Realizm strukturalny

Waltz, ogłaszając swą teorię polityki międzynarodowej, odpowiedział na wezwanie Stanleya Hoffmanna, który ponad ćwierć wieku wcześniej wezwał do kopernikańskiej rewolucji w polityce światowej i spojrzenia na stosunki międzynarodowe z poziomu systemu międzynarodowego. Waltz postawił pytanie, dlaczego różne państwa prowadzą taką samą politykę zagraniczną, mimo że różnią się ideologią i organizacją wewnętrznego systemu politycznego. Zachowanie Stanów Zjednoczonych i Związku Radzieckiego było w okresie zimnej wojny bardzo podobne, tak jak opisywane przez Tukidydesa zachowanie Aten i Sparty w starożytności. Oba mocarstwa dążyły do zwiększenia swojej siły militarnej, oba rywalizowały ze sobą o wpływy w świecie, oba prowadziły wojny (Wietnam, Afganistan). Zachowanie jednego mocarstwa było niemalże lustrzanym odbiciem zachowania drugiego.

Aby wyjaśnić to zjawisko, Waltz stworzył teorię polityki międzynarodowej, w której przeniósł punkt ciężkości z zagadnień dotyczących natury człowieka i istoty państwa na strukturę systemu międzynarodowego. Jego zdaniem błędem było umiejscowienie przyczyn wydarzeń na scenie międzynarodowej na wielu poziomach: jednostki i natury ludzkiej, państwa i społeczeństwa oraz systemu międzynarodowego. Waltz utrzymuje, że przyczyną podobieństw zachowania państw jest oddziaływanie struktury systemu międzynarodowego. Zachowanie państw jest racjonalne, a ich preferencje zhierarchizowane, co oznacza, że jeżeli Xjest preferowane bardziej niż Y, a Y jest preferowane bardziej niż Z, to także X jest preferowane bardziej niż Z. Zachowanie to nie zmieniło się od wieków, mimo że nastąpiły istotne zmiany organizacji wewnętrznej państw, co jest dowodem na to, że polityka zagraniczna państw jest zdeterminowana przez anarchiczną naturę systemu międzynarodowego, a nie wewnętrzne atrybuty państw.

Teorie systemowe i redukcyjne

Waltz zastanawiał się nad relacjami między prawami i teoriami. W filozofii nauki tradycyjnie przyjmuje się, że prawa wyjaśniają relacje między zmiennymi niezależnymi i zależnymi, natomiast teorie są zbiorami praw. Do prawdy dochodzi się poprzez proces indukcji, zwiększania liczby informacji o danym zjawisku w wyniku obserwacji i doświadczenia. Waltz nie zgadza się z tym podejściem, utrzymując, że teorie nie są zbiorami praw, ich zadaniem jest wyjaśnienie praw, są więc od praw jakościowo różne. Fakty są częścią rzeczywistości, prawa opisują relacje między faktami, teorie wyjaśniają te relacje. Teorie nie opisują rzeczywistości, lecz ją upraszczają celem wyjaśnienia.

Teorie nie służą też politycznej praktyce czy przewidywaniu przyszłości, lecz pozwalają zrozumieć różne aspekty świata, odkrywając mechanizmy przyczynowe w nim występujące. W tym zakresie Waltz podziela pogląd Poppera, że postęp w nauce dokonuje się poprzez falsyfikację istniejących teorii. Teorie mogą być obalone przez inne teorie, a każda następna teoria jest lepsza, uwzględnia bowiem błędy teorii fałsyfikowanej. Podejście to określane jest mianem krytycznego racjonalizmu. Waltz nie zgadza się zarazem z dominującym w okresie behawioralistycznym korelacjonizmem i induktywizmem. Błędem jest więc nazywanie epistemologii Waltza mianem pozytywistycznej, co czyni wielu autorów, jego idea falsyfikacji stoi bowiem w opozycji do pozytywistycznego weryfikacjonizmu.

Zdaniem twórcy realizmu strukturalnego teoria przedstawia uproszczony obraz świata, określony przez relacje przyczynowe między zmiennymi niezależnymi (to, co wyjaśnia i jest przyczyną) oraz zmiennymi zależnymi (to, co jest wyjaśniane). Etapy konstruowania teorii obejmują:

  • izolowanie i obserwowanie jak najmniejszej liczby najważniejszych czynników,
  • abstrahowanie od zjawisk nieistotnych,
  • agregowanie elementów istotnych oraz
  • idealizację poprzez przyjęcie, że teoria w pełni wyjaśnia dane zjawisko.

Teoria musi być poddana testowi, który polega na porównaniu teoretycznego obrazu świata z rzeczywistością. Dowodem sukcesu teorii jest jej popularność wśród badaczy w danej dziedzinie i szerokie stosowanie jej do wyjaśniania rzeczywistości.

Waltz dzieli teorie polityki międzynarodowej na systemowe i redukcyjne. Teorie redukcyjne umiejscawiają przyczyny zjawisk na poziomie jednostki lub państwa, natomiast teorie systemowe - na poziomie systemu międzynarodowego. To, czy teorie są redukcyjne, czy systemowe nie określa przedmiot badania, lecz sposób organizacji materiału do badania. Teorie redukcyjne wyjaśniają zjawiska jako wypadkową działań państw, które są uwarunkowane ich cechami wewnętrznymi. Na przykład teoria, która wyjaśnia występowanie wojny tym, czy państwa są demokratyczne czy też nie, jest teorią redukcyjną, natomiast teoria, która wyjaśnia występowanie wojny naruszeniem równowagi sił między państwami, jest teorią systemową. Także teorie imperializmu Hobsona i Lenina są teoriami redukcyjnymi, ponieważ tłumaczą konflikty między państwami wychodząc od przesłanek wewnątrzpaństwowych, czyli realizowanymi za pomocą rządów interesami klasy kapitalistycznej, a nie systemu międzynarodowego, oraz ekstrapolują sytuację w państwach imperialistycznych (nadprodukcja i nadwyżka kapitału) na działanie całego systemu międzynarodowego. Teorie redukcyjne utrzymują, że całość jest równa sumie jej części, natomiast teorie systemowe - że całość jest większa od sumy jej części.

Realiści strukturalni twierdzą, że błędem jest wyjaśnianie zjawisk na scenie międzynarodowej poprzez atrybuty państw, takie jak liderzy polityczni, wewnętrzne instytucje społeczne i polityczne czy ideologia. Na zachowanie państw wpływa sytuacja, w jakiej się znajdują, którą determinuje struktura systemu międzynarodowego. Państwa zachowują się inaczej, gdy mają potężnego sąsiada, a inaczej, gdy takiego sąsiada nie mają. Stosują politykę siły nie dlatego, że są autorytarne, lecz dlatego, że jest to imperatyw polityki międzynarodowej. Gdyby stosowanie polityki siły zależało od atrybutów państw, zmiany tych atrybutów, poprzez wprowadzenie demokracji, zmieniłyby tę politykę. Historia ostatniego wieku pokazuje jednak, że tak nie jest.

Struktura systemu międzynarodowego

System jest więc czymś więcej niż sumą części, składa się z dwóch oddziałujących na siebie czynników: na jednym poziomie jest struktura, na drugim - jej elementy, czyli państwa. Struktura systemu międzynarodowego jest wynikiem współistnienia państw, a nie ich świadomego działania. Sprawia zarazem, że państwa są czymś więcej niż jedynie luźnym zbiorem elementów. Sama struktura nie ma mocy sprawczej (agential power), ustanawia (desygnuje) warunki funkcjonowania państw oraz determinuje ich zachowanie. Jedne zachowania nagradza, inne karze, wymuszając w ten sposób określone zachowania i wpływając na politykę i strategie państw. Jest podobna do pola sił w fizyce w tym sensie, że interakcje wewnątrz pola mają inne właściwości od interakcji poza polem. Przyczyny zachowania państw znajdują się na różnych poziomach, ale występują w kontekście określonym przez strukturę systemu. Państwa, które stosują się do warunków narzuconych przez strukturę częściej osiągają sukces i zajmują pocześniejsze miejsca w hierarchii.

Struktura systemu międzynarodowego jest katalizatorem zachowania państw, a jednocześnie poddaje się oddziaływaniu państw, które ostatecznie ją kształtują. Jest ona zdefiniowana przez zasadę organizującą, specyfikę funkcji oraz rozkład siły w systemie. Zasada organizująca określa wzajemną zależność elementów danej struktury w stosunku do siebie. Może ona być hierarchiczna, jak w stosunkach wewnętrznych, lub anarchiczna, jak w stosunkach międzynarodowych. Anarchia oznacza brak regulatora stosunków między państwami, a nie nieporządek i chaos. Nikt nie kieruje innymi i nikt nie jest z góiy zobowiązany do posłuszeństwa. Implikuje ona to, że państwa muszą sobie same zapewnić bezpieczeństwo, nie mogą bowiem polegać na innych, i w konsekwencji tworzą system, określany mianem systemu self-help. Wpływ anarchii w sferze gospodarczej ogranicza podział pracy i integrację między państwami, a w konsekwencji potencjalne zyski ze współpracy. W sferze politycznej i militarnej anarchia umożliwia funkcjonowanie mechanizmu równowagi sił, za pomocą którego państwa nie dopuszczają do ograniczenia swojej autonomii i uzależnienia się od innych.

Kryterium drugie dotyczy podziału funkcji między elementami systemu, czyli możliwości wystąpienia funkcjonalnej dyferencjacji. Waltz wyostrzył określone przez Carra różnice między charakterem stosunków międzynarodowych i wewnątrzpaństwowych. Stosunki wewnątrzpaństwowe są scentralizowane i zhierarchizowane. Władze państwa wykonują funkcje ustawodawcze, wykonawcze i sądownicze, a obywateli obowiązuje prawo. W każdym państwie występuje rząd, parlament i sądownictwo, chociaż sposób organizacji tych instytucji może być różny. Stosunki międzynarodowe są w większym stopniu zdecentralizowane i mniej uporządkowane, ich cechą jest poliarchia, czyli wielość władz, brak hierarchii oraz władzy nadrzędnej (rządu światowego), która regulowałaby stosunki między państwami w skali globalnej.

Hierarchiczność struktury wewnątrzpaństwowej umożliwia specjalizację i podział zadań między uczestnikami systemu. Z kolei w anarchicznej strukturze systemu międzynarodowego specjalizacja nie występuje, a wszystkie państwa pełnią takie same funkcje, dążąc do zapewnienia bezpieczeństwa i pomyślności obywateli. Im struktura jest bardziej zhierarchizowana, tym większa dyferencjacja funkcji, im bardziej anarchiczna, tym większe podobieństwo funkcji. System anarchiczny reprodukuje się jako niezamierzona strukturalna konsekwencja racjonalnych działań państw dążących do przetrwania. Struktura państw jest podobna w danym historycznym momencie, ale ich wspólna struktura może zmieniać się w czasie. Ponieważ system międzynarodowy jest anarchiczny, zawsze występuje podobieństwo funkcji i kryterium to może zostać pominięte.

Kryterium trzecie dotyczy rozkładu sił w systemie. Inne uporządkowanie elementów wywołuje inne zachowanie, i w konsekwencji daje inne rezultaty na arenie międzynarodowej. Znając strukturę systemu międzynarodowego możemy przewidzieć zachowanie konkretnych aktorów. Państwa, które są funkcjonalnie do siebie podobne, różnią się miejscem zajmowanym w hierarchii utworzonej według kryterium posiadanej siły. Jedne są mocarstwami, inne - państwami średnimi, jeszcze inne - państwami małymi. Układ sił decyduje o tym, że jedne państwa dążą do hegemoni, inne do równowagi sił, a jeszcze inne stosują politykę przyłączenia się do silniejszego. Państwa są takie same w obliczu zadań, ale mają różne możliwości ich realizacji. Państwa potężne kształtują system międzynarodowy w taki sposób, aby zasady nim rządzące zapewniały realizację ich interesu. Inne państwa muszą się podporządkować tym zasadom. System międzynarodowy nie jest więc całkowicie konkurencyjny, przypomina oligopolistyczny sektor ekonomii, w którym przedsiębiorstwo dominujące ustanawia zasady gry, a inni muszą się do nich stosować.


Newsletter



Wiadomość HTML?