Konstruktywizm a racjonalizm

Wśród badaczy popularny jest pogląd, że główna linia podziału we współczesnych teoriach stosunków międzynarodowych przebiega między racjonalizmem a konstruktywizmem. Część z nich utrzymuje, że dotyczy ona epistemologii, nie tyle kształtu stosunków międzynarodowych, ile sposobu ich studiowania. Inni twierdzą, że spór konstruktywistów z racjonalistycznymi teoriami głównego nurtu ma jednak charakter ontologiczny, a nie epistemologiczny. Najbliższy teoriom racjonalistycznym jest nurt reprezentowany przez Wendta, który stara się znaleźć drogę pośrednią - „via media" - między pozytywizmem a postpozytywizmem. Utrzymuje on, że nauka winna być inspirowana problemami, a nie metodologią, dlatego ważniejsze jest to, co jest (ontologia), niż to, jak wiemy (epistemologia).

Konstruktywizm analizuje rzeczywistość społeczną i wiedzę na trzech poziomach: metafizyki, teorii społecznej oraz perspektywy teoretycznej i empirycznej. Konstruktywizm jako stanowisko metafizyczne umożliwia interpretację rzeczywistości stosunków międzynarodowych będąc rodzajem paradygmatu paradygmatów, jako teoria społeczna uznaje rolę wiedzy w konstrukcji społecznej rzeczywistości, jako teoretyczna i empiryczna perspektywa utrzymuje, że teoria stosunków międzynarodowych powinna wyjaśniać powstawanie i znaczenie norm, tożsamości i interesów oraz zasadzać się na społecznych fundamentach ontologicznych i epistemologicznych. Debaty w ramach konstruktywizmu odbywają się na wszystkich tych poziomach.

Konstruktywizm może być najlepiej porównany z teorią racjonalnego wyboru. Tak jak teoria racjonalnego wyboru, oferuje on jedynie ramy dla zrozumienia relacji między aktorami a strukturami, nie głosi natomiast konkurencyjnych w stosunku do innych teorii twierdzeń dotyczących funkcjonowania polityki światowej, takich jak np. twierdzenia neorealizmu na temat konfliktu, lub neoliberalizmu na temat warunków międzynarodowej współpracy. Racjonalizm i konstruktywizm nie są więc właściwymi teoriami, lecz stanowiskami metodologicznymi, które implikują sposób analizowania i wyjaśniania stosunków międzynarodowych. Różnice między nimi dotyczą postrzegania wpływu idei na politykę światową oraz związku między strukturami a aktorami.

Racjonalizm przyjmuje ontologię indywidualistyczną, uznając, że aktorzy istnieją niezależnie od społeczności, a całość daje się zredukować do oddzielnych, chociaż zależnych od siebie części. Konstruktywizm przyjmuje ontologię holistyczną, zakładając, że aktorzy są rezultatem oddziaływania środowiska kulturowego, świat ma charakter społeczny, nie może być zredukowany do sumy tworzących go części, które istnieją jedynie w relacji do całości.

Teorie racjonalnego wyboru są materialistyczne, ponieważ uznają za główną cechę społeczności organizację czynników materialnych, takich jak geografia, zasoby naturalne, zdolności militarne i technologia. Teorie te przypisuje ideom jedynie rolę ograniczoną. Na przykład neoliberalizm, który wywodzi sposób zachowania aktorów z ekonomii, utrzymuje, że „idee są nieważne lub epifenomenalne albo dlatego, że agenci właściwie interpretują rezultaty ich oddziaływania, albo dlatego, że szczególne procesy selektywne zapewniają sukces tylko tym agentom, którzy zachowują się tak, jak gdyby byli racjonalni". Przeciwnie konstruktywizm, który jest idealistyczny nie w rozumieniu teorii stosunków międzynarodowych, gdzie idealizm oznacza dążenie do stworzenia świata pokojowego, lecz w znaczeniu rozumianym w teorii społecznej, gdzie idealizm oznacza uznanie społecznej świadomości i idei za główną cechę społeczności. Konstruktywizm przyjmuje, że rzeczywistość materialna zależy od interpretacji i idei, które są nie tylko w naszych głowach, lecz mają charakter społeczny, ponieważ to, jak myślimy o świecie, wynika z dzielonych z innymi, symboli, norm, wiedzy i języka. Teoria racjonalnego wyboru jest więc materialistyczna i indywidualistyczna, natomiast konstruktywizm jest idealistyczny i holistyczny.

Racjonaliści traktują świat jako dany zewnętrznie, wyjaśniają działania aktorów, którzy są egzogeniczni, konstruktywiści natomiast badają to, jak świat powstał i jak się zmienia, oraz powstawanie tożsamości aktorów, które są endogeniczne. „Endogenizacja" jest przyczynowa, gdy dotyczy pochodzenia aktorów oraz nabywania przez nich aktualnych cech, lub konstytutywna, gdy dotyczy tworzenia właściwości aktorów przez społeczność.

Według racjonalistów siła ma naturę materialną, oznacza zdolność jednego aktora do wpływania na innego tak, żeby zrobił to, czego inaczej by nie zrobił. Według konstruktywistów siła ma naturę dyskursywną, związana jest z wiedzą, ideami, kulturą, ideologią i językiem, oznacza także możliwość tworzenia takich tożsamości i interesów innych aktorów, które ograniczają zdolności kontrolowania przeznaczenia. Siła przejawia się w zdolności do kontrolowania intersubiektywnego znaczenia, które powstaje w wyniku podobnego rozumienia, postrzegania i działania aktorów społecznych, wzajemnego etykietowania i wspólnego ustalania hierarchii.

Racjonalizm przyjmuje, że tożsamości i interesy agentów są logicznie i konceptualnie niezależne od struktury społecznej (indywidualizm). W relacjach przyczynowych przyczyna i skutek są niezależne od siebie. Jeżeli X powoduje Y, wówczas: (1) X i Y istnieją niezależnie od siebie; (2) X czasowo poprzedza Y; (3) Y bez X nie wydarzyłoby się. Inaczej jest w relacjach konstytucyjnych, gdzie występuje logiczne i/lub konceptualne powiązanie między tym, co konstytuuje, a tym, co konstytuowane.

Teorie racjonalistyczne uznają, że interesy podmiotów stosunków międzynarodowych są określone albo w procesie wewnętrznym jeszcze zanim dojdzie do interakcji, jak w teorii demokratycznego pokoju, albo przez czynniki zewnętrzne, przez międzynarodową anarchię i rozkład siły materialnej w systemie, jak w realizmie strukturalnym. Ludzie postępują zgodnie z własnym interesem, wyrażanym w kategoriach materialnych, a podejmowanie decyzji odbywa się według wzoru: dążenia + przekonania = działanie. Konstruktywiści utrzymują z kolei, że podstawę dla interesów stanowi tożsamość, która jest produktem procesów historycznych. Ludzie postępują zgodnie z wyznawanymi normami i wartościami, które stoją przed interesami. Zjawiska i praktyki społeczne, które jawią się jako obiektywne, zależą od stale dokonywanych wyborów, a ich „denaturalizacja" umożliwia zmianę i postęp społeczny.

Zdaniem racjonalistów, legitymizacja zachowania aktorów następuje poprzez odwołanie się do interesów, normy mają charakter regulacyjny, a odwołanie się do nich ma charakter wtórny. Według konstruktywistów aktorzy definiują swoje cele w zgodności z normami, które mają jednocześnie charakter konstytuujący i regulacyjny. Normy legitymizują cele, do których zmierzają aktorzy, i w ten sposób określają ich interesy. W ujęciu racjonalizmu człowiek to homo oeconomicus, który dokładnie kalkuluje różne możliwości i wybiera te, które najbardziej efektywnie prowadzą do celu, jakim jest najpełniejsza realizacja własnych interesów. W ujęciu konstruktywizmu człowiek to homo sociologicus, który podejmuje decyzje na podstawie obowiązujących społecznych norm i wartości. W pierwszym przypadku zachowanie, oceniane pod względem wyników i efektów, jakie wywiera, zgodne jest z instrumentalną logiką praktycznej racjonalności, natomiast w drugim - zgodne z normatywną logiką poprawności, gdzie kryterium oceny stanowi zbieżność działania z normami i zasadami. W pierwszym przypadku człowiek przestrzega norm dlatego, że jest to dla niego korzystne, w drugim - dlatego, że uważa to za właściwe.

Racjonalizm usiłuje wyjaśnić zjawiska znajdujące się na poziomie systemu, takie jak równowaga sił, za pomocą zjawisk na poziomie elementu systemu, takich jak zdolności państw i ich motywy. Jest to wyjaśnienie przyczynowe od poziomu mikro do makro, gdzie funkcjonowanie całości jest rezultatem interakcji części. Konstruktywiści stosują kolejność odwrotną, dążąc do zrozumienia elementów systemu, czyli państw, w warunkach całości, czyli systemu międzynarodowego i dominujących w nim idei. Jest to wyjaśnienie konstytutywne od poziomu makro do mikro1. Racjonaliści przywiązują wagę do nauk „twardych", takich jak geografia, biologia i technologia, konstruktywiści preferują zaś nauki „miękkie", takie jak socjologia i psychologia.

Racjonaliści i konstruktywiści inaczej postrzegają instytucje. Dotyczy to przede wszystkim norm, które są dla racjonalistów epifenomenalne, tzn. nieautonomiczne, a wynikają z interesów aktorów. Konstruktywiści przypisują natomiast normom byt autonomiczny: nie tylko regulują one stosunki między aktorami, jak u liberałów, lecz także konstytuują aktorów. O ile dla racjonalistów instytucje są produktem świadomego i celowego działania, o tyle dla konstruktywistów są one wynikiem powtarzalnych praktyk i interakcji, które stają się zrutynizowane i zinstytucjonalizowane. Praktyki te konstytuują aktorów, którzy z kolei tworzą i reprodukują instytucje. Racjonaliści uznają, że instytucje ułatwiają współpracę i są produktem świadomych działań państw, natomiast konstruktywiści uważają, że instytucje wzmacniają istniejące i odzwierciedlają nowe wzory interakcji oraz kształtują tożsamość państw.

Racjonaliści zarzucają konstruktywistom, że nie potrafią sformułować falsyfikowalnych hipotez, oraz że powielają program badawczy racjonalistów. Krytykują ich za nieprzywiązywanie należnej uwagi do nierównego rozkładu siły między państwami oraz do różnorodności kulturowej we współczesnym świecie. Konstruktywiści odpowiadają z kolei, że podejście racjonalistyczne nie jest odpowiednie do wyjaśnienia skomplikowanej rzeczywistości stosunków międzynarodowych, natomiast konstruktywizm wyjaśnia wiele problemów, których nie są stanie wyjaśnić teorie głównego nurtu. Program badawczy konstruktywizmu powinien obejmować takie zagadnienia, jak równowaga zagrożenia, dylemat bezpieczeństwa, problemy współpracy w systemie anarchicznym oraz demokratyczny pokój.

Zdaniem Wendta, teorie konstytucyjne to teorie, które nie tylko opisują rzeczywistość, lecz także ją wyjaśniają. Debata ma charakter metateoretycznego dialogu, w którym racjonaliści zarzucają konstruktywistom nieokreśloność, natomiast konstruktywiści racjonalistom - zbytnie sformalizowanie. Spotyka się też propozycje pragmatycznego traktowania racjonalizmu i konstruktywizmu jako podejść uzupełniających się, a spory między nimi nie jako debatę, lecz jako dialog i konwersację. Jeszcze inni dostrzegają, że realizm i konstruktywizm uzupełniają się wzajemnie; bez realistycznego strukturalizmu, konstruktywizm jest zagrożony prezentyzmem, czyli poglądem, że wszystko jest nowe, natomiast bez konstruktywistycznego historycyzmu realizm staje się ofiarą transhistorycznej skończoności, czyli poglądu, że nic nie jest nowe. Gdy słabością neorealizmu jest niezrozumienie, że legitymacja może być źródłem siły militarnej, a słabością neoliberalizmu niezrozumienie, że demokratyczne reżimy mogą przetrwać tyko po zapewnieniu bezpieczeństwa, chronione poprzez siłę militarną, słabością konstruktywizmu jest brak wyjaśnienia, które struktury władzy i jakie warunki społeczne umożliwiają zmianę w sferze wartości.

Źródło: Jacek Czaputowicz, Teorie stosunków międzynarodowych. Krytyka i systematyka, Warszawa 2007.

Newsletter



Wiadomość HTML?