Dziedziny wiedzy

Najnowsze komentarze

Newsletter

Leseferyzm i liberalizm w gospodarce PDF Print Email
L

W zachodniej Europie w XVIII w. pojawiły się nowe prądy. Ingerencja urzędników państwowych stawała się stopniowo coraz bardziej uciążliwa dla przedsiębiorców i kupców, którzy nie potrzebując już opieki organów państwowych zaczęli wysuwać postulaty swobody działania gospodarczego i wolności ekonomicznej - laissez faire, laissez passer, laissez aller. Hasła te wiązano z propagowaną przez ówczesne kierunki filozoficzne i polityczne ideą wolności jednostek i koncepcją praw natury. Był to wiek Oświecenia, nazywany we Francji "wiekiem światła" (siecle de la lumiere).

We Francji ruch intelektualny, określany mianem fizjokratyzmu, a będący swoistą reakcją na państwowe preferencje dla przemysłu i handlu, podnosił znaczenie rolnictwa, a za podstawę tworzenia dochodu uważał wyłącznie ziemię. Fizjokraci domagali się ograniczenia ingerencji państwa. Jej polem powinny być, ich zdaniem, tylko roboty publiczne w zakresie rozbudowy infrastruktury (dróg, kanałów, melioracji) i organizacja kształcenia. Państwo powinno odgrywać rolę strażnika praw i istniejącego porządku. Koncepcje fizjokratów wyrażały przeciwną interwencjonizmowi państwowemu ideę liberalizmu w polityce gospodarczej.

Powstanie ekonomii politycznej jako nauki, związane z wydaniem w 1776 r. dzieła A. Smitha Badania nad naturą i przyczynami bogactwa narodów (wyd. polskie: Warszawa 1954), a następnie rozwój klasycznej szkoły ekonomii dostarczyły kolejnych impulsów do rozważań nad polityką gospodarczą. Klasycy ekonomii, mimo odmiennego od fizjokratów poglądu na źródła tworzenia wartości i dochodu, także byli zwolennikami liberalizmu gospodarczego, uważając, że państwo powinno ograniczyć swoje funkcje do spraw obronności kraju, wymiaru sprawiedliwości, ochrony porządku, a zwłaszcza ochrony wolności działania prywatnych przedsiębiorców. Teorie uwydatniające znaczenie międzynarodowego podziału pracy (szczególnie teoria kosztów komparatywnych D. Ricardo) dostarczyły z kolei argumentów popierających celowość odchodzenia od protekcjonizmu i zapewnienia wolnej wymiany handlowej z zagranicą.

W Anglii na początku XIX w. sprzyjało temu nie tylko pojawienie się nowych koncepcji teoretycznych, lecz także - a może nawet przede wszystkim - osiągnięcie przez brytyjski przemysł przodującej pozycji w świecie w wyniku rewolucji przemysłowej. Ochrona przemysłu krajowego była dla Anglii już zbędna, natomiast zasady merkantyłizmu stosowane przez inne państwa hamowały eksport do nich brytyjskich wyrobów. Doktryna wolnego handlu zaczęła odpowiadać interesom angielskim. Dopiero jednak w latach 1820-1849 nastąpiły w tym kraju zmiany podstawowych regulacji prawnych dotyczących handlu zagranicznego i ceł. Nowe akty nawigacyjne zniosły ograniczenia ustanowione w "Akcie nawigacyjnym" uchwalonym za czasów Cromwella, dopuszczając - na zasadach wzajemności - do handlu z koloniami statki innych bander; zniesiono też cła przywozowe na surowce oraz cła eksportowe.

We Francji dostęp do zajmowania się przemysłem, rzemiosłem i handlem dla wszystkich obywateli wprowadziła rewolucja francuska. Odwrót od protekcjonizmu w handlu zagranicznym nastąpił jednak we Francji później niż w Anglii, bo w 1860 r., i to na krótko, gdyż po wojnie francusko-pruskiej w 1871 r. przywrócono cła protekcyjne.

Na obszarze Niemiec duże znaczenie miało utworzenie w 1834 r. Niemieckiego Związku Celnego, który objął 18 państw niemieckich, wprowadzających następnie stopniowo we wzajemnych stosunkach zasady wolnego handlu. Związek stosował osłonę celną całego obszaru krajów niemieckich, zgodnie z zaleceniami formułowanymi przez tzw. narodową szkołę w ekonomii, której twórcą był niemiecki ekonomista F. List - zdecydowany zwolennik protekcjonizmu. Uważał on - a opinie te podzielali kontynuatorzy jego koncepcji - że korzyści z wolnej wymiany osiągają kraje ekonomicznie silniejsze; w krajach słabiej rozwiniętych trzeba chronić powstające i nie w pełni jeszcze dojrzałe gałęzie przemysłu do czasu, gdy osiągną zdolność opierania się o własnych siłach obcej konkurencji. Myśli te przewijają się i dzisiaj w argumentacji na rzecz osłony rodzimej wytwórczości w początkowych stadiach rozwoju.

Historia gospodarcza wykazuje, że takie osłonowe działania stosowane były przez większość krajów należących dziś do ekonomicznych potęg światowych w okresie ich industrializacji. Protekcyjną politykę od chwili powstania, prawie przez cały XIX w., prowadziły Stany Zjednoczone, starające się stworzyć warunki rozwoju własnego przemysłu przez zapewnianie mu ochrony przed konkurencją angielską. Przypomnijmy, że zarzewiem powstania i wojny Amerykanów o niepodległość był protest przeciwko importowi angielskiej herbaty i zatopienie jej transportu w Bostonie w grudniu 1773 r.

Polska w XIX stuleciu była polem oddziaływania systemów ekonomicznych państw zaborczych - Prus, Rosji i Austrii. Prowadziło to do powstawania i pogłębiania się na jej ziemiach zróżnicowań rozwojowych. Na naszą uwagę zasługuje jednak krótki okres ograniczonej suwerenności Królestwa Kongresowego, utworzonego w 1815 r. na mocy postanowień kongresu wiedeńskiego na części terytorium dawnej Rzeczypospolitej.

Połączone z Rosją unią personalną Królestwo Kongresowe do 1831 r. miało swój parlament, rząd, swoją armię, administrację i skarb, a na stanowisku ministra skarbu w latach 1821-1830 utalentowanego polityka - F.K. Druckiego-Lubeckiego, który swój program precyzował następująco: "Polsce trzech rzeczy trzeba: 1) szkół, tj. oświaty i rozumu, 2) przemysłu i handlu, tj. zamożności i bogactwa, 3) fabryk broni; to posiadając nawet w połączeniu z Rosją potrafi całkowicie swą niepodległość utrzymać".

Kierując sprawnie pracami swego resortu, Drucki-Lubecki wprowadził ład w finansach Królestwa i zapewnił konieczne przychody skarbowi, a następnie rozwinął aktywną politykę gospodarczą zmierzającą do uprzemysłowienia kraju, otwarcia go na dopływ technologii i specjalistów z zagranicy, wspierania eksportu produkcji przemysłu polskiego na rynek rosyjski, rozwoju nowoczesnego systemu bankowości i kredytu (założenie Banku Polskiego i Towarzystwa Kredytowego). Polityka ta przyniosła najpierw oddłużenie Królestwa (które po kongresie wiedeńskim było obciążone ogromnymi należnościami na rzecz Prus i Austrii), a następnie wydatny postęp w rozwoju przemysłu, handlu, oświaty i szkolnictwa zawodowego.

Podmiotowość polityczna Królestwa została zlikwidowana po zakończonej klęską wojnie polsko-rosyjskiej 1831 r. Inicjatywy stymulujące rozwój ekonomiczny w małym tylko zakresie mogły być później podejmowane przez polskie środowiska społeczne, wysuwające pozytywistyczne hasła pracy organicznej i obrony polskiego stanu posiadania w gospodarce przed naporem sił zaborców.

Ogólnie w XIX w. nastąpiło w świecie zmniejszenie zakresu ingerencji państwa w sprawy gospodarcze. Państwo określono mianem "stróża nocnego", który ma chronić interesy prywatnych przedsiębiorców, strzec ustalonego porządku i nie mieszać się w gospodarowanie. Popularyzowano tezę, że państwo i administracja państwowa są złymi gospodarzami. W większości krajów organy rządowe wycofywały się z funkcji zakładania przedsiębiorstw i prowadzenia ich we własnym zakresie, przechodząc do stosowania pośrednich metod oddziaływania na gospodarkę, głównie przez system pieniężny i bankowy oraz podatki i cła.

Przed organami rządowymi pojawiła się nowa sfera ingerencji: kształtowanie szybko rozwijających się systemów komunikacji kolejowej. W Anglii koncesje na budowę linii kolejowych wydawał rząd. Rząd Stanów Zjednoczonych przeznaczał na budownictwo kolejowe ziemię odbieraną Indianom. We Francji stosowano dotacje państwowe dla przedsiębiorstw kolejowych. Koncesje i wsparcie finansowe były też narzędziami oddziaływania państwa na budowę kolei w Rosji.