Dziedziny wiedzy

Najnowsze komentarze

Newsletter

Mikroekonomia, makroekonomia PDF Print Email
M

Wielu ekonomistów specjalizuje się w określonych, węższych dziedzinach ekonomii. Ekonomika pracy zajmuje się problemami rynku pracy. Ekonomika miast (urbanizacji) bada problemy miast: zagospodarowanie terenów, transport, zagęszczenie w ruchu miejskim czy budownictwo mieszkaniowe. Nie ma jednakże konieczności klasyfikowania gałęzi ekonomii według dziedzin życia gospodarczego, w odniesieniu do których zadajemy standardowe pytania: co, jak, dla kogo. Możemy także rozróżniać gałęzie ekonomii według kryterium zastosowanego w nich podejścia lub metody badań. Najszerszy podział sposobów podejścia do problemów gospodarczych na mikroekonomię i makroekonomię przebiega przez środek większości wymienionych klasyfikacji przedmiotowych.

Analiza mikroekonomiczna zajmuje się szczegółowym badaniem indywidualnych decyzji dotyczących pojedynczych towarów.

Na przykład, możemy badać, dlaczego poszczególne gospodarstwa domowe preferują samochody, a nie rowery oraz w jaki sposób producenci decydują o tym, czy wytwarzać samochody czy rowery. Następnie możemy zsumować zachowania wszystkich gospodarstw domowych i wszystkich przedsiębiorstw, aby przeanalizować popyt globalny na samochody i globalną ich produkcję. W warunkach gospodarki rynkowej możemy badać rynek samochodów. Porównując go z rynkiem rowerów, będziemy w stanie wyjaśnić relacje cen samochodów i rowerów oraz relacje ich podaży.

Jedna z bardziej złożonych dziedzin mikroekonomii, znana jako ogólna teoria równowagi, rozszerza to podejście, nadając mu wymiar uniwersalny. Bada ona równocześnie wszystkie rynki poszczególnych towarów. Na tej podstawie zakłada, iż będziemy w stanie stworzyć ogólny obraz konsumpcji, produkcji i wymiany w całej gospodarce w danym momencie.

Jeżeli wydaje wam się, że brzmi to bardzo skomplikowanie, macie absolutną rację. W wielu przypadkach analiza staje się tak złożona, iż pojawia się niebezpieczeństwo utraty z pola widzenia zjawisk, które były przedmiotem naszych badań. Interesującym zadaniem dla ekonomistów - zadaniem, pozwalającym utrzymać pierwiastek sztuki w nauce ekonomii - staje się w tej sytuacji wymyślenie rozsądnych założeń upraszczających, które pozwoliłyby zachować kontrolę nad przebiegiem analizy, nie deformując przy tym zbytnio rzeczywistości. To właśnie w tym miejscu ścieżki mikroekonomii i makroekonomii się rozchodzą. Mikroekonomiści oferują szczegółowe badania jednego aspektu życia gospodarczego, ale dla zachowania prostoty i jasności analizy pomijają jego związki z resztą gospodarki. Analiza mikroekonomiczna płac górników skoncentrowałaby się na cechach zawodu górnika i zdolności właścicieli kopalń do płacenia. Pominęłaby ona jednak w znacznej mierze łańcuch efektów pośrednich, które mogłaby uruchomić podwyżka płac górników. Na przykład, pracobiorcy w przemyśle motoryzacyjnym mogliby wykorzystać precedens wzrostu płac górników do wynegocjowania wyższych płac w swojej gałęzi. W konsekwencji mogliby też pozwolić sobie na kupno większych domów, zużywających więcej węgla do ich ogrzewania. Gdy analiza mikroekonomiczna ignoruje tego rodzaju efekty pośrednie, określamy ją mianem analizy cząstkowej.

W niektórych przypadkach efekty pośrednie mogą nie być istotne i wówczas rzeczywiście ma sens skierowanie wysiłków ekonomistów na bardzo szczegółowe analizy konkretnych gałęzi czy rodzajów działalności. Są jednak sytuacje, w których efekty pośrednie są zbyt ważne, aby je pominąć, i wtedy weryfikacji wymagają poczynione założenia upraszczające.

Makroekonomia kładzie nacisk na wzajemne związki zachodzące w gospodarce jako całości. W swojej metodzie celowo upraszcza ona analizę poszczególnych elementów badanej całości w trosce o przejrzystość obrazu działania całej gospodarki.

Na przykład, makroekonomiści zazwyczaj nie dezagregują dóbr konsumpcyjnych na samochody, rowery, telewizory czy telefony komórkowe. Wolą oni traktować je jako jeden agregat pod nazwą dobra konsumpcyjne, ponieważ z punktu widzenia analizy współzależności między wydatkami gospodarstw domowych na dobra konsumpcyjne a decyzjami ich producentów zgłaszających popyt na maszyny i obiekty produkcyjne, posługiwanie się takim agregatem jest absolutnie wystarczające.

Ponieważ pojęcia makroekonomiczne z założenia odnoszą się do gospodarki jako całości, poświęca się im na ogół więcej uwagi w środkach masowego przekazu niż pojęciom mikroekonomicznym, którymi z kolei interesują się głównie ludzie należący do określonych, węższych grup, dla których są one z jakichś względów ważne. Dla zilustrowania głównych elementów konstrukcyjnych makroekonomii wprowadzimy w tym miejscu trzy pojęcia, z którymi prawdopodobnie zetknęliście się już w prasie lub w telewizji.

Źródło: D. Begg, S. Fischer, R. Dornbusch, Mikroekonomia, Warszawa 2000.