Tożsamość narodowa

Tożsamość narodowa to definiowanie i interpretowanie siebie w kategoriach szerszej wspólnoty, która ma cechy narodu. Taka definicja tożsamości narodowej nie jest specjalnie odkrywcza i, jak każde trywialne twierdzenie, nie wzbudza dyskusji.

Kontrowersje zaczynają się wówczas, gdy pragniemy uściślić pojęcie narodu. Okazuje się wtedy, iż pojęcie to oznaczać może wspólnotę polityczną, kulturową bądź też wspólnotę etniczną. Niektórzy autorzy zwracają przy tym uwagę, iż jest to "wspólnota wyobrażona", niezależnie od tego, czy naród rozumiany jest powszechnie jako kategoria polityczna, kulturowa czy etniczna. Owa wspólnota - innymi słowy - istnieje tak długo, jak długo jej członkowie wyobrażają sobie, że do niej należą (i ta przynależność jest dla nich istotna), i zarazem jak długo wyobrażenia tego typu odgrywają rolę znaku różnicującego ludzi na "swoich" (czyli tych, których skłonni bylibyśmy włączać do owej wyobrażonej wspólnoty) i "obcych" (czyli tych, których z tej wspólnoty wykluczamy).

"Wszystkie społeczeństwa - pisze Bauman - tworzą obcych, ale każdy rodzaj społeczeństwa tworzy swoich własnych obcych i tworzy ich we własny, niepowtarzalny sposób". To prawda, ale przecież żadne społeczeństwo, zwłaszcza zaś społeczeństwo zorganizowane według zasad demokratycznych, odznaczające się pluralistycznym społeczeństwem obywatelskim, nie jest pod tym względem homogeniczne. Mechanizm, o którym pisze Bauman, nie zatrzymuje się na poziomie makrospołecznym, lecz funkcjonuje także na niższych szczeblach ładu społecznego, a więc na poziomie pośredniczącym pomiędzy poziomem ogólnospołecznym a poziomem mikrostruktur (czyli w obszarze funkcjonowania społeczeństwa obywatelskiego), jak również na poziomie mikrostrukturalnym (czyli w obszarze funkcjonowania grup pierwotnych). W konsekwencji definicje "swoich" i "obcych" w sensie narodowym też mogą być silnie zróżnicowane w obrębie tego samego społeczeństwa, ponieważ współwystępować tam mogą (i na ogół współwystępują) stosunkowo szeroko rozpowszechnione definicje narodu jako wspólnoty politycznej, a obok nich - definicje kulturowe czy etniczne. Z tego powodu zróżnicowane też są treści, które wypełniają zindywidualizowane poczucie tożsamości narodowej.

I tu powracamy do kluczowego czynnika, który kształtuje tożsamość narodową, a mianowicie do definicji narodu, czy szerzej - koncepcji wspólnoty narodowej. Wyróżniamy przynajmniej trzy odmienne rozumienia narodu, po części zresztą zachodzące na siebie: (1) polityczne, (2) kulturowe i (3) etniczne.

Polityczna koncepcja narodu odnosi się w istocie do pojęcia obywatelstwa. Naród tworzą równi obywatele zjednoczeni w ramach państwa, którego jurysdykcja odnosi się do pewnego, ściśle określonego terytorium. Naród w sensie politycznym nie może istnieć bez państwa, byłby wtedy bowiem albo diasporą, albo mniejszością narodowościową w ramach określonego państwa. Naród polityczny jest więc zbiorowością ludzi zamieszkujących ściśle zdefiniowane terytorium (ojczyzna), kontrolowane przez wyłonione z tej wspólnoty struktury władzy (przywództwo narodowe), które to struktury reprezentują polityczną wspólnotę narodową wobec zewnętrznego świata, fest to zbiorowość funkcjonująca w ramach zintegrowanej ekonomii i wspólnego podziału pracy (gospodarka narodowa). Jej członkowie cieszą się równymi prawami (przynajmniej formalnie), skodyfikowanymi w systemie prawnym i politycznym, łączy ich też wspólna historia i dziedzictwo kultury duchowej i kultury materialnej, które służą jako znaki identyfikacji jednostek ze wspólnotą narodową.

Naród definiowany w kategoriach kulturowych pokrywa się z narodem definiowanym politycznie jedynie w wyjątkowych przypadkach. Dzieje się tak wtedy mianowicie, kiedy na pewnym ściśle wytyczonym terytorium określonego państwa wspólnota jego obywateli jest homogeniczna kulturowo, a ponadto nie występuje na świecie żadna istotna diaspora, w konstruowaniu własnej tożsamości odwołująca się do tego samego kanonu kulturowego, który jest podstawą formowania się tożsamości narodowej obywateli tego państwa. Jak widzimy, konfiguracja taka jest w dzisiejszym globalizującym się świecie, po doświadczeniach dwóch wojen światowych i wielkich migracjach ludów, niesłychanie mało prawdopodobna.

Naród rozumiany w sensie kulturowym nie potrzebuje państwa, by istnieć, tożsamość jego członków bowiem formowana jest poprzez odwoływanie się do wspólnej historii i zakorzenionych w niej mitów, a także do wspólnego języka oraz do czegoś, co można by nazwać kanonem podstawowych wartości narodowych, przechowywanych z pokolenia na pokolenie w zasobach kultury i tradycji. Nie wymaga natomiast żadnych odniesień do wspólnych instytucji politycznych oraz przysługujących członkom tej szczególnej wspólnoty praw i obowiązków w wymiarze życia publicznego. Kultura więc i zawarte w niej wartości oraz pamięć historyczna są w tym przypadku znakiem odróżniającym "swoich" od "obcych", który formuje tożsamość osobniczą.

Etniczna koncepcja narodu jest odległym echem więzi plemiennych, które w zamierzchłej przeszłości były potężnym czynnikiem formowania tożsamości osobniczej. Znakiem odróżniania "swoich" i "obcych" jest w tym przypadku biologiczny związek, czyli urodzenie i genealogia z pewną (na ogół mityczną) wspólnotą przodków. W etnicznej koncepcji członkostwo we wspólnocie narodowej jest przypisane do jednostki raz na zawsze i nie podlega jakimkolwiek zmianom.

Jak wiadomo, wieki historii, zwłaszcza po okresie wielkich odkryć geograficznych, były sceną wielkich migracji ludów i mieszania się grup etnicznych. Byłoby dzisiaj niezwykle trudno ściśle zdefiniować etniczną wspólnotę przodków, z których wywodzą się poszczególne narody świata (jeśli w ogóle taka ścisła definicja byłaby możliwa), co jednak nie jest szczególną przeszkodą w istnieniu tożsamości narodowych odwołujących się do koncepcji etnicznej. Nie przeszkadza temu też fakt, iż wielu z tych, którzy skłonni są budować swoją tożsamość na podstawie kryteriów etnicznych, nie pamięta na ogół, kim byli ich pradziadkowie (nie wspominając już o wcześniejszych pokoleniach przodków), choć wydaje się im, że znają dobrze genealogię "obcych", których chcieliby ze wspólnoty etnicznej wykluczyć. W tym przypadku bowiem narodowa tożsamość etniczna powstaje w wyniku odwoływania się do zmitologizowanej przeszłości, która pełni funkcję wyróżnika.

Tożsamość etniczna, podobnie jak kulturowa, nie potrzebuje państwa, aby funkcjonować i trwać. Jednak, w odróżnieniu od wspólnoty definiowanej kulturowo, która może stosunkowo dobrze funkcjonować w państwie demokratycznym będącym organizacją polityczną kilku takich wspólnot (np. Belgia, Szwajcaria czy Zjednoczone Królestwo), wspólnota definiowana etnicznie ma do państwa na ogół stosunek zerojedynkowy: albo państwo jest "nasze", albo "obce". Jeśli państwo jest "nasze", to "obcy" są na ogół traktowani jako balast i kłopot. Jeśli państwo nie jest "nasze", tzn. jeśli w strukturach władzy takiego państwa nie przeważają członkowie określonej wspólnoty etnicznej, to traktowane jest ono jako "obce", a nawet wrogie. Tożsamość narodowa, formowana przez kryteria ściśle etniczne (niezależnie od stopnia ich mitologizacji), jest więc czynnikiem podcinającym społeczeństwo obywatelskie (które skonstruowane jest i funkcjonuje w odmiennym od etnicznego porządku poznawczym). W konsekwencji - rozsadzana jest także funkcjonalna logika demokratycznego państwa.

Źródło: E. Wnuk-Lipiński, Świat międzyepoki: globalizacja, demokracja, państwo narodowe, Kraków 2004.

Newsletter



Wiadomość HTML?

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies w celach statystycznych i w celu dostosowania strony do indywidualnych potrzeb użytkowników. Ustawienia cookies mogą być kontrolowane za pomocą przeglądarki.

EU Cookie Directive Module Information