POLUKRBAT - Polsko-Ukraiński Batalion Sił Pokojowych

Idea utworzenia wspólnej jednostki ukraińsko-polskiej ma swoje głębokie uzasadnienie polityczne i wojskowe. Nie jest też nowa, bowiem propozycja sformowania wspólnego oddziału powstała już w 1920 r. Podczas wojny z Rosją bolszewicką chorąży Ołeksandr Bojko z 6 technicznego kurenia z 6 Dywizji Strzelców URL zaproponował gen. Zygmuntowi Zielińskiemu utworzenie 1 Ukraińsko-Polskiego Dywizjonu Specjalnego Przeznaczenia. Stosowne dokumenty na ten temat przetrwały pożogę nie jednej wojny w archiwach ZSRR i obecnie znajdują się w Kijowie. Odkrył je, zbierając materiały ikonograficzne do filmu "Trudne Braterstwo", historyk prof. Bohdan Hudż ze Lwowa. Wymienionej idei nie zdołano zrealizować w 1920 r. Odżyła na nowo w innych warunkach politycznych i wojskowych, w sytuacji gdy na mapie Europy pojawiły się niepodległa, suwerenna Polska i Ukraina. Po trzech latach współpracy Ukrainy i Polski w 1995 r. zaczęła stopniowo dojrzewać koncepcja utworzenia wspólnej jednostki wojskowej ukraińsko-polskiej na pograniczu regionu w rejonie Lwowa i Przemyśla. Z inicjatywą powołania Polsko-Ukraińskiego Batalionu Sił Pokojowych ONZ (POLUKRBAT) wystąpili po zakończeniu wstępnych rozmów dwustronnych ministrowie Obrony Ukrainy i Polski podczas spotkania w Solinie w dn. 4-5 października 1995 r. Walerij Szmarow i Zbigniew Okoński ustalili wtedy wstępnie, że będzie to batalion piechoty zmechanizowanej, sformowany z wydzielonych pododdziałów związków taktycznych 24 Żelaznej Dywizji Zmechanizowanej i 14 Brygady Pancernej Ziemi Przemyskiej im. Hetmana Wielkiego Litewskiego Jana Karola Chodkiewicza. Ministrowie obrony powołali grupy robocze, które miały zadanie przygotować warunki do sformowania POLUKRBAT.

Zasadniczymi dokumentami dającymi podstawy formalno prawne do formowania batalionu po stronie polskiej były: Decyzja Ministra Obrony Narodowej RP Nr 119/MON z dn. 23.07.1996 r. i Rozkaz Szefa Sztabu Generalnego WPNr 289/Sztab Gen. WP z 9.12.1996 r. w sprawie przygotowania warunków do formowania polsko-ukraińskiego batalionu. Określono w nich osiągnięcie gotowości pododdziałów do szkolenia zgrywającego w terminie do 1.01.1997r. i do działań w składzie wspólnego batalionu do 30.06.1997 r.

Dalsze działania oparte były głównie na sztabach przygranicznych okręgów wojskowych: Przykarpackiego Okręgu Wojskowego (później Zachodniego Dowództwa Operacyjnego) i Krakowskiego Okręgu Wojskowego (po jego rozwiązaniu Śląskiego Okręgu Wojskowego).

W lutym 1996 r. we Lwowie przebywał z polskim zespołem roboczym zastępca dowódcy KOW ds. logistycznych gen. bryg. Zbigniew Walczewski. Omówiono wtedy ze stroną ukraińską praktyczne przygotowania do utworzenia UKRPOLBAT, wydzielenia sił i środków logistycznego zabezpieczenia dla ich funkcjonowania. Dalsze konsultacje miały miejsce w dn. 16-17 kwietnia w Przemyślu i Krakowie, gdzie spotkała się ukraińska i polska grupa robocza. Dokonano tom oceny stanu prac nad formowaniem batalionu. Potwierdzono zasadę włączania do struktury batalionu całych etatowych pododdziałów z obu stron. Strona ukraińska zadeklarowała przekazanie danych na temat sił i środków zaangażowanych przez nią podczas ćwiczeń "Tatry-96". 3 czerwca 1996 r. podczas spotkania przedstawicieli sztabów Krakowskiego Okręgu Wojskowego i Przykarpackiego Okręgu Wojskowego uzgodniono m.in.: projekt struktury organizacyjnej batalionu, terminy szkolenia i udziału stron w szkoleniu żołnierzy 310 pz na OSP PWL Nowa Dęba, udział dwóch kompanii 310 pz (ok. 150 żołnierzy) w ćwiczeniach "Tatry-96", udział pododdziału 14 BPanc. w ćwiczeniu "Tarcza Pokoju-96". W kwietniu wziął udział w ćwiczeniu 310 pz pluton z 14 BPanc.

Zrealizowane w pierwszej połowie 1996 r. przedsięwzięcia wskazywały, że przyjęte w Solinie terminy formowania batalionu nie będą możliwe do utrzymania. Dlatego w lipcu 1996 roku Minister Obrony Narodowej RP przesunął termin gotowości do działania batalionu z 1 stycznia 1997 r. na 30 czerwca 1997 r. Datę 1 stycznia 1997 r. potraktowano jako termin gotowości do rozpoczęci; wspólnego szkolenia zgrywającego w oparciu o zgromadzone przez obie strony doświadczenie.

Odznaka POLUKRBATU

Na podstawie ustnych ustaleń Ministrów Obrony Narodowej Ukrainy i Polski oraz dowódców POW i KOW zostały wydane przez MON Ukrainy: Rozkaz Nr 152 z 31.05.1996 r. "O utworzeniu wspólnego ukraińsko-polskiego pokojowego batalionu dla programu ONZ" oraz dowódcy POW z dn. 17.05.1996 roku "O utworzeniu na bazie 310 pz 24 ŻDZ wspólnego ukraińsko-polskiego batalionu sił pokojowych". Wymienione rozkazy stały się podstawą do formowania ukraińskiego komponentu UKRPOLBAT. Podstawę formowania stanowił batalion zmechanizowany z 310 pz.

Niewątpliwie proces formowania ukraińsko-polskiego batalionu przyśpieszyło "Zarządzenie Prezydenta Ukrainy z 18 września 1996 r. nr 1-14-618 odnośnie ukraińsko-polskiej współpracy", które skierowano do Ministra Obrony Ukrainy i Ministra Spraw Zagranicznych. Oba ministerstwa zobowiązane zostały w terminie do 1.10.1996 r. przedstawić propozycje rozwiązań prawnych, umożliwiające "sformowanie ukraińsko-polsko-bałtyckiej jednostki dla udziału w pokojowych operacjach". W wymienionym dokumencie pierwszy raz występuje nazwa "bałtycka", co świadczy, że już w 1996 r. planowano włączenie do UKRPOLBAT w czasie misji pokojowej żołnierzy z państw bałtyckich (bez podania jakiego państwa).

Polska miała większe doświadczenie niż Ukraina w tworzeniu jednostek wielonarodowych. Od 1991 r. kilka jednostek Wojska Polskiego tworzyło związki bliźniacze z Armią Republiki Francji i partnerskie z Bundeswehrą. Polska miała już także doświadczenie z procesu tworzenia batalionu litewsko-polskiego LITPOLBAT. Te doświadczenia w szerokim zakresie wykorzystano tworząc POLUKRBAT.

2 grudnia 1996 r. Departament Prawny MON przygotował wzorowany na analogicznej umowie z rządem Republiki Litewskiej projekt wstępny "Umowy pomiędzy Rządem RP, a Rządem Ukrainy w sprawie utworzenia wspólnej jednostki wojskowej dla utrzymania i przywracania międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa". 17 grudnia tego roku projekt przedłożony został do zatwierdzenia Premierowi RP. 4-5 grudnia, podczas wizyty delegacji KOW w dowództwie POW we Lwowie, uszczegółowiono plan współpracy na 1997 rok. Zaplanowano następujące przedsięwzięcia:

  • szkolenie sztabu batalionu w Przemyślu (4 dni w I kwartale 1997 r.),
  • narady dowództwa batalionu w Rawie Ruskiej (2 dni w II kwartale 1997 r.),
  • rekonesans rejonu ćwiczeń w Rawie Ruskiej (5 dni w II kwartale 1997 r.),
  • ćwiczenie batalionu w Rawie Ruskiej (6 dni w III kwartale 1997 r. z udziałem 200 żołnierzy ukraińskich),
  • spotkanie robocze oficerów szkolenia bojowego Zachodniego Dowództwa Operacyjnego i Krakowskiego Okręgu Wojskowego we Lwowie.

W planie na 1998 r. ujęto kilka przedsięwzięć, które dotyczyły już bezpośrednio Polsko-Ukraińskiego Batalionu, m.in.:

  • spotkania robocze dowództwa batalionu w Jaworowie i Przemyślu,
  • ćwiczenie dowódczo-sztabowe w Przemyślu,
  • drugie ćwiczenie dowódczo-sztabowe w Przemyślu połączone z równoczesnym odsłonięciem pomnika ku czci żołnierzy ukraińskich URL na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie, wręczenie proporców,
  • udział pododdziałów UKRPOLBAT w ćwiczeniu "Tarcza Pokoju-98" i ćwiczeniu "Tatry-98",
  • spotkanie podsumowuj ąee współpracę UKRPOLBAT w Przemyślu.

Niebywałe zainteresowanie mediów wywołał wyjazd plutonu "Czarnych Beretów" z 14 BPanc. z Przemyśla na ćwiczenie międzynarodowe "Tarcza Pokoju-96". Odbywało się on o-w Jaworowie. Były to pierwsze kontakty żołnierzy przyszłego UKRPOLBAT i należy podkreślić, że nastąpiło to wśród doborowych pododdziałów z kilku państw biorących udział w ćwiczeniu. Pluton polski ćwiczył wspólnie z 310 pz.

Udział plutonu polskiego w "Tarczy Pokoju-96" dowódca 14 BPanc. płk dypl. (obecnie gen. bryg.) Włodzimierz Zieliński na łamach "Rzeszowskich Nowin" ocenił słowami: "...Nasi chłopcy po raz pierwszy zetknęli się z sytuacjami, jakie mogą zaistnieć w strefie działania różnych rodzajów wojsk i różnych armii, które bez wątpienia dążą do pokoju w skali regionalnej, tylko jeszcze do końca nie wiedzą, jak go osiągnąć.

W mej pamięci na zawsze pozostanie to wspaniałe odczucie, które miałem we wtorek, gdy stojąc na trybunie dla zagranicznych obserwatorów w trakcie prezentacji uczestników ćwiczeń, w pewnym momencie usłyszałem z głośników, najpierw po ukraińsku, a potem po angielsku: "Pluton Rzeczypospolitej Polskiej pod dowództwem pana porucznika Próchnickiego". Następnie ukraińska reprezentacyjna orkiestra wojskowa zagrała "Jeszcze Polska", a na maszt powoli z pełnym dostojeństwem powędrowała biało-czerwona flaga. W tej fazie ćwiczeń " Tarcza Pokoju-96" instruktorem mojego plutonu był czarny oficer amerykański, który zjadł zęby na misjach międzynarodowych sił ONZ. Kiedy go zapytałem, jak ocenia ino ich chłopaków, odpowiedział krótko: "Są wspaniali" i dodał, że taktyka działania pododdziałów armii polskiej przypomina mu taktykę działania amerykańskiej armii". Jesienią 1996 r. podczas ćwiczenia "Tatry-96" nastąpiło dalsze zbliżenie żołnierzy ukraińskich i polskich. Z Ukrainy przybyło 180 żołnierzy. W ćwiczeniu brało udział kilka jednostek Wojska Polskiego, około 2700 żołnierzy, 20 czołgów T-72,46 BWP, 12 śmigłowców szturmowych Mi-24 i 7 samolotów Su-22".

Uwzględniając chronologiczny bieg wydarzeń w 1996 r. należy wspomnieć też o wizycie we Lwowie delegacji z KOW, na czele z dowódcą gen. dyw. Z. Brykiem. W jej składzie był dowódca 14 BPanc. płk Włodzimierz Zieliński. Ustalono wstępnie strukturę organizacyjną POLUKRBAT. Składała się ona z: dowództwa i sztabu, kompanii dowodzenia, czterech kompanii zmechanizowanych - po dwie z każdej strony, mieszanej kompanii wojsk specjalnych (pluton ppanc., dwa plutony moździerzy, pluton plot.), kompanii zabezpieczenia. Stan batalionu określono na 662 żołnierzy, w tym ukraińskich 336. Strona polska zaproponowała przyśpieszenie zgrywania obu narodowych komponentów.

Podczas wizyty delegacja dowództwa KOW udała się do Rawy Ruskiej, gdzie stacjonował 310 pz i obejrzała pokaz umiejętności bojowych żołnierzy i kadry. Gen. Z. Bryk w dowód uznania za bardzo dobre wyszkolenie i zaangażowanie w ćwiczeniu wręczył pamiątkowe zegarki podoficerom. Otrzymali je: W. Diduś, W. Waśkewycz, I. Łefler, J. Rymar, W. Potapenko.

Według zastępcy dowódcy ZDO gen. mjr L. Kobierskiego, 18 września 1996 r. rozpoczął się drugi etap w dziejach POLUKRBAT. Cezurę tę wyznacza zakończenie przygotowań szkoleniowych przed wyjazdem na ćwiczenie "Tatry-96" na poligon w Nowej Dębie. Wymienione ćwiczenie odbyło się od 23 września do 4 października. Składało się z dwóch części. Pierwsza miała charakter planistyczny. Na podstawie analizy sytuacji w strefie konfliktu postawiono zadania pododdziałom, które miały rozdzielić zwaśnione strony i zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom. W drugiej części POLUKRBAT miał kontrolować wycofanie sił zwaśnionych stron poza strefę buforową, prowadzenie inspekcji i patrolowanie w zajętej strefie.

Na zakończenie ćwiczenia przybył minister Obrony Ukrainy gen. armii O. Kuźmuk i minister Obrony Narodowej RP Stanisław Dobrzański. Pierwsze na taką skalę wspólne ćwiczenie umożliwiło zgranie kadry sztabowej, dowódców pododdziałów, zbliżyło do siebie oficerów i szeregowych żołnierzy. Dowództwo ćwiczenia zapewniło żołnierzom bogaty i ciekawy program kulturalny.

Ćwiczenie "Tatry-96" było prawdziwym chrztem POLUKRBAT. "Polityczny batalion", jak go nazywali dziennikarze, przestał być politycznym i pokazał, że jest już jednostką bojową, silną i dobrze wyszkoloną. Minister Obrony Narodowej RP uznał to wydarzenie za "moment historyczny". Wielką rangę ćwiczenia podkreślił gen. armii O. Kuźmuk, który był głównym inicjatorem i zwolennikiem utworzenia POLUKRBAT. Dzięki jego zaangażowaniu osobistemu i oddaniu, ta piękna idea została praktycznie zrealizowana. Gen. Kuźmuk, który położył największe zasługi ze strony ukraińskiej dla POLUKRBAT 4 października 1996 r. odbierał gratulacje od wszystkich przedstawicieli z innych państw obserwujących ćwiczenie "Tatry- 96".

3 października ministrowie obrony zaakceptowali propozycję wręczenia POLUKRBAT proporców, wykonanych w barwach narodowych Ukrainy i Polski, z herbami patronów, miast stacjonowania i odznakami macierzystych związków. W 1997 r. w ramach szkolenia zorganizowano:

  • w pierwszym kwartale w 14 BPanc. w Przemyślu wspólne zajęcia dowódczo-sztabowe, w których brało udział 20 oficerów ukraińskich;
  • trening sztabowy przed ćwiczeniami UKRPOLBAT w Rawie Ruskiej;
  • sześciodniowe ćwiczenie batalionu na poligonie w Jaworowie.

Przedstawiciele dowództw POW i KOW prowadzili dalsze uzgodnienia dotyczące struktur i wyposażenia batalionu, zabezpieczenia technicznego. Doskonalono metody i procedury szkolenia wojsk. Strona ukraińska uznała, że jej część należy przebazować do Jaworowa, gdzie były lepsze warunki do szkolenia i bliżej do Przemyśla. Ukraińską część włączono do 27 pz z 24 Żelaznej Dywizji Zmechanizowanej. Gotowość bojową i poziom wyszkolenia ukraińskiej części POLUKRBAT na prośbę ministra Kuźmuka oceniła Generalna Inspekcja Wojskowa podporządkowana prezydentowi Kuczmie. Od 9 do 13 kwietnia zespół inspekcyjny dokonał kompleksowego sprawdzianu i uznał, że batalionjest przygotowany do dalszej służby. Należy podkreślić, że na jego wyposażeniu były nowoczesne środki łączności, samochody transportowe, część broni i uzbrojenia-jakieprzekazały nieodpłatnie USA, Wielka Brytania, Kanada i Francja.

Gdy w Jaworowie i Przemyślu trwały intensywne przygotowania do zespolenia batalionu i wyjazdu na misję, w Kijowie i Warszawie eksperci z MON uzgadniali treść umowy o POLUKRBAT. Rozbieżności wynikające z odmiennych uwarunkowań prawnych oraz interpretacji prawa międzynarodowego zostały w toku kilku wspólnych konsultacji usunięte. Strona polska dążyła, aby umowa była zawarta na szczeblu rządowym a nie resortów Obrony Narodowej. Umowę planowano podpisać na zakończenie ćwiczeń "Kozacki Step-97" we wrześniu na Krymie. Ukraina opóźniała podpisanie umowy ponieważ MO oczekiwał dodatkowych funduszy na utrzymanie i szkolenie POLUKRBAT.

W listopadzie 1997 r. przebywał z roboczą wizytą w Warszawie Minister Obrony Ukrainy gen. armii O. Kuźmuk. Wspólnie z ministrem J. Onyszkiewiczem omówili i sprecyzowali dalsze przygotowania do rozpoczęcia szkolenia kadr i żołnierzy POLUKRBAT. Minister Kuźmuk po podpisaniu umowy o utworzeniu batalionu oświadczył publicznie: "...Dziś możemy światu powiedzieć, że polsko-ukraińskiej batalion istnieje i jest gotowy. Jestem przekonany, że podobna sytuacja jest z jego polską częścią. Nie czekając na podpisanie umowy, latem osobiście zająłem się tą sprawą. Jego kadrę - w pełni ukompletowaną - stanowią najlepsi żołnierze zawodowi, większość oficerów pełni służbę kontraktową. Jest on całkowicie uzbrojony. Jednostka ta, która jest wydzielona i nie wchodzi w skład żadnego pułku z dywizji - została przeniesiona do Jaworowa w obwodzie lwowskim. Zwróciłem się do prezydenta Kuczmy, żeby polecił podległej mu Generalnej Inspekcji Wojskowej sprawdzenie jej gotowości. Ocena była pozytywna. To znaczy wszystko, co było możliwe do wykonania przed podpisaniem umowy o utworzeniu batalionu, zostało zrobione ".

Ministrowie Kuźmuk i Onyszkiewicz podpisali umowę w imieniu Rządu Ukrainy i Rzeczypospolitej Polskiej. Umowa miała znacznie większy wymiar prawny i międzynarodowy. Wizyta ministra Kuźmuka zapoczątkowała nowy etap w historii POLUKRBAT i stosunkach wojskowych Ukrainy i Polski.

Po podpisaniu umowy przewodniczący Sejmowej Komisji Obrony Narodowej poseł Bronisław Komorowski skomentował ją słowami: "...My na wschodnim pograniczu mamy także wiele rachunków jeszcze nie podliczonych. Mamy wiele uprzedzeń, często myślimy schematycznie. Ukraina, bezpośredni, nasz sąsiad Pols/d, suwerenne państwo, w obecnej sytuacji politycznej także dojrzewa do podobnych poczynań. Jeśli chcemy być "pozytywnie neutralni", to przedsięwzięcie podobne do pułku niemiecko-francuskiego, w naszych warunkach wymaga sporego wysiłku. Duże znaczenie będzie miała psychologia oraz stawianie na przyszłość, myślenie do przodu, nie wstecz".

W podpisanej 26 listopada 1997r. "Umowie między Rzeczypospolitą Polską a Ukrainą w sprawie tworzenia wspólnej jednostki wojskowej do udziału w międzynarodowych operacjach pokojowych i humanitarnych pod egidą międzynarodowych organizacji". Zgodnie z artykułem 2, paragraf 1 "...batalion może być wykorzystywany w międzynarodowych misjach o mandacie zaakceptowanym przez Radę Bezpieczeństwa ONZ lub organizowanych z ramienia innej organizacji odpowiedzialnej za utrzymanie pokoju i bezpieczeństwa międzynarodowego, zgodnie z zapisami Rozdziału VIII Karty Narodów Zjednoczonych, lub też w ramach sił międzynarodowych sformowanych przy konsensusie Rady Bezpieczeństwa ONZ".

Ustalono wtedy, że do Kosowa Ukraina wyśle dwie kompanie zmechanizowane, wyposażone w BTR (polskie w BRDM), wspólną kompanię sztabową. Zabezpieczenie materiałowo-techniczne każda ze stron zobowiązała się zorganizować we własnym zakresie.

Wobec braku ratyfikacji porozumienia rządowego o działaniu UKRPOLBAT w Kosowie, dowódcy Wojsk Lądowych uzgodnili, że obie strony podejmą działania, aby po wysłaniu kontyngentów narodowych do rejonu misji pokojowej nastąpiło przekazanie dowodzenia nad nimi do NATO w Europie (SACEUR). Na podstawie porozumienia między rządami Polski i Ukrainy - dowodzenie operacyjne (OPCON) nad kontyngentem ukraińskim miało być przekazane dowódcy Polskiej Jednostki Wojskowej KFOR. Kolejnym etapem miało być scalenie kontyngentów na podstawie uzgodnień zawartych w dwustronnym porozumieniu technicznym i podporządkowanie powstałego w jego wyniku polsko-ukraińskiej grupy bojowej strukturom KFOR. Przyjęte ustalenia zgodne były z przepisami prawnymi. Postanowiono także poinformować dowódcę sił NATO w Europie o intencji zastąpienia 18 bdsz przez UKRPOLBAT.

Pod koniec spotkania podpisany został przez gen. P. Szuljaka i gen. Z. Zalewskiego "Protokół zamierzeń o wspólnym uczestnictwie w pokojowej operacji w Kosowie". Dalsze prace nad opracowaniem struktury UKRPOLBAT podjęto w dn. 7-8 marca 2000 r. w dowództwie KPZ w Krakowie.

Naradę prowadził dowódca KPZ gen. dyw. Zygmunt Sadowski. Ze strony ukraińskiej uczestniczyli:

  • pik M. P. Naumienko (zastępca szefa Szkolenia Bojowego Zachodniego Dowództwa Operacyjnego) - przewodniczący;
  • gen. lejtn. M. M. Melnyk (attache Obrony Ukrainy w Polsce);
  • płk J. M. Puzij (zastępca szefa Uzbrojenia);
  • płk A. S. Matiesza (szef Oddziału Ekonomiczno-Finansowego);
  • płk W. O. Bachtiejew (zastępca szefa Tyłów);
  • ppłk O. I. Kapsztik (zastępca szefa Wydziału Współpracy międzynarodowej Dowództwa Wojsk Lądowych SZ Ukrainy);
  • ppłk S. D. Wysocki (szef Wydziału Współpracy Zagranicznej Departamentu Obrony Narodowej MON);
  • mjr W. O. Szkurat (dowódca batalionu).

Celem odprawy było: ustalenie ostatecznej struktury etatowej UKRPOLBAT, określenie zasad współdziałania w rejonie mandatowym, systemu finansowania komponentów narodowych w okresie przygotowania i wykonywania zadań, przemieszczania kontyngentów do rejonu misji pokojowej, zasad organizacji i działania Narodowych Elementów Zabezpieczenia (NSE).

Zupełnym zaskoczeniem dla strony polskiej było oświadczenie płk. M. P. Numienko, że Ukraina ograniczyła swój kontyngent do 150 żołnierzy. Gen. Sadowski uznał to za złamanie idei misji UKRPOLBAT, do której potrzeba było co najmniej 800 żołnierzy. W wyniku podjętych na bieżąco działań przez attache Obrony Ukrainy dowódca Wojsk Lądowych Zbrojnych Sił Ukrainy gen. P. Szuliak podjął wstępną decyzję o zwiększeniu kontyngentu do 250 żołnierzy.

Z tokiem przygotowań do wysłania pierwszej zmiany UKRPOLBAT zapoznali się 22 marca 2000 r. w Rzeszowie Ministrowie Obrony Narodowej gen. płk O. Kuźmuk i J. Onyszkiewicz. W rozmowach ministrów uczestniczył gen. płk P. Szuliak, gen. płk S. Czenilewśkyj.

Podjęto wtedy decyzję ilu żołnierzy wyślą obie strony. Polska zobowiązała się skierować do Kosowa 533 żołnierzy, a Ukraina 267. Żołnierzom ukraińskim przydzielono strefę odpowiedzialności w sektorze zamieszkałym przez ludność serbską a polskim z ludnością albańską. Dowództwo i sztab postanowiono umieścić w Kaczaniku. Przyjęto następujące ugrupowanie: część ukraińska w Sztyrpcach, polska w Kaczaniku, a pluton litewski w Głoboczycji. Postanowiono zorganizować jeszcze dwa razy ćwiczenie sztabowe dla kadry dowódczej, konferencję oraz wysłanie w dn. 29 czerwca - 3 lipca do Kossowa grupy, która ma zorganizować przyjęcie rzutu bojowego.

Kierownictwo NATO było bardzo zainteresowane jak przygotowany jest do misji UKRPOLBAT, jak są wyszkoleni żołnierze. Świadczyć o tym może wizyta przewodniczącego komitetu NATO admirała G. Wenturioni 15 maja 2001 r. w Jaworowie.

7 czerwca w 2000 r. gen. płk P. Szuljak i gen. broni Z. Zalewski podpisali techniczną umowę, która stanowiła dodatek do głównego dokumentu "O utworzeniu i funkcjonowaniu pokojowego batalionu". Umowa wyznaczała strefy odpowiedzialności części UKRPOLBAT. Ustalono, że wymiana oficerów nastąpi raz na rok, a żołnierzy co pół roku.

Strona polska zaproponowała zorganizowanie składów zaopatrzenia dla części ukraińskiej w bazie technicznej 18 batalionu desantowo-szturmowego. Podpisanie umowy technicznej zakończyło trzy lata formowania i przygotowania UKRPOLBAT do wyjazdu na misję. Porozumienie ustanowiło zasady, procedury i struktury organizacyjne w celu zapewnienia udziału kontyngentów n. rodowych w międzynarodowej operacji pokojowej w Kosowie, w składzie UKRPOLBAT. Zapisano w nim, że strona polska wydzieli kontyngent w sile do 600, a ukraińska do 280 żołnierzy. Tym samym udało się ustalić ilu żołnierzy wyśle na misję Ukraina.

"Każda ze stron - zapisano w porozumieniu - jest odpowiedzialna za ustanowienie kontyngentu narodowego oraz, że strony zobowiązują się pokrywać koszty funkcjonowania i utrzymania własnych kontyngentów".

Wkrótce po odprawie w Krakowie przedstawiciel ZS Ukrainy w Kwaterze Głównej NATO w Brukseli gen. Anatolij Kuksenko wyraził publicznie opinię, że "Ukrainie zależy, aby do Kosowa pojechał cały UKRPOLBAT. Bylibyśmy szczęśliwi - mówił - gdyby Polska wysłała swoich żołnierzy. Jesteście już członkiem NATO. Bylibyśmy wówczas pod dowództwem Sojuszu. Byłaby to możliwość pokazania w praktyce naszej przyjaźni i gotowości do wspólnych działań naszego regionu ".

26 czerwca 2000 r. w Przemyślu, gdzie stacjonuj e polska część UKRPOLBAT, pożegnano grupę 25 żołnierzy, którzy w Kosowie mieli przygotować przyjęcie całego rzutu bojowego. Grupa dotarła do Kaczanika po południu w dniu następnym. Jej zadaniem w pierwszym rzędzie było zapoznanie się z warunkami służby, przejęcie sprzętu od 18 Bielskiego Batalionu Desantowo-Szturmowego.

Pożegnanie UKRPOLBAT nastąpiło 10 lipca 2000 r. Delegacja ukraińska na czele z ministrem gen. armii O. Kuźmukiem przybyła do Krakowa samolotem i po ceremonii powitania przez Kompanię Honorową21 BSPodh., wzięła udział w odsłonięciu pomnika żołnierzy URL na cmentarzu rakowickim. Później delegacja śmigłowcem odleciała do Przemyśla. W pożegnaniu polskiej części brał udział Prezydent Rzeczypospolitej A. Kwaśniewski, minister Obrony Narodowej Bronisław Komorowski i były minister Janusz Onyszkiewicz, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego minister Marek Siwiec. Ze strony ukraińskiej w ceremonii wraz z ministrem Kuźmukiem uczestniczyli: gen. płk W. Bannych, gen. płk S. Czemilewśkyj, gen. lejtn. M. Melnyk, płk O. Kindra. Wieczorem batalion wyjechał pociągiem do Kosowa.

Żegnając żołnierzy minister B. Komorowski podkreślił, że "Utworzenie, wyekwipowanie i wysłanie na misję wspólnego batalionu, to wielki sukces Polski i Ukrainy, to kolejny dowód, że jesteśmy zdolni do współdziałania, przełamywania barier i uprzedzeń z przeszłości, do zacieśnienia współpracy". W przekonaniu gen. O. Kuźmuka "Naród polski i ukraiński oddelegowały swoich najlepszych synów, aby na Bałkanach pomogli zapewnić wolnym narodom życie w pokoju ". Podczas pożegnania dowódca 21 Brygady Strzelców Podhalańskich im. gen. bryg. Mieczysława Boruty Spiechowicza płk dypl. Henryk Dziewiątka wręczył dowódcy batalionu ppłk. dypl. Bogdanowi Tworkowskiemu ciupagę podhalańską stanowiącą symbol władzy. W ceremonii brali udział także attache obrony: USA, Wielkiej Brytanii, Kanady, Francji i Ukrainy. W dniu następnym wyjechało 177 polskich żołnierzy. Polski kontyngent miał pełnić służbę w Kosowie do 31 grudnia 2000 r. Termin ten później przedłużono do sierpnia 2001 r. UKRPOLBAT wsparła kadrowo 21 BSPodh. z Rzeszowa, w skład której wchodzi batalion, 6 BDSz oraz 10 BKPanc. ze Świętoszowa.

Pożegnanie części ukraińskiej nastąpiło 14 lipca 2000 r. w trakcie ćwiczenia dowódczo-sztabowego "Tarcza Pokoju-2000". W Jaworowie na tej ceremonii obecni byli ministrowie obrony: Ukrainy, Polski, Azerbejdżanu, Kazachstanu, Białorusi, żołnierze z 21 krajów, dziewięciu attache i kilkudziesięciu obserwatorów z 35 krajów.

15 lipca 104 żołnierzy wraz z dowódcą ukraińskiego kontyngentu płk. Serhijem Poljakowem odleciało samolotem 11-76 MD do Prisztiny, by następnie samochodami dotrzeć do obozu polskiego nad rzeką Raka, 7 km od Kaczanika.

W skład ukraińskiego kontyngentu wchodziło 250 osób: 46 oficerów, 14 chorążych, 46 podoficerów i 144 żołnierzy. Kontyngent posiadał 31 samochodów i 26 wozów bojowych. W grupie zabezpieczenia było 17 osób: 4 oficerów, 5 chorążych, 1 podoficer, 7 żołnierzy. Częścią ukraińską dowodził ppłk W. Szkurłat, a jego szefem sztabu był kpt. S. Karnauszenko.

9 sierpnia odbyła się ceremonia prezentacji UKRPOLBAT, w której uczestniczyli posłowie z Ukrainy i Polski, przedstawiciele dowództwa KFOR, ambasador Ukrainy w Jugosławii dr Wołodymyr Furkało i ambasador RP dr Sławomir Dąbrowa. UKRPOLBAT został rozmieszczony w południowo-wschodnim MNB (E) - amerykańskim, liczącym około 460 km2. Rejon odpowiedzialności, podzielony na cztery obszary (TaskForces): Hawk, Fox, Tiger Lion, obejmuje obszar dwóch gmin - Strpce i Kaczanik, z których pierwsza jest zamieszkana przez ok. 8,8 tys. Serbów i 2 tys. Albańczyków, zaś druga - 50 tys. Albańczyków i ok. 250 osób innych narodowości. Kompanie ukraińskie stacjonują w m. Drajkovce, Berozovica i Susice, a polskie w Kaczaniku, Djeneral Jankowicach i Globocicy. Dowództwo i sztab rozlokowano na północ od m. Star i Kaczanik.

Kluczowym punktem strefy ukraińskiej jest punkt graniczny na granicy Kosowa z Macedonią im. gen. Jankowycza i droga "Chowr", jaka łączy kosowskie enklawy z Serbią. Rejon odpowiedzialności UKRPOLBAT jest jednym z najtrudniejszych w całym sektorze amerykańskim.

Do podstawowych zadań UKRPOLBAT w Kosowie należą:

  • monitorowanie, sprawowanie i egzekwowanie wprowadzania postanowień rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ i OPLAN 10406 "JOINT GUARDIAN" w celu stworzenia warunków do normalizacji sytuacji w Kosowie;
  • wspieranie działań UNHCR mające na celu udzielenie pomocy humanitarnej oraz zapewnienie powrotu uchodźców do Kosowa;
  • egzekwowanie przestrzegania prawa i porządku publicznego oraz w jak najkrótszym czasie stworzenie warunków do przejęcia tych zadań przez organizacje międzynarodowe (OBWE, ONZ) i powstające organy władzy lokalnej;
  • wzmacnianie statusu i wspieranie organizacji, których działalność ukierunkowana jest na udzielanie pomocy humanitarnej i demokratyzację życia w Kosowie;
  • prowadzenie patrolowania, rozminowywania, demonstrowania siły oraz zapewnienie bezpieczeństwa w strefach odpowiedzialności.

W sektorze wschodnim sil KFOR (GN1JLANE) w ramach Międzynarodowej Brygady Wschód pełnią służbę obok UKR POL BAT trzy bataliony zmechanizowane USA, jeden batalion zmechanizowany z Grecji, jeden batalion zmechanizowany z Rosji, kompania specjalna ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Dowódcą był MNC (E) gen. bryg. Kenneth J. Quinlan.

Żołnierze UKRPOLBAT postrzegani są przez ludność serbską pozytywnie, dają jej poczucie bezpieczeństwa i pokoju, poszanowanie prawa. Albańczycy patrzą niechętnie na misję Ukraińców i Polaków, którzy ograniczyli lub wręcz wyeliminowali działalność bojową i terrorystyczną grup UCK.

UKRPOLBAT wykonał w Kosowie kilka znaczących akcji na większą skalę. W trudnej sytuacji politycznej zabezpieczał 28 października 2000 r. wybory do władz municypalnych. W połowie listopada wymienionego roku odbyły się żywiołowe, liczne demonstracje ludności albańskiej, protestującej przeciwko przetrzymywaniu więźniów politycznych na terenie Serbii. Największa manifestacja odbyła się w rejonie odpowiedzialności UKRPOLBAT 13 listopada w Kaczaniku. Obecność żołnierzy batalionu zapobiegła aktom przemocy i wandalizmu. W związku z częstymi atakami ludności albańskiej na Serbów z użyciem broni w dniach od 5 do 20 listopada siły KFOR przeprowadziły akcję pod kryptonimem "Ashton", polegającą na przeszukiwaniu domostw kosowskich Albańczyków. W jej wyniku znaleziono znaczne ilości broni i amunicji ukryte w jaskiniach koło miejscowości Dac Mała.

Żołnierze UKRPOLBAT udaremnili przerzut broni z Macedonii do Kosowa. Podczas ucieczki ścigani Albańczycy porzucili worki, w których było m.in. pięć kałasznikowów oraz granaty moździerzowe i amunicja.

W czasie pierwszej misji żołnierze UKRPOLBAT przeprowadzili 128 konwojów medycznych, eskortowali 932 konwoje ludności serbskiej, wykonali 4495 patroli pieszych i 11883 na pojazdach, skonfiskowali 2519 sztuk broni i 153 tys. sztuk amunicji, zatrzymali 118 podejrzanych. Witając zmianę w Przemyślu szef MON RP B. Komorowski powiedział: "Swoje zadanie wypełniliście godnie, wzorowo i z polskim honorem. Wasza praktyczna współpraca z żołnierzami ukraińskimi stała się ważnym elementem w budowie wzajemnego zaufania między naszymi narodami".

O służbie dowódca batalionu ppłk B. Tworkowski wyraził opinię: "Dochodziły do nas jednak pogłoski, że niezadowoleni są ci, którym daliśmy się we znaki, sumiennie wypełniając obowiązki mandatowe, np. konfiskując nielegalną broń i przemycane do Macedonii zaopatrzenie. Nasi żołnierze byli kilkakrotnie ostrzeliwani, musieli więc działać zdecydowanie. Taktykę w pełni potwierdziło dowództwo amerykańskiego sektora chwaląc nas za skuteczność. Czuliśmy się równorzędni z najlepszymi".

O tym, że dowodzenie pierwszą zmianą UKRPOLBAT nie było łatwym zadaniem świadczy inna wypowiedź ppłk. Tworkowskiego: "...Musiałem liczyć się z nieco innym sposobem myślenia, z innym wychowaniem, przygotowaniem i mentalnością żołnierzy rożnych narodowości. Ale przede wszystkim z moralną oceną swoich decyzji przez tych ludzi. Starałem się tak postępować, by nigdy nie zostać posądzonym o stronniczość i faworyzowanie polskich żołnierzy, czyli wysyłanie ich do łatwiejszych zadań. Czasami robiłem wręcz odwrotnie. Do zadań bardzo trudnych wysyłałem w pierwszej kolejności Polaków. Oczywiście, gdy działo się to w strefie odpowiedzialności Ukraińców, polskich żołnierzy wysłałem w charakterze wzmocnienia. Podstawą działania misji pokojowych jest bezstronność. Przed każdą akcją mówiłem swoim oficerom: wasze zachowanie musi być zdecydowane, ale jednocześnie pełne kultury. Każde wejście do wioski rozpoczynaliśmy od wezwania do dobrowolnego oddania broni. Problematyką była natomiast standaryzacja sprzętu łączności. My mamy sprzęt, który gwarantuje pełną kompatybilność z innymi jednostkami sojuszniczymi. Niestety, jeśli chodzi o stronę ukraińską, było to utrudnione. Oni mają sprzęt tzw. starego parku i nie mogliśmy np. nawiązać z nimi łączności utajnionej. A przecież to ogromnie ułatwia działanie. Dlatego, gdy działo się coś poważniejszego, musiałem wysyłać własną grupę łączności do utrzymania kontaktu ze stanowiskiem dowodzenia".

Ofiarna służba żołnierzy ukraińskich i polskich została przez dowódców KFOR przyjęta z uznaniem. UKRPOLBAT stawiany był za wzór. Bardzo dobre wyszkolenie bojowe żołnierzy, ich zdyscyplinowanie i zaangażowanie podkreślali m.in. gen. K. Cabigizo i gen. Engelhard.

16 grudnia 2000 r. do Kosowa na spotkanie z żołnierzami UKRPOLBAT przybył minister B. Komorowski, attache Ukrainy w Polsce gen. lejtn. M. Melnyk, biskup polowy WP Leszek Sławoj Głódź, zwierzchnik Ordynariatu Prawosławnego WP biskup Miron Chodakowski, parlamentarzyści, politycy, wojskowi, liczna grupa artystów. Mówiąc do żołnierzy ukraińskich i polskich szef MON RP podkreślił, że UKRPOLBAT "jest to przykład współpracy kraju należącego do NATO z krajem nie należącym do Sojuszu i państw, których społeczeństwa do niedawna miały nie najlepszy stosunek do siebie. Tu w Kossowie zdolność przezwyciężania bolesnej przeszłości i umiejętność działania dla przyszłości jest oceniana bardzo wysoko".

Wysoką ocenę umiejętności bojowych żołnierzy UKRPOLBAT przedstawił B. Komorowskiemu dowódca sił KFOR w Kosowie gen. Carlo Cabigiozu: "Pan ma znakomity batalion - mówił. - Żołnierze wykonują zadania dobrze, bardzo profesjonalnie, solidnie, z dobrymi wynikami. Charakteryzuje ich duża wartość moralna ".

Na początku stycznia 2001 roku do Kosowa do batalionu "mirotworców" przybyli prezydenci Ukrainy Leonid Kuczma i Polski Aleksander Kwaśniewski.

Prezydenci zapoznali się z warunkami służby i zakwaterowania żołnierzy. Podczas spotkania prezydent Kwaśniewski zwrócił się do żołnierzy następującymi słowami: "Panowie oficerowie i żołnierze, przybyłem tu, żeby powiedzieć wam, że dobrze wykonujecie powierzoną wam misję pokojową. O tym zapewniają mnie wasi dowódcy, wysocy przedstawiciele ONZ i dowódcy KFOR. Wzruszonyjestem, że mogę tu być przed wami i razem z wami, z prezydentem niezależnej Ukrainy. Wspólny ukraińsko-polski batalion, jaki jeszcze niedawno tworzyliśmy, zdaje egzamin dziś w Kosowie w warunkach trudnych mężnie i skutecznie, współpracując między sobą dajecie przykład przyszłym młodym pokoleniom, dajecie przykład narodom Polski i Ukrainy jak budować dzień dzisiejszy i przyszłość. Wszystkiego Najlepszego. Sława Ukrainie. Niech żyje Polska i Ukraina".

Prezydent L. Kuczma podkreślił znaczenie służby i braterstwa. Przed frontem UKRPOLBAT mówił: "Spodziewam się, że wspólne dzieje na tej kosowskiej ziemi staną się dla nas mężną szkołą, źródłem unikalnego kształtowania charakteru i doświadczenia, staną się przykładem bojowego pobratymstwa na całe życie. Wszystkie najlepszego".

Za wzorcową służbę Prezydent Kuczma odznaczył Orderem Bohdana Chmielnickiego III klasy płk. S. W. Poliakowa i ppłk. W. O. Szkurata, a innymi medalami kilku oficerów. Wręczył 120 zegarków i 340 różnych upominków.