Stosunki międzynarodowe w perspektywie historycznej

Stosunki międzynarodowe są ważnym fragmentem historii ludzkości i świata, jego rozwoju, poszukiwania mechanizmów i form organizacji ludzkości w coraz to nowe instytucje, zapewnienia jej szansy na dobrobyt i bezpieczeństwo, czyli tego wszystkiego, co wydaje się dzisiaj oczywistym dorobkiem cywilizacyjnym. Historia stosunków międzynarodowych zaczyna się, jak pisze Torbjörn L. Knutsen, od 500 roku przed narodzeniem Chrystusa i trwa do czasów nam współczesnych. Poszukiwaczy i odkrywców inspirował nowy, nieodkryty świat i bogactwa, jakie mógł przed nimi otwierać. Dynamika, z jaką zmieniał się świat, różnorodność form organizacyjnych, jakie odkrywano przenosząc się na coraz to nowe kontynenty, ich specyfika uzmysławiają nam, iż jest to jeden z bardziej skomplikowanych fenomenów, z jakimi ludzkość w jej rozwoju jest konfrontowana.

Od starożytności poczynając, poprzez średniowiecze, renesans, oświecenie i czasy współczesne, narody kierowane ciekawością świata, żądzą bogactw i władzy czy ciasnotą własnych ziem wyruszały w nieznane, wymieniały poselstwa, zawierały polityczne sojusze, porozumienia handlowe, kształtowały normy ułatwiające wzajemne kontakty. Bizancjum, Cesarstwo Rzymskie, Grecja Homera czy Herodota nie istniałyby bez wymiany gospodarczej, wymiany myśli technicznej, dyplomatycznej i politycznej działalności (po czasach wojen i okrucieństw), bez traktatów i sojuszy. Już Tukidydes, znakomity grecki historyk i strateg wojenny, prekursor realistycznego podejścia do polityki w opisie wojny peloponeskiej zawarł wykładnię strategii wojennej, nieodbiegającą swą przenikliwością od jej współczesnych treści. Nade wszystko dowodził, iż historia jest łańcuchem zdarzeń pozostających w związkach przyczynowo-skutkowych, przy czym wykluczał przypadkowość lub wpływ czynników nadprzyrodzonych na bieg zdarzeń.

System sojuszy zawartych w tym czasie między Spartą a Atenami (np. pokój Kalliasa z Persami i Grekami w 449 r. p.n.e. czy trzydziestoletni traktat między Spartą i Atenami w 446 r. p.n.e.) przemawiają za przyjęciem tezy o kształtowaniu się różnych form organizacyjnych stosunków międzynarodowych już w odległej starożytności. Niekiedy swą dynamiką i bogactwem przejawiania się nie odbiegały one od czasów nam współczesnych. W powtarzającym się kręgu rozwoju cywilizacyjnego przeszłość zawsze stanowiła wzór dla teraźniejszości i przyszłości, choć niekoniecznie była jej wierną kalką. Starożytna Grecja w oczywisty sposób nie była państwem narodowym, tak jak współcześnie rozumiemy to pojęcie, którego składową jest ponadto suwerenność i terytorialność. Ateny były największym i najsławniejszym miastem-państwem, ale obok nich istniały Sparta i Korynt. Łącznie jednak tworzyły związek mogący uchodzić za prototyp współczesnego państwa. Integrowały je język i religia. Wielkość Hellady została przyćmiona przez Imperium Romanum (200 p.n.e.-500 A.D.), panujące nad niemal całą ówczesną Europą i znaczną częścią Afryki Północnej.

Kształtujące się w starożytności prawo międzynarodowe zadziwia swą precyzją, chociaż nie wszystkie obszary życia byłoby zdolne regulować dzisiaj. Powoli kształtowały się normy regulujące stosunki między narodami, ale także państwami-miastami (starożytnymi polis). Starożytnym Rzymianom znane było "prawo narodów" (ius gentium) różne odium civilium. W starożytnej Indii kodeks prawny Manu akcentował szczególną rolę posłów i dyplomatów we wzajemnych stosunkach, w szczególności ich niezbędność w dziele zapobiegania wojnom i utrwalania pokoju, stawiając na pierwszym miejscu rokowania przed rozwiązaniami siłowymi. Obok czterech głównych cywilizacji (arabskiej, perskiej, indyjskiej i bizantyjskiej) w wieku IX pojawia się krąg cywilizacji europejskiej z jej epicentrum - Świętym Rzymskim Imperium Narodu Niemieckiego, utworzonym w 962 r. Każda z nich wniosła do rozwoju cywilizacji sobie właściwe formy organizacyjne i rozwiązania prawno-ustrojowe, wzbogacając i różnicując system międzynarodowy.

Europa epoki średniowiecza, z silnie zakorzenionym chrześcijaństwem i aspi-racjami "szerzenia" wiary katolickiej, przeżywała wyniszczające ją wojny o wpływy na kontynencie - np. wojna między Anglią i Francją (1337-1453) i wyprawy krzyżowe skierowane przeciwko islamowi (1096-1291) - budowała powoli nowoczesny system państw, chociaż suwerenność, terytorialność i granice państwowe były pojęciami pustymi. Dopiero renesans zaczyna ten stan zmieniać.

Odpowiednio to tego, jak poszerzał się podmiotowy i przedmiotowy zasięg stosunków międzynarodowych, zmieniały się także ich formy organizacyjne. Wyprawy Krzysztofa Kolumba (1492-1504), Vasco da Gamy (1498-1499), Ameriga Vespucciego (1507) przed ludzkością otwierały nowe, dotąd nieznane kontynenty, prowokując jednocześnie do wojen o ich opanowanie i korzyści, jakie to mogło nieść. To właśnie w tym okresie w rezultacie wojen włoskich (1494-1516) i traktatu o "podziale Nowego Świata" z Tordesillas, zawartego miedzy Hiszpanią i Portugalią w czerwcu 1449 r., maleńka Portugalia wybija się na mocarstwo o globalnym zasięgu i wpływach. Możemy także mówić o tworzeniu się prototypu globalnego systemu międzynarodowego.

W krótkim czasie kształtuje się prototyp systemu międzynarodowego i nowoczesnych państw z nowymi formami kontaktów dyplomatycznych i politycznych, nowymi instytucjami politycznymi oraz odrzuceniem starego systemu wartości. Wojna trzydziestoletnia (1618-1648), u której podłoża leżał konflikt religijny protestanckiej arystokracji, skierowany przeciwko hiszpańskiej nietolerancji religijnej i szerzącym się egzekucjom na tle religijnym, zmienia system międzynarodowy, czyniąc jego podstawowym elementem państwo, którego wartością jest terytorium i niezależna władza nad nim i ludnością. Rzecz znamienna dla tego okresu - państwo postrzegane jako jedność terytorium i władzy istnieje i rozwija się na kontynencie. To, co znajdowało się poza kontynentalną Europą, nie było postrzegane w kategoriach ówczesnego rozumienia państwowości. Istniało jedynie w kategoriach terytorium, względem którego europejskie państwa miały określone polityczne aspiracje i które podlegało europejskiemu systemowi rządzenia . Czynnikami, które przyśpieszały ten proces, był ogromny postęp techniczny i cywilizacyjny. Do największych osiągnięć technicznych, które zdeterminowały istotę XVI- i XVII-wiecznego systemu międzynarodowego i narzuciły określony model stosunków międzynarodowych, należy wynalezienie broni palnej, kompasu i druku. Wynalazki te zrewidowały i ułatwiły kontakty pozaeuropejskie, zintensyfikowały handel i współpracę międzynarodową. Ten czytelny obraz stosunków międzynarodowych zaczyna się nieco komplikować wraz z pojawieniem się pierwszych organizacji międzynarodowych w XVII w.

Rozwój kontaktów międzynarodowych doby renesansu oraz pojawienie się idei państwa-miasta w północnych Włoszech jako aktora stosunków międzynarodowych zmienia nieco istotę i charakter relacji międzynarodowych. Kształtujący się system nowoczesnych państw z nowymi formami kontaktów gospodarczych i handlowych, nowym spojrzeniem na państwo, terytorium i bezpieczeństwo wymuszał poszukiwanie nowych form i środków stabilizujących stosunki międzynarodowe. Tradycyjne mechanizmy budowane głównie na potencjale własnym okazywały się niewystarczające. W systemie międzynarodowym pojawia się nowa kategoria "równowaga sił", postrzegana jako jeden z głównych mechanizmów zapewniania bezpieczeństwa. Jako pierwsze w Europie zaczęły wprowadzać ją do swej polityki Wenecja i Anglia. Owa równowaga sił stawała się jednocześnie środkiem przeciwdziałającym uniwersalizacji wpływów ówczesnych potęg i umacnianiu ich hegemonii. Powoli do systemu międzynarodowego wkracza formuła współcześnie znana jako poliarchia, z silnie manifestowaną suwerennością, kształtowana na idei zwierzchności i terytorialności. System westfalski formalnie ten stan utrwalił.

System europejskich przymierzy ukształtowany po zakończeniu wojny trzydziestoletniej tworzyły zawarte 24 X 1648 r. w Münster i Osnabrück w Westfalii układy pomiędzy Francją i rzeszą oraz między królem Szwecji i cesarzem niemieckim. Zwycięska Francja i znacznie wzmocniona Szwecja urastały do rangi potęg europejskich. Od początku XVIII w. na scenę polityki globalnej wkroczyła Rosja, potwierdzając w wyniku reform wewnętrznych, a także polityki zagranicznej Piotra I "swą rolę wielkiego mocarstwa". Od tego okresu można mówić o początkach procesu przekształcania się zbiorowości ludzkiej w społeczność międzynarodową, a ius gentium zostało wyparte przez ius gentes (prawo między narodami). Jednocześnie czynnikiem o istotnym znaczeniu w polityce zagranicznej państw stawało się środowisko międzynarodowe. "Sprzyjała temu wykształcona w walce z uniwersalizmem (Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego) zdolność państw do postrzegania i wykorzystywania związku między przetrwaniem i ochroną suwerenności a cechami środowiska międzynarodowego", jak bowiem podkreśla I. Popiuk-Rysińska, stosunki międzynarodowe omawianego okresu są w "dużej części historią walki o poliarchię bądź równowagę sił".

Rekapitulując, należy przyjąć, że wyłaniający się ze średniowiecznego świata system międzynarodowy staje się archetypem systemu współczesnego. Rację bytu zyskiwały w nim wartości stanowiące o istocie współczesnych stosunków międzynarodowych oraz takie, które obecnie nie przedstawiają dla nich żadnej wartości. Te pierwsze to suwerenność państwa, system sojuszy i idea równowagi sił, traktowane instrumentalnie jako gwarancje bezpieczeństwa, poszerzania terytorium lub środek na zapobieżenie pojawienia się ewentualnego hegemona. W różnicującym się systemie międzynarodowym odnaleźć można i takie, które współcześnie wydają się mało użyteczne, jak np. "dominacja", pojmowana na wzór Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego czy papiestwa w wiekach średnich, lub "izolacja" państwa w środowisku międzynarodowym. W następstwie XVI- i XVII-wiecznych wojen kształtuje się w Europie taki układ sił, który praktycznie wyklucza dominację jednego z ówczesnych mocarstw. Jednocześnie w systemie międzynarodowym kończy się era europejskiej dominacji. Na scenę polityki światowej powoli wkracza Ameryka, wypowiadając posłuszeństwo Wielkiej Brytanii i rozpoczynając budowę nowoczesnego, demokratycznego państwa.

Od pokoju westfalskiego poczynając, podstawową w europejskiej dyplomacji staje się "racja stanu", usprawiedliwiająca zgodnie z zanegowanym przez kardynała Richelieu moralnym kodeksem średniowiecza każde działanie, które utrwalałoby lub powiększało potęgę państwa. Od tego momentu "silniejsi będą dążyć do dominacji, słabsi zaś będą się temu przeciwstawiać, tworząc koalicje w celu zwiększenia ich indywidualnej siły", nawet kosztem państw trzecich. Wskutek tej cechy ówczesnych stosunków międzynarodowych wzrastała świadomość wartości, jaką przedstawia dla państwa środowisko i otoczenie międzynarodowe. "Ten stan rzeczy pozwalał - jak się wydaje - nadać równowadze sił większą stabilność, a także zmienić jej funkcję"; od służącej do przywracania poliarchiczności środowiska międzynarodowego do jej utrwalania.

Wyłaniająca się poliarchiczność środowiska międzynarodowego oraz wysoki stopień jego anarchizacji jest kolejną cechą upodabniającą go genetycznie do współczesnego modelu. Poliarchiczność stawała się zatem jedną z tych cech środowiska, która chroniła i utrwalała ideę suwerennego, terytorialnego państwa, anarchizacja zaś była konsekwencją tworzącego się nowego układu terytorialnego w Europie i na świecie, częstych wojen i nietrwałych sojuszy.


Newsletter



Wiadomość HTML?