Siła w polityce

Siła, a zwłaszcza przemoc, kojarzy się źle. Kojarzy się źle szczególnie w naszych czasach, kiedy to coraz częściej chcielibyśmy sądzić, że rozmowa, we wszystkich wyżej omówionych wersjach, może stanowić podstawę decyzji politycznej, a także - co bardzo istotne - sposób dochodzenia do decyzji politycznej. W zasadzie bowiem w filozofii politycznej panuje zgoda co do tego, że ostatecznie każda decyzja, właśnie jako decyzja, ma charakter rozwiązania "siłowego", tyle że jest to tylko forma egzekucji decyzji podjętej dzięki rozmowie. Tak więc kiedy rząd wprowadza w życie decyzję parlamentu, która niekoniecznie podoba się wszystkim obywatelom, na przykład zwiększa podatki, to musi zastosować pewien element siły i kontroli nad egzekucją decyzji. Jednak prawne podstawy i prawne ograniczenia stosowania siły w takim przypadku są z góry określone i tylko w konkretnych sytuacjach możemy mówić o nadużyciu siły, co zresztą jest natychmiast korygowane. Użycie siły wynika z tego, że nie ma - z wyjątkiem doprawdy szczególnych sytuacji takich jak wojna obronna - takich okoliczności, w których konkretna decyzja podejmowana po długiej i publicznej deliberacji odpowiadałaby wszystkim i służyła interesowi wspólnemu. Z tego powodu samo pojęcie interesu wspólnego budzi wiele wątpliwości, gdyż nie wiadomo, czy mowa jest o rzeczywistym interesie wspólnym (a taka zgoda co do interesów nie istnieje w praktyce, bo nawet jeżeli olbrzymia większość jest za budową autostrady, to znajdą się nieliczni, na przykład mieszkający w jej pobliżu, którzy będą inicjatywie takiej przeciwni) czy też raczej o przyszłym domniemanym interesie wspólnoty, a to zupełnie inna dziedzina podlegająca nie tylko debacie, ale także sporom, które mają charakter nierozstrzygalny, gdyż nic, co dotyczy przyszłości, nie może mieć absolutnej siły przekonującej. Czy wreszcie kiedy mówimy o interesie wspólnym, używamy, a jest to zapewne najczęstszy przypadek - w celach demagogicznych lub dla uproszczenia sobie życia - tego pojęcia zamiast pojęcia interesu większości, które w demokracji nie brzmi nazbyt dobrze.

Jeżeli jednak pominiemy stosowanie w demokracji siły jako narzędzia władzy wykonawczej, która musi mieć jakieś środki służące przeprowadzaniu jej zamysłów, a właściwie nie jej zamysłów, tylko zamysłów zleconych jej bezpośrednio lub pośrednio przez społeczeństwo, to pozostaje nam - zanim rozważymy stosowanie siły bez zaplecza debaty - wspomnieć o jeszcze dwu przypadkach używania siły. Oczywiście, można ich wyliczyć znacznie więcej, na przykład siłę symboliczną czy siłę polegającą na stwarzaniu stanu nieokreślonych obaw, których zasadność nigdy się nie potwierdza, ale które przez sam psychologiczny fenomen potencjalnego zagrożenia wystarczają do wymuszenia pożądanych zachowań. Nas jednak interesuje stosowanie siły dla osiągnięcia celów politycznych, i nie tyle stosowanie de facto, ile przekonanie, że bez stosowania siły celów politycznych nie da się osiągnąć, czyli filozofia polityczna siły.

Otóż siła bywa stosowana jako forma reakcji na sytuacje nieprzewidziane przez żadne instytucje społeczeństwa demokratycznego, czyli ani przez prawo, ani nawet przez konstytucję. Carl Schmitt określał to mianem decyzjonizmu, ale wystarczy dla naszych celów, jeżeli uznamy to za stosowanie siły w sytuacjach bezprecedensowych oraz wymagających natychmiastowej reakcji. Dodajmy, że nie jest tu mowa o zagrożeniu wojennym, które zresztą jest z reguły przewidziane w konstytucji i przewidziany jest też zgodny z prawem sposób postępowania poszczególnych przedstawicieli państwa. Nie jest też mowa o stanach wyjątkowych spowodowanych kataklizmami żywiołowymi, lecz tylko o sytuacjach wyjątkowych, w których silna i szybka reakcja jest niezbędna, a procedury demokratyczne takiej akurat reakcji nie przewidują.

Bywa też wreszcie, że siła - także w sytuacjach wyjątkowych - jest stosowana celem uporządkowania sceny politycznej, która mimo formalnie demokratycznego charakteru państwa i jego instytucji uległa tak daleko idącej destabilizacji, że dalsze prowadzenie polityki zwyczajnej jest już niemożliwe lub co najmniej głęboko niepożądane. W takich okolicznościach mówimy o zamachu stanu, a zamachy takie zdarzały się w państwach demokratycznych i chociaż nigdy przez demokrację nie mogły być zaakceptowane, to zależnie od ich rezultatu okazywały się zbawienne dla demokracji, jak chociażby zamach dokonany w 1958 roku we Francji przez generała de Gaulle'a. Wszystko to są jednak okoliczności wyjątkowe, a w tym rozdziale interesowało nas będzie przekonanie wprawdzie głoszone wprost przez nielicznych przedstawicieli filozofii politycznej, ale pośrednio przez wielu, zwłaszcza wtedy kiedy rzecz tyczy się stosunków międzynarodowych. Filozofia polityczna zbyt często lekceważy problematykę stosunków międzynarodowych, a przecież są to sprawy wciąż bardzo intensywnie rozważane, a zarazem - co jest szczególnie interesujące - związane bardzo wyraźnie z jej tradycją i kiedyś od niej nieoddzielne.

Tak chętnie dzisiaj stosowane pojęcia realizmu i idealizmu w stosunkach międzynarodowych odnoszą się do problematyki sformułowanej jasno przez Hobbesa, Grocjusza i Locke'a, a potem podejmowanej między innymi przez Kanta czy - w Polsce - przez księcia Adama Czartoryskiego. Nawet w ostatnio toczonych i już wygasających sporach między rzekomo "młodą" Ameryką Hobbesa a "starą" Europą Kanta pojawił się ten sam wątek sprzedawany przez publicystów nieświadomej publiczności jako zupełnie nowy. Wrócimy jeszcze do tego tematu, a teraz zastanówmy się, jakie wstępne warunki musiałyby być spełnione, żeby filozofia polityczna mogła uznać, że siła jest jedyną, może tylko najlepszą, a może w określonych momentach czy w określonych celach (wykluczamy sytuację wojny) najstosowniejszą metodą do osiągnięcia celów politycznych.

Ponieważ z założenia i w praktyce siła wyklucza rozmowę, chociaż zawsze istnieją sytuacje graniczne, więc zwolennicy używania siły w polityce lub tylko myśliciele przekonani, że takie już są mechanizmy życia publicznego, iż posługiwanie się siłą jest nieuchronne, musieli znać powody, dla których rozmowa była nie do przyjęcia.

Jest kilka takich powodów: jeden polega na bardzo niskiej ocenie racjonalności ludzkich zachowań, a z tego wynika, że ludzie nie są szczególnie zdolni do racjonalnej (rozsądnej) rozmowy, która mogłaby doprowadzić do decyzji politycznej, a zatem ludzie kierują się innymi kryteriami niż wymagane podczas podejmowania decyzji politycznych - kryteriami irracjonalnymi. Politycy mogą takie skłonności wykorzystywać, jednak nie da się na nich budować mechanizmów niezbędnych do podejmowania decyzji politycznych. Politycy, innymi słowy, stosują siłę, bo irracjonalna ludzka natura nie pozwala im na stosowanie innych metod nawet wtedy, gdyby tego chcieli.

Inny powód sprawiający, że rozmowa jest niemożliwa, to niezdolność do porozumienia między już nie tylko jednostkami, ale całymi grupami, które powodowane są zupełnie odmiennym interesem. Nie jest to niezdolność wynikająca z braku indywidualnego lub grupowego racjonalizmu, lecz z odmienności interesów lub z wyobrażenia o odmienności interesów, a to, czy jest to faktyczna czy tylko wyimaginowana odmienność interesów, w polityce nie ma znaczenia, gdyż i tak zdolność do porozumienia się nie pojawia. Wtedy tylko siła może rozstrzygnąć, kto ma rację, i chociaż, jak zwykle, nie musi to być siła fizyczna, to najczęściej komponenta fizyczna jest niezbędna.

Następny z powodów, dla których rozmowa może być lub wydawać się niemożliwa (podkreślmy po raz kolejny, że jest to w istocie obojętne), to nie różnica interesów, lecz różnica świata wartości, co do których jesteśmy przekonani, że mają charakter niewątpliwy i dla nas niepodważalny, a czasem że powinniśmy innych nauczyć szanowania tych wartości dla ich własnego dobra, dla ich - na przykład - zbawienia. Odpowiedzią na niemożność rozmowy o hierarchii wartości oraz o ich obiektywnym charakterze jest koncepcja pluralizmu wartości, z którą współcześnie w wielu zakresach życia niemal wszyscy się zgadzamy, jednak i my mamy swoje wyjątki, które powodują, że odrzucamy rozmowę, a nawet odrzucamy współuczestniczenie w milczeniu, czyli tolerancję.

Filozofia polityczna sięga po siłę nie tylko wtedy, kiedy rozmowa jest - z różnych powodów - niemożliwa, ale także wtedy, kiedy myśliciele polityczni uważają, że świat jest już tak urządzony, iż w polityce decyduje siła. Siła ta może przybierać rozmaite postaci i nie zawsze to jest "naga" siła, ale innego sposobu osiągania finalnych decyzji po prostu nie ma. Z tego powodu warto przypatrywać się, jak stosowana jest siła, oraz rozróżniając rozmaite sposoby jej stosowania, dostrzegać odpowiednie konsekwencje, które mogą być mniej lub bardziej dotkliwe albo korzystne dla życia społecznego. W tym celu jednak - i na tym zakończmy ten wstęp do rozważań na temat siły w filozofii politycznej - trzeba zaniechać banalnego i intelektualnie miałkiego oburzenia wszelkim stosowaniem siły, by poddać siłę analizie i w ten chociaż sposób oswoić.

Źródło: M. Król, Filozofia polityczna, Kraków 2008.

Newsletter



Wiadomość HTML?

Logowanie

Najnowsze


Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Najczęściej czytane


Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79