Mezopotamii. Prowincje ze stolicą w Al-Basrze, Bagdadzie i Mosulu zostały zjednoczone i proklamowane arabską monarchią, nad którą Londyn, jako mocarstwo mandatowe, miał sprawować w okresie przejściowym (przed uzyskaniem pełnej niezależności) administrację z ramienia Ligi Narodów. Tron nowo utworzonego królestwa Brytyjczycy powierzyli dynastii haszymickiej, a pierwszym władcą -jeszcze niesuwerennego - Iraku został Fajsal Ibn Husajn, syn króla niezależnego wtedy Al-Hidżazu i pretendent do tronu zjednoczonego państwa arabskiego, którego próby powołania do życia zostały podjęte przez Arabów po zakończeniu I wojny światowej (Fajsal ogłosił się władcą tego państwa ze stolicą w Damaszku w 1918 r.).

Nacjonalizm arabski, rozbudzony w wyniku procesów modernizacyjnych zachodzących w świecie arabsko-muzułmańskim w wyniku kontaktów z cywilizacją europejską, okazał się na tyle silny (także w Iraku, czego przejawem było powstanie antybrytyjskie z 1920-21 roku3), iż władze mandatowe zdecydowały się na politykę ustępstw i kompromisu, czego przejawem było uznanie przez rząd w Londynie pełnej niepodległości Iraku już w okresie międzywojennym. Potwierdzenie tego faktu przez Ligę Narodów oznaczało prawnomiędzynarodowe uznanie nowego państwa i - w konsekwencji - przyjęcie Iraku do Ligi Narodów w 1932 r.4

Zainteresowanie Wielkiej Brytanii terenami historycznej Mezopotamii wynikało z ogromnego ich znaczenia strategicznego i gospodarczego. Położony pomiędzy Turcją na północy oraz wodami Zatoki Perskiej i masywem Półwyspu Arabskiego na południu, oraz pomiędzy ziemiami Persji (Iranu) na wschodzie a tzw. Wielką Syrią na zachodzie, w dorzeczu dwóch wielkich rzek tego regionu świata - Tygrysu i Eufratu - zajmował Irak centralne miejsce na mapie Bliskiego Wschodu. Kontrola tych ziem stwarzała dogodną pozycję do realizacji strategicznych interesów w całym regionie bliskowschodnim, czym wielkie mocarstwa, zarówno w okresie międzywojennym, jak i po II wojnie światowej, żywotnie były zainteresowane. Irak jest także państwem "frontowym" świata arabskiego, granicząc od wschodu z obszarem poddanym, co prawda, od wielu stuleci wpływom cywilizacji muzułmańskiej, ale kulturowo i etnicznie związanym z indoeuropejskim obszarem dominacji w Azji Środkowej i Południowej5.

Głównym bogactwem Iraku jest ropa naftowa - surowiec energetyczny, którego rola dla gospodarki światowej w XX wieku ogromnie wzrosła, warunkując tym samym także pozycję międzynarodową państw dysponujących tym surowcem. Zasoby irackiej ropy sytuują ten kraj na drugim - po Arabii Saudyjskiej - miejscu pod tym względem na świecie. Ich wielkość oceniana jest na ok. 112 mld baryłek, chociaż jednocześnie niektóre prognozy zwiększają tę wielkość ponad dwukrotnie (nawet do 250 mld baryłek)6. Bogactwo naftowe Iraku stało się jedną z ważnych przesłanek wzmożonego zainteresowania w XX wieku mocarstw światowych krajem nad Tygrysem i Eufratem.

Formalnym pretekstem do rozpoczęcia 20 marca 2003 r. przez Stany Zjednoczone i ich sojuszników wojny przeciwko Irakowi było dążenie do wyeliminowania autorytarnego reżimu politycznego oskarżanego o powiązania z międzynarodowym terroryzmem oraz naruszającego ustanowiony przez wspólnotę międzynarodową reżim nieproliferacji broni masowego rażenia i środków jej przenoszenia. Zarzuty te - zwłaszcza z późniejszej perspektywy -wydają się jednak raczej propagandowym uzasadnieniem działań, których podłoże ma głębszy wymiar, a których stawką są globalne interesy jedynego współczesnego supermocarstwa - Stanów Zjednoczonych7.

Irak był krajem izolowanym w środowisku międzynarodowym od 1990 r., a więc od agresji, jakiej dokonał przeciwko sąsiedniemu Kuwejtowi, próbując anektować ten emirat, powołując się na uwarunkowania historyczne i etniczne. Agresja przeciwko Kuwejtowi stała się punktem wyjścia dla sformowania antyirackiej koalicji z udziałem ok. 30 państw, które zgodziły się uczestniczyć w operacjach "Pustynna Tarcza" i "Pustynna Burza", by doprowadzić do przywrócenia geopolitycznego status quo antę w tym newralgicznym regionie świata. Sukces tamtej operacji wojskowej, realizowanej za przyzwoleniem i aprobatą Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych, doprowadził do wyzwolenia Kuwejtu8. Jednakże w samym Iraku - pomimo klęski militarnej - zmiany polityczne wówczas nie nastąpiły, co dało początek długotrwałemu kryzysowi wokół tego kraju. Nałożone przez Radę Bezpieczeństwa sankcje międzynarodowe miały pozbawić Irak zdolności militarnych mogących w przyszłości zagrozić sąsiadom9.

Od 1968 r. władzę w Iraku nieprzerwanie sprawowała w sposób autorytarny partia Al-Bas (Partia Odrodzenia Arabskiego) o orientacji nacjonalistycznej i lewicowej. 16 lipca 1979 r. w wyniku przewrotu pałacowego pozycję niekwestionowanego przywódcy państwa uzyskał Saddam Husajn at-Takriti, który objął urząd prezydenta Iraku, przewodniczącego Rady Dowództwa Rewolucji Irackiej, szefa rządu i szefa partii Al-Bas. Reżim polityczny ustanowiony w wyniku dojścia do władzy Saddama Husajna okazał się być jednym z najbardziej represyjnych we współczesnym świecie, a wszechobecne struktury siłowe zapewniały eliminowanie w zarodku każdych przejawów działalności opozycyjnej wobec istniejącego systemu10. To pod rządami Saddama Husajna Irak prowadził dwie agresywne wojny - przeciwko Iranowi w latach 1980-88 oraz przeciwko Kuwejtowi w 1990 r. Po irackiej agresji przeciwko temu drugiemu państwu (2 sierpnia 1990 r.) Rada Bezpieczeństwa przyjęła szereg kolejnych rezolucji, nakładających sankcje międzynarodowe na Irak (gospodarcze i wojskowe), mające wymusić na rządzie w Bagdadzie podporządkowanie się żądaniom wspólnoty międzynarodowej w sprawie wycofania się z Kuwejtu. Opór Iraku wobec tych decyzji skłonił Radę Bezpieczeństwa ONZ do przyjęcia rezolucji nr 668 (29 listopada 1990 r.) upoważniającej koalicję państw, sformowaną pod kierownictwem politycznym i wojskowym Stanów Zjednoczonych, do użycia siły zbrojnej dla przywrócenia suwerenności Kuwejtu, co stało się prawnomiędzynarodową podstawą operacji wojskowej o kryptonimie "Pustynna Burza". Agresywne działania Iraku i obawy przed ich kontynuacją w przyszłości stały się także podstawą do przyjęcia kolejnych rezolucji Rady Bezpieczeństwa nakładających na Irak obowiązek poddania kontroli międzynarodowej swojego potencjału wojskowego, a także zlikwidowania posiadanej broni masowego rażenia i środków jej przenoszenia.

Problem wywiązywania się Iraku z nałożonych przez Radę Bezpieczeństwa zobowiązań był od początku przedmiotem sporów i kontrowersji pomiędzy rządem w Bagdadzie a wspólnotą międzynarodową, przeradzając się z czasem w kolejne poważne kryzysy międzynarodowe. Stroną upoważnioną do podjęcia działań kontrolnych wobec Iraku była Organizacja Narodów Zjednoczonych, która powołała w tym celu Komisję Specjalną NZ ds. Rozbrojenia Iraku (UNSCOM) z zadaniem prowadzenia inspekcji irackich obiektów wojskowych. W praktyce jednak - w miarę rozwoju sytuacji - głównymi oponentami Iraku stały się rządy Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, stojące konsekwentnie na stanowisku, iż Irak musi bezwzględnie podporządkować się żądaniom Rady Bezpieczeństwa (a więc zrealizować nałożone nań decyzje rozbrojeniowe), aby możliwe było złagodzenie reżimu nałożonych nań sankcji. To twarde stanowisko mocarstw anglosaskich było przedstawiane przez władze w Bagdadzie jako główna przeszkoda na drodze do kompromisowego rozwiązania spornych kwestii dzielących Irak i wspólnotę międzynarodową. Bagdad domagał się bowiem stopniowych ustępstw (znoszenia sankcji) w zamian za przejawy współpracy z inspektorami UNSCOM i Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (mającej kompetencje w zakresie kontroli irackiego potencjału jądrowego). Kolejne kryzysy, do jakich dochodziło w latach 90. ubiegłego stulecia w relacjach Irak-ONZ, odzwierciedlały istnienie rosnącego potencjału wzajemnej nieufności. Szanse na jej przełamanie były jednak niewielkie, gdyż ujawniające się z czasem bardziej przychylne stanowisko niektórych państw wobec żądań irackich (zgoda na złagodzenie sankcji) nie przekładało się na decyzje korzystne dla reżimu Saddama Husajna. Mechanizm decyzyjny w Radzie Bezpieczeństwa wymaga jednomyślności stałych członków tego organu, a więc także zgody na tekst rezolucji ze strony Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, co przy nieprzejednanym stanowisku tych państw oznaczało utrzymanie dotychczasowych uregulowań prawnych co do zakresu i charakteru sankcji nałożonych na Irak11.

Kryzys w relacjach Iraku z ONZ uległ zaostrzeniu pod koniec 1998 r., kiedy Saddam Husajn po kolejnych nieporozumieniach co do zakresu prowadzonej przez UNSCOM kontroli irackiego potencjału wojskowego zdecydował o całkowitym zerwaniu współpracy z Organizacją. Zwycięstwo kursu konfrontacyjnego w polityce Bagdadu oznaczało zaostrzenie antagonizmu pomiędzy tym krajem a Stanami Zjednoczonymi, dla których taka polityka Bagdadu była dowodem słuszności tezy o "niereformowalnym" charakterze reżimu Saddama Husajna. Przekonanie to zostało pogłębione przez odrzucanie przez Irak kolejnych decyzji Rady Bezpieczeństwa ONZ dotyczących zmiany reżimu kontroli przestrzegania sankcji nałożonych na Irak. M.in. w miejsce dotychczasowej komisji UNSCOM powołano nową agendę o nazwie Komisja NZ ds. Monitoringu, Weryfikacji i Inspekcji (UNMOVIC), oferując Irakowi zawieszenie sankcji (na 120 dni) w zamian za wznowienie współpracy z ONZ. Odrzucenie tej propozycji przez Bagdad, który żądał całkowitego zniesienia sankcji jako warunku wznowienia współpracy z ONZ, oznaczało przedłużenie kryzysu i dalsze utrzymywanie się napięcia w relacjach ze światem zewnętrznym. Stosunki pomiędzy Irakiem a Stanami Zjednoczonymi i Wielką Brytanią przybrały w tym okresie charakter zdecydowanie antagonistyczny, a wzajemnie manifestowana wrogość stwarzała przesłanki późniejszej ewolucji wzajemnych relacji ku otwartemu konfliktowi zbrojnemu.

Polityka Stanów Zjednoczonych wobec Iraku w okresie prezydentury Billa Clintona była zdecydowana, nie przekraczała jednak granicy otwartej konfrontacji. Doktrynalnym założeniem, którym ówczesna administracja kierowała się w swej polityce wobec regionu bliskowschodniego, była koncepcja "podwójnego powstrzymywania" (dual containment), zakładająca traktowanie jako państw wrogich interesom USA zaróowno Iraku, jak i Iranu, co w konsekwencji oznaczało dążenie do zmniejszania ich pozycji i roli międzynarodowej w regionie, m.in. poprzez politykę rozbudowy własnej obecności w tym ważnym strategicznie miejscu oraz wspieranie sojuszniczych wobec amerykańskiego mocarstwa reżimów w regionie (na pozycję głównego sojusznika Stanów Zjednoczonych wyrosła wówczas Arabia Saudyjska). "Powstrzymywanie" oznaczało dążenie do utrzymania izolacji międzynarodowej reżimu w Bagdadzie i ograniczanie jego możliwości realizowania własnych celów w środowisku międzynarodowym (w tym także poprzez wymuszanie działań o charakterze rozbrojeniowym)9. Wśród środków, jakimi realizowano te cele, była siła militarna: wzmożona obecność wojskowa Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii w bazach zlokalizowanych w bezpośrednim sąsiedztwie Iraku (Arabia Saudyjska, Kuwejt, Bahrajn, Katar) oraz na akwenach morskich sąsiadujących z Bliskim Wschodem (Morze Śródziemne, Zatoka Perska, Ocean Indyjski), a także kontrola przestrzeni powietrznej Iraku przez siły zbrojne mocarstw anglosaskich w tzw. strefach bezpieczeństwa utworzonych w 1991 r. po stłumieniu przez reżim Saddama Husajna powstań szyitów i Kurdów12 (odpowiednio na południe od 32, a od 1995 r. - 33 równoleżnika, i na północ od 36 równoleżnika). Taka sytuacja stwarzała szereg możliwości wykorzystania siły zbrojnej dla wymuszenia określonych zachowań przeciwnika i rzeczywiście zdarzenia takie miały miejsce. Do wrogich aktów dochodziło często w obu strefach bezpieczeństwa, a kilkakrotnie, w sytuacjach zaostrzenia konfrontacji na linii Irak-ONZ, Stany Zjednoczone i Wielka Brytania uciekały się do ograniczonej akcji wojskowej z użyciem lotnictwa i broni rakietowej (np. operacja "Pustynny Lis" przeprowadzona w dniach 16/17-20 grudnia 1998 r. po zerwaniu przez Irak współpracy z Organizacją Narodów Zjednoczonych). Jednak tego typu akcje miały zawsze charakter ograniczony i zmierzały do wywarcia presji na reżim Saddama Husajna w sytuacjach kryzysowych, by wymusić pożądane zachowania, jednak bez określania strategicznych celów wojennych.

Przejęcie przez prezydenta George'a W. Busha i jego republikańską administrację steru rządów w Stanach Zjednoczonych w styczniu 2001 r. przyniosło stopniową zmianę założeń strategii Waszyngtonu wobec Iraku i regionu bliskowschodniego. Wskazuje się często, iż to ataki terrorystyczne z 11 września 2001 r. stały się punktem wyjścia dla zasadniczej redefinicji założeń polityki zagranicznej USA, czyniąc ze zwalczania nowego zagrożenia, jakim jest terroryzm międzynarodowy, jeden z głównych celów. W tym kontekście przeciwnikiem stały się różnorodne - z reguły nieformalne - grupy polityczne, odwołujące się do ideowo-religijnych treści fundamentalizmu muzułmańskiego oraz te kraje, które w jakiejś mierze miały, bądź mają, powiązania (organizacyjne, finansowe) z takimi ugrupowaniami. Do takich krajów zaliczony został również Irak, czego konkretnym wyrazem było włączenie go przez prezydenta Busha w wystąpieniu przed Kongresem 20 stycznia 2002 r. do grupy państw tworzących tzw. "oś zła". Irak został oskarżony nie tylko o wspieranie terroryzmu międzynarodowego, ale także o posiadanie broni masowego rażenia (zwłaszcza chemicznej, której zasoby zostały użyte przez reżim w Bagdadzie w latach 80. ubiegłego stulecia podczas wojny z Iranem oraz dla stłumienia powstania kurdyjskiego w 1988 r.). Miało to dowodzić, że Irak stanowi poważne zagrożenie dla międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa oraz kształtującego się nowego pozimnowojennego ładu międzynarodowego13.

Wpisanie problemu irackiego w szerszy kontekst zagrożeń wynikających ze wzrostu znaczenia w świecie muzułmańskim ruchów i ugrupowań o charakterze fundamentalistycznym wydaje się jednak nie do końca uzasadnione14. Przede wszystkim oskarżanie Iraku o powiązania z tego typu organizacjami nie znalazło potwierdzenia w praktyce. Wprost przeciwnie, założenia nacjonalizmu arabskiego (partii Al-Bas), którymi irackie elity władzy kierowały się w swoich działaniach, wydają się stać w sprzeczności z fundamentalistycznymi ideami, odwołującymi się do uzasadnień religijnych (wspólnota wiernych, czyli umma, jako podstawowa wspólnota religijna, ale i polityczna), a nie narodowych w konstruowaniu katalogu wartości politycznych, którymi współczesne społeczeństwa tego kręgu kulturowego powinny się kierować. Rozwój fundamentalizmu religijnego i jego polityzacja są w dużej mierze konsekwencją faktu, iż nacjonalizmy zrodzone w okresie walki o niepodległość świata arabskiego i muzułmańskiego, zaangażowane następnie w budowę niepodległych państwowości, nie były w stanie skutecznie działać na rzecz rozwoju i modernizacji tych społeczeństw, prowadząc do kreowania autorytarnych i nieudolnych reżimów politycznych, często legitymizujących swoje istnienie narodowo-polityczną mitologią nieadekwatną wobec dominujących form świadomości społecznej. Odrzucenie dotychczasowych reżimów politycznych przez społeczeństwa oznaczało poszukiwanie nowej tożsamości, głównie poprzez powrót do własnych korzeni i własnej tradycji15. Rozwój fundamentalizmu muzułmańskiego wpisuje się w ten proces. Dla fundamentalistów realizacja ich koncepcji politycznych jest możliwa poprzez zanegowanie dotychczasowej formy państwa, co prowadzi do starcia takich ugrupowań z dotychczasowymi elitami władzy. Ten schemat ma także zastosowanie wobec Iraku, co wskazuje, że reżim Saddama Husajna był przeszkodą na drodze do budowy nowego społeczeństwa opartego na wartościach religijnych. Z ideowo-politycznego punktu widzenia pomiędzy władzami irackimi a ugrupowaniami fundamentalistycznymi istniały sprzeczności, które pozwalały wątpić w możliwość stworzenia wspólnego frontu wymierzonego przeciwko Zachodowi. Natomiast obalenie reżimu Saddama Husajna w wyniku zewnętrznej interwencji stworzyło pewne vacuum władzy. Ugrupowania fundamentalistyczne będą chciały je wykorzystać dla uzyskania wpływów w społeczeństwie, które z jednej strony wykazuje stan zmęczenia długotrwałą dyktaturą, z drugiej - z dystansem podchodzi do obcej okupacji, nie będącej w stanie zapewnić szybkiej stabilizacji i poprawy jakości życia, a - co więcej jest realizowana przez mocarstwa kojarzone z epoką kolonialną16. Innym uzasadnieniem działań wojskowych przeciwko Irakowi był zarzut o posiadanie przez ten kraj broni masowego rażenia oraz urządzeń i techniki bojowej zakazanych przez prawo międzynarodowe oraz rezolucje rozbrojeniowe Rady Bezpieczeństwa, nałożone na reżim w Bagdadzie w wyniku agresji na Kuwejt. Ten zarzut był szeroko wykorzystywany w działaniach propagandowych, przygotowujących międzynarodową opinię publiczną do akceptacji celów wojny w Iraku. Przypadki użycia w latach 80. ubiegłego stulecia przez Irak broni chemicznej uwiarygodniały ten zarzut17, wspierany raportami i doniesieniami służb specjalnych mocarstw anglosaskich, dowodzących, iż Irak nie wywiązuje się z nałożonych nań zobowiązań rozbrojeniowych. Doniesienia te budziły jednak szereg wątpliwości, a ich weryfikacją miały zająć się agendy ONZ (komisja UNSCOM i Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej), upoważnione do tego przez Radę Bezpieczeństwa. W wyniku presji międzynarodowej Irak ostatecznie zgodził się na współpracę z ONZ na warunkach sformułowanych w rezolucji Rady Bezpieczeństwa 1441 (2002) z 8 listopada 2002 r.18 i przyjęcie inspektorów rozbrojeniowych, co nastąpiło jeszcze w tym samym miesiącu (pierwsza grupa inspektorów przybyła do Bagdadu 18 listopada, inspekcje wznowiono 27 listopada). Wyniki ich pracy nie potwierdzały zarzutów o szerokim naruszaniu przez Irak postanowień Rady Bezpieczeństwa, chociaż jednocześnie nie wykluczały takiej możliwości. Inspektorzy postulowali o przedłużenie ich misji, wskazując, iż efektywna kontrola wymaga więcej czasu (co najmniej kilku miesięcy), by móc jednoznacznie potwierdzić bądź zaprzeczyć wysuwanym przeciwko Irakowi oskarżeniom. Mocarstwa anglosaskie wszelkie wątpliwości wynikające z prowadzonych inspekcji interpretowały na niekorzyść Iraku, traktując je jako uzasadnienie twardego stanowiska i pretekst do rozpoczęcia wojny. Z perspektywy późniejszego rozwoju wypadków i braku dowodów -już po upadku reżimu Saddama Husajna - na to, iż Irak zakazaną broń posiadał, wydaje się uzasadnione twierdzenie, iż argument ten miał przede wszystkim znaczenie propagandowe, miał on na celu bowiem przekonanie opinii publicznej (własnej i międzynarodowej) o celowości podjętego wysiłku militarnego. Takie sugestie pojawiały się zresztą także w wypowiedziach przedstawicieli amerykańskiej administracji po zakończeniu głównej fazy militarnych operacji19.



Newsletter



Wiadomość HTML?