POLUKRBAT - Polsko-Ukraiński Batalion Sił Pokojowych - Strona 2

Wobec braku ratyfikacji porozumienia rządowego o działaniu UKRPOLBAT w Kosowie, dowódcy Wojsk Lądowych uzgodnili, że obie strony podejmą działania, aby po wysłaniu kontyngentów narodowych do rejonu misji pokojowej nastąpiło przekazanie dowodzenia nad nimi do NATO w Europie (SACEUR). Na podstawie porozumienia między rządami Polski i Ukrainy - dowodzenie operacyjne (OPCON) nad kontyngentem ukraińskim miało być przekazane dowódcy Polskiej Jednostki Wojskowej KFOR. Kolejnym etapem miało być scalenie kontyngentów na podstawie uzgodnień zawartych w dwustronnym porozumieniu technicznym i podporządkowanie powstałego w jego wyniku polsko-ukraińskiej grupy bojowej strukturom KFOR. Przyjęte ustalenia zgodne były z przepisami prawnymi. Postanowiono także poinformować dowódcę sił NATO w Europie o intencji zastąpienia 18 bdsz przez UKRPOLBAT.

Pod koniec spotkania podpisany został przez gen. P. Szuljaka i gen. Z. Zalewskiego "Protokół zamierzeń o wspólnym uczestnictwie w pokojowej operacji w Kosowie". Dalsze prace nad opracowaniem struktury UKRPOLBAT podjęto w dn. 7-8 marca 2000 r. w dowództwie KPZ w Krakowie.

Naradę prowadził dowódca KPZ gen. dyw. Zygmunt Sadowski. Ze strony ukraińskiej uczestniczyli:

  • pik M. P. Naumienko (zastępca szefa Szkolenia Bojowego Zachodniego Dowództwa Operacyjnego) - przewodniczący;
  • gen. lejtn. M. M. Melnyk (attache Obrony Ukrainy w Polsce);
  • płk J. M. Puzij (zastępca szefa Uzbrojenia);
  • płk A. S. Matiesza (szef Oddziału Ekonomiczno-Finansowego);
  • płk W. O. Bachtiejew (zastępca szefa Tyłów);
  • ppłk O. I. Kapsztik (zastępca szefa Wydziału Współpracy międzynarodowej Dowództwa Wojsk Lądowych SZ Ukrainy);
  • ppłk S. D. Wysocki (szef Wydziału Współpracy Zagranicznej Departamentu Obrony Narodowej MON);
  • mjr W. O. Szkurat (dowódca batalionu).

Celem odprawy było: ustalenie ostatecznej struktury etatowej UKRPOLBAT, określenie zasad współdziałania w rejonie mandatowym, systemu finansowania komponentów narodowych w okresie przygotowania i wykonywania zadań, przemieszczania kontyngentów do rejonu misji pokojowej, zasad organizacji i działania Narodowych Elementów Zabezpieczenia (NSE).

Zupełnym zaskoczeniem dla strony polskiej było oświadczenie płk. M. P. Numienko, że Ukraina ograniczyła swój kontyngent do 150 żołnierzy. Gen. Sadowski uznał to za złamanie idei misji UKRPOLBAT, do której potrzeba było co najmniej 800 żołnierzy. W wyniku podjętych na bieżąco działań przez attache Obrony Ukrainy dowódca Wojsk Lądowych Zbrojnych Sił Ukrainy gen. P. Szuliak podjął wstępną decyzję o zwiększeniu kontyngentu do 250 żołnierzy.

Z tokiem przygotowań do wysłania pierwszej zmiany UKRPOLBAT zapoznali się 22 marca 2000 r. w Rzeszowie Ministrowie Obrony Narodowej gen. płk O. Kuźmuk i J. Onyszkiewicz. W rozmowach ministrów uczestniczył gen. płk P. Szuliak, gen. płk S. Czenilewśkyj.

Podjęto wtedy decyzję ilu żołnierzy wyślą obie strony. Polska zobowiązała się skierować do Kosowa 533 żołnierzy, a Ukraina 267. Żołnierzom ukraińskim przydzielono strefę odpowiedzialności w sektorze zamieszkałym przez ludność serbską a polskim z ludnością albańską. Dowództwo i sztab postanowiono umieścić w Kaczaniku. Przyjęto następujące ugrupowanie: część ukraińska w Sztyrpcach, polska w Kaczaniku, a pluton litewski w Głoboczycji. Postanowiono zorganizować jeszcze dwa razy ćwiczenie sztabowe dla kadry dowódczej, konferencję oraz wysłanie w dn. 29 czerwca - 3 lipca do Kossowa grupy, która ma zorganizować przyjęcie rzutu bojowego.

Kierownictwo NATO było bardzo zainteresowane jak przygotowany jest do misji UKRPOLBAT, jak są wyszkoleni żołnierze. Świadczyć o tym może wizyta przewodniczącego komitetu NATO admirała G. Wenturioni 15 maja 2001 r. w Jaworowie.

7 czerwca w 2000 r. gen. płk P. Szuljak i gen. broni Z. Zalewski podpisali techniczną umowę, która stanowiła dodatek do głównego dokumentu "O utworzeniu i funkcjonowaniu pokojowego batalionu". Umowa wyznaczała strefy odpowiedzialności części UKRPOLBAT. Ustalono, że wymiana oficerów nastąpi raz na rok, a żołnierzy co pół roku.

Strona polska zaproponowała zorganizowanie składów zaopatrzenia dla części ukraińskiej w bazie technicznej 18 batalionu desantowo-szturmowego. Podpisanie umowy technicznej zakończyło trzy lata formowania i przygotowania UKRPOLBAT do wyjazdu na misję. Porozumienie ustanowiło zasady, procedury i struktury organizacyjne w celu zapewnienia udziału kontyngentów n. rodowych w międzynarodowej operacji pokojowej w Kosowie, w składzie UKRPOLBAT. Zapisano w nim, że strona polska wydzieli kontyngent w sile do 600, a ukraińska do 280 żołnierzy. Tym samym udało się ustalić ilu żołnierzy wyśle na misję Ukraina.

"Każda ze stron - zapisano w porozumieniu - jest odpowiedzialna za ustanowienie kontyngentu narodowego oraz, że strony zobowiązują się pokrywać koszty funkcjonowania i utrzymania własnych kontyngentów".

Wkrótce po odprawie w Krakowie przedstawiciel ZS Ukrainy w Kwaterze Głównej NATO w Brukseli gen. Anatolij Kuksenko wyraził publicznie opinię, że "Ukrainie zależy, aby do Kosowa pojechał cały UKRPOLBAT. Bylibyśmy szczęśliwi - mówił - gdyby Polska wysłała swoich żołnierzy. Jesteście już członkiem NATO. Bylibyśmy wówczas pod dowództwem Sojuszu. Byłaby to możliwość pokazania w praktyce naszej przyjaźni i gotowości do wspólnych działań naszego regionu ".

26 czerwca 2000 r. w Przemyślu, gdzie stacjonuj e polska część UKRPOLBAT, pożegnano grupę 25 żołnierzy, którzy w Kosowie mieli przygotować przyjęcie całego rzutu bojowego. Grupa dotarła do Kaczanika po południu w dniu następnym. Jej zadaniem w pierwszym rzędzie było zapoznanie się z warunkami służby, przejęcie sprzętu od 18 Bielskiego Batalionu Desantowo-Szturmowego.

Pożegnanie UKRPOLBAT nastąpiło 10 lipca 2000 r. Delegacja ukraińska na czele z ministrem gen. armii O. Kuźmukiem przybyła do Krakowa samolotem i po ceremonii powitania przez Kompanię Honorową21 BSPodh., wzięła udział w odsłonięciu pomnika żołnierzy URL na cmentarzu rakowickim. Później delegacja śmigłowcem odleciała do Przemyśla. W pożegnaniu polskiej części brał udział Prezydent Rzeczypospolitej A. Kwaśniewski, minister Obrony Narodowej Bronisław Komorowski i były minister Janusz Onyszkiewicz, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego minister Marek Siwiec. Ze strony ukraińskiej w ceremonii wraz z ministrem Kuźmukiem uczestniczyli: gen. płk W. Bannych, gen. płk S. Czemilewśkyj, gen. lejtn. M. Melnyk, płk O. Kindra. Wieczorem batalion wyjechał pociągiem do Kosowa.

Żegnając żołnierzy minister B. Komorowski podkreślił, że "Utworzenie, wyekwipowanie i wysłanie na misję wspólnego batalionu, to wielki sukces Polski i Ukrainy, to kolejny dowód, że jesteśmy zdolni do współdziałania, przełamywania barier i uprzedzeń z przeszłości, do zacieśnienia współpracy". W przekonaniu gen. O. Kuźmuka "Naród polski i ukraiński oddelegowały swoich najlepszych synów, aby na Bałkanach pomogli zapewnić wolnym narodom życie w pokoju ". Podczas pożegnania dowódca 21 Brygady Strzelców Podhalańskich im. gen. bryg. Mieczysława Boruty Spiechowicza płk dypl. Henryk Dziewiątka wręczył dowódcy batalionu ppłk. dypl. Bogdanowi Tworkowskiemu ciupagę podhalańską stanowiącą symbol władzy. W ceremonii brali udział także attache obrony: USA, Wielkiej Brytanii, Kanady, Francji i Ukrainy. W dniu następnym wyjechało 177 polskich żołnierzy. Polski kontyngent miał pełnić służbę w Kosowie do 31 grudnia 2000 r. Termin ten później przedłużono do sierpnia 2001 r. UKRPOLBAT wsparła kadrowo 21 BSPodh. z Rzeszowa, w skład której wchodzi batalion, 6 BDSz oraz 10 BKPanc. ze Świętoszowa.

Pożegnanie części ukraińskiej nastąpiło 14 lipca 2000 r. w trakcie ćwiczenia dowódczo-sztabowego "Tarcza Pokoju-2000". W Jaworowie na tej ceremonii obecni byli ministrowie obrony: Ukrainy, Polski, Azerbejdżanu, Kazachstanu, Białorusi, żołnierze z 21 krajów, dziewięciu attache i kilkudziesięciu obserwatorów z 35 krajów.

15 lipca 104 żołnierzy wraz z dowódcą ukraińskiego kontyngentu płk. Serhijem Poljakowem odleciało samolotem 11-76 MD do Prisztiny, by następnie samochodami dotrzeć do obozu polskiego nad rzeką Raka, 7 km od Kaczanika.

W skład ukraińskiego kontyngentu wchodziło 250 osób: 46 oficerów, 14 chorążych, 46 podoficerów i 144 żołnierzy. Kontyngent posiadał 31 samochodów i 26 wozów bojowych. W grupie zabezpieczenia było 17 osób: 4 oficerów, 5 chorążych, 1 podoficer, 7 żołnierzy. Częścią ukraińską dowodził ppłk W. Szkurłat, a jego szefem sztabu był kpt. S. Karnauszenko.

9 sierpnia odbyła się ceremonia prezentacji UKRPOLBAT, w której uczestniczyli posłowie z Ukrainy i Polski, przedstawiciele dowództwa KFOR, ambasador Ukrainy w Jugosławii dr Wołodymyr Furkało i ambasador RP dr Sławomir Dąbrowa. UKRPOLBAT został rozmieszczony w południowo-wschodnim MNB (E) - amerykańskim, liczącym około 460 km2. Rejon odpowiedzialności, podzielony na cztery obszary (TaskForces): Hawk, Fox, Tiger Lion, obejmuje obszar dwóch gmin - Strpce i Kaczanik, z których pierwsza jest zamieszkana przez ok. 8,8 tys. Serbów i 2 tys. Albańczyków, zaś druga - 50 tys. Albańczyków i ok. 250 osób innych narodowości. Kompanie ukraińskie stacjonują w m. Drajkovce, Berozovica i Susice, a polskie w Kaczaniku, Djeneral Jankowicach i Globocicy. Dowództwo i sztab rozlokowano na północ od m. Star i Kaczanik.

Kluczowym punktem strefy ukraińskiej jest punkt graniczny na granicy Kosowa z Macedonią im. gen. Jankowycza i droga "Chowr", jaka łączy kosowskie enklawy z Serbią. Rejon odpowiedzialności UKRPOLBAT jest jednym z najtrudniejszych w całym sektorze amerykańskim.

Do podstawowych zadań UKRPOLBAT w Kosowie należą:

  • monitorowanie, sprawowanie i egzekwowanie wprowadzania postanowień rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ i OPLAN 10406 "JOINT GUARDIAN" w celu stworzenia warunków do normalizacji sytuacji w Kosowie;
  • wspieranie działań UNHCR mające na celu udzielenie pomocy humanitarnej oraz zapewnienie powrotu uchodźców do Kosowa;
  • egzekwowanie przestrzegania prawa i porządku publicznego oraz w jak najkrótszym czasie stworzenie warunków do przejęcia tych zadań przez organizacje międzynarodowe (OBWE, ONZ) i powstające organy władzy lokalnej;
  • wzmacnianie statusu i wspieranie organizacji, których działalność ukierunkowana jest na udzielanie pomocy humanitarnej i demokratyzację życia w Kosowie;
  • prowadzenie patrolowania, rozminowywania, demonstrowania siły oraz zapewnienie bezpieczeństwa w strefach odpowiedzialności.

W sektorze wschodnim sil KFOR (GN1JLANE) w ramach Międzynarodowej Brygady Wschód pełnią służbę obok UKR POL BAT trzy bataliony zmechanizowane USA, jeden batalion zmechanizowany z Grecji, jeden batalion zmechanizowany z Rosji, kompania specjalna ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Dowódcą był MNC (E) gen. bryg. Kenneth J. Quinlan.

Żołnierze UKRPOLBAT postrzegani są przez ludność serbską pozytywnie, dają jej poczucie bezpieczeństwa i pokoju, poszanowanie prawa. Albańczycy patrzą niechętnie na misję Ukraińców i Polaków, którzy ograniczyli lub wręcz wyeliminowali działalność bojową i terrorystyczną grup UCK.

UKRPOLBAT wykonał w Kosowie kilka znaczących akcji na większą skalę. W trudnej sytuacji politycznej zabezpieczał 28 października 2000 r. wybory do władz municypalnych. W połowie listopada wymienionego roku odbyły się żywiołowe, liczne demonstracje ludności albańskiej, protestującej przeciwko przetrzymywaniu więźniów politycznych na terenie Serbii. Największa manifestacja odbyła się w rejonie odpowiedzialności UKRPOLBAT 13 listopada w Kaczaniku. Obecność żołnierzy batalionu zapobiegła aktom przemocy i wandalizmu. W związku z częstymi atakami ludności albańskiej na Serbów z użyciem broni w dniach od 5 do 20 listopada siły KFOR przeprowadziły akcję pod kryptonimem "Ashton", polegającą na przeszukiwaniu domostw kosowskich Albańczyków. W jej wyniku znaleziono znaczne ilości broni i amunicji ukryte w jaskiniach koło miejscowości Dac Mała.

Żołnierze UKRPOLBAT udaremnili przerzut broni z Macedonii do Kosowa. Podczas ucieczki ścigani Albańczycy porzucili worki, w których było m.in. pięć kałasznikowów oraz granaty moździerzowe i amunicja.

W czasie pierwszej misji żołnierze UKRPOLBAT przeprowadzili 128 konwojów medycznych, eskortowali 932 konwoje ludności serbskiej, wykonali 4495 patroli pieszych i 11883 na pojazdach, skonfiskowali 2519 sztuk broni i 153 tys. sztuk amunicji, zatrzymali 118 podejrzanych. Witając zmianę w Przemyślu szef MON RP B. Komorowski powiedział: "Swoje zadanie wypełniliście godnie, wzorowo i z polskim honorem. Wasza praktyczna współpraca z żołnierzami ukraińskimi stała się ważnym elementem w budowie wzajemnego zaufania między naszymi narodami".

O służbie dowódca batalionu ppłk B. Tworkowski wyraził opinię: "Dochodziły do nas jednak pogłoski, że niezadowoleni są ci, którym daliśmy się we znaki, sumiennie wypełniając obowiązki mandatowe, np. konfiskując nielegalną broń i przemycane do Macedonii zaopatrzenie. Nasi żołnierze byli kilkakrotnie ostrzeliwani, musieli więc działać zdecydowanie. Taktykę w pełni potwierdziło dowództwo amerykańskiego sektora chwaląc nas za skuteczność. Czuliśmy się równorzędni z najlepszymi".

O tym, że dowodzenie pierwszą zmianą UKRPOLBAT nie było łatwym zadaniem świadczy inna wypowiedź ppłk. Tworkowskiego: "...Musiałem liczyć się z nieco innym sposobem myślenia, z innym wychowaniem, przygotowaniem i mentalnością żołnierzy rożnych narodowości. Ale przede wszystkim z moralną oceną swoich decyzji przez tych ludzi. Starałem się tak postępować, by nigdy nie zostać posądzonym o stronniczość i faworyzowanie polskich żołnierzy, czyli wysyłanie ich do łatwiejszych zadań. Czasami robiłem wręcz odwrotnie. Do zadań bardzo trudnych wysyłałem w pierwszej kolejności Polaków. Oczywiście, gdy działo się to w strefie odpowiedzialności Ukraińców, polskich żołnierzy wysłałem w charakterze wzmocnienia. Podstawą działania misji pokojowych jest bezstronność. Przed każdą akcją mówiłem swoim oficerom: wasze zachowanie musi być zdecydowane, ale jednocześnie pełne kultury. Każde wejście do wioski rozpoczynaliśmy od wezwania do dobrowolnego oddania broni. Problematyką była natomiast standaryzacja sprzętu łączności. My mamy sprzęt, który gwarantuje pełną kompatybilność z innymi jednostkami sojuszniczymi. Niestety, jeśli chodzi o stronę ukraińską, było to utrudnione. Oni mają sprzęt tzw. starego parku i nie mogliśmy np. nawiązać z nimi łączności utajnionej. A przecież to ogromnie ułatwia działanie. Dlatego, gdy działo się coś poważniejszego, musiałem wysyłać własną grupę łączności do utrzymania kontaktu ze stanowiskiem dowodzenia".

Ofiarna służba żołnierzy ukraińskich i polskich została przez dowódców KFOR przyjęta z uznaniem. UKRPOLBAT stawiany był za wzór. Bardzo dobre wyszkolenie bojowe żołnierzy, ich zdyscyplinowanie i zaangażowanie podkreślali m.in. gen. K. Cabigizo i gen. Engelhard.

16 grudnia 2000 r. do Kosowa na spotkanie z żołnierzami UKRPOLBAT przybył minister B. Komorowski, attache Ukrainy w Polsce gen. lejtn. M. Melnyk, biskup polowy WP Leszek Sławoj Głódź, zwierzchnik Ordynariatu Prawosławnego WP biskup Miron Chodakowski, parlamentarzyści, politycy, wojskowi, liczna grupa artystów. Mówiąc do żołnierzy ukraińskich i polskich szef MON RP podkreślił, że UKRPOLBAT "jest to przykład współpracy kraju należącego do NATO z krajem nie należącym do Sojuszu i państw, których społeczeństwa do niedawna miały nie najlepszy stosunek do siebie. Tu w Kossowie zdolność przezwyciężania bolesnej przeszłości i umiejętność działania dla przyszłości jest oceniana bardzo wysoko".

Wysoką ocenę umiejętności bojowych żołnierzy UKRPOLBAT przedstawił B. Komorowskiemu dowódca sił KFOR w Kosowie gen. Carlo Cabigiozu: "Pan ma znakomity batalion - mówił. - Żołnierze wykonują zadania dobrze, bardzo profesjonalnie, solidnie, z dobrymi wynikami. Charakteryzuje ich duża wartość moralna ".

Na początku stycznia 2001 roku do Kosowa do batalionu "mirotworców" przybyli prezydenci Ukrainy Leonid Kuczma i Polski Aleksander Kwaśniewski.

Prezydenci zapoznali się z warunkami służby i zakwaterowania żołnierzy. Podczas spotkania prezydent Kwaśniewski zwrócił się do żołnierzy następującymi słowami: "Panowie oficerowie i żołnierze, przybyłem tu, żeby powiedzieć wam, że dobrze wykonujecie powierzoną wam misję pokojową. O tym zapewniają mnie wasi dowódcy, wysocy przedstawiciele ONZ i dowódcy KFOR. Wzruszonyjestem, że mogę tu być przed wami i razem z wami, z prezydentem niezależnej Ukrainy. Wspólny ukraińsko-polski batalion, jaki jeszcze niedawno tworzyliśmy, zdaje egzamin dziś w Kosowie w warunkach trudnych mężnie i skutecznie, współpracując między sobą dajecie przykład przyszłym młodym pokoleniom, dajecie przykład narodom Polski i Ukrainy jak budować dzień dzisiejszy i przyszłość. Wszystkiego Najlepszego. Sława Ukrainie. Niech żyje Polska i Ukraina".

Prezydent L. Kuczma podkreślił znaczenie służby i braterstwa. Przed frontem UKRPOLBAT mówił: "Spodziewam się, że wspólne dzieje na tej kosowskiej ziemi staną się dla nas mężną szkołą, źródłem unikalnego kształtowania charakteru i doświadczenia, staną się przykładem bojowego pobratymstwa na całe życie. Wszystkie najlepszego".

Za wzorcową służbę Prezydent Kuczma odznaczył Orderem Bohdana Chmielnickiego III klasy płk. S. W. Poliakowa i ppłk. W. O. Szkurata, a innymi medalami kilku oficerów. Wręczył 120 zegarków i 340 różnych upominków.



Newsletter



Wiadomość HTML?