Dziedziny wiedzy

Najnowsze komentarze

Newsletter

Stosunki polsko–ukraińskie w okresie prezydentury Wiktora Juszczenki PDF Print Email
Polityka zagraniczna
Written by   
DATE_FORMAT_LC2

Przemiany polityczne, jakie nastąpiły w drugiej połowie lat 80. w Europie Wschodniej, doprowadziły do pełnego uniezależnienia się państw Europy Środkowej od Związku Radzieckiego. W ich wyniku powstało kilka nowych państw, w tym m.in. Ukraina, będąca przez blisko 70 lat jedną z republik Związku Radzieckiego.

Zarówno przed Polską, jak i przed Ukrainą stanęło zadanie przejścia z gospodarki centralnie planowanej na gospodarkę rynkową oraz budowania relacji z innymi państwami na nowych zasadach. Warszawa i Kijów od początku uznały układanie wzajemnych relacji na zasadach przyjaźni i partnerstwa za bardzo ważne. Dlatego też na początku lat 90. popularne było hasło: „Nie ma niepodległej Polski bez niepodległej Ukrainy. Nie ma niepodległej Ukrainy bez niepodległej Polski”.[1]

Polska znacznie szybciej niż Ukraina dokonała transformacji zarówno na płaszczyźnie gospodarczej, jak i politycznej. Na Ukrainie przez całe lata 90. i pierwsze lata następnej dekady panowała korupcja, władze naruszały prawa człowieka i obywatela, a majątek państwowy skupiony został w rękach oligarchów. W 2004 roku, kiedy sfałszowano wyniki wyborów prezydenckich, a wcześniej otruto kandydata opozycji, który ledwie uszedł z życiem, społeczeństwo ukraińskie „przebudziło się” z letargu lat 90., kiedy każdy myślał głównie o tym, jak przetrwać w warunkach trudnej sytuacji gospodarczej. Na kijowskim Placu Niepodległości zebrało się tysiące demonstrantów, którzy nie zgadzali się ze sfałszowanymi wynikami wyborów i żądali ich powtórzenia. Po przeprowadzeniu kolejnej tury zwyciężył kandydat opozycji. Wydarzenia te nazwano później „pomarańczową” rewolucją ze względu na symbole stosowane przez opozycję.

„Pomarańczowa” rewolucja otworzyła nowy etap zarówno w dziejach niepodległej Ukrainy, jak i w stosunkach polsko-ukraińskich. Celem niniejszej pracy jest ukazanie, jak te stosunki rozwijały się, kiedy do władzy doszedł obóz „pomarańczowych”. Czy były one pozytywne, negatywne, która płaszczyzna współpracy rozwijała się najbardziej, która najmniej dynamicznie.

Praca składa się z trzech rozdziałów. W pierwszym z nich opisałem relacje polityczne i wojskowe. Przedstawiłem przebieg pomarańczowej rewolucji i zaangażowania władz polskich w jej wydarzenia, spotkania na najwyższych szczeblach, które mogą służyć jako jeden z mierników ukazujących, czy relacje są pozytywne, czy raczej negatywne. Poruszono także kwestię integracji Ukrainy ze strukturami zachodnimi, ponieważ jest to jedna z głównych dziedzin, w której Polska udziela Ukrainie największego wsparcia.

W drugim rozdziale opisałem relacje gospodarcze. Przedstawiłem główne płaszczyzny współpracy gospodarczej, jakie mogą występować między państwami, czyli wzajemne inwestycje i wymiana handlowa. Poruszony też został temat rurociągu Odessa-Brody, ponieważ już od ponad 10 lat mówi się o potrzebie jego przedłużenia do Polski, co stanowiłoby bardzo ważne źródło służące dywersyfikacji dostaw ropy zarówno dla Polski, jak i dla Ukrainy.

W trzecim rozdziale ukazałem relacje społeczne i kulturalne. Obejmuje on działalność mniejszości polskiej na Ukrainie i ukraińskiej w Polsce, jako że obie prowadzą aktywną działalność w celu zachowania i promowania swojej kultury. Omówione też zostały kwestie przystąpienia Polski do strefy Schengen i wspólnej organizacji mistrzostw Euro 2012, która stanowi szansę dla wypromowania przez Polskę i Ukrainę swoich walorów turystycznych dla kibiców z Europy, a także daje możliwość zmiany postrzegania obu państw przez mieszkańców Zachodu. Przystąpienie Polski do strefy Schengen z kolei wpłynęło na pogorszenie relacji, gdyż utrudniło Ukraińcom podróżowanie do Polski. Problem ten jest aktualny do dziś, nawet w kontekście wspólnej organizacji mistrzostw.

Swoją pracę oparłem na artykułach z Gazety Wyborczej, Rzeczpospolitej, Polityki oraz Roczników Polskiej Polityki Zagranicznej z ostatnich kilku lat. Wiele informacji zaczerpniętych zostało z literatury przedmiotu poświęconej tematyce ukraińskiej. W pracy wykorzystano również oficjalne dokumenty z dziedziny stosunków polsko-ukraińskich. Należy też wspomnieć o źródłach internetowych, które są bogatym źródłem wiedzy dla omawianej tematyki, w tym przede wszystkim strona internetowa ministerstwa spraw zagranicznych.

Relacje polityczne i wojskowe

Od czasu zakończenia „pomarańczowej rewolucji” i zwycięstwa obozu prozachodniego na Ukrainie priorytetami polskiej polityki zagranicznej wobec tego kraju w sferze politycznej były utrzymanie zdobyczy „pomarańczowej rewolucji”, takich jak wolność słowa, demokratyczne wybory itp. oraz wspieranie Ukrainy w jej prozachodnich aspiracjach, przede wszystkim w integracji z NATO i Unią Europejką. Realizacja tych celów zależała przede wszystkim od konsensusu na ukraińskiej scenie politycznej, a w tej drugiej kwestii od przekonania społeczeństwa ukraińskiego co do korzyści, jakie mogą zostać osiągnięte z integracji z Zachodem. Zadaniem dyplomacji polskiej było „lobbowanie” na rzecz Ukrainy w zachodnich stolicach.

1.1.„Pomarańczowa rewolucja” i udział władz polskich w stabilizowaniu sytuacji na Ukrainie

W 2004 roku upływała druga kadencja prezydenta Leonida Kuczmy. Okres jego urzędowania charakteryzował się „panoszącą się” korupcją, ograniczeniem wolności mediów, samowolą „klanów”, które jeszcze w latach 90-tych wykupiły największe przedsiębiorstwa państwowe za niewielkie pieniądze, co wiązało się z licznymi naruszeniami prawa. Sytuacja polityczna na Ukrainie oraz jej wizerunek na arenie międzynarodowej znacząco pogorszyły się, kiedy w październiku 2000 roku w okolicach Kijowa znaleziono ciało dziennikarza Georgija Gongadzego, prowadzącego internetową gazetę „Ukraińska Prawda”, na łamach której krytykowani byli przedstawiciele najwyższych władz, w tym sam prezydent[2].

Podejrzenia padły na prezydenta i jego otoczenie. Sytuację głowy państwa pogorszyły tzw. „taśmy Melnyczenki”, bliskiego współpracownika Kuczmy, który nagrywał prowadzone przez niego rozmowy telefoniczne i po uzyskaniu azylu w Stanach Zjednoczonych udostępnił je opinii publicznej. Z nagranych rozmów wynikało, iż to właśnie prezydent zlecił zabójstwo dziennikarza.

Stosunki Ukrainy z Zachodem, głównie ze Stanami Zjednoczonymi, uległy jeszcze większemu pogorszeniu, kiedy światło dzienne ujrzała sprawa sprzedaży przez Kijów systemu radarowego „Kolczuga” do Iraku. Stanowiło to złamanie embarga, jakim obłożono wcześniej Irak. Tę sprawę udało się jednak wyciszyć wysłaniem kontyngentu wojsk do Iraku w trakcie budowania koalicji przez prezydenta USA J.W. Busha przeciwko reżimowi Saddama Husajna.

Sprawa zabójstwa Gongadzego nie została jednak wyjaśniona, w związku z czym Kuczma obawiał się, że zostanie pociągnięty do odpowiedzialności, jeśli do władzy dojdzie kandydat opozycji, jakim był Wiktor Juszczenko. Dlatego też postanowił on poprzeć kandydaturę ówczesnego szefa rządu, Wiktora Janukowycza, który gwarantowałby mu nietykalność po zdobyciu władzy.

Na Zachodzie obawiano się, że wybory mogą zostać sfałszowane. W styczniu 2004 roku ostrzeżenie pod adresem władz ukraińskich wystosowała Rada Europy. Pół roku później, w czerwcu, o przeprowadzenie uczciwych wyborów apelowali parlamentarzyści państw członkowskich NATO. O to samo latem zaapelowały obie izby Kongresu Stanów Zjednoczonych. Obawiano się sfałszowania wyborów prezydenckich, ponieważ władze pokazały, do czego są zdolne, w trakcie wyborów władz miejskich w zakarpackim Mukaczewie. Zwyciężył kandydat „Naszej Ukrainy”, jednak nowym merem został kandydat Zjednoczonej Socjaldemokratycznej Partii Ukrainy. Przebieg tych wyborów zaszokował międzynarodową opinię publiczną. Nie dosyć, że werdyktu nie dało się zweryfikować, ponieważ skradziono oryginały kart do głosowania, to w dodatku w trakcie samych wyborów miało miejsce wiele incydentów, w tym pobicie opozycyjnych deputowanych oraz niektórych członków komisji wyborczych przez milicję i bojówkarzy[3].

W prezydencką kampanię wyborczą po stronie kandydata rządowego  zaangażowały  się zarówno rosyjskie media, jak i sam Kreml. Jej przebieg był bardzo brutalny. Władze posunęły się nawet do próby wyeliminowania kandydata opozycji z wyborów poprzez zatrucie. W nocy z 6 na 7 września 2004 roku Juszczenko zjadł kolację z Wołodymyrem Sacjukiem, szefem ukraińskich służb specjalnych. Spotkanie to miało doprowadzić do porozumienia z ludźmi prezydenta. Przebiegło w miłej atmosferze. Trzy dni po spotkaniu stan przywódcy opozycji zaczął się pogarszać. Według lekarzy była to zwykła grypa, jednak jego stan z dnia na dzień był coraz gorszy. Żona Juszczenki podjęła decyzję o wysłaniu go do wiedeńskiej kliniki. Tamtejsi lekarze stwierdzili, że gdyby dotarł tam kilka godzin później, nie dałoby się już go odratować. Okazało się, iż przyczyną choroby było zatrucie dioksynami, które najprawdopodobniej podano Juszczence wraz  z jedzeniem w trakcie spotkania u Sacjuka. Sam Sacjuk nie przyznał, na czyje zlecenie działał, co więcej, uciekł do Rosji, gdzie natychmiast otrzymał nowy paszport i nową tożsamość. Do tej pory prokuraturze generalnej Ukrainy nie udało się go schwytać[4]. Po dwóch tygodniach Juszczenko wrócił do kampanii wyborczej, co prawda bardzo osłabiony fizycznie, jednak niesamowicie wzmocniony psychicznie.

Opozycja miała utrudniony dostęp do mediów, o co zadbał prezydent i jego administracja. Przed rozpoczęciem kampanii zamknięto największy opozycyjny dziennik ukraiński „Silśki Wisty”. Cofnięto także koncesję kijowskiej rozgłośni Kontynent, retransmitującej ukraińskie serwisy stacji zagranicznych – Radia Polonia, Radia Wolna Europa/Radia Swoboda, Głosu Ameryki i Deutsche Welle. Juszczenko mógł jedynie liczyć na kijowski 5. Kanał. Ta stacja telewizyjna należała do Petra Poroszenki, który udzielał wsparcia Juszczence w trakcie kampanii wyborczej.

W wyniku tych utrudnień w dostępie do mediów przywódca „Naszej Ukrainy” większość czasu poświęconego na kampanię spędzał bezpośrednio z wyborcami, w trakcie wieców i osobistych spotkań. Zadanie to nie było łatwe, ponieważ Juszczenko jest raczej osobą, która woli pracę w zaciszu swego rządowego gabinetu lub w parlamencie, nie jest zaś typem charyzmatycznego mówcy[5].

Pierwsza tura wyborów odbyła się 31 października 2004 roku. Brało w niej udział 24 kandydatów. Najwięcej głosów zdobyli Juszczenko – 39,93% oraz Janukowycz – 39,3%. W związku z tym należało zorganizować drugą turę, której termin wyznaczono na 21 listopada. Według sondaży przeprowadzanych przed 21 listopada Juszczenko miał nad swoim rywalem przewagę w  wysokości ok. 8%. Po drugiej turze, kiedy w Centralnej Komisji Wyborczej przeliczono już ponad 60% głosów, podano, że prowadzi kandydat rządowy. Wiedziano już, że władze podjęły próbę sfałszowania wyników. Opozycja i jej zwolennicy zaczęli gromadzić się na kijowskim Placu Niepodległości. Rozpoczęto tam równoległe liczenie głosów na podstawie sondaży exit polls (robionych wśród wyborców po opuszczeniu lokali wyborczych). Jednoznacznym zwycięzcą według tych sondaży został Juszczenko. Centralna Komisja Wyborcza 22 listopada ogłosiła jednak zwycięstwo Wiktora Janukowycza. Zaraz po tym z gratulacjami z Brazylii zadzwonił prezydent Rosji Władimir Putin. Unia Europejska i Stany Zjednoczone nie uznały wyników wyborów. Opozycja gromadziła coraz więcej dowodów licznych naruszeń podczas głosowania. Na Placu Niepodległości w Kijowie zgromadziło się ponad 200 tys. obywateli i liczba ta cały czas rosła, ponieważ nadjeżdżali zwolennicy Juszczenki z całego kraju. Na bulwarze Chreszczatyk przecinającym Plac Niepodległości opozycja zbudowała miasteczko namiotowe składające się z ok. 1500 namiotów. Rozpoczęto blokadę niektórych budynków rządowych i administracyjnych. Na arenie międzynarodowej, a także w Kijowie obawiano się rozlewu krwi. Za rozwiązaniem siłowym optował Wiktor Janukowycz, który straszył opozycję, że jeśli wyniki wyborów nie zostaną uznane, dojdzie do separatyzmu na wschodzie kraju, w wyniku którego Ukraina zostanie podzielona na wschodnią i zachodnią[6].

Ówczesny prezydent Ukrainy Leonid Kuczma oraz przywódca „Naszej Ukrainy” poprosili prezydenta Polski A. Kwaśniewskiego o mediacje w sprawie rozwiązania kryzysu. Aleksander Kwaśniewski nie miał nic przeciwko, ale najpierw należało to skonsultować z przywódcami unijnymi, ponieważ Polska należała już wtedy do UE i nie mogliśmy w tej kwestii działać całkowicie samodzielnie. 24 listopada wysłano z Polski na Ukrainę grupę mediacyjną mającą za zadanie przygotować ewentualną wizytę prezydenta Kwaśniewskiego. W skład tej grupy weszli: Henryk Szlajfer – szef departamentu Ameryki MSZ, Olga Iwaniak – doradczyni premiera ds. Ukrainy, Wojciech Zajączkowski – szef departamentu Europy Wschodniej oraz Stanisław Ciosek, pracujący w Kancelarii Prezydenta. Po wybadaniu sytuacji i  wstępnych konsultacjach 26 listopada na Ukrainie zjawił się prezydent Aleksander Kwaśniewski, a wraz z nim prezydent Litwy Valdas Adamkus, wysoki przedstawiciel UE ds. wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa Javier Solana, a także przedstawiciele OBWE oraz rosyjskiej Dumy. W rozmowach „okrągłego stołu”, które zostały wtedy zorganizowane, wzięli także udział, oprócz wyżej wymienionych, przywódca opozycji Juszczenko, prezydent Kuczma oraz Wiktor Janukowycz[7]. Po trzech turach rozmów udało się osiągnąć kompromis. Władze zgodziły się na powtórzenie drugiej tury wyborów, jednak opozycja w zamian za to musiała poprzeć w parlamencie reformę konstytucyjną, ograniczającą prerogatywy prezydenta na rzecz parlamentu i rządu.


W ramach tej reformy prezydent nie może już ustalać z góry całego składu gabinetu z premierem na czele. W jego kompetencjach pozostało mianowanie ministrów obrony       i spraw zagranicznych, a także szefa służby bezpieczeństwa, prokuratora generalnego oraz część sądu najwyższego i trybunału konstytucyjnego. W kompetencji głowy państwa pozostała też możliwość rozwiązania parlamentu w kilku określonych przypadkach. Reforma ta weszła w życie z dniem 1 stycznia 2006 roku[8].

„Pomarańczowa rewolucja”, której termin wywodzi się od koloru dominującego w kampanii Juszczenki, porównywana jest często do tzw. „aksamitnych” rewolucji w Gruzji („rewolucja róż”), oraz w Serbii.  Studencka organizacja „Pora!” („Już czas!”), jedna z głównych sił napędowych „pomarańczowej rewolucji”, której przedstawiciele nie opuszczali Placu Niepodległości w Kijowie, odegrała podobną rolę, jak gruziński ruch „Kmara!” („Dość!”) oraz serbski „Otpor” („Opór”)[9]. Rosyjski politolog Siergiej Markow wskazuje na cechy wspólne „pomarańczowej rewolucji” i rewolucji „aksamitnych”:

  • walka o wolność, demokrację i prawa człowieka;
  • pokojowy charakter;
  • przechodzenie niektórych członków obozu rządzącego na stronę opozycji;
  • zerwanie z radziecką przeszłością;
  • proeuropejski i antyrosyjski charakter[10].

Wydarzenia na Ukrainie pokazały, że po 13 latach niepodległości zrodziło się tam społeczeństwo obywatelskie, którym nie można manipulować. Ludzie wyszli na ulicę, ponieważ mieli już dość korupcji, rozkradania majątku państwowego, nieprzestrzegania reguł demokracji i gospodarki rynkowej. Ukraina mogłaby posłużyć jako przykład dla sąsiadującej z nią od północy Białorusi, która jest niemal całkowicie  uzależniona od Rosji i której władza nie liczy się ze społeczeństwem.

Wydarzenia w Kijowie pokazały, że Polsce zależy na tym, aby u naszego wschodniego sąsiada panowała wolność, demokracja i państwo prawa. Był to dowód na to, że Ukraińcy mogą liczyć na Polaków w trudnych chwilach. Mediacje prezydenta Kwaśniewskiego i innych ważnych polityków udowodniły, że Ukraina jest liczącym się krajem zarówno dla Europy, jak i dla Rosji.

1.2. Spotkania na szczeblu głów państw i szefów rządów

Kontakty na najwyższych szczeblach w okresie prezydentury Wiktora Juszczenki pozostały równie intensywne, jak w czasie urzędowania Leonida Kuczmy. Pierwszą wizytę w Kijowie prezydent Aleksander Kwaśniewski złożył w czasie uroczystości zaprzysiężenia Juszczenki na prezydenta na początku stycznia 2005 roku. Jeszcze w tym samym miesiącu prezydent Juszczenko zjawił się w Polsce na obchodach 60. rocznicy wyzwolenia Auschwitz-Birkenau. Obaj prezydenci uczestniczyli też w szczycie przywódców państw członkowskich NATO w Brukseli w lutym 2005 roku. Prezydent Ukrainy był tam jedynym gościem. Kolejne spotkanie głów państw miało miejsce w trakcie uroczystości pogrzebowych papieża Jana Pawła II w Rzymie w kwietniu 2005 roku[11].

Pierwszą oficjalną wizytę w Polsce prezydent Juszczenko złożył w dniach 11-12 kwietnia 2005 roku. Odbył on rozmowy z Aleksandrem Kwaśniewskim, premierem Markiem Belką, marszałkiem sejmu Włodzimierzem Cimoszewiczem oraz wicemarszałkiem senatu Jolantą Danielak. W trakcie rozmów prezydenci zaznaczyli, że zarówno władze, jak i społeczeństwa Polski i Ukrainy powinny dążyć do dalszego umocnienia prawdziwego zbliżenia, jakie zostało wzbudzone w obu narodach przez „pomarańczową rewolucję”. Wspomnieli też o potrzebie umacniania strategicznego partnerstwa między oboma krajami. Prezydent Juszczenko podziękował Aleksandrowi Kwaśniewskiemu za jego osobiste zaangażowanie w rozwiązanie kryzysu w trakcie wyborów prezydenckich na Ukrainie.

Głowy państw z zadowoleniem zainaugurowały Rok Ukrainy w Polsce, uznając to przedsięwzięcie za dobry sposób na przybliżenie Ukrainy polskiemu społeczeństwu. Podjęto również decyzję o wznowieniu prac Komitetu Konsultacyjnego prezydentów Polski i Ukrainy, którego najbliższe posiedzenie zaplanowano na czerwiec tego samego roku w Kijowie[12].

Bardzo ważnym wydarzeniem w stosunkach polsko-ukraińskich było otwarcie Cmentarza Orląt Lwowskich 24 czerwca 2005 roku. Na kilkanaście dni przed otwarciem pojawił się problem związany z napisem, jaki miał być umieszczony na mogile nieznanego żołnierza. Wcześniej ustalono, że jego treść będzie brzmiała następująco: „Tu leży żołnierz polski poległy za Ojczyznę”. W pierwszej połowie czerwca zebrała się Rada Miejska Lwowa. Doszło do burzliwej debaty. Część radnych próbowała doprowadzić do zmiany treści tego napisu. Kilka dni później doszło do kolejnego zebrania, którego przebieg był już znacznie łagodniejszy, a to m.in. za sprawą specjalnego apelu prezydenckiego, który został odczytany przez przedstawiciela Juszczenki, biorącego udział w zebraniu. Ostatecznie za uchwałą o pozostawieniu wyżej przytoczonej treści głosowało 66 radnych spośród 90 członków. Część osób opuściła w trakcie głosowania salę, jedna osoba natomiast wstrzymała się od głosu. Przegłosowano także uchwałę, aby przed wejściem na cmentarz Orląt została postawiona tabliczka z napisem: „Tu leżą żołnierze polscy i ukraińscy, którzy polegli w wojnie ukraińsko-polskiej 1918-1919”[13]. W trakcie uroczystości odsłonięte zostały pomniki francuskich piechurów i amerykańskich lotników. Władze we Lwowie nie  zgodziły się jedynie na rekonstrukcję kamiennych lwów  i szczerbca, ponieważ radni uznawali je za symbole polskiej ekspansji. Znaczenie dla Polaków otwarcia cmentarza Orląt dobrze zilustrował prezydent Kwaśniewski: Otwarcie cmentarza Orląt Lwowskich jest spełnieniem potrzeby polskich serc – oraz znakiem pokoju, pojednania i przyjaźni płynącym z serc ukraińskich. Potrafimy to docenić. W imieniu Polski i Polaków mówię ze wzruszeniem w tym wielkim, historycznym dniu: Dziękujemy!”[14]. Tego samego dnia, czyli 24 czerwca odbyła się także uroczystość przy Memoriale Żołnierzy Ukraińskiej Armii Galicyjskiej, w której udział wzięli m.in. prezydenci Polski i Ukrainy.

W 2005 roku do spotkań głów państw dochodziło jeszcze niejednokrotnie. Na przełomie czerwca i lipca prezydenci spotkali się na VIII Szczycie Gospodarczym Polska-Ukraina w Gdyni. W sierpniu odbyło się spotkanie prezydentów Polski, Ukrainy, Gruzji oraz Litwy. Prezydent Juszczenko brał także udział w uroczystościach z okazji 25. rocznicy powstania „Solidarności”, które odbyły się w Gdańsku pod koniec sierpnia. Został tam owacyjnie przyjęty, podobnie jak były prezydent RP Lech Wałęsa, który był założycielem i pierwszym przywódcą „Solidarności”. Do ostatniego spotkania na szczeblu głów państw między Wiktorem Juszczenką a Aleksandrem Kwaśniewskim doszło w listopadzie, kiedy to prezydent RP udał się z pożegnalną wizytą do Kijowa[15]. Został tam uhonorowany tytułem doktora honoris causa Państwowego Uniwersytetu „Akademia Kijowsko-Mohylańska”[16].

Od 2006 roku dynamika kontaktów na najwyższym szczeblu nieco spadła. W 2005 roku Aleksander Kwaśniewski i Wiktor Juszczenko spotkali się siedmiokrotnie, z kolei  w 2006 roku odbyły się tylko 4 spotkania na szczeblu prezydenckim. Przyczyn tego należy doszukiwać się zarówno po stronie polskiej, jak i ukraińskiej.

W Polsce w 2005 roku odbyły się wybory prezydenckie i parlamentarne. Wybory prezydenckie zwyciężył Lech Kaczyński[17], który bardziej skupiał się na sprawach wewnętrznych kraju i nie był tak zaangażowany we współpracę z Ukrainą jak jego poprzednik. Wybory parlamentarne zwyciężyło ugrupowanie Prawo i Sprawiedliwość[18], które co prawda nadal uważało Ukrainę za ważnego partnera, jednak większość energii poświęcało sprawom wewnętrznym.

Na Ukrainie z kolei miał miejsce kryzys polityczny, który wynikał z konfliktów wewnątrz „pomarańczowej” koalicji, problemu z dostawami gazu z Rosji oraz ze zbliżających się wyborów parlamentarnych. Pierwszego stycznia 2006 roku Rosja przerwała dostawy gazu na Ukrainę i zażądała, aby Kijów płacił 5-krotnie większą stawkę za 1000m3 niż dotychczas. Wykorzystywanie surowców w celu rozgrywania własnych interesów politycznych Moskwy oburzyło Zachód, w związku z czym Kreml poszedł na kompromis z ekipą Juszczenki. Nowa umowa gazowa była całkiem korzystna dla Ukrainy, jednak wszystkie ugrupowania polityczne startujące w marcowych wyborach oskarżały ekipę Juszczenki o „zdradę narodową” twierdząc, że same wynegocjowałyby lepsze warunki umowy. Na czele krytykujących prezydenta stała Julia Tymoszenko, która jeszcze 2 miesiące wcześniej zapewniała, że zrobi wszystko, by znowu stworzyć wspólną drużynę z Juszczenką[19].

W marcowych wyborach parlamentarnych najwięcej mandatów zdobyła Partia Regionów. Uzyskała 183 miejsca. Było to zbyt mało, aby rządzić samodzielnie. Wystarczającą ilość deputowanych w Radzie Najwyższej, aby stworzyć efektywną koalicję, zdobył Blok Julii Tymoszenko (BJuT) i prezydencka Nasza Ukraina[20]. Rozmowy koalicyjne trwały bardzo długo. Julia Tymoszenko domagała się stanowiska premiera, Juszczenko jednak nie chciał się na to zgodzić. Alternatywą była współpraca z Partią Regionów. Już raz Juszczenko otrzymał wsparcie od deputowanych tego ugrupowania,  kiedy należało przegłosować kandydaturę Jurija Jechanurowa na premiera. Gdy było już jasne, że „pomarańczowa” koalicja nie odtworzy się, regionałowie z socjalistami i komunistami na początku sierpnia 2006 r. stworzyli koalicję. Przyłączyła się do nich Nasza Ukraina. BJuT przeszedł do opozycji[21]. W ten sposób kryzys został zażegnany, jednak nie na długo.

Pod koniec lutego 2006 roku pierwszą oficjalną wizytę na Ukrainie złożył prezydent Lech Kaczyński. Trwała ona od 28 lutego do 1 marca. W jej trakcie prezydent odbył rozmowy z głową państwa ukraińskiego Wiktorem Juszczenką, premierem J. Jechanurowem oraz przewodniczącą BJuT Julią Tymoszenko. W ostatnim dniu wizyty Lech Kaczyński udał się złożyć wiązankę kwiatów pod Pomnikiem „Ofiar Wielkiego Głodu 1932-1933” oraz na Cmentarzu Bajkowa na grobach polskich żołnierzy i ukraińskiego poety Wasyla Stusa. Spotkał się też z przedstawicielami Polonii[22].

W maju tego samego roku na zaproszenie prezydenta Kaczyńskiego przybył do Polski prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko. W trakcie spotkania omawiano kwestie dotyczące bezpieczeństwa energetycznego, poprawy sytuacji na przejściach granicznych oraz współpracy wojskowo-technicznej. Zadeklarowano powołanie w najbliższych dniach pełnomocników ds. wymiany młodzieży, nauczycieli oraz działaczy samorządowych obu stron. Wyrażono także nadzieję na zwycięstwo kandydatury polsko-ukraińskiej do organizacji Mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 roku[23]. Następnego dnia po spotkaniu odbyły się uroczystości w Pawłokomie na Rzeszowszczyźnie, które zostały zorganizowane w celu upamiętnienia polskich i ukraińskich mieszkańców – ofiar tragedii w tejże miejscowości, mającej miejsce w marcu 1945 roku. Kilkuset mieszkańców wsi       – Ukraińców będących obywatelami polskimi – wymordowały miejscowe polskie oddziały samoobrony oraz żołnierzy podziemia. W odwecie kilka miesięcy później sotnia Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) pod dowództwem Barona wypędziła mieszkających w Pawłokomie Polaków i spaliła wieś. W tamtych czasach na pograniczu tak wyglądało wymierzanie sprawiedliwości. Podczas uroczystości nie padło słowo „przepraszam”, jednak słowa prezydenta Kaczyńskiego „i odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy” wywarły podobny skutek[24].

W maju prezydenci spotkali się jeszcze dwukrotnie – podczas konferencji „Wspólna wizja na rzecz wspólnego sąsiedztwa” w Wilnie, następnie zaś w  Kijowie na szczycie Organizacji na rzecz Demokracji i Rozwoju Gospodarczego GUAM, na którym prezydent Lech Kaczyński był gościem. Spadek liczby spotkań na szczeblu głów państw wynikał także z tego, że od drugiej połowy 2006 roku zwiększyła się dynamika kontaktów na szczeblu szefów rządów. W Polsce premierem był wtedy Jarosław Kaczyński (od 14 lipca), na Ukrainie zaś Wiktor Janukowycz (od 4 sierpnia).

Za prezydentury A. Kwaśniewskiego kontakty premierów były słabsze. W 2005 roku szefowie rządów spotkali się dwa razy, w 2006 roku już trzykrotnie. Najpierw w lutym 2006 roku odwiedził Warszawę Jurij Jechanurow. W Polsce funkcję Prezesa Rady Ministrów pełnił wtedy Kazimierz Marcinkiewicz. Rozmawiano głównie o sprawach gospodarczych. Następnie premierzy spotkali się we wrześniu na XVI Forum Ekonomicznym w Krynicy[25]. W listopadzie z kolei w oficjalną wizytę do Kijowa wyruszył premier Jarosław Kaczyński. Głównym tematem rozmów z Wiktorem Janukowyczem było bezpieczeństwo i rozwój współpracy w sferze energetyki, relacje gospodarcze oraz perspektywy realizacji wspólnych projektów, m.in. w przemyśle obronnym i lotnictwie. Za jeden z najważniejszych projektów uznano dobudowę rurociągu Odessa-Brody do Płocka, jednak nie mógł on od kilku lat doczekać się realizacji. Jarosław Kaczyński spotkał się też z szefową BJuT, prezydentem Juszczenką oraz ministrem spraw zagranicznych Borysem Tarasiukiem[26].

W 2007 roku prezydent Kaczyński złożył na Ukrainie dwie wizyty. Pierwsza miała miejsce 9 lipca. Poświęcona była głównie kwestiom wspólnej organizacji mistrzostw EURO 2012[27]. Druga odbyła się w grudniu. W jej trakcie Prezydent RP został uhonorowany Orderem Jarosława Mądrego I stopnia „za osobisty wkład w rozwój stosunków ukraińsko-polskich”. Głowy państwa podpisały deklarację „Wspólne wyzwania - nowe wymiary partnerstwa strategicznego”. Prezydent Kaczyński spotkał się także z Julią Tymoszenko, Biskupem Diecezji Odesko-Symferopolskiej ks. bp. Bronisławem Bernackim, przedstawicielami wspólnoty polskiej w Odessie oraz z pracownikami Konsulatu RP[28].

Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko także przybył do Polski w 2007 roku dwa razy w ramach oficjalnych wizyt. Pierwszy raz 7 marca, kiedy to rozmawiano o przedłużeniu rurociągu Odessa-Brody, europejskiej perspektywie Ukrainy oraz o sprawach dotyczących Azji Centralnej. Odbyło się także spotkanie głów państw z przedstawicielami „Orlenu”. Na zakończenie wizyty prezydenci podpisali protokół posiedzenia Polsko-Ukraińskiego Komitetu Prezydenckiego[29].

Kolejny raz do Polski prezydent Juszczenko przybył 27 kwietnia. Zostało wtedy podpisane oświadczenie z okazji 60. rocznicy akcji „Wisła” oraz Mapa drogowa współpracy polsko-ukraińskiej na lata 2007-2008[30].

Do spotkań między głowami państw doszło jeszcze w Wilnie 10 października, w Baku 18 czerwca oraz w Cardiff 17 kwietnia.

Spotkanie na szczeblu szefów rządów odbyło się pod koniec kwietnia, kiedy to premier Janukowycz przybył z oficjalną wizytą do Polski. Rozmawiano głównie na temat organizacji mistrzostw EURO 2012, zgodzono się co do utworzenia organu koordynującego współdziałanie w tej kwestii. Poruszono też temat integracji Ukrainy z UE. Jarosław Kaczyński podkreślił, że Polska wspiera aspiracje Ukrainy w tym kierunku[31].

Kontakty polsko-ukraińskie w 2007 roku były intensywne jak w poprzednich latach, współpraca miała jednak głównie charakter deklaratywny. Przyczyną tego były kryzysy polityczne w Polsce i na Ukrainie, w wyniku których doszło do przedwczesnych wyborów parlamentarnych. W Polsce nastąpił rozpad koalicji PiS, LPR i Samoobrony, rząd Jarosława Kaczyńskiego nie mógł już funkcjonować, w wyniku czego podjęto decyzję o przeprowadzeniu wyborów parlamentarnych, które odbyły się 21 października 2007 r. Zwyciężyła Platforma Obywatelska i w koalicji z PSL utworzyła rząd z Donaldem Tuskiem na czele.

Na Ukrainie prezydent Juszczenko podjął decyzję o rozwiązaniu parlamentu i zorganizowaniu przedwczesnych wyborów, ponieważ Wiktor Janukowycz przekupywał parlamentarzystów innych ugrupowań, płacąc im nawet po 5-7 mln dolarów łapówek, aby przeszli na stronę Partii Regionów. W wyniku tego procederu ugrupowanie to miało już niemal 300 deputowanych w parlamencie. Gdyby Janukowycz przekupił jeszcze kilku, Partia Regionów uzyskałaby konstytucyjną większość, co pozwoliłoby jej nie tylko na obalenie weta prezydenta, ale także na zmianę konstytucji czy też ograniczenie prerogatyw głowy państwa. Wiktor Juszczenko stwierdził, iż postępowanie deputowanych jest niekonstytucyjne, ponieważ w systemie proporcjonalnym, w którym odbyły się ostatnie wybory parlamentarne, ludzie głosowali tak naprawdę na poszczególne partie, nie na pojedynczych deputowanych, w związku z czym zmiana ugrupowania była łamaniem konstytucji. Dekret prezydenta o przedwczesnych wyborach wiosną był kwestionowany przez deputowanych, jednak po rozmowach z Janukowyczem ustalono termin wyborów na 30 września 2007 roku.

W wyborach najwięcej głosów zdobyła Partia Regionów (34,37%), na drugim miejscu plasował się BJuT  (30,71%), na trzecim miejscu zaś Nasza Ukraina-Ludowa Samoobrona (14,15%), która powstała w miejsce Naszej Ukrainy. Trzyprocentowy próg przekroczyły jeszcze dwa mniejsze ugrupowania. Ilość głosów zdobyta przez ugrupowania Juszczenki i Tymoszenko pozwoliła na uzyskanie kruchej większości (w sumie mieli oni 228 deputowanych) i utworzenie koalicji[32]. Tak też się stało. W grudniu został powołany koalicyjny rząd Bloku Julii Tymoszenko i Naszej Ukrainy-Ludowej Samoobrony.

Na początku 2008 roku stosunki polsko-ukraińskie uległy pogorszeniu w wyniku problemów w przekraczaniu granicy, jakie powstały po przystąpieniu Polski do strefy Schengen. Wiosną uległy one jednak poprawie. W tym roku prezydenci spotkali się 6-krotnie, szefowie rządów natomiast 4-krotnie. W marcu prezydent Juszczenko spotkał się na szczycie Rady Europejskiej w Brukseli z premierem Tuskiem, a następnie w Warszawie z prezydentem Kaczyńskim. Także w marcu z oficjalną wizytą do Kijowa udał się Donald Tusk. Podpisał on wtedy ze swoją ukraińską odpowiedniczką Julią Tymoszenko „List intencyjny Premiera Rzeczypospolitej Polskiej oraz Premiera Ukrainy w sprawie współdziałania na rzecz budowania administracyjnych struktur integracji europejskiej na Ukrainie” oraz „Umowę między rządem Rzeczypospolitej Polskiej a rządem Ukrainy o zasadach małego ruchu granicznego”[33]. Właśnie ta druga umowa wpłynęła na ocieplenie stosunków polsko-ukraińskich.

W kwietniu 2008 roku do Polski przybył prezydent Wiktor Juszczenko. Z kolei w maju prezydent Lech Kaczyński udał się do Kijowa na szczyt energetyczny, w którym brał udział m.in. prezydent Juszczenko. W lipcu miała miejsce pierwsza od czasu ponownego objęcia fotela premiera wizyta Julii Tymoszenko w Polsce. W sierpniu wybuchł konflikt Rosji z Gruzją. Prezydenci Polski, Ukrainy, Litwy, Estonii oraz premier Łotwy udali się do Tbilisi, aby zademonstrować solidarność z Gruzinami. Juszczenko jednak nie miał na Ukrainie jednoznacznego poparcia dla swoich działań. Premier Tymoszenko nie zajęła jednoznacznego stanowiska. Prezydent Lech Kaczyński był  w Polsce nawet krytykowany za zbyt emocjonalne wystąpienie.

We wrześniu premier Donald Tusk udał się do Kijowa. Omawiano kwestie organizacji EURO 2012, współpracy dwustronnej oraz sytuacji na Ukrainie. Miesiąc później Lech Kaczyński i Wiktor Juszczenko uczestniczyli w IX szczycie gospodarczym Polska-Ukraina w Doniecku. Donald Tusk i Julia Tymoszenko z kolei spotkali się w Brukseli. Ostatnią wizytą w Polsce prezydenta Juszczenki w 2008 roku było przybycie w listopadzie  na uroczystości z okazji 90. rocznicy uzyskania niepodległości przez Polskę. Tego samego miesiąca Prezydent RP wziął udział w obchodach 75. rocznicy Wielkiego Głodu na Ukrainie, które odbyły się w Kijowie[34].

Jesienią tego roku ponownie pojawiły się napięcia na linii Juszczenko-Tymoszenko. Na początku września doszło do rozpadu rządzącej koalicji. Prezydent Juszczenko podjął decyzję o rozwiązaniu parlamentu, jednak brak środków finansowych i sprzeciw większości izby nie pozwoliły na zrealizowanie tej decyzji. Skrócenie kadencji Rady Najwyższej nie ustabilizowałoby sytuacji, wręcz przeciwnie, spowodowałoby kilkumiesięczny paraliż prac legislacyjnych, opóźnione zostałoby wdrożenie niezbędnych reform gospodarczych oraz przygotowania do EURO 2012[35].


W 2009 roku do pierwszego spotkania głów państw doszło już 14 stycznia w czasie kryzysu gazowego. Następnie prezydenci spotkali się 28 lutego, gdy Lech Kaczyński udał się na Ukrainę na obchody 65. rocznicy mordu polskich mieszkańców wsi Huta Pieniacka na Ziemi Lwowskiej. Tragedia miała miejsce 28 lutego 1944 r. Według różnych źródeł zginęło tam od 800 do 1200 osób. Kolejną okazją do spotkania na szczeblu głów państw było XVI spotkanie prezydentów państw Europy Środkowej 19 czerwca. Przed  sesją plenarną prezydenci Polski i Ukrainy odbyli rozmowę, podczas której potwierdzone zostało strategiczne partnerstwo między naszymi krajami. Zadeklarowano także kontynuowanie prac nad projektem rurociągu Odessa-Brody-Płock. Kolejny raz głowy państw spotkały się w trakcie oficjalnej wizyty prezydenta Juszczenki w Polsce 7-8 września. Rozmawiano o współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa, gospodarki, podpisana też została „mapa drogowa” relacji polsko-ukraińskich dotycząca m.in. polityki, gospodarki, pamięci historycznej i bezpieczeństwa. Wymieniono w niej 10 priorytetów współpracy polsko-ukraińskiej[36].

Premierzy Polski i Ukrainy pierwszy raz w 2009 roku spotkali się na Szczycie Rady Europejskiej w Brukseli. Rozmawiali wtedy na temat sytuacji ekonomicznej obu krajów, Unii Europejskiej oraz na temat Partnerstwa Wschodniego, które było jednym z zagadnień omawianych na szczycie[37].

Do następnego spotkania doszło w lipcu w Kijowie. Głównym tematem rozmów była organizacja mistrzostw, a także bezpieczeństwo, ruch osobowy i komunikowanie się[38].

Ostatnie w 2009 roku spotkanie na szczeblu premierów odbyło się w Gdańsku 1 września w czasie obchodów 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej. Premier podziękował Julii Tymoszenko za udział w obchodach.

W 2010 roku prezydentem Ukrainy został Wiktor Janukowycz, polityk prorosyjski. Minimalną przewagą zwyciężył w wyborach z Julią Tymoszenko. Trudno stwierdzić, czy dynamika kontaktów na szczeblu prezydenckim będzie taka sama jak dotychczas. W Polsce także nastąpiła zmiana na szczeblu głowy państwa. Dnia 10 kwietnia śmierć poniósł Prezydent RP Lech Kaczyński w katastrofie lotniczej w Smoleńsku. Wraz  z prezydentem śmierć poniosła jego małżonka oraz czołówka polskich polityków i osób znanych z życia publicznego. Obowiązki prezydenta przejął Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, który jest kandydatem na prezydenta w wyborach, które odbędą się późną wiosną. To, czy kontakty nadal będą tak intensywne jak dotychczas, zależy w głównej mierze od tego, jaki kierunek polityki zagranicznej narzuci prezydent Janukowycz. Polsce bardzo zależy, aby Ukraina rozpoczęła integrację ze strukturami zachodnimi, dlatego też Kijów może liczyć na wsparcie Warszawy w tej kwestii.

1.3. Kwestia integracji Ukrainy ze strukturami zachodnimi

Wspieranie integracji Ukrainy z Zachodem było jednym z priorytetów polskiej polityki zagranicznej od czasu uzyskania przez Ukrainę niepodległości. Odkąd uzyskaliśmy członkowstwo w NATO i Unii Europejskiej, polskie władze mają większe pole manewru. Minister Adam Daniel Rotfeld w swoim expose z 21 stycznia 2005 r. stwierdza, „że Ukraina i cała Europa Wschodnia powróciły na trwałe na porządek dzienny spraw ważnych, którymi zajmują się instytucje europejskie i euroatlantyckie. Musimy to zdyskontować do pozytywnego przewartościowania dotychczasowej polityki Zachodu wobec naszych sąsiadów, w tym zwłaszcza opracowania realistycznego i znaczącego „pakietu otwarcia” dla reformatorskiej ekipy w Kijowie. Obalony został mit, jakoby nasi wschodni sąsiedzi nie byli w stanie sprostać zachodnim standardom demokracji i praw człowieka”[39]. W podobnym tonie wyrażali się kolejni ministrowie spraw zagranicznych.

W styczniu 2005 roku z inicjatywy polskich eurodeputowanych Parlament Europejski przyjął rezolucję wzywającą główne organy Unii do zmiany polityki wobec państwa ukraińskiego. Chodziło głównie o politykę w sprawie wiz i ułatwień handlowych. W rezolucji wskazano na prawo Ukrainy do ubiegania się o członkostwo w UE[40].

Za prezydentury Kuczmy Ukraina podpisała z UE Plan Działań, zwierający niejasno sformułowane wymagania wobec Ukrainy, jakie musi ona spełnić, aby perspektywa członkostwa przybliżyła się. Nowa ekipa rządząca nie była zadowolona z tego dokumentu i chciała podpisać nowy. Nie wypracowano jednak nowego dokumentu, lecz przyjęto „dodatkowe postanowienia”, które  zawierały tylko kosmetyczne zmiany w stosunku do Planu Działań. Mimo to władze w Kijowie czyniły jak największe starania w kierunku przystąpienia do Unii Europejskiej. Stworzono stanowisko Wicepremiera Rady Ministrów ds. Integracji Europejskiej, które objął bliski współpracownik Juszczenki Ołeh Rybaczuk. Ministrem spraw zagranicznych został znany ze swojego proeuropejskiego nastawienia Borys Tarasiuk. Na ministra obrony z kolei mianowany został Anatolij Hrycenko, były przewodniczący Centrum im. Razumkowa, wykształcony na Zachodzie  i nastawiony na integrację z UE i NATO. Rozpoczął on reformę sił zbrojnych Ukrainy[41].

O poważnym traktowaniu Ukrainy jako kandydata na członka Sojuszu świadczył szczyt NATO w Brukseli 22 lutego 2005 roku, w którym udział wziął prezydent Wiktor Juszczenko. Liderzy NATO wyrazili silne poparcie dla przeprowadzanych na Ukrainie reform i dla euroatlantyckich aspiracji tego kraju[42].

Duże poparcie dla integracji Ukrainy ze strukturami zachodnimi wyrażało polskie społeczeństwo. Wiosną 2005 roku za przyjęciem Ukrainy do Unii opowiadało się ¾ badanych. Był to wynik znacznie wyższy niż wśród państw „starej” Unii, gdzie ogółem tylko 41% badanych wyraziło poparcie dla aspiracji Ukrainy. Wśród krajów przyjętych do Unii w 2004 roku opinie były podzielone (Łotwa – 70%, Słowacja – 62%, Czechy – 46%). Polscy respondenci wyrażali największe poparcie dla Ukrainy w tej kwestii, ponieważ powszechnie uważano, że alternatywą byłoby dla Ukrainy zacieśnienie stosunków z Rosją, a to jest sprzeczne z interesami Polski[43].

W 2006 roku wsparcie Polski dla Ukrainy w kwestii integracji pozostawało niezmienne. Minister Meller w swoim expose podkreślił, iż „będziemy dokładać starań, by partnerstwo strategiczne między naszymi krajami napełniać nową treścią (…). Dotyczy to zwłaszcza współpracy w dziedzinie polityczno-wojskowej, jeszcze lepiej orientującej kraj ten na osiąganie wysokich zachodnich standardów i – w rezultacie - członkostwa                  w instytucjach Zachodu, zwłaszcza w NATO”[44].

Konkretnym działaniem mającym na celu przybliżenie Ukrainy do NATO było podpisanie przez szefów sztabów obu państw programu pomocy w przystosowaniu ukraińskich sił zbrojnych do wymogów Procesu Planowania i Oceny programu „Partnerstwo dla Pokoju”.

Polityka Polski w kwestii wspierania Ukrainy poniosła też niestety istotną porażkę. Nowy premier Ukrainy Janukowycz, znany z prorosyjskich sympatii, jeszcze we wrześniu w Krynicy deklarował, że Ukraina nadal będzie dążyć do członkostwa w Sojuszu. Tydzień później w Brukseli ogłosił, że Ukraina wstrzymuje starania o integrację z Sojuszem. Uzasadnił to niskim poparciem społeczeństwa dla integracji z NATO[45] (poparcie to wahało się w granicach 15-25%). Decyzja ta ukazała, jak słabe jest polsko-ukraińskie „partnerstwo strategiczne” i postawiła pod znakiem zapytania wysiłki Polski na rzecz wspierania akcesji naszego wschodniego sąsiada do Sojuszu. Pocieszeniem pozostawało to, że Janukowycz jednocześnie zadeklarował dalsze starania Kijowa o integrację z UE.

Sytuacja polityczna, jaka miała miejsce na Ukrainie w 2007 roku, nie sprzyjała współpracy polsko-ukraińskiej w kwestii wspierania tej drugiej w procesie integracji  z instytucjami zachodnimi. Polsce zależało, aby doprowadzić do umieszczenia w mandacie negocjacyjnym dotyczącym nowej umowy o współpracy UE z Ukrainą zapisu, który wprowadziłby do rozmów kwestę przyznania temu państwu przez Unię Europejską perspektywy członkostwa. Nie udało się jednak tego dokonać. Anna Fotyga w wydanym komunikacie poinformowała, że Polsce nie udało się przekonać innych państw członkowskich do tego, aby umowa zawierała „perspektywę europejską” dla Ukrainy[46].

Za sukces Polski można uznać przyjęcie przez Parlament Europejski raportu, którego głównym autorem był eurodeputowany Michał Kamiński wywodzący się  z ugrupowania Prawo i Sprawiedliwość. Dokument ten rekomendował Unii Europejskiej przyznanie perspektywy członkostwa dla Ukrainy[47]. Miało to stanowić zachętę dla tego państwa do kontynuowania eurointegracyjnych starań oraz usunąć różnice w traktowaniu Ukrainy i krajów bałkańskich, które wcześniej otrzymały już taką perspektywę.

Nowy rząd w Kijowie z Julią Tymoszenko na czele zadeklarował, że Ukraina będzie starać się o Plan Działań na Rzecz Członkostwa w NATO (MAP). Decyzja o tym miała zapaść w kwietniu 2008 roku na szczycie NATO w Bukareszcie. W trakcie Szczytu Prezydent Kaczyński, minister Sikorski oraz inni przywódcy państw Europy Środkowo-Wschodniej nakłaniali bardziej sceptycznych członków Sojuszu do przyznania Ukrainie i Gruzji Planu Działań. Celu tego nie udało się osiągnąć[48]. Rada Północnoatlantycka zapewniła, że Ukraina i Gruzja staną się kiedyś członkami Sojuszu, termin jednak nie został określony. W grudniu miał się odbyć kolejny szczyt w trakcie którego zamierzano ocenić postępy Ukrainy i Gruzji w kwestii przygotowania do członkostwa i wprowadzania odpowiednich reform.

Oficjalną przyczyną takiego stanowiska przywódców NATO była niechęć społeczeństwa ukraińskiego do przystąpienia do Sojuszu oraz sytuacji polityczna w tym państwie. Kryło się za tym jednak coś więcej, a mianowicie negatywne stanowisko Rosji. Moskwa nadal nie mogła się do końca pogodzić z całkowitą niezależnością Kijowa[49].

W grudniu także nie przyjęto Planu Działań dla Ukrainy. Jedną z przyczyn był sierpniowy konflikt rosyjsko-gruziński. Cały świat mógł zobaczyć, że Rosja jest gotowa na interwencję zbrojną w obrębie tzw. „bliskiej zagranicy”, do której zalicza się nie tylko Gruzja, lecz także Ukraina. Nie można mieć pewności, czy Rosja nie interweniowała by w sprawie Krymu tak samo, jak w sprawie Osetii Płd. i Abchazji[50]. Gdyby Gruzja w 2008 roku należała już do NATO, każdy członek Sojuszu byłby zobowiązany, zgodnie z artykułem 5. Traktatu Waszyngtońskiego, udzielić „pomocy Stronie lub Stronom tak napadniętym, podejmując natychmiast indywidualnie i w porozumieniu z innymi Stronami taką akcję, jaką uzna za konieczną, nie wyłączając użycia siły zbrojnej, w celu przywrócenia i utrzymania bezpieczeństwa obszaru północnoatlantyckiego”[51].

Warszawa wykazała także inicjatywę w sprawie przybliżenia naszemu wschodniemu sąsiadowi członkostwa w UE. W maju 2008 roku wraz ze Sztokholmem przedstawiła projekt Partnerstwa Wschodniego, którego głównym założeniem było wzmocnienie dwu- i wielostronnej współpracy ze wschodnimi sąsiadami UE[52], w tym z Ukrainą. Współpraca ta miała wychodzić poza ramy Europejskiej Polityki Sąsiedztwa, która zakładała traktowanie wszystkich sąsiadów UE w ten sam sposób. Partnerstwo Wschodnie stanowiło swego rodzaju odpowiedź na propozycję utworzenia Unii na rzecz Śródziemnomorza, wysuniętą przez Paryż[53]. Projekt w zamyśle jego inicjatorów nie miał stanowić alternatywy dla członkostwa, jego struktura instytucjonalna miała być zorientowana na realizację różnych projektów. Rada Europejska zaakceptowała polsko-szwedzką inicjatywę w czerwcu 2008 roku.

Kijów początkowo odnosił się do projektu Partnerstwa Wschodniego z pewnym dystansem, co było wynikiem tradycyjnej niechęci do Europejskiej Polityki Sąsiedztwa. Obawiano się także, że Partnerstwo może przekształcić się w alternatywę dla członkostwa Ukrainy w UE. Po pewnym czasie udało się jednak przekonać polityków ukraińskich, że Partnerstwo może ułatwić zbliżenie do UE. Prezydent Juszczenko już w czerwcu pozytywnie odniósł się do projektu. W grudniu z kolei Komisja Europejska przedstawiła propozycje konkretyzacji idei Partnerstwa Wschodniego, które zakładały objęcie sześciu wschodnich sąsiadów Unii współpracą energetyczną, ruchem bezwizowym oraz strefą wolnego handlu. Propozycje te były sukcesem Polski, która wiele wysiłku włożyła w doprowadzenie do zacieśnienia współpracy UE ze wschodnimi sąsiadami[54].

7 maja 2009 roku odbył się pierwszy szczyt Partnerstwa w Pradze, gdzie oficjalnie uruchomiono tę inicjatywę. Postanowiono tam, iż w niektórych projektach możliwość uczestnictwa będą miały państwa trzecie, w tym Rosja. Co najmniej dwa razy w roku mają się odbywać spotkania na szczeblu wyższych urzędników, zintensyfikowane w ramach współpracy platform tematycznych. Raz w roku mają być organizowane spotkania przedstawicieli państw uczestniczących w PW na szczeblu ministrów spraw zagranicznych, a co dwa lata mają odbywać się szczyty Partnerstwa Wschodniego pełniące funkcje kontrolną, a także wyznaczające kierunki współpracy i rozwoju na następne 2 lata. Organizowane będą także spotkania ministrów kluczowych resortów, wyższych urzędników (platformy tematyczne) oraz paneli mających za zadanie wspieranie prac platform tematycznych na szczeblu ekspertów. W celu stworzenia podstaw rozwojowych, bardzo istotne będzie także zaangażowanie międzynarodowych instytucji kapitałowych w finansowanie poszczególnych projektów[55].

W drugiej połowie 2009 ukraińska scena polityczna była zaabsorbowana mającymi się odbyć zimą wyborami prezydenckimi. Głównymi rywalami w wyborach byli Julia Tymoszenko i Wiktor Janukowycz. W drugiej turze wyborów, która miała miejsce na początku 2010 roku, zwyciężył ten drugi. W związku z tym istnieje duże prawdopodobieństwo, że integracja z zachodnimi instytucjami, szczególnie z NATO, zostanie spowolniona lub wręcz zahamowana, a Ukraina wpadnie w objęcia Kremla. Polska i zachodnie instytucje powinny dokładać wszelkich starań, aby Ukraina nie zaprzestała współpracy z Sojuszem oraz pozostała na drodze integracji euroatlantyckiej. Jeśli kontakty z Kijowem osłabną, tym łatwiej będzie Janukowyczowi wzmocnić relacje z Rosją kosztem współpracy z Zachodem. Źle na stosunkach polsko-ukraińskich mogą odbić się obawy Kijowa, że Polska, w wyniku niedawnego pojednania z Rosją zrezygnuje z roli lidera w tworzeniu wschodniego wymiaru polityki UE, a zwłaszcza przestanie nalegać na realizację Partnerstwa Wschodniego, które w Rosji jest postrzegane negatywnie[56], a Ukrainie mogłoby przybliż członkowstwo w tej instytucji.

1.4. Relacje wojskowe

Już w latach 90. polsko-ukraińskie relacje wojskowe rozwijały się bardzo dynamicznie. Świadczy o tym utworzenie Polsko-Ukraińskiego Batalionu Sił Pokojowych (UKRPOLBAT). Powołanie batalionu nastąpiło w wyniku „Umowy między Rzecząpospolitą Polską a Ukrainą w sprawie utworzenia wspólnej jednostki wojskowej do udziału w międzynarodowych operacjach pokojowych i humanitarnych pod egidą międzynarodowych organizacji” podpisanej w Warszawie 26 listopada 1997 roku[57]. Batalion UKRPOLBAT brał udział w operacji pokojowej KFOR w Kosowie. Inicjatywę podjęcia tego przedsięwzięcia wysunął Minister Obrony Ukrainy gen. armii Aleksander Kuźmiuk w czerwcu 1999 roku. W czerwcu 2000 roku zostało podpisane porozumienie między ministerstwami obrony narodowej dotyczące wysłania odpowiednich kontyngentów narodowych na teren Federalnej Republiki Jugosławii. Wspólna jednostka przyjęła oficjalną nazwę Polsko-Ukraińskiego Batalionu KFOR – UKRPOLBAT KFOR. Do głównych zadań batalionu należało wspieranie pomocy humanitarnej, monitorowanie przestrzegania porozumień międzynarodowych oraz egzekwowanie prawa i porządku publicznego[58].

O dobrych relacjach wojskowych po 2004 roku świadczyły liczne wizyty na szczeblu ministrów obrony i szefów sztabów. 28 lutego 2006 roku Ukrainę odwiedził ówczesny minister obrony Radosław Sikorski, który towarzyszył prezydentowi  Lechowi Kaczyńskiemu podczas oficjalnej wizyty. Minister Sikorski spotkał się z ukraińskim ministrem obrony Anatolijem Hrycenko. W trakcie spotkania omawiano kwestie współpracy polsko-ukraińskiej w ramach europejskich i euroatlantyckich struktur bezpieczeństwa, w tym między innymi  konieczność przekonania społeczeństwa ukraińskiego do poparcia członkostwa Ukrainy w NATO. Rozmawiano również na temat polsko-szwedzko-ukraińskiej inicjatywy mającej na celu szkolenie wojskowe na potrzeby międzynarodowych operacji pokojowych. Poruszono też temat powołania do życia polsko-ukraińsko-litewskiej jednostki wojskowej oraz perspektywy jej działania w misji KFOR na Bałkanach[59].

Kilka miesięcy później, w sierpniu Polskę odwiedził Szef Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy gen. broni Serhij O. Kryczenko. Odbył on rozmowy z ministrem obrony R. Sikorskim, w trakcie których omawiano m.in. kwestie dalszego rozwoju współpracy wojskowej między Polską a Ukrainą oraz kooperacji w dziedzinie wykonywania zadań z zakresu operacji i misji pokojowych w Iraku, Afganistanie oraz na Bałkanach. W trakcie wizyty gen. Kryczenko spotkał się także z Szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Franciszkiem Gągorem. W trakcie tego spotkania podpisany został Program Wsparcia Implementacji Celów Partnerstwa 2006 dla Ukrainy[60].

Po przejęciu władzy przez koalicję PO-PSL nowy minister obrony Bogdan Klich udał się z wizytą na Ukrainę. Miało to miejsce w listopadzie 2008 roku. W trakcie pobytu w Kijowie B. Klich spotkał się ministrem obrony Ukrainy Jurijem Jechanurowem. Głównym tematem rozmów były sprawy dotyczące perspektywy przystąpienia Ukrainy do UE i NATO oraz kwestie współpracy dwustronnej[61].

Niecały rok później, w październiku 2009 roku Bogdan Klich złożył kolejną wizytę na Ukrainie. Spotkał się tam z Walerijem Iwaszczenko, który pełnił obowiązki ministra obrony Ukrainy. Minister Klich wziął także udział w rozmowach plenarnych dotyczących m.in. bezpieczeństwa europejskiego i euroatlantyckiego. Szefowie resortów obrony omawiali kwestie związane z powołaniem polsko-ukraińsko-litweskiej brygady sił pokojowych. Poruszono też zagadnienie współpracy wojskowo-technicznej, a konkretnie – ukraińskiego udziału w remoncie siłowni polskich okrętów rakietowych[62].

Prawie co roku odbywają się brytyjsko-polsko-ukraińskie ćwiczenia wojskowe „Kozacki Step”. Organizowane są one od 1997 roku w ramach Partnerstwa dla Pokoju. Za każdym razem gospodarzem jest inny kraj z biorących udział w ćwiczeniach. Ostatnie odbyły się we wrześniu 2008 roku w Polsce w Nowej Dębie[63]. Ćwiczenia „Kozacki Step” mają bardzo pozytywny wpływ na polepszanie relacji pomiędzy armiami państw biorących udział w przedsięwzięciu oraz przybliżają Ukrainie perspektywę członkostwa w Sojuszu Północnoatlantyckim.

Stosunki polityczne i wojskowe między Polską i Ukrainą można ocenić pozytywnie. Polska niezależnie od tego, które ugrupowanie przejmowało władzę na Ukrainie, konsekwentnie wspierała naszego wschodniego sąsiada w jego dążeniach do integracji euroatlantyckiej. Przez cały okres doszło do bardzo wielu spotkań na najwyższym szczeblu, co odgrywa niebagatelne znaczenie w utrzymywaniu dobrych relacji politycznych. Niestety problemem pozostaje brak jasno zdefiniowanej wizji polityki zagranicznej po stronie ukraińskiej. Zależnie od tego, jaki obóz polityczny znajduje się u władzy, Kijów deklaruje chęć integracji euroatlantyckiej lub się jej sprzeciwia. Brakuje konsekwentnej akcji propagandowej wśród społeczeństwa oraz zgody wszystkich sił politycznych, tak jak było w Polsce w latach 90. W styczniu 2010 roku prezydentem został Wiktor Janukowycz, w związku z czym integracja ze strukturami Zachodnimi, a przede wszystkim z NATO, pozostaje pod wielkim znakiem zapytania.

Relacje gospodarcze

Polska od 2004 roku należy do Unii Europejskiej, w związku z czym znaczna część relacji gospodarczych z Ukrainą regulowana jest przez umowy między UE a Ukrainą. Najważniejszą umową regulującą kwestie gospodarcze jest Porozumienie o Partnerstwie i Współpracy (PCA), które podpisane zostało w połowie 1994 roku, a weszło w życie w 1998 r. 29 kwietnia 2004 roku został podpisany protokół dodatkowy do PCA, który rozszerzył zapisy umowy na dziesiątkę krajów przystępujących do UE 1 maja. Między Polską a Ukrainą także zostały podpisane umowy regulujące współpracę gospodarczą. Są to: Umowa między Rządem RP a Rządem Ukrainy o wzajemnym popieraniu i ochronie inwestycji podpisana w 1993 r.[64], Konwencja między Rządem RP a Rządem Ukrainy w sprawie unikania podwójnego opodatkowania i zapobiegania uchylaniu się od opodatkowania w zakresie podatków od

dochodu i majątku podpisana w 1993 r.[65] oraz Umowa miedzy Rządem RP a Gabinetem Ministrów Ukrainy o współpracy gospodarczej podpisana w 2005 r.[66]

2.1. Wzajemne inwestycje

W 2005 roku Polska była drugim państwem na świecie, w którym przedsiębiorstwa ukraińskie najwięcej inwestowały. Ukraina z kolei znajdowała się w pierwszej dziesiątce krajów, w których najwięcej kapitału zaangażowali polscy inwestorzy[67]. Największą inwestycją ukraińską w Polsce w tym roku był zakup Huty Częstochowa przez Przemysłowy Związek Donbasu (ISD). Konkurentem ISD był Mittal Steel, który jednak nie był w stanie zaoferować takich warunków socjalnych jak inwestor ukraiński[68]. Umowę prywatyzacyjną podpisano 8 lipca. Aby mogła wejść w życie, inwestor musiał uzyskać zgodę Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W 2 miesiące później UOKiK orzekł, że transakcja może wywrzeć pozytywny wpływ na rozwój polskiej branży hutniczej i nie będzie miała negatywnego wpływu na konkurencję. Wkrótce potem zgodę wyraziło MSWiA. Donbas zobowiązał się do zainwestowania 400 mln zł w ciągu 7 lat. Wynegocjowany został także atrakcyjny pakiet socjalny, zawierający dziesięcioletnie gwarancje zatrudnienia dla wszystkich pracowników huty, 350 zł podwyżki płac oraz bonus prywatyzacyjny uzależniony od stażu pracy, np. pracownicy, którzy byli zatrudnieni powyżej 25 lat, mieli otrzymać po 4800 zł oraz nagrody świąteczne o wartości 10% średniej płacy w hucie. Łączna wartość pakietu socjalnego wyniosła ok. 800 mln zł[69].

Kolejną wielką inwestycją ukraińską w Polsce był zakup przez ukraińską spółkę AwtoZAZ 20% akcji Fabryki Samochodów Osobowych na Żeraniu (FSO S.A). Odbyło się to w trakcie VIII Szczytu Gospodarczego Polska-Ukraina, w którym brali udział prezydenci Aleksander Kwaśniewski i Wiktor Juszczenko[70]. Akcje te dały AwtoZAZ-owi 84,31% głosów na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy. Zostały one sprzedane za symboliczne 100 zł, ponieważ FSO borykała się z poważnymi kłopotami finansowymi. Firma ukraińska zobowiązała się zachować stan zatrudnienia w wysokości 2,2 tys. pracowników do 2009 roku. Oprócz tego spółka miała zwiększyć produkcję i w 2007 roku wypuścić na rynek nowy model samochodu. Transakcja została sfinalizowana jesienią 2005 r.


W 2006 roku liczba wzajemnych inwestycji znacznie wzrosła, szczególnie inwestycje polskie na Ukrainie, których łączna wartość na początku 2007 roku wyniosła 366 mln dol., wzrosły więc o 63,4% w porównaniu do stycznia 2006 roku. Suma inwestycji ukraińskich była ponad 15-krotnie mniejsza i wyniosła w październiku 2006 r. 24,2 mln dol., czyli o 19,% więcej w porównaniu z początkiem roku[71]. Polska nadal pozostawała drugim co do wielkości państwem przyciągającym inwestycje z Ukrainy. Z kolei Ukraina była jedenasta na liście państw, w których sytuowane były polskie inwestycje zagraniczne. Inwestycje polskie na Ukrainie wzrosły za sprawą ekspansji kilkunastu polskich firm. Grupa Empik Media & Fashion, będąca m.in. właścicielem księgarń „Empik” i sklepów z artykułami dla dzieci „Smyk”, zawarła z firmą „Bukva” porozumienie o przejęciu kontroli nad siecią 27 księgarń należących do tejże firmy, a także o przejęciu na terenie Kijowa sklepów z odzieżą dziecięcą „Kinderland”. Wartość tych transakcji wyniosła 11,38 mln dol.[72].

Znaczącej inwestycji na Ukrainie dokonała fabryka farb i lakierów „Śnieżka”, która zakupiła udziały w zbudowanej przez siebie fabryce „Śnieżka-Ukraina I”, znajdującej się w Jaworowie należącym do obwodu lwowskiego. Wartość tej transakcji wyniosła 3,8 mln dol. Na zachodniej Ukrainie obecność swą zaznaczył także Polski Koncern Mięsny „Duda”. Wykupił on za 1,48 mln dol. większościowy pakiet akcji w świńskiej fermie w Zorii w obwodzie wołyńskim. Inne firmy inwestujące na Ukrainie to: Cersanit S.A., Grupa Barlinek, Pekao S.A., PKO BP, Iberia Motor Capital Group, Inter Groclin Auto S.A., Infovide-Matrix S.A.  oraz Globe Trade Centre S.A[73].

Inwestorzy ukraińscy także nie zmniejszyli zainteresowania Polską. W sierpniu 2006 roku Stocznia Gdańsk została oddzielona od Stoczni Gdynia. Potrzebowała inwestycji, bez których nie była w stanie przetrwać na rynku. Pomoc z publicznych pieniędzy była już niemożliwa. Zakupem udziałów w stoczni zainteresowany był Przemysłowy Związek Donbasu oraz włoska firma FVH, która miała zlecić budowę małych statków do przewozu skroplonego gazu[74]. Ostatecznie stocznię przejął ISD. Dzięki kruczkom prawnym transakcję udało się przeprowadzić bez przetargu. Stocznia Gdańska S.A wyemitowała akcje, a firmy państwowe, będące ich dotychczasowymi właścicielami, zrezygnowały z zakupu. W związku z tym wszystkie akcje przejął ISD, który tym samym został większościowym udziałowcem[75].

Przemysłowy Związek Donbasu był także zainteresowany  zakupem pozostających w rękach polskiego Skarbu Państwa udziałów w GCB Centrostal-Bydgoszcz S.A. Nie zostało jednak w tej sprawie osiągnięte porozumienie. Strona polska nie podała przyczyny blokowania prywatyzacji. Obecnie ISD posiada w tej spółce udziały za pośrednictwem Ukraińskiej Kompani Górniczo-Metalurgicznej (50,91% akcji).

Po objęciu urzędu premiera w 2005 roku Julia Tymoszenko zlikwidowała ulgi w specjalnych strefach ekonomicznych na Ukrainie, gdzie swoją działalność prowadziło ok. 70 polskich przedsiębiorstw. Rząd Janukowycza, który rozpoczął swe funkcjonowanie późnym latem 2006 roku, przywrócił część preferencji dla inwestorów w specjalnych strefach ekonomicznych. W Polsce decyzja ta przyjęta została pozytywnie, mimo iż najprawdopodobniej została podjęta ze względu na interesy przedsiębiorstw powiązanych z Partią Regionów.

W 2007 roku inwestycje polskie na Ukrainie znacznie się zwiększyły. Pierwszego lipca 2007 roku wynosiły 482,6 mln dol., co oznaczało niemal podwójny wzrost w stosunku do analogicznego okresu w 2006 roku (251,6 mln dol.). Według stanu na 1 października 2007 z Polski pochodziło 2,4% inwestycji zagranicznych na rynku ukraińskim.  Polska z kolei była dla Ukrainy trzecim rynkiem inwestycyjnym pod względem wielkości. 3,4% zagranicznych inwestycji Ukrainy ulokowanych było w Polsce[76].

W związku z prognozami o wzroście ukraińskiego rynku reklamy o 24%, media zainteresowały się ekspansją na wschód. Pod koniec maja 2007 na Ukrainie zarejestrowana została spółka Agora Ukraina (w Polsce przez Agorę wydawana jest „Gazeta Wyborcza”). Nowy miesięcznik na Ukrainie („Farmer”) zaczęło wydawać Przedsiębiorstwo Wydawnicze „Rzeczpospolita”. Nad inwestycjami na Ukrainie zaczęła zastanawiać się Grupa ITI, właściciel popularnej w Polsce telewizji TVN[77].

Oprócz koncernów medialnych wiele innych polskich firm podjęło działalność na Ukrainie lub zapowiedziało podjęcie takiej działalności, były to m.in. wytwórca odzieży męskiej Próchnik S.A, producent i przetwórca kurczaków Konspol, producent płytek ceramicznych Polcolorit S.A, sieć sklepów spożywczo-przemysłowy Polomarket oraz firma zajmująca się usługami ochroniarskimi Impel S.A.

W listopadzie 2007 roku na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych (GPW) zadebiutowała druga ukraińska spółka o nazwie Kernel Holding. Jest to producent olejów spożywczych. Pierwszą spółką z Ukrainy, zarejestrowaną na GPW, była Astarta Holding, producent i dystrybutor cukru. Wszedł on na polski rynek w sierpniu 2006 roku. Prezes GPW Ludwik Sobolewski wyrażał nadzieję, że dzięki tym dwóm spółkom na warszawskiej giełdzie pojawi się ich więcej. Szczególnie liczono na pojawienie się przedsiębiorstw surowcowych[78].

Pod koniec 2008 roku inwestycje polskie na Ukrainie wyniosły 694,7 mln dol., co oznaczało dalszy wzrost w stosunku do lat poprzednich. Niemniej jednak wartość inwestycji polskich w stosunku do wszystkich inwestycji w tym kraju zmniejszyła się.  W 2007 roku wynosiła ona 2,4%, pod koniec 2008 r. natomiast już tylko 1,9%.  Zmniejszenie dynamiki inwestycji na Ukrainie można wytłumaczyć pogarszającą się sytuacją gospodarczą, będącą następstwem międzynarodowego kryzysu finansowego.  W tym samym okresie wartość ukraińskich inwestycji w Polsce wyniosła 46,9 mln dolarów, co stanowiło zaledwie 0,8% inwestycji ukraińskich za granicą[79]. Najwięcej kapitału przedsiębiorstwa ukraińskie lokowały w Rosji i na Cyprze.

Do głównych polskich inwestycji na Ukrainie w 2008 roku można zaliczyć zakup fabryki wódek oraz likierów w obwodzie czerkaskim przez Grupę Sobieski, powołanie przez firmę Impel, zajmującą się usługami outsourcingowymi (catering, sprzątanie itp.), spółki-córki na Ukrainie. Należy też wspomnieć o uruchomieniu przez Agorę dwóch serwisów internetowych. Jednym z nich jest serwis blogowy blok.com.ua, odpowiednik polskiego blok.pl.

W branży internetowej coraz więcej firm podjęło ekspansję na Wschód. Najwięksi światowi gracze nie byli jeszcze zbytnio zainteresowani rozwijaniem działalności w Europie Wschodniej, a polskich firm nie było zbytnio stać na ekspansję na Zachodzie, poza tym tamte rynki były już odpowiednio nasycone i konkurencja ogromna. Z kolei na Wschodzie branża internetowa dopiero się rozwija. Na Ukrainie swoje oddziały otworzyły pochodząca z Warszawy firma badań internetowych Gemius oraz sieć e-reklamy Ad.Net. Grupa Pracuj.pl kupiła większościowy pakiet akcji popularnego serwisu ogłoszeniowego Rabota.ua, zatrudniającego ok. 50 osób. Pakiet ten kosztował 2,75 mln dol. Kolejną wielką inwestycją internetową było uruchomienie przez Gadu-Gadu komunikatora internetowego Balaczka oraz serwisu społecznościowego MojePokolinnia[80].

W 2009 roku inwestycje polskie na Ukrainie wyniosły 862,5 USD (stan na 1 października), co stanowiło 2,2 % inwestycji zagranicznych w tym kraju i stawiało Polskę na 12. miejscu wśród inwestorów zagranicznych lokujących kapitał na Ukrainie. Największy wzrost inwestycji nastąpił w drugim kwartale 2009 roku, co było spowodowane w głównej mierze podniesieniem przez bank PKO BP kapitału zakładowego w należącym do niego „Kredobanku” o prawie 130 mln dol. (1 mld hrywien). W III kwartale nastąpił dalszy wzrost inwestycji, jednak już znacznie mniejszy – o 10,7 mln dol. Oprócz PKO BP wśród instytucji finansowych duże zaangażowanie kapitałowe na Ukrainie miały Pekao S.A (UniCredit Ukraina) oraz Getin Holding (ukraiński Plus Bank). Także towarzystwo ubezpieczeniowe PZU S.A zainwestowało w PZU na Ukrainie[81].

Inwestycje ukraińskie w Polsce nadal utrzymywały się na niskim poziomie, wynosząc 1 października 2009 roku 47,7 mln dol. Są to jednak oficjalne ukraińskie dane statystyczne. Według szacunków na podstawie doniesień prasowych i wyliczeń NBP inwestycje ukraińskie oceniane są łącznie na ok. 600 mln dol. Składają się na to głównie inwestycje Ukraińskiego Związku Donbasu w Hucie Częstochowa i Stoczni Gdańsk oraz AwtoZaZu w FSO na Żeraniu. Poza tymi korporacjami na rynku polskim obecne są jeszcze dwie inne firmy ukraińskie – Grupa Prywatbanku, która wykupiła pakiet akcji Huty Pokój z Rudy Śląskiej oraz firma Nemiroff, producent alkoholi, który prowadzi w Polsce dystrybucję swoich wyrobów za pośrednictwem przedsiębiorstwa Legro[82].

Podsumowując, poziom inwestycji polskich na Ukrainie w latach 2005-2009 był znacznie wyższy niż poziom inwestycji ukraińskich w Polsce. Może to trochę dziwić z uwagi na utrudnienia prawne, jakie występują w ukraińskiej gospodarce. Jednak z drugiej strony Polska jest znacznie lepiej rozwiniętym gospodarczo krajem, co wynika m.in. z członkostwa w Unii Europejskiej, dlatego też polskim firmom znacznie łatwiej jest prowadzić ekspansję zagraniczną niż firmom ukraińskim.

2.2. Wymiana handlowa

W obrotach handlowych między Polską a Ukrainą saldo bilansu handlowego przez cały omawiany okres było korzystne dla Polski. W 2005 roku import z Ukrainy wyniósł 3,28 mln zł, a eksport 8,41 mln zł, co dało nam 5,12 mln zł nadwyżki. Podobnie było w następnych latach. W 2006 roku import z Ukrainy wyniósł 4,12 mln zł, eksport – 12,38 mln zł. W 2007 import z Ukrainy wzrósł do nieco 4,72 mln zł, ale eksport także wzrósł  aż do 15,92 mln zł, dzięki czemu nadwyżka Polski powiększyła się wynosząc 10,56 mln zł[83]. W 2008 roku nadal nasz eksport znacznie przewyższał import z Ukrainy, jednak nadwyżka zmniejszyła się nieznacznie do 9,58 mln zł[84]. W 2009 roku wymiana towarowa znacznie spadła, co było spowodowane międzynarodowym kryzysem finansowym. Pod koniec września import z Ukrainy wyniósł 743,9 mln dol., z kolei eksport 2428, mln USD. Wysoka nadwyżka po stronie polskiej utrzymywała się nadal[85].

Polska i Ukraina nie stanowią dla siebie partnerów strategicznych w kwestiach gospodarczych, ponieważ ich gospodarki nie są komplementarne. Żaden z krajów nie może zaoferować partnerowi towarów o znaczeniu strategicznym. Polska eksportuje na Ukrainę produkty przemysłu chemicznego i przemysłów pokrewnych, artykuły rolno-spożywcze, węgiel oraz wyroby przemysłowe dla rynku konsumpcyjnego oraz niektórych gałęzi gospodarki. Eksport węgla w ostatnich latach spadł, ponieważ Ukraina posiada ułatwienia w importowaniu węgla z Rosji na zasadach transakcji barterowych. W dodatku strona ukraińska podniosła cło importowe na węgiel. Jeśli chodzi o przemysł chemiczny, najwięcej eksportowanych z Polski jest wyrobów kosmetycznych, toaletowych, perfumeryjnych, piorących, czyszczących, a także mydła i produktów farmaceutycznych. Z Ukrainy z kolei importowane są do Polski rudy żelaza i koncentraty żelaza, energia elektryczna kazeina, nasiona lnu, gumy naturalne, odpadki złomu i metali oraz kazeina. Bardzo niski jest udział w imporcie z Ukrainy wyrobów o wysokim stopniu przetworzenia. Są to m.in. silniki turboodrzutowe i turbinowe, turbiny gazowe, maszyny do spawania, lutowania, zgrzewania i cięcia, a także części samolotów oraz szybowców[86].

W połowie maja 2008 roku Ukraina przystąpiła do Światowej Organizacji Handlu (WTO), co miało wpływ na ułatwienie wymiany towarowej z tym krajem, ponieważ państwo to musiało obniżyć cła na importowane towary, zlikwidować istniejące bariery pozataryfowe oraz uprościć procedury związane z dostępem do rynku.

Mimo członkostwa Ukrainy w tej organizacji nadal występują poważne utrudnienia w handlu spowodowane polityką gospodarczą tego kraju lub po prostu brakiem środków na odpowiednie innowacje i inwestycje. Najważniejsze utrudnienia to: przepisy prawne dotyczące spraw gospodarczych, które są niespójne i nieprzejrzyste; problemy z odzyskiwaniem zwrotu podatku VAT; korupcja występująca na niemal wszystkich szczeblach państwa; trudności w dochodzeniu swoich spraw w sądach i ogólna słabość wymiaru sprawiedliwości; interpretacja przepisów prawnych przez administrację według własnego uznania; wolne wdrażanie przepisów mających dostosować ustawodawstwo ukraińskie do wymogów unijnych i WTO; mała liczba przejść granicznych, co powoduje długi czas oczekiwania na granicy; zły stan infrastruktury; częste zmiany w przepisach celnych; niedostateczne udzielanie wsparcia inwestorom przez władze samorządowe; łamanie praw własności znaków towarowych oraz kwestionowanie przez służby celne Ukrainy wartości celnej towarów, które są eksportowane do tego kraju[87]. Dodatkowym utrudnieniem dla wymiany handlowej było przystąpienie Polski do strefy Schengen. Obywatele Ukrainy od grudnia 2007 roku muszą kupować wizy za 35 euro, przez co handel przygraniczny początkowo był znacznie utrudniony. Problem ten rozwiązała umowa o ruchu przygranicznym, dzięki której obywatele mieszkający 30 km od granicy mogą ją przekraczać bez kupowania wizy. Warunkiem jest uzyskanie jednorazowego zezwolenia[88].

Poważnym problemem dla wielu polskich przedsiębiorców było wprowadzenie embarga na polskie mięso przez władze na Ukrainie 26 marca 2006 roku. Oficjalnymi przyczynami były nadmierny przemyt mięsa z Polski w samochodach i podręcznych bagażach osób podróżujących na Ukrainę koleją. Najpierw domagano się tylko uszczelnienia granicy i zaostrzenia kontroli celnej. Po spełnieniu tych warunków embargo po tygodniu miało być zniesione. Później Ukraina zażądała kontroli w zakładach mięsnych posiadających uprawnienia do eksportu. Wielokrotnie mówiono, iż porozumienie  w sprawie zniesienia embarga jest już bliskie. Ostatecznie zostało ono zniesione dopiero w lutym 2007 roku[89].  Istnieje duże prawdopodobieństwo, że Ukraina wprowadziła zakaz importu polskiego mięsa z powodu nacisków Rosji, która także wprowadziła embargo na polską żywność. Kreml mógł zaszantażować Kijów, ponieważ ukraiński przemysł spożywczy uzależniony był od wschodniego odbiorcy.

Mimo tych wszystkich utrudnień przedsiębiorcy Polscy nadal utrzymują wymianę towarową z Ukrainą, ponieważ jest to rynek dość chłonny, a poza tym w interesie Polski jest, aby tworzyć jak najwięcej powiązań gospodarczych z tym państwem, co ułatwi zbliżenie i późniejszą integrację ze strukturami zachodnimi.

2.3. Rurociąg Odessa-Brody-Gdańsk i współpraca energetyczna

Kwestia rurociągu Odessa-Brody-Gdańsk pojawiła się już pod koniec lat 90. W marcu 1998 roku podpisane zostało porozumienie o współpracy portów w Gdańsku  i Odessie[90]. Ropa miała być importowana z Morza Kaspijskiego, rurociąg miał biec z Baku do portu gruzińskiego Supsa, później po dnie Morza Czarnego na Ukrainę i stamtąd do Polski[91]. Z Polski ropa miała biec dalej na zachód do państw europejskich. Większość inwestycji została zrealizowana. Do wybudowania pozostał jedynie polski odcinek. Brakuje inwestora, który sfinansowałby to przedsięwzięcie. W państwach zachodnioeuropejskich nie znalazła się też żadna firma zainteresowana kupnem ropy transportowanej tym rurociągiem.

Kwestia rurociągu pojawiała się niemal na każdym spotkaniu na wyższym szczeblu. W 2002 roku rząd ukraiński przedstawił projekt umowy międzyrządowej dotyczący budowy polskiego odcinka rurociągu. Liczono na poparcie ze strony Unii Europejskiej, która jednak nie podchodziła do tego zbyt entuzjastycznie[92].

W związku z brakiem działań ze strony polskiej rząd ukraiński podjął w 2004 roku decyzję o wykorzystaniu rurociągu do transportu ropy rosyjskiej w kierunku Morza Czarnego. Po dojściu do władzy obozu Wiktora Juszczenki Kijów zadeklarował chęć wykorzystania rurociągu zgodnie z jego pierwotnym przeznaczeniem. W kwietniu 2005 roku Polska wraz z Ukrainą i Komisją Europejską podjęły decyzję o rozpoczęciu prac nad przedłużeniem rurociągu z Ukrainy do Płocka. Przedsięwzięcie to miało być realizowane przez Międzynarodowe Przedsiębiorstwo Rurociągowe „Sarmatia”. Spółka ta została powołana przez ukraińską „Ukrtransnaftę” i Przedsiębiorstwo Eksploatacji Rurociągów Naftowych „Przyjaźń” (PERN). Przedłużenie rurociągu do Płocka miało kosztować ok. 500 mln euro[93]. Zarówno dla Polski, jak i dla Ukrainy zbudowanie tego odcinka  i transportowanie nim ropy byłoby zwiększeniem bezpieczeństwa energetycznego i zmniejszeniem uzależnienia od dostaw surowców z Rosji.  W Polsce jednak pojawiały się głosy, iż ropa kaspijska jest znacznie droższa od ropy importowanej z Federacji Rosyjskiej, a poza tym jej parametry nie odpowiadają zapotrzebowaniom polskich rafinerii. Rząd Marka Belki stał na stanowisku, iż konieczne jest włączenie partnerów europejskich do projektu rozbudowy rurociągu Odessa-Brody. Podkreślano przy tym, że inwestycja ta umocni bezpieczeństwo energetyczne nie tylko Polski, lecz także państw zachodnioeuropejskich. Kijów z kolei zadeklarował wtedy, że jeśli rurociąg nie zostanie przedłużony do Płocka, Ukraina podejmie starania o znalezienie innego rozwiązania, jak np. przedłużenie rurociągu przez Białoruś do państw bałtyckich.

W 2006 roku przyszłość rurociągu nadal pozostawała nierozstrzygnięta. Premierzy Polski i Ukrainy niejednokrotnie w trakcie spotkań omawiali kwestę przedłużenia rurociągu do Płocka. Na XVI Forum Ekonomicznym w Krynicy premierzy Jarosław Kaczyński i Wiktor Janukowycz zgodnie stwierdzili, że należy przedłużyć rurociąg do Płocka. Premier Kaczyński podkreślił, że projekt mógłby zostać sfinansowany przez Unię Europejską, jednak ostateczna decyzja w tej sprawie należała do Komisji Europejskiej. W połowie listopada, podczas pobytu premiera J. Kaczyńskiego w Kijowie, szefowie rządów Polski i Ukrainy nadal byli zgodni co do tego, iż należy przedłużyć rurociąg Odessa-Brody do Płocka. Premier Kaczyński stwierdził, że Polska ma pieniądze na projekt, jednak nie może on złożyć żadnych deklaracji dotyczących terminów realizacji projektu. Premier Ukrainy z kolei zaproponował, aby najpierw połączyć rurociąg Odessa-Brody z rurą biegnącą na Słowację i dalej na zachód[94]. Propozycja ta miała jednak na celu najprawdopodobniej zmotywowanie władz polskich do podjęcia działania w tej sprawie i przedłużenia rurociągu do Płocka.

W kwietniu 2007 roku Kijów zadeklarował, że Ukraina zamierza wydobywać własną ropę z szelfu na Morzu Czarnym. Eksploatacja miałaby się rozpocząć ok. 2012 roku[95]. Gdyby przedsięwzięcie to powiodło się, przedłużenie rurociągu Odessa-Brody do Polski miałoby większe szanse na realizację, ponieważ mogłaby nim być transportowana także ropa ukraińska. Miesiąc po ogłoszeniu tego pomysłu przez premiera Janukowycza         w Krakowie  zorganizowano szczyt energetyczny z udziałem prezydentów Polski, Ukrainy, Litwy oraz Azerbejdżanu. Na szczycie tym nie pojawił się prezydent Kazachstanu Nursułtan Nazarbajew, w związku z czym przedłużenie rurociągu znowu stanęło pod znakiem zapytania, ponieważ Kazachstan, jako jeden z ważniejszych eksporterów ropy do Unii Europejskiej, jest niemal niezbędny przy realizacji inwestycji, aby była ona opłacalna.

Rozmowy, które odbyły się w Krakowie, kontynuowane były w czerwcu w stolicy Azerbejdżanu – Baku, we wrześniu na Forum Ekonomicznym w Krynicy oraz w październiku w Wilnie. Nie ustalono jednak nic konkretnego. W grudniu 2007 r.  prezydenci L. Kaczyński i W. Juszczenko stwierdzili, iż za kilka miesięcy będzie można transportować ropę z Brodów za pomocą kolei. Prezes PKN Orlen Piotr Kownacki ostudził jednak kilka dni później zapał prezydentów, kiedy stwierdził, że realizacja tego pomysłu byłaby bardzo skomplikowana, a poza tym nie było gwarancji zapewnienia dostaw wystarczającej ilości ropy, w związku z czym banki nie mogły skredytować budowy rurociągu[96].

Wiosną 2008 roku władze Ukrainy wysunęły pomysł utworzenia organizacji międzynarodowej, która zajmowałaby się transportem ropy naftowej znad Morza Kaspijskiego. Posiadałby ona własny sekretariat, a także bank pozyskujący pieniądze potrzebne na zrealizowanie inwestycji oraz firmę, która ubezpieczyłaby całe przedsięwzięcie. Głównym zadaniem organizacji miałoby być ustalanie cen oraz technicznych warunków przesyłu surowca. W kancelarii Prezydenta RP pomysł ten przyjęto optymistycznie. Wysunięto pomysł stworzenia grupy zadaniowej, która miałaby zaproponować projekt Unii Europejskiej. Chciano, aby był on realizowany w oparciu o Europejską Kartę Energetyczną i wspólną politykę energetyczną. Bruksela od początku jednak odnosiła się do pomysłu sceptycznie. Rzecznik Komisji Europejskiej Ferran Tarradellas stwierdził, że siła UE wynika ze wspólnego działania, a nie z tworzenia kolejnych organizacji. Przywódcy większości państw UE także odnosili się do pomysłu sceptycznie[97]. Dla Warszawy był to problem, ponieważ chciano jakoś odpowiedzieć na inicjatywę ukraińską i ruszyć wreszcie budowę odcinka rurociągu z Brodów do Gdańska. Organizacja ta mogłaby ten proces nieco przyspieszyć. Z drugiej strony jednak powołanie odrębnej organizacji świadczyłoby o tym, że Polsce nie zależy na solidarności z Unią w kwestiach energetycznych. Dlatego też pomysł ten nie doczekał się realizacji.


Pod koniec maja 2008 roku odbył się w Kijowie szczyt energetyczny, w którym udział wzięli prezydenci Azerbejdżanu, Estonii, Gruzji, Litwy, Łotwy, Polski oraz Ukrainy. Przyjęto tam koncepcję czarnomorsko-kaspijsko-bałtyckiej przestrzeni energetyczno-tranzytowej, której podstawowym celem jest połączenie europejskich odbiorców z kaspijskimi producentami za pośrednictwem Ukrainy i Kaukazu Południowego, z pominięciem Rosji[98]. Ostatecznie jednak do dziś kwestia przedłużenia rurociągu Odessa-Brody do Płocka i do Gdańska nie została rozstrzygnięta, a Polska i Ukraina w dużym stopniu uzależnione są od dostaw surowców energetycznych z Rosji.

Współpraca energetyczna Polski i Ukrainy może się rozwinąć nie tylko na płaszczyźnie dostaw surowców. W marcu 2008 roku premier Donald Tusk w trakcie wizyty na Ukrainie zadeklarował, iż Polska i Ukraina mogłyby podjąć w przyszłości współpracę na polu energetyki jądrowej. Postawa rządu polskiego wiązała się z ograniczeniami emisji dwutlenku węgla, jakie narzuca Polsce Unia. Pomysł takiej współpracy poparły koncerny Polska Grupa Energetyczna oraz Enea. Wicepremier Waldemar Pawlak zadeklarował też, że Polska może zbudować elektrownię węglową na Ukrainie i stamtąd pobierać energię elektryczną. Deklaracja ta jednak miała prawdopodobnie na celu uzyskanie silniejszej pozycji przetargowej w negocjacjach na temat pakietu energetyczno-klimatycznego z Unią[99].

Polsko-ukraińskie stosunki gospodarcze, mimo dobrej woli obu stron, nie są zbyt dynamiczne. Wynika to z tego, że większość wymiany gospodarczej Polski przypada na państwa Unii Europejskiej. W trakcie kilkunastu lat transformacji systemowej Polska przekształcała strukturę swojej gospodarki na potrzeby zwiększenia wymiany handlowej z Zachodem. Mimo to wymiana handlowa i wzajemne inwestycje między Polską i Ukrainą z roku na rok rosną, co wynika z przekształcania struktury ukraińskiej gospodarki w gospodarkę funkcjonującą na zasadach wolnorynkowych. Reformy wprowadzane na Ukrainie nadal jednak przebiegają bardzo wolno, a wiele przepisów prawnych utrudnia wymianę gospodarczą z zagranicą. Władze na Ukrainie powinny podjąć starania, aby te przepisy ulepszać. Z kolei strona polska powinna bardziej postarać się o realizację inwestycji budowy rurociągu z Brodów do Gdańska, co może znacznie zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne nie tylko państw Europy Środkowo-Wschodniej, lecz także całej Unii Europejskiej.

Relacje kulturalne i społeczne

Współpraca polsko-ukraińska w dziedzinie kultury została uregulowana traktatowo. Regulują ją następujące umowy:

  1. Porozumienie między Rządem RP a Rządem Ukrainy o współpracy w dziedzinie ochrony i zwrotu dóbr kultury utraconych i bezprawnie przemieszczonych podczas II wojny światowej podpisana 25 czerwca 1996 roku;
  2. Umowa między Rządem RP a Rządem Ukrainy o współpracy w dziedzinie kultury, nauki i oświaty. podpisana 20 maja 1997 roku;
  3. Umowa między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej i Gabinetem Ministrów Ukrainy o współpracy w dziedzinie informacji podpisana 19 września 2008 roku oraz
  4. Protokół o współpracy między Ministrem Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP  a Ministerstwem Kultury i Turystyki Ukrainy na lata 2009-2012 podpisany 30 listopada 2009 r.

Uregulowania w zakresie dóbr kultury zawierał też traktat o dobrym sąsiedztwie z 1992 roku. Wszystkie te porozumienia weszły w życie wkrótce po ich podpisaniu. Najważniejsze kwestie związane z dobrami kultury zostały uregulowane w latach 90. i w pierwszej połowie obecnej dekady[100]. Największy problem w relacjach społecznych i kulturalnych stanowiło przystąpienie Polski w grudniu 2007 roku do strefy Schengen. Wielkie wyzwanie, a zarazem wielką szansę dla Polski i Ukrainy stanowi wspólna organizacja mistrzostw Europy w piłce nożnej Euro 2012.

3.1. Kultura polska na Ukrainie

W marcu 2004 roku zainaugurowany został rok Polski na Ukrainie. W jego ramach na początku 2005 roku została zorganizowana w kilku miastach ukraińskich akcja muzyczno-literacka Andruchoid Plus. W marcu w stolicy Ukrainy koncert zagrała Orkiestra Kameralna Sinfonietta Cracovia. W tym samym miesiącu w Kijowie wystawiona została przez aktorów z Teatru Wielkiego w Warszawie  sztuka „Król Roger” Karola Szymanowskiego[101].

W 2006 roku rozpoczął się na Ukrainie Rok Jerzego Giedroycia. Został on zainaugurowany cyklem wykładów na uniwersytetach ukraińskich. Tematyka tych wykładów poświęcona była znaczeniu Jerzego Giedroycia i „Kultury” dla stosunków polsko-ukraińskich[102]. Wydano wiele publikacji poświęconych twórcy „Kultury”, jak i samemu czasopismu. Punktem kulminacyjnym obchodów  Roku Jerzego Giedroycia na Ukrainie była zorganizowana w Kijowie konferencja pt.: „Europa – Przeszłość i Przyszłość. Wizje i Rewizje”. Odbyła się ona w listopadzie 2006 roku. Uczestnikami konferencji byli intelektualiści i historycy z Polski, Ukrainy, Rosji, Białorusi, Litwy, Niemiec, Francji i Stanów Zjednoczonych. W tym samym czasie zorganizowana została wystawa poświęcona J. Giedroyciowi. Oprócz Roku Jerzego Giedroycia, w 2006 roku zorganizowane zostały Dni Polskiego Kina na Ukrainie. Wybrane polskie filmy z ostatnich lat można było obejrzeć w największych ukraińskich miastach: Charkowie, Kijowie, Lwowie i w Doniecku.

W 2007 roku na prestiżowej Akademii Kijowsko-Mohylańskiej powstało Centrum Studiów Polskich i Europejskich. Zadaniem Centrum jest przybliżanie kultury polskiej i wiedzy o Polsce ukraińskim studentom i badaczom. Jego powstanie zostało sfinansowane ze środków polskiej ambasady w Kijowie. Na Ukrainie jest to pierwszy tego typu ośrodek.

W październiku 2007 roku miało miejsce jeszcze kilka wydarzeń kulturalnych związanych z Polską. 17 października w Obwodowym Muzeum Krajoznawczym w Doniecku zorganizowana została wystawa pt.: "Joseph Conrad. Między lądem a morzem”[103]. Przygotowana została przez Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie z okazji 150 rocznicy urodzin pisarza. W dniach 19-27 października zorganizowane zostały w Charkowie warsztaty języka polskiego, skierowane do nauczycieli i uczestników zajęć z języka i kultury polskiej, które prowadzone są w kilku polskich ośrodkach na wschodniej Ukrainie. Organizatorem warsztatów Konsulat Generalny w Krakowie oraz Szkoła Języka i Kultury Polskiej Uniwersytetu Śląskiego. 28 października odbył się, już po raz szósty, Międzyregionalny Festiwal Kultury Polskiej „Polska Jesień w Donbasie”. Festiwal zorganizowało Towarzystwo Kultury Polskiej Donbasu[104].

W maju 2008 roku w Teatrze Dramatycznym im. M. Zańkowieckiej we Lwowie zorganizowana została uroczystość jubileuszu 50-lecia Ludowego Teatru Polskiego  we Lwowie. Polscy artyści wystawili sztukę lwowskiego poety, komediopisarza i Satyryka Mariana Hemara zatytułowaną „Dwóch Panów B”. Dwa tygodnie późnej, 27 maja odbyło się muzyczno-literackie  „Spotkanie z poezją polską”. Organizatorem był Konsulat Generalny RP w Odessie we Współpracy z Biblioteką Publiczną im. Gorkiego w Odessie. W trakcie spotkania wysłuchać można było m.in. utworów Chopina, Pendereckiego i Lutosławskiego[105]. Kilka miesięcy później, we wrześniu, odbył się II Międzynarodowy Festiwal Folkowych Zespołów Pieśni i Tańca w Biłgorodzie Dniestrowskim. Imprezę zorganizowało Polskie Narodowo-Kulturalne Stowarzyszenie miasta Biłgorod Dniestrowski oraz Konsulat Generalny RP w Odessie. Wsparcia finansowego udzieliło Stowarzyszenie "Wspólnota Polska"[106].

W listopadzie tego samego roku w Kijowskiej Filharmonii Narodowej odbył się koncert znanego polskiego muzyka Leszka Możdżera. Koncert był zarazem uczczeniem 90. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę, a także 10. rocznicy powstania Instytutu Polskiego w Kijowie. Goście byli pod wrażeniem wykonanych przez Możdżera utworów Chopina. Łączył on powagę muzyki wybitnego kompozytora z minimalizmem amerykańskim oraz jazzem[107].

Niecały rok później, 30 sierpnia 2009 roku, odbył się kolejny festiwal  w Biłgorodzie Dniestrowskim - III Międzynarodowy Festiwal Polskich i Polonijnych Zespołów Folkowych, Folklorystycznych i Teatralnych "Akermański Polonez-2009". Organizatorami, podobnie jak rok wcześniej, było Konsulat Generalny RP w Odessie, a wsparcia finansowego udzieliło Stowarzyszenie „Wspólnota Polska”. Tego samego dnia w Krzemieńcu miał miejsce koncert galowy z okazji zakończenia pierwszego bloku warsztatów i konkursów, które odbyły się w związku z 200. rocznicą urodzin Juliusz Słowackiego. Dzień później w Odessie rozpoczął się X Festiwal Nowego Kina Polskiego, który trwał do 6 września. Impreza stanowiła część obchodów Dni Miasta Odessy  i odbywała się w odeskim kinie „Maski”. Głównym gościem Festiwalu był polski reżyser Krzysztof Zanussi, który po zakończeniu obchodów 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej mających miejsce na Westerplatte, przybył na Ukrainę. 3 września reżyser spotkał się z miejscową polonią, z którą rozmawiał m.in. na temat relacji polsko-ukraińskich[108].

W dniu 11 września 2009 roku odbyła się wystawa polskiej książki historycznej  we Lwowskiej Bibliotece Naukowej im. W. Stefanyka. Odbyła się tam m.in. dyskusja historyków polskich i ukraińskich poświęcona najnowszej historii Polski i Ukrainy. W otwarciu wystawy i dyskusji udział wziął ambasador Jacek Kluczkowski[109].

Imprezy związane z kulturą Polską na Ukrainie odbywały się dzięki aktywności polonii w tym państwie oraz dzięki wsparciu Konsulatów RP, które nie szczędzą środków na działalność kulturalną mniejszości polskiej na Ukrainie. Działania takie pozwalają zachować kulturę i tradycję narodową mniejszości polskiej, a także przybliżają ją Ukraińcom. Oczywiście nie tylko mniejszość polska, konsulaty i organizacje polonijne ponoszą tutaj zasługę. Bardzo ważna jest zgoda i wsparcie władz ukraińskich, bez których trudno byłoby cokolwiek zorganizować.

3.2. Kultura ukraińska w Polsce

Ukraińcy w Polsce, podobnie jak Polacy na Ukrainie, wykazują się aktywnością kulturalną, dzięki czemu Polacy mają możliwość zapoznania się z kulturą ukraińską. Niebagatelną rolę odgrywa tu współpraca na szczeblu władz zarówno centralnych, jak i lokalnych.

W kwietniu 2005 roku rozpoczął się rok Ukrainy w Polsce. W jego inauguracji, która miała miejsce w warszawskim Teatrze Wielkim, wzięli udział prezydenci RP Aleksander Kwaśniewski oraz Ukrainy Wiktor Juszczenko wraz z małżonkami. Jak słusznie zauważył Aleksander Kwaśniewski, Nic z taką siłą nie łączy narodów, jak kultura. Jak więzi oparte na wspólnych przeżyciach i wzruszeniach. Na znajomości tradycji, obyczajów i dzieł sztuki. Gdy dwa sąsiedzkie narody zaprzyjaźniają się i chcą wspólnie budować przyszłość…”[110].

W ramach roku Ukrainy w Polsce odbyło się mnóstwo wystaw, koncertów  i różnego rodzaju imprez kulturalnych. Do najważniejszych i najgłośniejszych można zaliczyć obchody w Trójmieście. W czerwcu 2005 roku w Sopocie zorganizowane zostały IX Dni Kultury Ukraińskiej. W ramach obchodów odbyło się wiele koncertów, projekcji filmów i imprez plenerowych. Uczestniczyły zarówno osoby młode, jak i starsze pokolenie[111].  Miesiąc później, w lipcu, odbył się XVIII Festiwal Kultury Ukraińskiej  w Trójmieście. Gdańsk i okolice są jednym z większych skupisk mniejszości ukraińskiej, wśród której silna jest ludowa tradycja, nawet pośród ludzi młodych. Głównym punktem programowym imprezy były koncerty w sopockiej Operze Leśnej. Odbyło się też wiele imprez dodatkowych, np. promocja książki na temat stosunków polsko-ukraińskich czy też koncert muzyki cerkiewnej. Obchody były otwarte dla wszystkich, jak co roku uczestniczyło w nich wielu Polaków[112].

W maju 2006 roku w Krakowie prezydenci Polski i Ukrainy dokonali uroczystego zakończenia roku Ukrainy w Polce. Pół roku później, w grudniu pojawił się konflikt między mniejszością ukraińską w Polsce a telewizją TVP 3. Z programu tej ostatniej chciano usunąć wyświetlaną dwa razy w miesiącu audycję w języku ukraińskim – „Telenowyny”. W programie tym pokazywane są informacje dotyczące mniejszości ukraińskiej w Polsce. W jego produkcję angażuje się „Związek Ukraińców w Polsce”. Zaczęto apelować do znanych polityków i władz państwowych o pozostawienie programu na antenie[113]. Ostatecznie audycja nie została zniesiona, zmieniono jedynie godzinę jej emisji[114].

W maju 2007 roku w Warszawie odbyły się 52. Międzynarodowe Targi Książki. Gościem honorowym była Ukraina, która przygotowała interesujący program artystyczny. Mimo interesującego spotkania autorsko-muzycznego i innych interesujących pokazów, polska publiczność praktycznie się nie zjawiła[115].

W tym samym roku przypadała 60. rocznica akcji „Wisła”[116]. Mimo iż Senat w 1990 r. potępił tę akcję[117], a w 2002 roku Prezydent RP A. Kwaśniewski wyraził ubolewanie w związku z deportacjami Ukraińców z południowo-wschodniej Polski, w styczniu 2007 roku Światowy Kongres Ukraińców zażądał od Polski wypłacenia odszkodowań i ponownego napiętnowania akcji. Prezydent Juszczenko chciał doprowadzić w parlamencie ukraińskim do debaty na ten temat, nie udało się jednak jej zorganizować w związku z rozwiązaniem Rady Najwyższej i rozpisaniem nowych wyborów. W takcie wizyty W. Juszczenki w Warszawie 27 kwietnia 2007 r. prezydenci Polski i Ukrainy podpisali wspólne oświadczenie, w którym potępiono przesiedlenia Ukraińców, które były „skutkiem działań totalitarnych władz komunistycznych”[118]. Warszawa jednak nie zamierzała wypłacać odszkodowań ofiarom, gdyż ich wysokość byłaby trudna do oszacowania.

W kwietniu 2008 roku w Muzeum Narodowym w Warszawie zorganizowana została, pod honorowym patronatem prezydentów Polski i Ukrainy, wystawa „Ukraina światu. Skarby Ukrainy z kolekcji Platar”. Wystawa ta prezentowała zbiory kijowskiej kolekcji Platar wystawianej na co dzień w celach Pieczarksiej Ławry. Eksponaty pochodzą z okresu od VI tysiąclecia p.n.e. do X-XII wieku n.e. Znajdują się wśród nich tajemnicze modele budowli sprzed 7 tys. lat, zespół naczyń trypoliskich, broń, biżuteria i cenne naczynia[119]. Wystawa budziła wiele kontrowersji wśród historyków i archeologów, ponieważ większość zbiorów pochodzi z nielegalnych źródeł. Jej właścicielami są nieżyjący już Siergiej Platar i Siergiej Taruta. Ukraiński archeolog Maksym Lewada zauważa, że grabieże grobów i miast sprzed kilkuset i kilku tysięcy lat to na Ukrainie częsty proceder, na który nie reagują ani władze, ani podległe im służby, jak np. milicja. Na czarnym rynku złodzieje starożytnych eksponatów zarabiają setki tysięcy, a nawet miliony dolarów[120].

Pod koniec maja 2008 roku w Szczecinie rozpoczęły się XII Dni Kultury Ukraińskiej. Impreza rozpoczęta została przez dwie wystawy w Sali Elżbietańskiej Zamku Książąt Pomorskich. Pierwsza wystawa zatytułowana „Holograficzne kopie kosztowności Ukrainy” prezentowała hologramy cerkwi i ikon. Z kolei „Wystawa ukraińskich wyszywanek” przygotowana przez Ołeksandrę Teliżenko prezentowała stroje współczesne inspirowane ludowym wzornictwem. Ołeksandra Teliżenko słynie z szycia odzieży dla ukraińskich artystów i polityków, w tym dla samej Julii Tymoszenko. Inną ważną atrakcją był koncert brytyjskiego zespołu The Ukrainians, poprzedzony występami kapeli Flit i Mandry. Oprócz muzyki rockowej, w programie Dni Kultury Ukraińskiej znalazł się też koncert orkiestry Filharmonii Szczecińskiej, która zagrała poemat symfoniczny „Grażyna”[121].

Jak co roku, w lipcu 2008 odbył się XIX Festiwal Kultury Ukraińskiej. Imprezę rozpoczął wernisaż wystawy zatytułowanej „Karpaty bez granic” prezentującej fotografie wykonane przez Bohdana Tachira. Zdjęcia te przedstawiają drewniane świątynie Cerkwi Greckokatolickiej z różnych okresów – XVII i XVIII wieku, a także te wybudowane             w ostatnich latach. Tego samego dnia w kinie Żak w Gdańsku odbył się pokaz współczesnego kina ukraińskiego.  Zostały tam zaprezentowane dwa filmy: „Bohdan Zenobi Chmielnicki” w reżyserii Mykoły Maszczenki oraz „Władyka Andrej” w reżyserii Olesia Janczuka. Oba filmy odnosiły się do trudnej i bolesnej historii Ukrainy. Ważnym wydarzeniem w trakcie obchodów Festiwalu był koncert dla upamiętnienia ofiar wielkiego głodu na Ukrainie[122].

W 2009 roku ważnym wydarzeniem był Festiwal Kultury Ukraińskiej na Podlasiu "Podlaska Jesień 2009". Impreza trwała od 5 do 8 listopada. W Hajnówce, Siemiatyczach, Białymstoku i Bielsku Podlaskim wystąpiły m.in. zespoły z Podlasia: Hiłoczka, Strumok, Nowina, Werwoczki oraz z Ukrainy: Lisowa Pisnia, Jaseny i Wierchowynka. Pojawił się też białoruski chór MDK z Kobryna oraz rosyjski Zespół Pieśni i Tańca Kozaczata z Kubania[123].

Mniejszość ukraińska w Polsce, podobnie jak mniejszość polska na Ukrainie, podejmuje wiele działań, które mają na celu utrzymanie tradycji narodowej i kultury Ukraińców zamieszkujących polskie ziemie. Działania takie przybliżają kulturę sąsiedniego narodu Polakom, przez co pozytywnie wpływają na wzajemne relacje.

3.3. Wspólna organizacja mistrzostw Euro 2012

Polska i Ukraina zgłosiły pod koniec stycznia 2005 roku chęć organizacji mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 roku (Euro 2012). Decyzję o wysunięciu wspólnej kandydatury Polski Związek Piłki Nożnej oraz Ukraińska Federacja Piłkarska podjęły już w 2003 roku. Zdawano sobie sprawę, że obie strony nie posiadały zbyt wielu atutów. Drogi zarówno w Polsce, jak i na Ukrainie  były w kiepskim stanie, brakowało nowoczesnych stadionów i wystarczającej ilości hoteli. Tory kolejowe na Ukrainie są 12 cm szersze niż w Polsce, w związku z czym komunikacja kolejowa też nie jest najlepsza, w dodatku stan infrastruktury kolejowej w obu krajach także pozostawia wiele do życzenia.

Oprócz Polski i Ukrainy chęć zorganizowania mistrzostw Europy zgłosili Rosjanie, Grecy, Włosi, Rumuni, Szkocja wspólnie z Irlandią Północną oraz Węgrzy razem z Chorwatami. Największymi rywalami były Włochy, których premier, Silvio Berlusconi, poważnie zaangażował się w to przedsięwzięcie[124]. Ukraińcy równie dobrze mogli zgłosić wspólną kandydaturę z Rosją. Wybrali jednak Polskę, ponieważ ta posiada znacznie lepsze położenie geograficzne. Kibice z Zachodu musieliby przebyć większą drogę, gdyby współorganizatorem była Rosja. W dodatku Polska należy do Unii Europejskiej, co uważano za atut dla kandydatury obu krajów. Nie należy też pominąć tradycyjnych związków, jakie łączą Polskę i Ukrainę[125].

W 2006 roku Polska i Ukraina kontynuowały wysiłki na rzecz uzyskania zgody od Unii Europejskich Federacji Piłkarskich (UEFA) na organizację mistrzostw. W maju ministrowie sportu Tomasz Lipiec i Jurij Pawlenko złożyli w siedzibie UEFA wymaganą dokumentację w finałowym etapie selekcji.  W październiku rozpoczęto w Polsce kampanię społeczną mającą na celu promocję polsko-ukraińskiej kandydatury. W prasie, mediach elektronicznych i na billboardach umieszczano reklamy oraz organizowano różnego rodzaju happeningi. Do grudnia w obu krajach organizację mistrzostw poparło ponad 50 tys. obywateli[126]. 18 kwietnia 2007 roku UEFA przyznała Polsce i Ukrainie prawo do organizacji mistrzostw Euro 2012. Wpływ na decyzję Komitetu miało osobiste przybycie prezydentów Polski i Ukrainy na głosowanie o przyznaniu prawa do organizacji mistrzostw i złożenie obietnic, że wszystko zostanie na czas zorganizowane. Największy rywal, Włochy, przegrał m.in. w wyniku skandalu korupcyjnego we włoskiej lidze.

Innym ważnym argumentem za organizacją mistrzostw w Polsce i na Ukrainie było to, że mistrzostwa Europy w piłce nożnej jeszcze nigdy nie odbywały się we Wschodniej Europie. Gerhard Mayer Vorfelder, szef Niemieckiego Związku Piłkarskiego (DFB)  i członek Komitetu Wykonawczego UEFA zapewnił, że w razie problemów Warszawa może zwrócić się z prośbą o radę do Berlina, który posiada doświadczenie w organizacji          i planowaniu[127] (w 2006 roku mistrzostwa świata w piłce nożnej odbyły się w Niemczech).

W marcu 2008 roku Polska i Ukraina podpisały Umowę między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Gabinetem Ministrów Ukrainy o współpracy przy organizacji finałowego turnieju Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej UEFA EURO 2012[128]. Na mocy tej umowy powołano Polsko-Ukraiński Komitet do spraw przygotowania i przeprowadzenia Euro 2012, a w ramach tego Komitetu mają funkcjonować stałe grupy robocze dla zapewnienia współdziałania organizacyjnego między stronami. Poza tym strony zobowiązały się w umowie między innymi do sprzyjania działalności inwestycyjnej w celu zapewnienia odpowiedniego poziomu infrastruktury sportowej i turystycznej; do uruchomienia nowych oraz rozbudowy istniejących przejść granicznych; do zapewnienia niezbędnej infrastruktury transportu między miastami-gospodarzami oraz do wspierania działań na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa medycznego.

W lipcu 2009 roku podpisano Protokół między Rządem RP a Gabinetem Ministrów Ukrainy zmieniający Umowę między Rządem RP a Gabinetem Ministrów Ukrainy o współpracy przy organizacji finałowego turnieju Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej UEFA EURO 2012, sporządzoną w Kijowie dnia 28.03.2008 r.[129] W Protokole dokonano jedynie kosmetycznej zmiany umowy, a mianowicie nazwę „Narodowa Agencja Ukrainy ds. przygotowania i przeprowadzenia na Ukrainie finałowego turnieju mistrzostw Europy w Piłce Nożnej w 2012 roku” zmieniono na „Ministerstwo Ukrainy do spraw Rodziny, Młodzieży i Sportu” (art. 3 umowy z marca 2008).

W połowie 2008 roku delegacja UEFA gościła w Warszawie i w Kijowie. Po obejrzeniu stanu przygotowań do mistrzostw zaczęto zastanawiać się, czy nie odebrać ich Polsce i Ukrainie i przekazać innemu państwu, np. Niemcom lub Włochom. Zastanawiano się też nad przekazaniem organizacji mistrzostw samej Polsce. Wiązało się to ze słabym stanem przygotowań na Ukrainie. Drogi znajdowały się w jeszcze gorszym stanie niż           w Polsce, występował tam duży niedobór miejsc noclegowych (szczególnie w miastach na wschodzie Ukrainy, Dniepropietrowsku i Doniecku, gdzie ilość hoteli była znacznie za niska), a także obawiano się niestabilnej sytuacji politycznej. Ostatecznie jednak nie odebrano udziału w organizacji Euro 2012 ani Polsce, ani Ukrainie. Wspomniane miasta na wschodzie Ukrainy szybki postęp inwestycji zawdzięczają oligarchom wywodzącym się z tych miast – mieszkającemu w Szwajcarii Ihorowi Kołomojskiemu (Dniepropietrowsk) oraz najbogatszemu Ukraińcowi Rinatowi Achmetowowi (Donieck)[130].


Wspólna organizacja mistrzostw Euro 2012 pozytywnie wpłynie na stosunki polityczno-społeczne, a także gospodarcze między Polską a Ukrainą, ponieważ przygotowania do tej imprezy wymuszają na stronach intensyfikację współpracy zarówno w wymiarze politycznym, poprzez częstsze kontakty na wyższym szczeblu, jak i gospodarczym, m.in. poprzez polepszenie infrastruktury przejść granicznych i polepszoną komunikację lądową między państwami. Oba kraje będą miały też okazję zareklamować się turystycznie, nie tylko wobec siebie nawzajem, a lecz także wobec zachodnich kibiców, którzy być może po pobycie w Polsce i na Ukrainie poczują chęć przybycia tam w przyszłości w celach wypoczynkowych. Poza tym mistrzostwa mogą zbliżyć perspektywę członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej. Mentalność społeczna Ukraińców może nieco ulec zmianie na bardziej prozachodnią, szczególnie na wschodzie Ukrainy,  a mieszkańcy państw zachodnich lepiej poznają Ukrainę, i swoją wiedzą mogą później podzielić się ze światem, jak zauważył prezydent Wiktor Juszczenko[131].

3.4. Przystąpienie Polski do strefy Schengen i jego wpływ na kontakty między Polakami a Ukraińcami

Od początku lat 90. do Polski przybywają ze Wschodu, w tym dużej mierze z Ukrainy, imigranci, którzy podejmują w Polsce pracę, legalnie lub nielegalnie. Początkowo zajmowali się oni głównie handlem ulicznym. Później coraz więcej Ukraińców zajmowało się pracami budowlanymi  i polowymi. Później zdominowali oni sektor tzw. usług dla rodziny, czyli opiekę nad dziećmi, prowadzenie domu, sprzątanie[132]. W latach 90. Ukraińcy mogli przyjeżdżać do Polski bez wiz, co gwarantowała im Umowa między Rządem RP a Rządem Ukrainy o ruchu bezwizowym podpisana 25 czerwca 1996 roku[133]. Do przekroczenia granicy wystarczył paszport. Kiedy Polska przystępowała do Unii Europejskiej, byliśmy zmuszeni wprowadzić dla Ukraińców wizy. Udało się dojść do porozumienia i 30 lipca 2003 roku podpisano umowę, na mocy której Polacy mogli podróżować na Ukrainę bez wiz, a Ukraińcy otrzymywali wizy bezpłatnie[134].

Sytuacja na wschodnich przejściach granicznych skomplikowała się, kiedy Polska 21 grudnia 2007 roku przystąpiła do strefy Schengen. Dotychczas podpisane umowy  o ruchu osobowym z sąsiadami wschodnimi musiały zostać zrewidowane. Od tej pory Ukraińcy płacą za wizę 35 euro. Gdyby było to jedyne utrudnienie, sytuacja nie pogorszyła by się aż do tego stopnia, jak to miało miejsce na początku 2008 roku. Procedury uzyskiwania wizy wydłużyły się w związku z koniecznością dostarczenia większej ilości dokumentów przez osobą chcącą wjechać do strefy Schengen. Dlatego też w styczniu 2008 roku kolejki przed konsulatem we Lwowie wzrosły do horrendalnych rozmiarów. Elektroniczne rejestrowanie kolejki nie było możliwe, ponieważ hakerzy czerpiący korzyści z nielegalnego umieszczania nazwisk w bazach danych rejestrujących kolejki włamywali się ciągle do systemu. Brakowało umowy o małym ruchu granicznym, która regulowałaby przekraczanie granicy przez osoby mieszkające na Ukrainie w strefie przygranicznej i utrzymujące się z handlu w Polsce. Kolejki na przejściach granicznych wzrastały, szerzyła się korupcja, szczególnie wśród celników ukraińskich. Większość pracowników polskich służb granicznych zaczęło korzystać z zaległych urlopów lub poszło na zwolnienia lekarskie. Zaczęły też powstawać kilkudobowe kolejki tirów. Przy przejściu w Dorohusku w takiej kolejce zginęły dwie osoby. Po stronie polskiej kierowca zmarł na zawał serca, po stronie ukraińskiej natomiast spłonął w ciężarówce[135].

Napięcie wokół granicy z Ukrainą spadło po podpisaniu Umowy między Rządem RP a Gabinetem Ministrów Ukrainy o zasadach małego ruchu granicznego[136], co nastąpiło 28 marca 2008 roku. Na mocy tej umowy osoby zamieszkujące strefę 30 km od granicy mogą ją przekraczać bez uzyskiwania wizy. Osoby takie muszą jedynie uzyskać specjalne zezwolenie oraz dokument potwierdzający miejsce stałego zamieszkania w strefie przygranicznej. Pierwsze zezwolenie wydawane jest na 2 lata, kolejne już na 5 lat. W podpisanym 22 grudnia 2008 roku Protokole między Rządem RP a Gabinetem Ministrów Ukrainy o zmianie Umowy między Rządem RP a Gabinetem Ministrów Ukrainy o zasadach małego ruchu granicznego, podpisanej w Kijowie dnia 28 marca 2008 r.[137] zamieszczony został szczegółowy wykaz miejscowości i jednostek podziału administracyjnego, które uznano za znajdujące się w strefie przygranicznej.

W wyniku wejścia Polski do strefy Schengen ruch na polskiej granicy z Ukrainą zmalał w pierwszym kwartale 2008 roku o 25%. W porównaniu z Rosją i Białorusią nie był to zły wynik, ponieważ ruch na granicach z tymi krajami zmalał aż o 40%. W przypadku Białorusi przyczyną takiej sytuacji jest brak odpowiedniej umowy tego państwa z Brukselą, przez co obywatele tego kraju za wizę zmuszeni są płacić 60 euro. Dla wielu Białorusinów to 1/3 miesięcznych zarobków. Liczba wydawanych wiz na Ukrainie też spadła. W pierwszym kwartale 2007 roku wyniosła ok. 209 tys., a w analogicznym okresie w 2008 roku już tylko 92 tys.

Pod koniec marca 2008 roku weszła w życie ustawa o Karcie Polaka[138]. Obowiązuje ona każdą osobę, która wykaże podstawową znajomość języka polskiego, udowodni, że posiada obywatelstwo polskie, a jeśli nie, to takie obywatelstwo musi posiadać jedno z rodziców lub dziadków, lub też dwoje pradziadków. Osoba taka musi też znać podstawowe zwyczaje i tradycje polskie. Posiadacz Karty Polaka jest zwolniony z opłaty wizowej lub jest ona refundowana. Może także podjąć w Polsce pracę, korzystać z bezpłatnej edukacji oraz opieki zdrowotnej.

Polska, podobnie jak inne państwa Europy Środkowej, boryka się z problemem starzenia się społeczeństwa. Problem utrzymania przyszłej rzeszy emerytów może rozwiązać napływ siły roboczej ze Wschodu. Obecnie obywatel Ukrainy może przepracować w Polsce 180 dni w roku bez zezwolenia. Aby taki pobyt w Polsce wydłużyć, Warszawa musiałaby to negocjować z Brukselą. Z kolei kraje Europy Zachodniej borykają się z nadmiarem imigrantów, szczególnie z krajów arabskich, dlatego też interesy krajów „starej” Unii są sprzeczne z interesami nowych członków, którzy przystąpili do UE w 2004 roku[139].

W 2008 roku Polska zmieniła nieco przepisy dotyczące zatrudniania obywateli Ukrainy. Już jesienią poprzedniego roku obniżone zostały opłaty za pozwolenie na pracę dla cudzoziemców. Nowe wymogi wizowe związane z wejściem do strefy Schengen spowodowały, że pracodawcom bardziej opłaca się legalnie zatrudniać Ukraińców. Dla obywateli Ukrainy także korzystniej jest pracować legalnie, ponieważ przyrzeczenie pracy w Polsce ułatwia uzyskanie długoterminowej wizy. Od drugiej połowy 2007 roku liczba składanych miesięcznie oświadczeń o zamiarze zatrudnienia obywatela Ukrainy stale rosła. Początkowo wynosiła 3,5 tys., w styczniu 2008 roku – 7,2 tys., w lutym z kolei aż 13 tys. W pierwszej połowie 2008 roku 2,5 tys. Ukraińców złożyło wniosek o pozwolenie na pracę na terenie Polski. W porównaniu z analogicznym okresem w 2007 roku nastąpił wzrost o 44%. Mimo to nadal wielu obywateli Ukrainy pracuje w Polsce nielegalnie[140]. Zwiększeniu legalnego zatrudnienia Ukraińców w Polsce dobrze wpływa nie tylko na stosunki społeczne między państwami, lecz także na sytuację gospodarczą zarówno  w Polsce, jak i na Ukrainie.

Relacje społeczno-kulturalne między Polską a Ukrainą do końca 2007 roku układały się bardzo dobrze. Po przystąpieniu tej pierwszej do strefy Schengen nieco się pogorszyły, co wynikało z utrudnień w wymianie międzyludzkiej, a także w wymianie gospodarczej, która ma wpływ na stosunki kulturalne. Mniejszości – polska na Ukrainie  i ukraińska w Polsce – mają znacznie większą swobodę działania i dysponują znacznie większymi środkami niż w latach 90-tych. Świadczą o tym liczne imprezy kulturalne organizowane po obu stronach. Dużą szansą i jednocześnie wyzwaniem jest organizacja mistrzostw Euro 2012. Dziś już wiemy, że wszystkie inwestycje nie zdążą zostać zrealizowane, jednak te niezbędne zostaną wykonane. Polska i Ukraina muszą jak najlepiej zaprezentować się zarówno Europie, jak i sobie nawzajem. Przed Warszawą i Kijowem stoi ważne zadanie niedopuszczenia do tego, aby ograniczenia wynikające z przystąpienia Polski do strefy Schengen wywarły negatywny wpływ na przebieg mistrzostw.

Zakończenie

Stosunki polsko-ukraińskie w okresie prezydentury Wiktora Juszczenki największą dynamikę wykazywały na płaszczyźnie politycznej. Świadczy o tym między innymi duża liczba spotkań na najwyższym szczeblu. Oczekiwań obu stron nie spełnia współpraca gospodarcza, która mimo ciągłego wzrostu, nadal utrzymuje się na niskim poziomie. Wynikało to z wielu przyczyn, m.in. nastawienia Polski na wymianę handlową z Zachodem oraz niesprzyjających przepisów współpracy gospodarczej na Ukrainie. Relacje kulturalne, podobnie jak wojskowe, można ocenić pozytywnie. Pogorszeniu uległy natomiast  relacje społeczne, na co wpływ miało przystąpienie Polski do strefy Schengen. Przed rządami w Warszawie i Kijowie stoi zadanie rozwiązania tego problemu, ponieważ może on stanowić poważny kłopot przy wspólnej organizacji mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 roku. Najprawdopodobniej należało będzie także zaangażować w to Brukselę.

W pracy tej udało mi się opisać najważniejsze płaszczyzny współpracy i wykazać, które rozwijają się najbardziej dynamicznie, nie zostało to jednak opisane wyczerpująco. Osobne opracowanie mogłoby być poświęcone relacjom politycznym i wojskowym, które są bardzo intensywne i przejawiały się w wielu inicjatywach, szczególnie w dziedzinie zbliżania Ukrainy do Unii Europejskiej i NATO.

Na początku 2010 roku wybory prezydenckie na Ukrainie wygrał Wiktor Janukowycz, który jeszcze kilka lat wcześniej był uważany za osobę, która nie powinna objąć stanowiska głowy państwa z uwagi na naruszanie praw człowieka i obywatela, łamanie prawa, kryminalną przeszłość itp. Po pięciu latach rządów „pomarańczowych” obywatele ukraińscy zmienili zdanie. Wynikało to prawdopodobnie z tego, że Wiktor Juszczenko okazał się postacią niezdecydowaną, niekonsekwentną, z kolei Julia Tymoszenko posługiwała się hasłami populistycznymi, jej osoba może kojarzyć się negatywnie z uwagi na wizerunek, jaki sobie wykreowała. Świetnie potrafi krytykować poczynania rządzących, jednak kiedy sama była u steru władzy, stan gospodarki znacznie się pogarszał. Już w 2006 roku ideały „pomarańczowej” rewolucji zostały „zdradzone”, kiedy w wyniku niemożności porozumienia się W. Juszczenki i J. Tymoszenko, doszło do utworzenia koalicji partii proprezydenckiej z ugrupowaniem W. Janukowycza.

Nowy prezydent Ukrainy dąży do ponownego zbliżenia z Rosją z jednej strony, z drugiej zaś nadal okazuje umiarkowane zainteresowanie współpracą z Zachodem, o czym świadczy dalsze dążenie do integracji z UE. Zainteresowanie to określiłem jako umiarkowane, ponieważ Kijów oficjalnie ogłosił, że pozostaje neutralny, w związku  z czym nie dąży do integracji z Sojuszem Północnoatlantyckim, co także oficjalnie zadeklarowano. Dla Warszawy był to niemalże policzek, ponieważ dyplomacja polska „lobbowała” na rzecz Ukrainy wśród krajów Europy Zachodniej i Ameryki Północnej, odkąd tylko znaleźliśmy się w NATO. Za decyzją Janukowycza przemawia fakt, że duży odsetek społeczeństwa ukraińskiego niechętnie odnosi się do NATO, co jest pozostałością kilkudziesięciu lat radzieckiej propagandy, traktującej Sojusz jako wroga numer 1.

O zbliżeniu Ukrainy z Rosją świadczy między innymi przedłużenie terminu stacjonowania rosyjskiej floty na Krymie w zamian za obniżenie cen surowców. Podstawowym zadaniem dla polskiej dyplomacji będzie teraz utrzymywanie Ukrainy na kursie prozachodnim i zachęcanie Kijowa do zmiany polityki bezpieczeństwa. Dużą szansę stanowi wspólna organizacja Euro 2012, która, jeśli się powiedzie, pozwoli na lepsze poznanie się społeczeństwa ukraińskiego z mieszkańcami Zachodu. A nic bardziej nie pomaga w przełamywaniu barier i nieufności, jak wzajemne poznanie się.

Bibliografia

Dokumenty:

Obwieszczenie Państwowej Komisji Wyborczej z dnia 24 października 2005 r. o wynikach ponownego głosowania i wyniku wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Źródło: www.pkw.gov.pl/pkw2/index.jsp?place=Lead07&news_cat_id= 1807&news_id=6527&layout=1&page=tex.

Obwieszczenie Państwowej Komisji Wyborczej z dnia 27 września 2005 r. o wynikach wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej przeprowadzonych w dniu 25 września 2005 r. oraz  Obwieszczenie Państwowej Komisji Wyborczej z dnia 27 września 2005 r. o wynikach wyborów do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej przeprowadzonych w dniu 25 września 2005 r. Źródło: www.pkw.gov.pl /pkw2/index.jsp?place=Menu 01&news_cat_id=1798&layout=1.

Protokół między Rządem RP a Gabinetem Ministrów Ukrainy o zmianie Umowy między Rządem RP a Gabinetem Ministrów Ukrainy o zasadach małego ruchu granicznego, podpisanej w Kijowie dnia 28 marca 2008 r. Źródło: www.traktaty.msz.gov.pl/fd.aspx?f=P0000016547.pdf.

Protokół między Rządem RP a Gabinetem Ministrów Ukrainy zmieniający Umowę między Rządem RP a Gabinetem Ministrów Ukrainy o współpracy przy organizacji finałowego turnieju Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej UEFA EURO 2012, sporządzoną w Kijowie dnia 28.03.2008 r. Źródło: www.traktaty.msz.gov.pl /fd.aspx?f=P0000016568.pdf.

Sprawozdanie w sprawie projektu zalecenia Parlamentu Europejskiego dla Rady w sprawie mandatu negocjacyjnego dotyczącego nowego, rozszerzonego porozumienia między Wspólnotą Europejską i jej państwami członkowskimi a Ukrainą, 08.06.2007. Źródło: www.europarl.europa.eu/sides/getDoc.do? pubRef=//EP//TEXT+REPORT+A6 -2007-0217+0+DOC+XML+V0//PL.

Traktat Północnoatlantycki z 04.04.1949. Źródło: www.mon.gov.pl/pliki/File/ zalaczniki_do_stron/Polska_NATO_Traktat_Tresc_PL.pdf.

Umowa między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Gabinetem Ministrów Ukrainy o współpracy przy organizacji finałowego turnieju Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej UEFA EURO 2012 z dn. 28.03.2008. Źródło: www.traktaty.msz.gov.pl/fd.aspx?f= P0000015443.pdf.

Umowa między Rządem RP a Gabinetem Ministrów Ukrainy o zasadach małego ruchu granicznego z dn. 28.03.2008. Źródło: www.traktaty.msz.gov.pl/fd.aspx?f=P0000 016550.pdf.

Umowa między Rządem RP a Gabinetem Ministrów Ukrainy o zasadach ruchu osobowego z dn. 30.07.2003. Źródło: www.traktaty.msz.gov.pl/fd.aspx ?f=P0000008002 pdf.

Umowa między Rządem RP a Rządem Ukrainy o ruchu bezwizowym z dn. 25.06.1996. Źródło: http://www.traktaty.msz.gov.pl/fd.aspx?f=P0000007981.pdf.

Książki i druki zwarte:

Baluk W., Kształtowanie systemu partyjnego Ukrainy w okresie transformacji ustrojowej (1987-2004), Wrocław 2006.

Borkowski P. J., Polityka Sąsiedztwa Unii Europejskiej, Warszawa 2009.

Chojnowski A., Bruski J. J., Ukraina, Warszawa 2006.

Gill W., Gill N., Stosunki Polski z Ukrainą, Poznań – Toruń 1994.

Grodzki R., Wojna gruzińsko-rosyjska 2008: przyczyny, przebieg, skutki, Zakrzewo 2009.

Klekot E., Kosiewski P., Dobra kultury. Współpraca i problem roszczeń w relacjach polsko-ukraińskich. Rekomendacje, Fundacja im. Stefana Batorego, Warszawa 2006.

Krząstek T., Ukraina, Warszawa 2002.

Kuźniar R., Droga do wolności: polityka zagraniczna III Rzeczypospolitej, Warszawa 2008.

Po rewolucji pomarańczowej. Relacje UE-Ukraina do wiosny 2006 roku, Fundacja im. Stefana Batorego, Warszawa 2005.

Prus E., Operacja Wisła, Wrocław 2006.

Stemplowski R., Wprowadzenie do analizy polityki zagranicznej RP, Tom II – Aneksy, Warszawa 2007.

Wojciechowski M., Pomarańczowy Majdan, Warszawa 2006.

Yekelchyk S., Ukraina: narodziny nowoczesnego narodu, Kraków 2009.

Artykuły i rozdziały w pracach zborowych:

Adamowska M., Na skrzydłach pomarańczowych, „Gazeta Wyborcza Szczecin” nr 126, 02.06.2005.

Adamski Ł., Polityka Polski wobec Ukrainy, „Rocznik Polskiej Polityki Zagranicznej” 2008, Warszawa 2008.

Bińczyk J., M. Masłowski, Przez Euro chcą do Europy, „Gazeta Wyborcza” nr 222, 22.09.2008.

Bińczyk J., Ukraina: Szanse na Euro są spore, „Gazeta Wyborcza” nr 12, 15.01.2005.

Bosacki M., Wojciechowski M., , Zakulisowa historia rewolucji, „Gazeta Wyborcza” nr 77, 02.04.2005.

Chrzan M., Włosko-ukraiński duet w Stoczni Gdańsk?, „Gazeta Wyborcza Trójmiasto” nr 262, 09.11.2006.

Dobrowolski W., Archeologiczny dar nieodgadnionego losu, Ukraina Światu w Muzeum Narodowym w Warszawie, dodatek do „Gazety Stołecznej” nr 87, 12.04.2008

Domaszewicz Z., Makarenko V., Polski Wschód internetu, „Gazeta Wyborcza” nr 29, 04.02.2008.

Figel E., Ukraina, „Rocznik Polskiej Polityki Zagranicznej” 2003, Warszawa 2003.

Gadomski W., Stocznia w Matni, „Gazeta Wyborcza” nr 25, 30.01.2008.

Gołębiewski Ł., Polska publiczność nie doceniła ciekawej oferty Ukrainy, „Rzeczpospolita” z 21.05.2007.

Grabowska J., Skarby, których nie powinniśmy oglądać w muzeum?, „Gazeta Wyborcza” nr 90, 16.04.2008.

Gulda P., Tyma P., Majdan w Trójmieście, „Gazeta Wyborcza Trójmiasto” nr 157, 08.07.2005.

Haładyj T., Donbas wziął hutę, „Gazeta Wyborcza Częstochowa” nr 235, 08.10.2005.

Haładyj T., Donbas wziął hutę Częstochowa, „Gazeta Wyborcza” nr 236, 10.10.2005.

Hetmańczuk A., Polskie lęki Ukrainy, „Gazeta Wyborcza” nr 125, 31.05.2010.

Jeromin A., Otwarcie Cmentarza Orląt Lwowskich 24 czerwca, 13.06.2005, - www.wyborcza.pl.

Kołtuniak Ł., Trudne sąsiedztwo, „Stosunki międzynarodowe” nr 54-55, listopad-grudzień 2008.

Kowalewski M., „Telenowyny” zostają w TVP 3, „Gazeta Wyborcza” nr 295, 19.12.2006.

Kowalewski M., Ukraińskie wiadomości znikają z TVP 3, „Gazeta Wyborcza” nr 294, 18.12.2006.

Lamek A., Niezwykła opowieść, „Gazeta Wyborcza” nr 155, 04.07.2008

Lemańska M., ITI zainwestuje w ukraińską telewizję, „Rzeczpospolita” z 29.05.2007.

Muciński E., GPW stawia na Wschód, „Rzeczpospolita” z 22.11.2007.

Naszkowska K., Ukraina zniosła embargo na polskie mięso, „Gazeta Wyborcza” nr 40, 16.02.2007.

Niedziółka D., Surowce energetyczne rejonu Morza Kaspijskiego, [w:] A. Legucka, K. Malak (red.), Polityka zagraniczna i bezpieczeństwa na  obszarze Wspólnoty Niepodległych Państw, Warszawa 2008.

Niklewicz K., Janukowycz w Brukseli: NATO nie, UE – tak, 15.09.2006 - www.wiadomosci.gazeta.pl.

Piotrowski Ł., Przepis na udaną rewolucję, 03.05.2009, - www.redakcja.newsweek.pl.

Podebski R., Polityka w cieniu pomarańczy, „Gazeta Wyborcza” nr 12, 15.01.2005.

Podgajna E., Punk rock na Dniach Kultury Ukraińskiej, „Gazeta Wyborcza Szczecin” nr 124, 29.05.2008.

Polska zgłasza się, „Gazeta Wyborcza” nr 26, 01.02.2005.

Pszczółkowska E., Ukraiński pomysł skłóci nas z Unią?, „Gazeta Wyborcza” nr 118, 21.05.2008.

Rocznik Statystyczny Rzeczypospolitej Polskiej 2008.

Romaniec R., Uwierzyliśmy w gwarancje prezydentów Polski i Ukrainy, „Gazeta Wyborcza” nr 95, 23.04.2007.

Surmacz B., Stosunki Ukrainy z Polską, [w:] T. Kapuśniak, M. Pietraś, Ukraina w stosunkach międzynarodowych, Lublin 2007.

Szeptycki A., Stosunki Polski z Ukrainą, „Rocznik Polskiej Polityki Zagranicznej” 2006, Warszawa 2006.

Szeptycki A., Stosunki Polski z Ukrainą, „Rocznik Polskiej Polityki Zagranicznej” 2007, Warszawa 2007.

Szeptycki A., Polityka Polski wobec Ukrainy, „Rocznik Polskiej Polityki Zagranicznej” 2009, Warszawa 2009.

Szeptycki A., Adamski Ł., Konsekwencje rozwiązania parlamentu na Ukrainie, 10.10.2008 - www.pism.pl.

Szmyd Z., Stosunki z Ukrainą, „Rocznik Polskiej Polityki Zagranicznej” 2000, Warszawa 2000.

Ukraina sięga po ropę, „Rzeczpospolita” z 21.04.2007.

Wilczak J., Bratnia pomoc, „Polityka” nr 12, 24.03.2007.

Wilczak J., Grzechu nie mierzy się liczbami, „Polityka” nr 20, 20.05.2006.

Wilczak J., Kuźma A., Pomarańcze i ananasy, „Polityka” nr 17, 29.04.2006.

Wilczak J., Ruda kieruje, dolar rządzi, „Polityka” nr 5, 02.02.2008.

Wojciechowski M., Jak otruto Juszczenkę, 25.06.2006, - www.serwisy.gazeta.pl.

Wojciechowski M., Mięso, rurociąg i problemy ukraińskiego biznesu, „Gazeta Wyborcza” nr 267,  16.11.2006.

Wojciechowski M., Schengen, które dzieli, „Gazeta Wyborcza” nr 297, 19.12.2009.

Wojciechowski M., Zatopić Juszczenkę, „Gazeta Wyborcza” nr 12, 14.01.2006.

Strony internetowe:

www.bialystokonline.pl

www.emf-group.eu

www.mon.gov.pl

www.msz.pl

www.nato.int

www.pism.pl

www.prezydent.pl

www.kprm.gov.pl

www.pkw.gov.pl

www.polska.pl

www.poprzedniastrona.premier.gov.pl

www.stat.gov.pl

www.wprost.pl

www.wspolnota-polska.org.pl

www.wyborcza.pl



[1] Wizyta Prezydenta RP z Małżonką na Ukrainie – udział w inauguracji „Rok Polski” na Ukrainie, 30.03.2004, za: www.prezydent.pl/archiwum/rok-2004/art,150,wizyta-prezydenta-rp-z-malzonka-na-ukrainie-udzial-w-inauguracji-rok-polski-na-ukrainie.html  z 09.06.2010.
[2] Szczegółowy opis sprawy Georgija Gongadzego zob.: M. Wojciechowski, Pomarańczowy Majdan, Warszawa 2006.
[3] A. Chojnowski, J. J. Bruski, Ukraina, Warszawa 2006, s. 265-267.
[4] M. Wojciechowski, Jak otruto Juszczenkę, 25.06.2006, za: www.serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586, 3437387.html   z 11.04.2010.
[5] A. Chojnowski, J. J. Bruski, Ukraina…, s. 269-270.
[6] S. Yekelchyk, Ukraina: narodziny nowoczesnego narodu, Kraków 2009, s. 315-317.
[7] M. Bosacki, M. Wojciechowski, Zakulisowa historia rewolucji, „Gazeta Wyborcza” nr 77, 02.04.2005, s. 22.
[8] R. Podebski, Polityka w cieniu pomarańczy, „Gazeta Wyborcza” nr 12, 15.01.2005, s. 18.
[9] Ł. Piotrowski, Przepis na udaną rewolucję, 03.05.2009, za: www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/ Historia /528644,Przepis-na-udana-rewolucje.html  z 11.04.2009.
[10] W. Baluk, Kształtowanie systemu partyjnego Ukrainy w okresie transformacji ustrojowej (1987-2004), Wrocław 2006, s. 364.
[11] A. Szeptycki, Stosunki Polski z Ukrainą, „Rocznik Polskiej Polityki Zagranicznej” 2006, Warszawa 2006, s. 132.
[12] Wizyta oficjalna Prezydenta Ukrainy w Polsce – synteza, 12.04.2005, za: www.prezydent.pl/ archiwum/rok-2005/art,254,wizyta -oficjalna-prezydenta-ukrainy-w-polsce-synteza.html  z 11.04.2010.{jcomments on}
[13] A. Jeromin, Otwarcie Cmentarza Orląt Lwowskich 24 czerwca, 13.06.2005, za: www.wyborcza.pl/ 1,75248,2764847.html  z 02.03.2010.
[14] Udział Prezydenta RP w uroczystym Otwarciu i Poświęceniu Cmentarza Orląt Lwowskich, 24.06.2005, za: www.prezydent.pl/archiwum/rok-2005/art,121,udzial-prezydenta-rp-w-uroczystym-otwarciu-i-poswieceniu-cmentarza-orlat-lwowskich.html  z 11.04.2010.
[15] W 2005 roku upływała druga kadencja prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego.
[16] A. Szeptycki, Stosunki…, „RPPZ” 2006, s. 132.
[17] Obwieszczenie Państwowej Komisji Wyborczej z dnia 24 października 2005 r. o wynikach ponownego głosowania i wyniku wyborów Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, za: www.pkw.gov.pl/pkw2/index.jsp?place=Lead07&news_cat_id=1807&news_id=6527&layout=1&page=text  z 14.04.2010.
[18] Obwieszczenie Państwowej Komisji Wyborczej z dnia 27 września 2005 r. o wynikach wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej przeprowadzonych w dniu 25 września 2005 r. oraz  Obwieszczenie Państwowej Komisji Wyborczej z dnia 27 września 2005 r. o wynikach wyborów do Senatu Rzeczypospolitej Polskiej przeprowadzonych w dniu 25 września 2005 r., za: www.pkw.gov.pl/pkw2/index.jsp?place=Menu 01&news_cat_id=1798&layout=1  z 14.04.2010.
[19] M. Wojciechowski, Zatopić Juszczenkę, „Gazeta Wyborcza” nr 12, 14.01.2006, s. 15.
[20] J. Wilczak, A. Kuźma, Pomarańcze i ananasy, „Polityka” nr 17, 29.04.2006, s. 58-60.
[21] S. Yekelchyk, Ukraina…, s. 326.
[22] W dniach 28 lutego - 1 marca 2006 r. Prezydent RP Lech Kaczyński z Małżonką złożył dwudniową wizytę oficjalną na..., 01.03.2006, za: http://www.prezydent.pl/archiwum/rok-2006/art,16,w-dniach-28-lutego-1-marca-2006-r-prezydent-rp-lech-kaczynski-z-malzonka-zlozyl-dwudniowa-wizyte-oficjalna-na-.html  z 14.04.2010.
[23] Oficjalna wizyta Prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki w Polsce, 12.03.2006, za: www.prezydent.pl/
archiwum/rok -2006/art,435,oficjalna-wizyta-prezydenta-ukrainy-wiktora-juszczenki-w-polsce.html  z 14.04.2010.
[24] J. Wilczak, Grzechu nie mierzy się liczbami, „Polityka” nr 20, 20.05.2006, s. 17.
[25] A. Szeptycki, Stosunki Polski z Ukrainą, „Rocznik Polskiej Polityki Zagranicznej ” 2007, Warszawa 2007.
[26] Nowe otwarcie w stosunkach polsko-ukraińskich, 15.11.2006, za: www.poprzedniastrona.premier.gov.pl/ archiwum/061115-1.htm
[27] Na Ukrainie o EURO 2012, 09.07.2007, za: www.prezydent.pl/archiwum/rok-2007/art,793,na-ukrainie-o-euro-2012.html  z 15.04.2010.
[28] Wizyta Prezydenta RP na Ukrainie, 06.12.2007, za: www.prezydent.pl/archiwum/rok-2007/art,858,wizyta-prezydenta-rp-na-ukrainie.html  z 15.04.2010.
[29] Wizyta Prezydenta Ukrainy, 07.03.2007, za: www.prezydent.pl/archiwum/rok-2007/art,83,wizyta-prezydenta-ukrainy.html  z 15.04.2010.
[30] Wizyta Prezydenta Ukrainy w Polsce, 27.04.2007, za: www.prezydent.pl/archiwum/rok-2007/art,472,wizyta-prezydenta-ukrainy-w-polsce.html  z 15.04.2010.
[31] Polska i Ukraina wykorzystają szanse, które daje EURO 2012, 19.04.2010, za: www.poprzedniastrona.premier.gov.pl/archiwum/070419-2.htm z 16.04.2010.
[32] S. Yekelchyk, Ukraina…, s. 327-328.
[33] Spotkanie premierów Polski i Ukrainy szansą na dalszy rozwój współpracy, 28.03.2008, za: www.poprzedniastrona.premier.gov.pl/s.php?id=1916  z 16.04.2010.
[34] A. Szeptycki, Polityka Polski wobec Ukrainy, „Rocznik Polskiej Polityki Zagranicznej 2009”, Warszawa 2009, s. 161-164.
[35] Ł. Adamski, A. Szeptycki, Konsekwencje rozwiązania parlamentu na Ukrainie, 10.10.2008, za: www.pism.pl/
biuletyny/files/20081010_519.pdf  z 17.04.2010.
[36] www.prezydent.pl
[37] Spotkanie premierów Polski i Ukrainy, 19.03.2009, za: http://www.poprzedniastrona.premier.gov.pl
/s.php?id=3145  z 17.04.2010.
[38] Tusk na Ukrainie: musimy przekonać UEFA, że "wszystko gra", 10.07.2009, za: www.wprost.pl/ ar/166203/Tusk-na-Ukrainie-musimy-przekonac-UEFA-ze-wszystko-gra  z 17.04.2010.

[39] Informacja rządu o polityce zagranicznej. Exposé ministra spraw zagranicznych Adama Daniela Rotfelda w Sejmie, 21.01.2005, [w:] R. Stemplowski, Wprowadzenie do analizy polityki zagranicznej RP, Tom II – Aneksy, Warszawa 2007, s. 586.
[40] R. Kuźniar, Droga do wolności: polityka zagraniczna III Rzeczypospolitej, Warszawa 2008, s. 312.
[41] Po rewolucji pomarańczowej. Relacje UE-Ukraina do wiosny 2006 roku, Fundacja im. Stefana Batorego, Warszawa 2005, s. 17-26.
[42] Alliance ready to deepen partnership with Ukraine, 23.02.2005, za: http://www.nato.int/docu/update/2005/ 02-february /e0222b.htm  z 18.04.2010.
[43] A. Szeptycki, Stosunki…, „RPPZ” 2006 s.135-136.
[44] Informacja Rządu na temat polskiej polityki zagranicznej w 2006 roku, 15.02.2006, za: www.msz.gov.pl/ Wystapienie,Ministra,%28tekst%29,4593.html  z 18.04.2010.
[45] K. Niklewicz, Janukowycz w Brukseli: NATO nie, UE – tak, 15.09.2006, za: www.wiadomosci.gazeta.pl
/Wiadomosci/1,80708,3618921.html  z 18.04.2010.
[46] Ł. Adamski, Polityka Polski wobec Ukrainy, „Rocznik Polskiej Polityki Zagranicznej” 2008, Warszawa 2008, s. 224.
[47] zob. Sprawozdanie w sprawie projektu zalecenia Parlamentu Europejskiego dla Rady w sprawie mandatu negocjacyjnego dotyczącego nowego, rozszerzonego porozumienia między Wspólnotą Europejską i jej państwami członkowskimi a Ukrainą, 08.06.2007, za: www.europarl.europa.eu/sides/getDoc.do?pubRef=-//EP//TEXT+REPORT+ A6-2007-0217+0+DOC+XML+V0//PL  z 01.05.2010.
[48] Udział Prezydenta RP w Szczycie NATO w Bukareszcie, 02.04.2010, za: www.prezydent.pl/archiwum/rok-2008/art,487,udzial-prezydenta-rp-w-szczycie-nato-w-bukareszcie.html  z 01.03.2010.
[49] Ł. Kołtuniak, Trudne sąsiedztwo, „Stosunki międzynarodowe” nr 54-55, listopad-grudzień 2008, s. 29-30.
[50] Szczegółowe opracowanie na temat wojny rosyjsko-gruzińskiej i jej reperkusji międzynarodowych zob.: R. Grodzki, Wojna gruzińsko-rosyjska 2008: przyczyny, przebieg, skutki, Zakrzewo 2009.
[51] Traktat Północnoatlantycki, za: www.mon.gov.pl/pliki/File/zalaczniki_do_stron/Polska_NATO_Traktat_Tresc_ PL.pdf  z 01.05.2010
[52] Oprócz Ukrainy są to: Armenia, Azerbejdżan, Białoruś, Gruzja i Mołdawia.
[53] P. J. Borkowski, Polityka Sąsiedztwa Unii Europejskiej, Warszawa 2009, s. 203-209.
[54] A. Szeptycki, Polityka.., „RPPZ” 2009, s. 163-164.
[55] zob. www.msz.gov.pl/Partnerstwo,Wschodnie,19887.html
[56] A. Hetmańczuk, Polskie lęki Ukrainy, „Gazeta Wyborcza” nr 125, 31.05.2010, s. 26.
[57] Pełny tekst umowy zob.:  http://www.traktaty.msz.gov.pl/fd.aspx?f=P0000007991.pdf .
[58] T. Krząstek, Ukraina, Warszawa 2002, s. 284-304.
[59] Rozmowy ministra ON Radosława Sikorskiego z ministrem obrony Ukrainy Anatolijem Hrycenko, 28.02.2006, za: www. mon.gov.pl/pl/artykul/1545  z 05.05.2010.
[60] Wizyta szefa Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy w Polsce, 09.08.2006, za: www.mon.gov.pl/ pl/artykul/2147  z 05.05.2010.
[61] Wizyta Bogdana Klicha na Ukrainie, 18.11.2008, za: www.mon.gov.pl/pl/artykul/6123  z 05.05.2010.
[62] Minister ON Bogdan Klich z wizytą na Ukrainie, 15.10.2009, za: www.mon.gov.pl/pl/artykul/8009  z 05.05.2010.
[63] Na ziemi i w powietrzu, 03.09.2008, za:  www.mon.gov.pl/pl/artykul/5617  z 05.05.2010.
[64] Dz. U. z 1993 r. nr 125, poz. 575.
[65] Dz. U. z 1994 r. nr 63, poz. 269.
[66] Monitor Polski nr 59, 31.08.2006 ,  poz. 628
[67] A. Szeptycki, Stosunki Polski z Ukrainą, „Rocznik Polskiej Polityki Zagranicznej” 2006, Warszawa 2006, s. 137-138.
[68] T. Haładyj, Donbas wziął hutę, „Gazeta Wyborcza Częstochowa” nr 235, 08.10.2005, s. 1.
[69] T. Haładyj, Donbas wziął hutę Częstochowa, „Gazeta Wyborcza” nr 236, 10.10.2005, s. 37.
[70] Udział Prezydenta RP w VIII Szczycie Gospodarczym Polska – Ukraina, 30.06.2005, za: www.prezydent.pl/archiwum/rok-2005/art,109,udzial-prezydenta-rp-w-viii-szczycie-gospodarczym-polska-ukraina.html  z 04.03.2010.
[71] A. Szeptycki, Stosunki Polski z Ukrainą, „Rocznik Polskiej Polityki Zagranicznej” 2007, Warszawa 2007, s. 172-173.
[72] zob. oficjalna strona internetowa Grupy Empik Media & Fashion: www.emf-group.eu.
[73] A. Szeptycki, Stosunki…, „RPPZ” 2007, s. 173.
[74] M. Chrzan, Włosko-ukraiński duet w Stoczni Gdańsk?, „Gazeta Wyborcza Trójmiasto” nr 262, 09.11.2006, s. 2.
[75] W. Gadomski, Stocznia w Matni, „Gazeta Wyborcza” nr 25, 30.01.2008, s. 2.
[76] Ł. Adamski, Polityka Polski wobec Ukrainy, „Rocznik Polskiej Polityki Zagranicznej” 2008, Warszawa 2008, s. 227-228.
[77] M. Lemańska, ITI zainwestuje w ukraińską telewizję, „Rzeczpospolita” z 29.05.2007.
[78] E. Muciński, GPW stawia na Wschód, „Rzeczpospolita” z 22.11.2007.
[79] A. Szeptycki, Polityka Polski wobec Ukrainy, „Rocznik Polskiej Polityki Zagranicznej” 2009, Warszawa 2009, s. 166.
[80] Z. Domaszewicz, V. Makarenko, Polski Wschód internetu, „Gazeta Wyborcza” nr 29, 04.02.2008, s. 30.
[81] zob. www.msz.gov.pl/files/Informator ekonomiczny - pdf/Ukraina/Ukraina 04.pdf  z 05.05.2010.
[82] ibidem.
[83]Obroty handlu zagranicznego według wybranych krajów, „Rocznik Statystyczny” 2008, s. 554.
[84]Obroty handlu zagranicznego wg ważniejszych krajów i wg kontynentów, za: www.stat.gov.pl/ cps/rde/xbcr/gus/PUBL_ch_handel_zagr_01-12_2008.pdf  z 05.05.2010.
[85] Zob. www.msz.gov.pl/files/Informator ekonomiczny-pdf/Ukraina/Ukraina 04.pdf z 05.05.2010.
[86] B. Surmacz, Stosunki Ukrainy z Polską, [w:] T. Kapuśniak, M. Pietraś, Ukraina w stosunkach międzynarodowych, Lublin 2007, s. 222-223.
[87] Zob. www.msz.gov.pl/files/Informator%20ekonomiczny%20-%20pdf/Ukraina/Ukraina%2005.pdf  z 05.05.2010.
[88] Umowa między Rządem RP a Gabinetem Ministrów Ukrainy o zasadach małego ruchu granicznego, za: www.traktaty.msz.gov.pl/fd.aspx?f=P0000016550.pdf  z 05.05.2010.
[89] K. Naszkowska, Ukraina zniosła embargo na polskie mięso, „Gazeta Wyborcza” nr 40, 16.02.2007, s. 22.
[90] Z. Szmyd, Stosunki z Ukrainą, „Rocznik Polskiej Polityki Zagranicznej” 2000, Warszawa 2000, s. 189.
[91] D. Niedziółka, Surowce energetyczne rejonu Morza Kaspijskiego, [w:] A. Legucka, K. Malak (red.), Polityka zagraniczna i bezpieczeństwa na  obszarze Wspólnoty Niepodległych Państw, Warszawa 2008, s. 267.
[92] E. Figel, Ukraina, „Rocznik Polskiej Polityki Zagranicznej” 2003, Warszawa 2003, s. 315.
[93] A. Szeptycki, Stosunki…, „RPPZ” 2006, s. 138-139.
[94] M. Wojciechowski, Mięso, rurociąg i problemy ukraińskiego biznesu, „Gazeta Wyborcza” nr 267,  16.11.2006, s. 20.
[95] Ukraina sięga po ropę, „Rzeczpospolita” z 21.04.2007.
[96] Ł. Adamski, Polityka…, „RPPZ” 2008, s. 228-229.
[97] D. Pszczółkowska, Ukraiński pomysł skłóci nas z Unią?, „Gazeta Wyborcza” nr 118, 21.05.2008, s. 28.
[98] A. Szeptycki, Polityka…, „RPPZ” 2009, s. 167.
[99] Ibidem, s. 168.
[100] E. Klekot, P. Kosiewski, Dobra kultury. Współpraca i problem roszczeń w relacjach polsko-ukraińskich. Rekomendacje, Fundacja im. Stefana Batorego, Warszawa 2006.
[101] A. Szeptycki, Stosunki Polski z Ukrainą, „Rocznik Polskiej Polityki Zagranicznej” 2006, Warszawa 2006, s. 140
[102] Rok Jerzego Giedroycia na Ukrainie, 20.11.2006, za: www.wiadomosci.polska.pl/kultura/article,Rok,id, 246512.htm  z 08.05.2010.
[103] Joseph Conrad jest był angielskim pisarzem polskiego pochodzenia.
[104] Biuletyn Polonijny Ministerstwa Spraw Zagranicznych nr 1, wrzesień-listopad 2007, za: www.wspolnota-polska.org.pl/index.php?id=msz01_sp  z 09.05.2010.
[105]Biuletyn Polonijny Ministerstwa Spraw Zagranicznych nr 6, czerwiec 2008, za: www.wspolnota-polska.org.pl/index.php?id=msz07_sp  z 09.05.2010.
[106]Biuletyn Polonijny Ministerstwa Spraw Zagranicznych nr 9, wrzesień 2008, za: www.wspolnota-polska.org.pl/index.php?id=msz10_spsp  z 09.05.2010.
[107] www.kijow.polemb.net/index.php?document=1904
[108] Biuletyn Polonijny Ministerstwa Spraw Zagranicznych nr 10, październik 2010, za: www.wspolnota-polska.org.pl/index.php?id=msz22_spz 09.05.2010.
[109] www.kijow.polemb.net/index.php?document=2387.
[110] Udział Prezydenta RP z Małżonką i Prezydenta Ukrainy z Małżonką w koncercie inaugurującym „Rok Ukrainy w Polsce”, 11.04.2005, za:  www.prezydent.pl/archiwum/rok-2005/art,258,udzial-prezydenta-rp-z-malzonka-i-prezydenta-ukrainy-z-malzonka-w-koncercie-inaugurujacym-rok-ukrainy-w-.html  z 08.05.2010.
[111] M. Adamowska, Na skrzydłach pomarańczowych, „Gazeta Wyborcza Szczecin” nr 126, 02.06.2005, s. 3.
[112] P. Gulda, P. Tyma, Majdan w Trójmieście, „Gazeta Wyborcza Trójmiasto” nr 157, 08.07.2005, s. 8.
[113] M. Kowalewski, Ukraińskie wiadomości znikają z TVP 3, „Gazeta Wyborcza” nr 294, 18.12.2006, s. 4.
[114] M. Kowalewski, „Telenowyny” zostają w TVP 3, „Gazeta Wyborcza” nr 295, 19.12.2006, s. 5.
[115] Ł. Gołębiewski, Polska publiczność nie doceniła ciekawej oferty Ukrainy, „Rzeczpospolita” z 21.05.2007.
[116] Akcja „Wisła” została zorganizowana przez władze Polskie w celu rozprawienia się z Ukraińską Armią Powstańczą, działającą od 1944 roku w województwach południowo – wschodnich. W trakcie tej akcji wywieziono ponad 140 tys. osób, głównie narodowości ukraińskiej, na tereny tzw. Ziem Odzyskanych. Szerzej na ten temat zob.: E. Prus, Operacja Wisła, Wrocław 2006;
[117] W. Gill, N. Gill, Stosunki Polski z Ukrainą, Poznań – Toruń 1994, s. 22.
[118] Wizyta prezydenta Ukrainy w Polsce, 27.04.2007, za: www.prezydent.pl/archiwum/rok-2007/art,472,wizyta-prezydenta-ukrainy-w-polsce.html  z 09.03.2010.
[119] W. Dobrowolski, Archeologiczny dar nieodgadnionego losu, Ukraina Światu w Muzeum Narodowym w Warszawie, dodatek do „Gazety Stołecznej” nr 87, 12.04.2008, s. 2.
[120] Zob. J. Grabowska, Skarby, których nie powinniśmy oglądać w muzeum?, „Gazeta Wyborcza” nr 90, 16.04.2008, s. 19.
[121] E. Podgajna, Punk rock na Dniach Kultury Ukraińskiej, „Gazeta Wyborcza Szczecin” nr 124, 29.05.2008, s. 5.
[122] A. Lamek, Niezwykła opowieść, „Gazeta Wyborcza” nr 155, 04.07.2008, s. 18.
[123] Festiwal Kultury Ukraińskiej na Podlasiu "Podlaska Jesień 2009", 04.11.2009, za: www.bialystokonline.pl/ festiwal-kultury-ukrainskiej-na-podlasiu-podlaska-jesien-2009,artykul,44278.html  z 09.05.2010.
[124] Polska zgłasza się, „Gazeta Wyborcza” nr 26, 01.02.2005, s. 27.
[125] Zob. J. Bińczyk, Ukraina: Szanse na Euro są spore, „Gazeta Wyborcza” nr 12, 15.01.2005, s. 38.
[126] A. Szeptycki, Stosunki Polski z Ukrainą, „Rocznik Polskiej Polityki Zagranicznej” 2007, Warszawa 2007, s. 176-177.
[127] Zob. R. Romaniec, Uwierzyliśmy w gwarancje prezydentów Polski i Ukrainy, „Gazeta Wyborcza” nr 95, 23.04.2007, s. 4.
[128] Umowa między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Gabinetem Ministrów Ukrainy o współpracy przy organizacji finałowego turnieju Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej UEFA EURO 2012, za: www.traktaty.msz.gov.pl/fd.aspx?f=P0000015443.pdf  z 09.05.2010.
[129] Protokół między Rządem RP a Gabinetem Ministrów Ukrainy zmieniający Umowę między Rządem RP a Gabinetem Ministrów Ukrainy o współpracy przy organizacji finałowego turnieju Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej UEFA EURO 2012, sporządzoną w Kijowie dnia 28.03.2008 r., za: www.traktaty.msz.gov.pl /fd.aspx?f=P0000016568.pdf  z 09.05.2010.
[130] J. Bińczyk, M. Masłowski, Przez Euro chcą do Europy, „Gazeta Wyborcza” nr 222, 22.09.2008, s. 10.
[131] Wielu chciałoby widzieć Ukrainę rozdartą, „Rzeczpospolita” z 27.04.2007.
[132] J. Wilczak, Bratnia pomoc, „Polityka” nr 12, 24.03.2007, s. 4.
[133] Umowa między Rządem RP a Rządem Ukrainy o ruchu bezwizowym., za: www.traktaty.msz.gov.pl/ fd.aspx?f=P0000007981.pdf  z 09.05.2010.
[134] Umowa między Rządem RP a Gabinetem Ministrów Ukrainy o zasadach ruchu osobowego., za: www.traktaty.msz.gov.pl/fd.aspx?f=P0000008002.pdf  z 09.05.2010.
[135] J. Wilczak, Ruda kieruje, dolar rządzi, „Polityka” nr 5, 02.02.2008, s.27-29.
[136] Umowy między Rządem RP a Gabinetem Ministrów Ukrainy o zasadach małego ruchu granicznego, za: www.traktaty.msz.gov.pl/fd.aspx?f=P0000016550.pdf  z 09.05.2010.
[137] Protokół między Rządem RP a Gabinetem Ministrów Ukrainy o zmianie Umowy między Rządem RP a Gabinetem Ministrów Ukrainy o zasadach małego ruchu granicznego, podpisanej w Kijowie dnia 28 marca 2008 r., za: www.traktaty.msz.gov.pl/fd.aspx?f=P0000016547.pdf  z 09.05.2010.
[138] Dz. U. z 2007, nr 1280, poz. 1280.
[139] M. Wojciechowski, Schengen, które dzieli, „Gazeta Wyborcza” nr 297, 19.12.2009, s. 14.
[140] A. Szeptycki, Polityka Polski wobec Ukrainy, „Rocznik Polskiej Polityki Zagranicznej” 2009, Warszawa 2009, s. 168.