Dziedziny wiedzy

Najnowsze komentarze

Newsletter

G-7/G-8 PDF Print Email
G

Geneza i cele G-7

Grupę G-7 tworzą Francja, Japonia, Kanada, Niemcy, USA, Wielka Brytania, Włochy oraz przedstawiciele Unii Europejskiej. Pozycja Rosji w tzw. Systemie G-7 jest niejednoznaczna.

Pierwsze spotkanie grupy odbyło się w 1975 r. z inicjatywy Prezydenta Republiki Francuskiej. Istniały dwie główne przyczyny zwołania tego szczytu:

  • rekonstrukcja ekonomicznej solidarności najpotężniejszych gospodarczo państw Zachodu po upadku systemu Bretton Woods,
  • przedsięwzięcie środków redukujących negatywne skutki pierwszego kryzysu energetycznego lat siedemdziesiątych.

Inne z wymienianych powodów powstania G-7 to konsekwencje geopolityczne wycofania się USA z Wietnamu, rozprzestrzenianie się komunizmu w państwach europejskich leżących w basenie Morza Śródziemnego, indyjski test nuklearny i wiążące się z nim ryzyko proliferacji broni masowej zagłady. Stawiało to państwa zachodnie przed koniecznością podjęcia skoordynowanej reakcji w celu obrony własnych interesów.

Początkowo zasadniczym przedmiotem troski członków G-7 była sytuacja ekonomiczna. Funkcjonowanie G-7 bardzo szybko przestało koncentrować się jedynie wokół ekonomicznych aspektów stosunków międzynarodowych. Analiza dokumentów grupy pozwała wymienić wiele celów, jakim mają służyć spotkania liderów:

  • wzmocnienie współpracy międzyrządowej i wzajemnego zrozumienia,
  • koordynacja polityk zagranicznych członków grupy w wybranych dziedzinach,
  • "rewitalizacja" organizacji międzynarodowych, zwłaszcza ONZ,
  • ustalanie wspólnej strategii rozwiązywania najbardziej palących problemów międzynarodowych,
  • identyfikacja dziedzin, w których dzięki współpracy na najwyższym szczeblu możliwe jest rozwinięcie inicjatyw ekonomicznych,
  • uzgadnianie wspólnej strategii postępowania wobec krajów rozwijających się,
  • ocena efektywności podejmowanych działań,
  • usprawnianie funkcjonowania międzynarodowego systemu wymiany handlowej i systemu monetarnego,
  • umożliwienie przywódcom państw nawiązania regularnych, bliskich, nieformalnych kontaktów, które służyć będą lepszemu porozumieniu państw,
  • ułatwienie procesu podejmowania określonych decyzji politycznych w poszczególnych krajach dzięki udzieleniu im politycznego wsparcia (...które niektórzy skłonni byliby nazwać niedopuszczalnym naciskiem)

Realizacja tych celów i podejmowanie określonych działań jest w wysokim stopniu uzależnione od interesów poszczególnych państw. W związku z tym efektywność poszczególnych spotkań jest bardzo zróżnicowana. Za jeden z najbardziej owocnych uznaje się szczyt w Bonn w 1978 r., który zaowocował wieloma istotnymi ustaleniami gospodarczymi. Na niektórych szczytach dochodziło z kolei do ostrych konfliktów między państwami, np. na tle organizacji grupy, wyodrębniania się jej "twardego jądra" i obaw niektórych państw o to, że zostaną z grupy wyłączone.

Członkostwo w G-7

Trudno byłoby podać jednoznaczne, czytelne kryteria, jakie spełnić musiały kraje tworzące G-7. Nie są to z pewnością kraje najbogatsze. W dokumentach często pojawia się określenie "najbardziej uprzemysłowione demokracje świata", co jest jednym z ujęć najbliższych prawdy, choć również budzącym wątpliwości. Podkreślać można też fakt, że państwa grupy tworzą "koncert półkuli północnej", stanowiąc tym samym jeden z biegunów na coraz silniej kształtującej się z biegiem lat politycznej osi Północ-Południe.

G-7 uznać można za najpełniejszego reprezentanta tzw. Zachodu w stosunkach międzynarodowych. Nie wynika to jednak z cech samej tylko grupy, lecz także z braku innej organizacji, która mogłaby być postrzegana właśnie jako reprezentant Zachodu. Oprócz G-7 najbliżej pozycji takiego "reprezentanta" wydają się NATO i OECD. Słabością Sojuszu Północnoatlantyckiego z tej perspektywy jest jednak ograniczony zasięg (poza jego strukturami znajduje Japonia). Z kolei OECD jest zbyt skoncentrowane na zagadnieniach gospodarczych.

Postrzeganie G-7 jako reprezentanta Zachodu nie oznacza jednak absolutnej spójności tej grupy. Każde z siedmiu państw zajmuje w G-7 własną, specyficzną pozycję, wynikającą z jego możliwości działania na arenie międzynarodowej, różnie zdefiniowanych interesów i oczekiwań dotyczących funkcjonowania systemu międzynarodowego. Ciekawej oceny roli każdego z państw G-7 dokonuje Stefano Siłvestri, jego zatem analiza stanowiła podstawę charakterystyki poszczególnych członków grupy.

Francja

Francja nie jest zainteresowana wzmacnianiem Grupy Siedmiu, zwłaszcza w wymiarze politycznym tej struktury. Wynika to z dwóch przesłanek. Po pierwsze, jako członek P-5 Francja dysponuje wystarczającymi możli-wościami wpływania na bieg wydarzeń światowych z punktu widzenia własnych interesów, co jest ważne zwłaszcza w okresie renacjonalizacji jej polityki zagranicznej. Z tej perspektywy tworzenie innej struktury o celach częściowo zbieżnych z celami Rady Bezpieczeństwa mogłoby - choć oczywiście niekoniecznie - prowadzić do osłabienia pozycji Francji w systemie międzynarodowym. Po drugie, jednoczesna tendencja do "europeizacji" interesów narodowych (nie stojąca w sprzeczności z renacjonalizacją polityki zagranicznej, lecz nadająca tej renacjonalizacji specyficzny charakter) i chęć kreowania samodzielnej roli Europy Zachodniej w stosunkach międzynarodowych każą ograniczyć Francji jej zainteresowanie istnieniem G-7 do aspektów gospodarczych. Stąd też bierze się akcentowanie przez Francję roli G-7 w kształtowaniu relacji między krajami rozwiniętymi a krajami rozwijającymi się. Konflikt między Stanami Zjednoczonymi a Francją w związku z polityką USA wobec Iraku uczynił współpracę w ramach G-7 jeszcze trudniejszą. Dość specyficzny stosunek USA do Grupy Siedmiu, jaki wykształcił się po zamachach z 11 września 2001 r., czyni te relacje wyjątkowo złożonymi, o czym dalej.

Japonia

Funkcjonowanie G-7 umożliwia Japonii współdecydowanie w procesie koordynacji polityki państw zachodnich, co wydaje się istotne ze względu na nieproporcjonalnie mały (w stosunku do jej możliwości gospodarczych) stopień zaangażowania Japonii w rozwiązywanie problemów politycznych we współczesnym świecie. Obecność w G-7 ułatwia też prowadzenie polityki zmierzającej do osiągnięcia statusu stałego członka Rady Bezpieczeństwa. G-7 jest więc z jednej strony sposobem Zachodu na silniejsze wciągnięcie Japonii "z zewnątrz" w struktury świata zachodniego, z drugiej zaś stanowi dla niej samej stopień przejściowy do osiągnięcia jeszcze silniejszej pozycji w strukturach międzynarodowych, zwłaszcza w ich wymiarze politycznym.

Ponadto w sytuacji gwałtownego wzrostu pozycji międzynarodowej państw Azji Południowo-Wschodniej w latach 80. i 90. obecność w składzie G-7 zapewnia Japonii tworzenie jednego z elementów przewagi nad pozostałymi państwami regionu. W latach 90. istotna staje się również możliwość artykułowania na forum grupy chęci uregulowania kwestii terytorialnych z Federacją Rosyjską.

Kanada

Szczególny interes Kanady w partycypacji w systemie G-7 polega nie tyle na sile tego państwa i możliwości promowania własnej polityki, ile na jego stosunkowej słabości w porównaniu z innymi członkami grupy. Wskaźniki ekonomiczne, jakkolwiek imponujące, nie uzasadniają w pełni obecności Kanady w G-7. Nie uzasadnia tego również jej potencjał ludnościowy czy wpływy w strukturach międzynarodowych. Zasadniczym powodem obecności Kanady w G-7 wydaje się jej strategiczna pozycja na geopolitycznej mapie świata oraz zasoby surowcowe (szczególnie uran), co skłaniało, zwłaszcza USA, do forsowania uczestnictwa tego państwa w grupie. Jednocześnie w interesie Kanady leży niejako dowartościowywanie własnego znaczenia w systemie międzynarodowym ze względu na problemy wewnętrzne, polegające głównie na kłopotach z określeniem własnej tożsamości. Z tych też względów mimo sprzeciwu Francji, która zablokowała uczestnictwo Kanady w spotkaniu w Rambouillet, począwszy od 1976 r. Kanada bierze aktywny udział w spotkaniach grupy.

Niemcy

Pozycja Niemiec i ich stosunek do G-7 są podobne do sytuacji Japonii, głównie ze względu na sposób tworzenia się współczesnego systemu międzynarodowego po drugiej wojnie światowej. Jednym z najważniejszych celów polityki zagranicznej Niemiec jest pełna integracja ze "strukturami decyzyjnymi" funkcjonującymi w obecnym systemie międzynarodowym, zwłaszcza pełen akces do Rady Bezpieczeństwa. W latach 90. wydawało się to możliwe m.in. dzięki spełnieniu dwóch warunków: zachowaniu ładu międzynarodowego oraz funkcjonowaniu w systemie międzynarodowym na zasadach nie tylko konsumenta, ale przede wszystkim producenta bezpieczeństwa. Forum G-7 doskonale nadawało się do realizacji obu tych celów. Jednak zmiany, jakie zaszły w systemie międzynarodowym po zamachach z 11 września, uczyniły te cele polityki zagranicznej Niemiec niezwykle trudnymi do realizacji. Z punktu widzenia USA Niemcy przestały funkcjonować jako producent bezpieczeństwa. Bez względu na to, jak ocenimy politykę Niemiec w związku z konfliktem w Iraku w 2003 r., prawdą jest, że dzisiaj dużo trudniej jest Niemcom pozyskiwać poparcie Stanów Zjednoczonych dla realizacji swych celów politycznych. Nie zmienia to jednak faktu, że w interesie Niemiec jest istnienie G-7 jako forum z jednej strony uzgadniania polityki państw, z drugiej zaś jako centrum umożliwiającego prezentację własnych możliwości i intencji w polityce międzynarodowej.

Stany Zjednoczone

Wydaje się, że z punktu widzenia USA podstawowa zaleta G-7 polega na tym, że jest to forum, które może służyć promocji interesów bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych. Spostrzeżenie to pozostaje w mocy mimo zmian, jakie zaszły na świecie po 11 września 2001 r. Rada Bezpieczeństwa ONZ, a raczej grupa P-5, zdaniem USA, nie może spełniać roli promotora bezpieczeństwa. Wynika to ze zbyt dużego zróżnicowania interesów członków. Jednakże wyłanianie się tzw. mocarstw niekompletnych (mniej elegancko zwanych "mocarstwami kulawymi") i ich dążenia do realizacji własnych interesów oraz prowadzenie tzw. globalnej wojny z terroryzmem tworzą z punktu widzenia USA potrzebę uzgadniania polityki międzynarodowej w gronie państw podzielających wspólne wartości i dysponujących dużą możliwością oddziaływania na arenie międzynarodowej.

W związku z konfliktem wokół Iraku w 2003 r., dla Amerykanów stało się jasne, że nie mogą liczyć na pełne i bezwarunkowe wsparcie swoich zachodnich sojuszników. Pierwszą konsekwencją tego jest ograniczenie znaczenia Grupy Siedmiu w amerykańskich kalkulacjach związanych z rozwojem sytuacji międzynarodowej. Już jednak prace konferencji przygotowawczej do szczytu w 2004 r. pokazują, że USA nie zamierzają marginalizować mechanizmu, jakim jest Grupa. Pozbawieni złudzeń co do ewentualnego pełnego wsparcia Amerykanie będą się prawdopodobnie starali nadać Grupie Siedmiu wymiar jednego z instrumentów kształtowania stosunków międzynarodowych zgodnie z wizją amerykańską. Tam, gdzie wydaje się to możliwe, będą zatem wykorzystywać Grupę Siedmiu. W obszarach działalności, w których Grupa z różnych względów nie może działać wspólnie, USA posługiwać się będą innymi narzędziami. Na jakich zatem polach możliwa jest, z punktu widzenia USA, aktywizacja Grupy? Wydaje się, że Grupa Siedmiu może być wykorzystywana przez USA jako jeden z mechanizmów instytucjonalizowania ich hegemonii międzynarodowej w odniesieniu do problematyki ekonomicznej. W latach 70. Grupa powstała jako odpowiedź Zachodu na kryzys polityczny i ekonomiczny, w jakim się znalazł. Decydenci amerykańscy zgodzili się na szczytach w 2002 i 2003 r. z opinią forsowaną przez polityków europejskich, że podstawowym źródłem globalnych zagrożeń jest ubóstwo i problemy ekonomiczne. Według USA Grupa Siedmiu może być względnie efektywnym narzędziem rozwiązywania tych problemów, wykorzystując skoncentrowany potencjał ekonomiczny państw członkowskich. Podstawowym warunkiem umożliwiającym wykorzystanie zasobów pozostałych członków Grupy do walki z niedorozwojem ekonomicznym w wielu rejonach świata jest jednak polityczne dowartościowanie innych członków Grupy i umożliwienie im rzeczywistego współdecydowania w kwestiach globalnych. Kwestia, na ile Amerykanie skłonni są do takiego ustępstwa, pozostaje jednak ciągle pytaniem otwartym.


Wielka Brytania

Zainteresowanie Wielkiej Brytanii istnieniem forum takiego jak G-7 ma podobne przyczyny, jak zainteresowanie Francji. Podobne przyczyny nie implikują jednak podobnych postaw, a w tym przypadku wręcz przeciwnie. Z brytyjskiego punktu widzenia istnienie G-7 stwarza możliwość spowalniania procesów unifikacyjnych w Europie Zachodniej. W interesie Wielkiej Brytanii leży również utrzymanie stabilnej sytuacji międzynarodowej na możliwie jak największym obszarze świata. Stwarza to warunki swobodnej wymiany handlowej i wolnej konkurencji, czym żywotnie jest zainteresowana Wielka Brytania.

Włochy

W przypadku tego państwa możemy mówić o pewnych podobieństwach do sytuacji Kanady. Polegają one na tym, że obecność w G-7 stanowi dla tego kraju możliwość podnoszenia swego znaczenia politycznego, które w porównaniu z potencjałem gospodarczym jest stosunkowo niewielkie (tu z kolei widać podobieństwo do pozycji Japonii, jakkolwiek z zupełnie innych powodów). Spowodowane jest to słabością struktur politycznych Włoch. Miało to wpływ m.in. na wahania pozostałych państw co do obecności Włoch w grupie ze względu na pozycję partii komunistycznej w tym kraju w latach 70. Nieco uszczypliwe może być też spostrzeżenie, że Włochy z pewnością nie ułatwiają realizacji tego z celów spotkań G-7, który polega na tworzeniu familiarnego klimatu wśród przywódców: od 1975 r. Francję reprezentowało zaledwie trzech prezydentów, podczas gdy ze strony Włoch w spotkaniach brało udział kilkunastu premierów.

Unia Europejska

Uczestnictwo przedstawicieli Unii Europejskiej w spotkaniach G-7 wiąże się z sytuacją polityczną w Europie w drugiej połowie lat 70. i dotyczy procesu KBWE. Celem państw zachodnich było wzmocnienie pozycji krajów członkowskich Wspólnot Europejskich w procesie KBWE i umożliwienie lepszej koordynacji ich polityki zarówno między nimi, jak i z innymi krajami Zachodu - głównie USA. Z czasem jednak przedstawiciele Wspólnot, a od 1993 r. Unii Europejskiej, zaczęli odgrywać coraz bardziej samodzielną rolę w spotkaniach grupy (np. Jacques Delors w 1988 r.). Na uwagę zasługują konsekwencje faktu, że część państw-uczestników G-7 jest jednocześnie członkami Unii Europejskiej. Rodzi to pewne problemy, jak np. próby ustalania wspólnego stanowiska krajów europejskich "przed" samym szczytem, co budzi zrozumiały sprzeciw USA czy Japonii. Jednocześnie pośrednie uczestnictwo części krajów Unii Europejskiej w systemie G-7 powoduje jeszcze większy wzrost potencjału - głównie ekonomicznego - tej struktury.

Mechanizmy funkcjonowania G-7

G-7 nie jest organizacją międzynarodową w ścisłym sensie tego słowa. Funkcjonowanie grupy nie opiera się na żadnym traktacie międzynarodowym. Nie istnieją stałe, statutowe organy grupy, brak jest Sekretariatu, a działalność grupy, zwłaszcza na początku jej istnienia, miała bardzo nieformalny charakter. Poznanie charakteru grupy wymaga rozróżnienia pomiędzy dwoma aspektami jej funkcjonowania:

  • ścisłą "Grupą Siedmiu",
  • "Systemem G-7".

W pierwszym przypadku mamy do czynienia z dorocznymi spotkaniami na szczycie szefów państw lub rządów wraz z towarzyszącymi im delegacjami oraz przedstawicieli UE. Cechą szczególną tych spotkań jest swobodna wymiana i uzgadnianie poglądów liderów największych potęg świata, ustalanie wspólnego stanowiska, konsultacje w istotnych dla członków sprawach. Bardzo wyraźnie widać tu znaczenie, jakie we współczesnych stosunkach międzynarodowych - wydawałoby się, że rządzonych jedynie przez potężne grupy nacisku, interesy państw i zjawiska rosnącej współzależności aktorów - odgrywa fakt osobistej znajomości decydentów, ich dobrych bądź złych wzajemnych stosunków czy zdolności do osiągania kompromisu.

"System G-7" obejmuje działalność zespołów powoływanych przez szefów państw lub rządów. Są to tzw. grupy robocze, grupy zadaniowe, grupy studyjne, grupy ad hoc. Ich celem jest techniczne i merytoryczne przygotowywanie spotkań na szczycie, opracowywanie analiz wybranych problemów i analiza skuteczności implementacji podejmowanych decyzji. Zajmują się na przykład ustalaniem sposobów finansowania różnych przedsięwzięć, kwestiami rozwoju technologii, problematyką zatrudnienia, ochroną środowiska, inicjatywami ustawodawczymi koniecznymi do przeprowadzenia w poszczególnych krajach w celu umożliwienia prowadzenia skoordynowanej polityki, ale także bardzo wąskimi dziedzinami, np. metodami rozwoju nowoczesnych technologii energetycznych. W 1982 r. powstała grupa "Quadrilateral" (Japonia, Kanada, USA, WE), zajmująca się handlem międzynarodowym. Od 1986 r. odbywają się regularne spotkania szefów resortów finansów i szefów banków centralnych. W pracach "Systemu G-7" biorą udział zarówno przedstawiciele bardzo wysokiego szczebla (ministrowie), jak i urzędnicy szczebla średniego i eksperci. W przeciwieństwie do dorocznych spotkań na najwyższym szczeblu prace w ramach "Systemu G-7" odbywają się w zależności od poruszanych problemów w trybie ciągłym, w trakcie kilkunastu dorocznych sesji lub co kilka miesięcy.

Mechanizm operacyjny G-7 podzielić można na pięć zasadniczych etapów:

  1. Poziom przygotowawczy. Początkowo szczyty organizowali osobiści przedstawiciele przywódców państw, najczęściej jednocześnie wysocy urzędnicy, pełniący bardzo istotna rolę w ustalaniu przebiegu szczytu (w języku angielskim urzędnik ów to tzw. sherpa). Wraz ze wzrostem liczby poruszanych zagadnień rosła liczba personelu zaangażowanego w przygotowanie szczytu. Na tym poziomie przygotowuje się raporty dla przywódców państw.
  2. Procedura szczytu i mechanizm podejmowania decyzji. Decyzja o miejscu odbycia się kolejnego szczytu jest podejmowana na szczycie poprzednim. Historię szczytów można podzielić na siedmioletnie cykle, odbywające się kolejno w poszczególnych, krajach. Przewodniczącym spotkania jest przywódca kraju goszczącego. Jest on także moderatorem dyskusji. Czasami przygotowuje również na zakończenie spotkania tzw. Chairman's Statement, dotyczące szczegółowych kwestii poruszanych podczas spotkań. Obrady toczą się w trakcie sesji i roboczych posiłków. Zgodnie z tradycją w śniadaniu roboczym biorą udział wyłącznie szefowie państw, bez towarzyszących delegacji.
  3. Rodzaj aktów przyjmowanych w trakcie szczytów G-7. Szczyty kończą się zwykle przyjęciem "Deklaracji" ("Komunikatu"), obejmującej zagadnienia ekonomiczne i polityczne. Początkowo deklaracje polityczne były wydawane w formie odrębnego dokumentu i zajmowały niższe miejsce w hierarchii dokumentów. Publikowane są także deklaracje dotyczące konkretnych dziedzin (np. terroryzmu, praw człowieka). Inne dokumenty to wydawane przez przewodniczącego stwierdzenia i streszczenia. Ważne miejsce w analizie dokumentacji G-7 zajmują przygotowywane dla szefów państw raporty lub opracowania problemów (jeśli są udostępniane), a także opracowania stenogramów konferencji prasowych. Z punktu widzenia ich mocy sprawczej dokumenty podzielić można na:
    • wiążące państwa uczestniczące w szczycie,
    • rekomendacje dla członków grupy,
    • propozycje skierowane do organizacji międzynarodowych,
    • akty tworzące ciała wewnątrz systemu G-7.
  4. Instrumenty realizacji decyzji. Istnieje kilka takich instrumentów. Państwa członkowskie G-7 w dokumentach końcowych mogą obligować się do określonego, konkretnego zachowania. Mogą też ustanawiać obowiązek podjęcia wspólnej akcji. Mogą zobowiązywać się do określonego zachowania w organizacjach międzynarodowych, których są członkami. Proponują zawieranie nowych traktatów międzynarodowych, a także ratyfikacje już zawartych. Wypowiedzi te mogą być kierowane także do państw trzecich. Poza tym państwa G-7 mogą inicjować powstanie organizacji międzynarodowych (np. EBOiR).
  5. Mechanizmy weryfikacji stopnia realizacji podjętych decyzji. Mechanizmy te obejmują monitorowanie realizacji przyjętych decyzji, ocenę skuteczności podjętych działań i propozycje zmian. Ten etap działań odbywa się już głównie w ramach prac systemu G-7.

Pozycja G-7 w systemie międzynarodowym

Najprostszym wyznacznikiem możliwości G-7 w systemie międzynarodowym, a co za tym idzie - jej pozycji, jest scharakteryzowanie jej potencjału ekonomicznego. Jest to też jednak wyznacznik nieco mylący. Główną jego wadą jest to, że połączony potencjał krajów członkowskich grupy nie tylko nie stanowi wartości większej niż suma tych potencjałów, czego można oczekiwać na przykład w przypadku organizacji militarnych, ale wręcz od sumy tej jest mniejszy. Wynika to ze względnej wysokiej niespójności połączonego potencjału członków G-7. Ze względu na niesformalizowany charakter grupy, brak ścisłych procedur podejmowania i wdrażania decyzji oraz - przede wszystkim - zbyt duże z tej perspektywy różnice interesów członków lub też różnice sposobów postrzegania problemów międzynarodowych i możliwości ich rozwiązania, nie jest możliwe proste wykorzystanie posiadanych środków przez wszystkich członków grupy, szybkie zarządzanie nimi z jednego centralnego ośrodka według jednego, długofalowego planu. Mimo tej oczywistej słabości przewaga G-7 nad pozostałymi członkami społeczności międzynarodowej jest bardzo duża. Lista wybranych czynników decydujących o sile G-7 w systemie międzynarodowym przedstawia się następująco:

  • Siedem państw grupy (spośród około 200 istniejących) wytwarza ponad 70% globalnego dochodu. - im to możliwość mobilizacji zasobów gospodarczych niedostępnych dla innych członków systemu międzynarodowego.
  • Światowe rezerwy walutowe składają się w około 93% z walut państw grupy. Umożliwia im to ogromny wpływ na stan światowego systemu finansowego,
  • Państwa G-7 mają absolutną przewagę technologiczną nad pozostałymi członkami systemu, co znajduje swój wyraz m.in. w stopniu zastosowania nowoczesnych technologii w produkcji przemysłowej, tempie ich wdrażania, zastosowaniu systemów informatycznych, opracowywanych i stosowanych technologiach militarnych.
  • Członkowie grupy odgrywają decydującą rolę w licznych organizacjach międzynarodowych (ONZ, MFW, Bank Światowy, NATO, OECD).
  • Członkowie grupy odgrywają decydującą rolę w kilku regionach świata.
  • Względna stabilność systemów politycznych członków G-7 ułatwia działalność na arenie międzynarodowej. (Choć ze względu na demokratyczny proces kreowania polityki zagranicznej może też stanowić przeszkodę w podejmowaniu efektywnych działań.)
  • Liczba członków grupy jest wystarczająco mała do minimalizowania ryzyka rozsadzenia grupy przez niedające się pogodzić interesy, co umożliwia względnie efektywne zarządzanie strukturą.
  • Członkowie grupy podzielają wspólne wartości, co ułatwia, a raczej wręcz umożliwia kreację wspólnej polityki, zwłaszcza w rozległej perspektywie czasowej.

Stefano Silvestri zwraca także uwagę, że siła G-7 leży paradoksalnie w tym, że nie musi ona podejmować jakichkolwiek decyzji. Nie ma więc potrzeby żmudnego wypracowywania wspólnego stanowiska, które jest tak niejednoznaczne, że jakakolwiek jego implementacja jest niemożliwa. Swoboda podejmowanych problemów i sposobów ich rozwiązania sprzyja w tym sensie efektywności działań G-7, decydując o jej przewadze w stosunku do wielu organizacji międzynarodowych, których zasadniczą bolączką jest skomplikowany proces podejmowania decyzji. Ze względu na kierowanie się przez członków organizacji międzynarodowych własnym interesem uzgodnienie wspólnego stanowiska w wyniku skomplikowanych, sformalizowanych negocjacji bywa niekiedy niemożliwe lub zajmuje zbyt wiele czasu.


Główne słabości G-7 są wynikiem sposobu konstrukcji grupy. Przede wszystkim jest to strukturalna niemożność wykorzystania połączonych zasobów grupy - o czym wspomniano wcześniej. Inne istotne powody słabości grupy wymienia S. Silvestri . Zalicza do nich:

  • brak uniwersalnego członkostwa (co oznacza, że pozostali uczestnicy systemu międzynarodowego nie mogą brać udziału w opracowywaniu wspólnego stanowiska, nie są więc zobligowani do respektowania ustaleń grupy; nie zmienia to jednak faktu, że mogą zostać do tego zmuszeni);
  • zbyt rzadkie spotkania liderów grupy (uniemożliwia to reagowanie na wiele nagłych problemów);
  • brak efektywnego mechanizmu realizacji ustalanej polityki.

G-7 odgrywa szczególną rolę jako instytucja bezpieczeństwa w systemie międzynarodowym. Właśnie dzięki swojemu potencjałowi może stabilizować sytuację międzynarodową podejmując skoordynowane działania, szczególnie w dziedzinie ekonomii. Rola kreatora bezpieczeństwa wykracza przy tym poza wąskie pojmowanie tego bezpieczeństwa. Stwarza to szansę oddziaływania na kilku płaszczyznach istotnych dla zapewnienia równowagi w stosunkach międzynarodowych. John Kirton wymienia pięć zasadniczych funkcjipełnionych w tym kontekście przez G-7:

  • grupa zapewnia wewnętrzne bezpieczeństwo swych członków, często pojmowane jako stabilność gospodarcza (np. redukując stopień pożyczek udzielanych ZSRR w 1976 r.);
  • chroni swych obywateli przed zagrożeniami dotyczącymi pojedynczych osób a pochodzącymi z zewnątrz (terroryzm, epidemie);
  • ochrania obowiązujący porządek terytorialny i podstawowe normy funkcjonowania społeczności państw;
  • ogranicza konflikty regionalne;
  • promuje wartości demokratyczne w skali globalnej.

W pewnym sensie G-7 nie tylko uzupełnia, ale i zastępuje Radę Bezpieczeństwa, główny organ powołany do zapewnienia stabilności na świecie, w tych miejscach i na tych płaszczyznach, które nie mogą zostać objęte "opieką" Rady ze względu na jej wewnętrzne słabości.

Etapy działań Grupy Siedmiu i poruszane zagadnienia

Spotkania grupy odbywają się w siedmioletnich cyklach. Oczywiście dokładna analiza dokumentów nie prowadzi do wniosku, że szczególne cechy działań G-7 można zidentyfikować i opisać, posługując się takim samym schematem . Jednak na potrzeby tego opracowania można - upraszczając - scharakteryzować aktywność G-7 właśnie w taki sposób. Etapy działalności grupy są następujące:

  1. Cykl pierwszy: lata 1975-1981. W tym okresie dominują kwestie ekonomiczne, związane zwłaszcza z kryzysami energetycznymi i wysoką inflacją.
  2. Cykl drugi: lata 1982-1988. Coraz większego znaczenia nabierają kwestie polityczne, a zwłaszcza utrzymanie równowagi strategicznej.
  3. Cykl trzeci: lata 1989-1996. Dominuje problematyka związana z następstwami rozpadu świata dwubiegunowego. Coraz większego znaczenia nabierają też problemy globalne, za które uznaje się np. kwestie ekologiczne czy międzynarodową przestępczość zorganizowaną.
  4. Cykl czwarty: lata 1996-2001. Prawdopodobne relatywne osłabienie G-7 wynikające z mniejszej koordynacji polityki. Być może jedną z przyczyn tego stanu rzeczy jest ogólne zmniejszenie się roli państwa w stosunkach międzynarodowych?
  5. Cykl piąty: od roku 2001. Rośnie znaczenie koordynacji polityki bezpieczeństwa i walki z terroryzmem. Znajduje to wyraz w aktywizacji powstałej jeszcze w 1989 r. Financial Action Task Force (walka z nielegalnymi przepływami finansowymi, szczególnie operacjami hawala, polegającymi na międzynarodowym przepływie gotówki bez identyfikacji na konkretnych kontach bankowych) czy w powołaniu w 2003 r. Counter Terrorism Action Group. Konsekwencją zogniskowania uwagi na walce z terroryzmem jest osłabienie zainteresowania innymi aspektami działalności grupy.

Dla tego najnowszego okresu charakterystyczny jest również spadek aktywności tzw. antyglobalistów (po szczycie w Genui), protestujących w trakcie spotkań Grupy przeciwko nie do końca wiadomo - czemu?

G-7 czy G-8?

W 1991 r. Michaił Gorbaczow został zaproszony na spotkanie z przywódcami G-7 w Londynie. W latach 1992 i 1993 zaproszono Borysa Jelcyna do wzięcia udziału w szczytach w Monachium i Tokio. U podstaw tych decyzji legły dwa powody. Powód zewnętrzny polegał na chęci pozyskania współpracy ZSRR i Rosji w rozwiązaniu konfliktu w rejonie Zatoki Perskiej, a następnie w Bośni. Istotne znaczenie odgrywały też problemy związane z zabezpieczaniem byłego radzieckiego arsenału nuklearnego. Powodem wewnętrznym była chęć wzmocnienia pozycji przywódcy państwa rosyjskiego na rozchwianej wewnętrznej scenie politycznej oraz wsparcie procesów reform. Dziś do tych motywów możemy także dodać chęć częściowego zrekompensowania Rosji tych wydarzeń, które postrzega ona jako swoje porażki na arenie międzynarodowej (najbliższym nam przykładem jest proces rozszerzenia NATO).

Począwszy od szczytu w Neapolu w 1994 r. prezydent Jelcyn spotykał się po zakończeniu szczytu G-7 z przywódcami grupy, tworząc tzw. Polityczną Ósemkę. Za przełomowy uznać można szczyt w Denver w 1997 r., kiedy to Rosja uczestniczyła we wszystkich spotkaniach z wyjątkiem poświęconych finansom i głównym kwestiom ekonomicznym. Szczyt w Birmingham w 1998 r. to pełne uczestnictwo Rosji i narodziny grupy G-8.

Próba analizy kryteriów, jakie spełniają kraje należące do G-7, prowadzi jednak do wniosku, że jedynym "formalnym" uzasadnieniem obecności Rosji w spotkaniach na szczycie jest posiadanie przez nią stałego miejsca w Radzie Bezpieczeństwa. Przeciw tej obecności przemawia natomiast brak wystarczającego potencjału gospodarczego czy też niespełnianie kryteriów kraju demokratycznego. Rosja posiada jednak coś, co można określić "potencjałem negatywnym", to jest zdolnością wywierania negatywnego, destruktywnego wpływu na procesy międzynarodowe. Umiejętne posługiwanie się tym potencjałem zapewnia Rosji relatywnie duże (w stosunku do rzeczywistej siły) sukcesy na arenie międzynarodowej, w tym właśnie uczestnictwo w spotkaniach G-7. Państwa G-7 starają się "wikłać" Rosję we wspólne przedsięwzięcia i inicjatywy w celu integrowania jej z zachodnim wzorcem polityki międzynarodowej. Jest to działalność podobna do tej, jaką można było zaobserwować w stosunku do Niemiec Zachodnich po II wojnie światowej (w tamtym przypadku zasadniczy nacisk położono jednak na kwestie gospodarcze).

W związku z wybuchem w Rosji nowej fali kryzysu we wrześniu 1998 r., G-7 częściowo zmieniała swoją politykę wobec Moskwy. Inicjatywy G-7 zaczęły w coraz większym stopniu sprowadzać się do przekonywania Rosji do wprowadzania wolnorynkowych reform (nie udając, że chodzi o "kontynuację") oraz uświadamiania Rosji odwracalności procesu jej integracji z ekskluzywnym klubem największych potęg gospodarczych świata.

Objęcie władzy przez prezydenta Władimira Putina uczyniło politykę Rosji bardziej przewidywalną i stabilną. W połączeniu ze zmianami w środowisku międzynarodowym, jakie zaszły po 11 września, pozwoliło to Rosji zyskać większe znaczenie w trakcie spotkań G-8. Znaczenie to ma jednak ściśle polityczny charakter. W kwestiach ekonomicznych Rosja dalej jednak pozostaje karłem w porównaniu z innymi członkami G-8, co znajduje między innymi wyraz w ciągłym stosowaniu terminu "Grupa Siedmiu" dla określania autorów decyzji ekonomicznych podejmowanych przez opisywane tu forum.

Włączenie Rosji w struktury G-7 ma jeszcze jeden aspekt, istotny dla przyszłości samej tej grupy, o czym dalej.

Przyszłość G-7

Przyszłość G-7 zależy w decydującym stopniu od dwóch czynników:

  • kierunku ewolucji systemu międzynarodowego,
  • zmiany sytuacji wewnętrznej oraz potencjału państw tworzących grupę.

Wpływ obu tych czynników może być na tyle zróżnicowany, że umożliwia teoretyczne rozważania rozciągające się od całkowitego rozpadu grupy do jej przekształcenia się w rząd światowy. W praktyce możemy jednak zidentyfikować najbardziej prawdopodobne perspektywy rozwoju grupy.

Decentralizacja i instytucjonalizacja . Problemy podejmowane przez G-7 mają coraz bardziej szczegółowy i techniczny charakter, uniemożliwiając ich rozwiązywanie w trakcie spotkań przywódców państw. Jednocześnie ich waga we współczesnych stosunkach międzynarodowych nie pozwala przejść nad nimi do porządku dziennego. Do takich zagadnień możemy zaliczyć problemy związane z bioetyką, zapobieganiem epidemiom, technicznymi aspektami regulacji światowych rynków finansowych, "problemem millennium" (zmiana daty w systemach komputerowych w roku 2000), walką z terroryzmem. Aby sprostać nowym wyzwaniom, należy zatem usprawnić funkcjonowanie Systemu G-7, formalizując istnienie wielu powołanych wcześniej ciał, nadając im określoną strukturę i decentralizując rozwiązywanie określonych zagadnień.

Personalizacja. Szczególna siła G-7 leży w możliwości odbywania bardzo nieformalnych spotkań najbardziej wpływowych ludzi na świecie, które prowadzić mogą do wielu istotnych ustaleń. Z biegiem czasu taki charakter szczytów zaczął jednak zanikać. Powrót do tradycji spotkań "bez krawatów" oznaczałby rezygnację z licznych oficjalnych ceremonii, ograniczanie liczby zespołów biorących udział w szczytach, redukcję oficjalnych procedur przygotowawczych. Zyskiem z takiej ewolucji grupy ("powrotu do korzeni") byłaby zwiększona możliwość swobodnej, szczerej wymiany poglądów przez liderów i wypracowywanie rzeczywistego, opartego na sporym zaufaniu porozumienia, które następnie każdy z nich wprowadzałby w życie.

Pojawia się jednak pytanie, czy nie stałoby to w sprzeczności z wysuwanymi postulatami instytucjonalizacji G-7? Rozwiązaniem może być instytucjonalizacja Systemu G-7 przy jednoczesnym podziale samych szczytów na dwie części - zinstytucjonalizowaną i nieformalną. Pojawia się też konieczność utworzenia Sekretariatu zapewniającego rozwiązywanie problemów technicznych i organizacyjnych. Byłby to już wyraźny krok w stronę tworzenia typowej organizacji międzynarodowej.

Poszerzenie składu. Klub G-7 nie obejmuje wielu państw zajmujących ważną pozycję w systemie międzynarodowym. Poszerzenie składu grupy o Rosję implikuje pytanie o włączenie do G-7/G-8 innych państw, takich jak Chiny i Indie (ze względu na ich potencjał ludnościowy i rosnący potencjał gospodarczy) czy Brazylia (z podobnych powodów). W tym kontekście należy jednak postawić pytanie o cechy wspólne podmiotów tworzących tak poszerzaną grupę. Sam bowiem fakt dysponowania wysokim potencjałem nie może stanowić powodu włączania kolejnych państw w skład G-7. Nadmierna rozbudowa naruszyłaby jej charakter, polegający nie tylko na określonych możliwościach gospodarczych, ale i na przestrzeganiu wspólnych reguł zachowań w systemie międzynarodowym.

Nowe problemy. Inny aspekt ewolucji G-7 dotyczy wyłaniania się nowych zagadnień w stosunkach międzynarodowych w XXI wieku lub też gwałtownej intensyfikacji zjawisk rozpoczętych wcześniej. Należą do nich m.in. terroryzm międzynarodowy, zagrożenie proliferacją broni masowej zagłady, migracje międzynarodowe, integracja regionalna (ewentualna rola G-7 jako zwornika między regionalnym i globalnym poziomem ładu międzynarodowego), międzynarodowa przestępczość zorganizowana i wiele innych. W tej sytuacji konieczna jest zmiana w postrzeganiu istoty stosunków międzynarodowych, a zwłaszcza roli państwa i pojmowania kategorii bezpieczeństwa. Aby sprostać nowym wymaganiom, konieczna byłaby więc zmiana charakteru spotkań G-7, co każe wrócić do zagadnienia decentralizacji i instytucjonalizacji grupy.

W analizach obecnej działalności G-7 pojawia się wiele ocen negatywnych, wskazujących przede wszystkim na zmniejszenie się efektywności działań grupy. Należy jednak spojrzeć na to przez pryzmat zmian, jakie dokonują się w systemie międzynarodowym w ostatnich latach. W porównaniu z wieloma organizacjami międzynarodowymi G-7 stosunkowo skutecznie radzi sobie z dostosowaniem się do zmieniającego się świata, co może stanowić podstawę do pełnienia przez tę strukturę istotnej roli w stosunkach międzynarodowych również w przyszłości.

Źródło: T. Łoś-Nowak (red.), Organizacje w stosunkach międzynarodowych: istota-mechanizmy działania-zasięg, Wrocław 2004.