Dziedziny wiedzy

Najnowsze komentarze

Newsletter

Procesy migracyjne jako źródło szans i zagrożeń dla społeczności lokalnych PDF Print Email
Socjologia
DATE_FORMAT_LC2

Migracja, jako zjawisko towarzyszy ludzkości praktycznie od początków jej istnienia i wpływała (wpływa) na jej losy. Często, w jej wyniku dokonywały się przemiany i przewartościowania społeczno - kulturowe, ekonomiczne i polityczne w różnych obszarach świata, tworząc lub też burząc dotychczasowe formy zorganizowania społecznego, w tym państwa, narody czy społeczności. Przemieszczenia ludności przybierały również charakter zbrojnych podbojów oraz eksterminacji narodów. Z tego powodu migracji nie można traktować w sposób marginalny, nawet, jeśli współcześnie nie powoduje ona takich skutków jak to występowało przed setkami lat. Rozwinięte społeczeństwa doprowadziły do normalizacji tego zjawiska i w stopniu decydującym kontrolują jego przebieg i zasięg. Trzeba jednak zaznaczyć, że teoretyczne ujęcie tego zjawiska nie jest koherentne' i stanowi bardziej zbiór interdyscyplinarnych opracowań, niż jednoznaczną wykładnię. Różnorodność w analizowaniu tego zjawiska determinowana jest przez dyscypliny naukowe, które je opisują. I tak dla przykładu: ekonomia skupia się na: bezrobociu, wadliwości rynku, różnicach w cenach i zarobkach, standardzie życia itp.; demografia skupia się na: analizie strumieni migracyjnych według np. wieku, płci, kwalifikacji czy zawodu, a politologia: na ocenie migracji w kontekście politycznych konfliktów czy różnic w systemach politycznych krajów przyjmujących i pochodzenia. Dodatkowo migracja jest analizowana na różnych poziomach. Wyróżnia się więc: poziom makro - obejmujący związki poszczególnych krajów, poziom mezo-migracja regionalna i poziom mikro-migracja, jako rezultat indywidualnych decyzji. W oparciu o te wyznaczniki można dokonać określenia rodzajów migracji, z którymi współcześnie się stykamy. I tak, przy pewnym uogólnieniu, występują dwie przyczyny migracji: ekonomiczne i polityczne. Do pierwszych, zalicza się wszelkie przemieszczenia mające doprowadzić do polepszenia stanu materialnego migranta. Trzeba podkreślić, że współcześnie jest to główna przyczyna ruchów migracyjnych. Do drugich, zalicza się przemieszczenia powodowane ograniczeniami praw politycznych, narodowych, dyskryminacją, destabilizacją polityczną, wojnami czy waśniami narodowościowymi. W ich ramach następujące przemieszczenia mają charakter dobrowolny lub przymusowy. Należy jednak pamiętać, że często granica między wykazanymi przyczynami jest płynna albo jedne przyczyny wynikają z drugich. Migracje można też rozróżnić ze względu na kierunek przemieszczeń, czyli: emigracje - wychodźstwo, przesiedlenie do innego miejsca oraz imigracje - napływ ludności. W obu przypadkach występują przemieszczenia wewnętrzne (w granicach państwa) i zewnętrzne (przekraczające granice jednego państwa). Znaczące miejsce w analizowaniu migracji zajmuje czas jej trwania. Wyróżniamy tu migracje: trwałe - chęć zmiany miejsca pobytu na stałe, okresowe - dokonywa-ne zazwyczaj w konkretnym i czasowo określonym celu, sezonowe - zazwyczaj zarobkowe, związane z robotami sezonowymi i wahadłowe - stanowiące codzienne przemieszczanie się między miejscem zamieszkania a np. pracy czy nauki. To skrótowe ujęcie migracji ukazuje, choć w zarysach złożoność omawianej problematyki.

Świat to globalny system ekonomiczny, podzielony na regiony charakteryzujące się mniejszą lub większą atrakcyjnością, przyciągającą bądź wypychającą człowieka. Atrakcyjność ta, ukształtowana m. in. przez rynek pracy, sytuację polityczną, obecność międzynarodowych korporacji, czynniki społeczne, prawne, rozwój techniki i nauki, jest podstawowym determinantem ruchów ludności. W tym systemie funkcjonowała i funkcjonuje również Polska, aczkolwiek na przestrzeni dziejów udział Polaków w procesach migracyjnych ulegał zmianom tak jak i przyczyny je powodujące. Warto, dlatego krótko odnieść się do polskich doświadczeń w tym obszarze, gdyż bezsprzecznie rzutują one na nasz dzisiejszy stosunek do ruchów migracyjnych. Polska w zaprezentowanej klasyfikacji do początków lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku była typowym krajem emigracyjnym. Z historycznego punktu widzenia początków emigracji z Polski upatruje się w końcu osiemnastego wieku. Proces ten jednak przebiegał z różnym natężeniem przez przeszło dwieście lat. Przyczyny tego stanu wyznaczały zarówno czynniki polityczne i ekonomiczne. I tak, kluczowe polityczne wydarzenia dla Polaków, jak powstania narodowe 1831 r. (Wielka Emigracja) i 1863 r., ale również rewolucja w latach 1846-48, powodowały fale emigracyjne do państw europejskich (głównie Francji) i USA, a nawet Meksyku, Chile i Argentyny. Wśród emigrantów przeważała (ok. 75%) inteligencja szlachecka i mieszczanie, co musiało stanowić ogromną stratę dla narodu polskiego. Koniec dziewiętnastego wieku charakteryzuje się też znaczącą emigracją, ale głównie ekonomiczną (zarobkową), tu przeważali chłopi uwolnieni z poddaństwa i poszukujący zatrudnienia w lepiej rozwiniętych krajach zamorskich (USA) lub europejskich (Niemcy, Francja). Należy podkreślić, że przez cały okres zaborów wobec Polaków była prowadzona z różnym natężeniem polityka sprzyjająca emigracji (np. Niemcy) lub przymusowej emigracji np. w formie zsyłki (Rosja). W efekcie, jeżeli do 1870 r. można liczyć emigrację Polaków w dziesiątkach tysięcy, to w kolejnych latach do 1914 z trzech zaborów emigrowało już ok. 3,5 min. osób. W okresie międzywojennym emigracje z przyczyn politycznych zanikają, utrzymuje się jednak emigracja zarobkowa, która w latach 1918-1938 wyniosła ponad 2,2 min. Druga wojna światowa to pasmo emigracji przymusowych wynikłych zarówno z działań zbrojnych, jak i polityki okupacyjnej III Rzeszy oraz ZSRR. Na obszarach zajętych przez Niemców realizowane było to drogą wywożenia na roboty przymusowe, na obszarach zajętych przez ZSRR, w formie deportacji do obozów pracy lub na tereny Azji radzieckiej.

W okresie PRL emigracje o znaczącym nasileniu nie miały jednolitego charakteru. Pierwsza fala emigracyjna związana była z ustaleniami zwycięskich mocarstw po drugiej wojnie światowej. W przypadku Polski dotyczyło to przesunięć granic w wyniku, czego następuje przepływ ludności z dawnych terenów wschodnich (repatriacja) oraz zasiedlanie (opuszczonych dobrowolnie lub przymusowo) terenów poniemieckich na zachodzie i północy kraju. Te przemieszczenia ludności na terenach polskich mające w swej masie charakter repatriacji dotyczyły również ludności ukraińskiej, białoruskiej i litewskiej (do ZSRR) jak i niemieckiej (do stref okupacyjnych). Przemieszczenia ludności dokonujące się w wyniku wojny kończą się w 1950 r. Druga fala emigracyjna, która miała miejsce w latach 1955-60 stanowiła faktycznie uzupełnienie pierwszej, gdyż zachowała charakter repatriacji. W jej wyniku doszło do przemieszczenia ok. 600 tys. ludzi (z ZSRR do PRL i w dwóch kierunkach pomiędzy PRL a NRD). W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX w. występuje, (choć w mniejszej skali) cały czas zjawisko emigracji. Powodowane jest ono głównie przez czynniki ekonomiczne, rzadziej polityczne. Ekonomicznymi czynnikami wypychającymi były najczęściej lepsze warunki materialne, możliwość rozwoju zawodowego czy normalności rynkowej, zaś politycznymi, były brak szeroko rozumianej demokracji i wolności. Charakterystyczną cechą stosunku ówczesnych władz PRL do zjawiska emigracji był fakt częstego ułatwiania jej, ludziom zwalczanym czy marginalizowanym z przyczyn politycznych (spektakularnym przykładem takiego działania jest emigracja obywateli polskich narodowości żydowskiej po marcu 1968 roku), zaś utrudnianie lub wręcz uniemożliwianie wyjazdów zarobkowych. Nie bez znaczenia dla procesów migracyjnych w tych latach był fakt ideologiczno-politycznego podziału świata, wyrażający się nie tylko w formie rywalizacji we wszystkich obszarach funkcjonowania społecznego, ale nawet specyficznej walki (zimna wojna).

W efekcie istnienia realnych podziałów (żelazna kurtyna) ruchy migracyjne w obszarze państw realnego socjalizmu były kontrolowane i znacznie ograniczane. Emigracja z tego obszaru zazwyczaj wiązała się z koniecznością skrywania rzeczywistych zamiarów w obawie przed uniemożliwieniem legalnego wyjazdu (odmowa wydania paszportu). Dlatego zasadniczą drogą emigracyjną były wyjazdy turystyczne, ale i inne np. służbowe. Kierunki emigracji zasadniczo nie zmieniły się. Można powiedzieć, że tradycyjnie z krajów europejskich pozostały RFN, Francja, Austria, W. Brytania, a z zamorskich nadal dominowały USA, Kanada oraz Australia. Trzecią falę emigracyjną należy wpisać w lata osiemdziesiąte XX w., w których emigracja w swej zasadniczej masie związana była przyczynami politycznymi, (choć część badaczy uważa, że miała charakter mieszany, ekonomiczno-polityczny.) Sprzeciw społeczny wobec istniejącego systemu w roku 1980 i odpowiedź władz PRL na ten fakt w grudniu, 1981 r. (wprowadzenie stanu wojennego) powodowało narastanie nastrojów emigracyjnych w społeczeństwie. Represje i ograniczenia wynikające z funkcjonowania stanu nadzwyczajnego praktycznie uniemożliwiały ruch emigracyjny. Zapowiedzią zaś jego wystąpienia było pozostanie poza granicami PRL większości osób przebywających tam przed wprowadzeniem stanu wojennego. Ważkim elementem wspomagającym potencjalne decyzje emigracyjne było zliberalizowanie polityki imigracyjnej, wobec obywateli polskich, przez kraje demokracji zachodnich. Doświadczenia stanu wojennego, trudności codziennego życia, kryzys gospodarczy i powszechne poczucie beznadziejności spowodowało, że od roku 1983 narasta lawinowo fala emigracyjna. W jej efekcie w latach 1983-88 wyjeżdża ok. miliona osób. Charakterystyczną cechą tej fali emigracyjnej był fakt opuszczania kraju przez inteligencję narodu, w tym elity naukowe, kulturalne czy techniczne. Z tego powodu emigrację lat osiemdziesiątych należy oceniać, jako szczególnie dotkliwą dla potencjału narodowego.

Przemiany systemowe zapoczątkowane na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięć-dziesiątych ubiegłego wieku dokonały również przewartościowań w spojrzeniu na ruchy migracyjne. Kolejne dokonania na drodze do demokratyzacji realizowane w końcu XX w., zaowocowały wpisaniem Polski do struktur euroatlantyckich, a następnie i europejskich. Te historyczne wydarzenia musiały również znaleźć odbicie w normalizowaniu zjawiska migracji, a także stopniowemu przekształcaniu się Polski z kraju emigracji, w kraj emigracji i imigracji.

Współcześnie mamy do czynienia z trzema strumieniami migracyjnymi:

  • z krajów rozwijających się do krajów rozwiniętych;
  • pomiędzy krajami wysoko rozwiniętymi;
  • z krajów rozwiniętych do krajów rozwijających się.

Znaczenie przepływów migracyjnych dla państw rośnie a nie maleje. Migracje wpływają na gospodarkę, relacje społeczne, niosą też z sobą zagrożenia. Ocenia się, że w procesach migracyjnych na świecie uczestniczy 200 min. osób, a sami uchodźcy stanowią ok. 22 min. Dodatkowo przemieszczenia migracyjne mają tendencję narastającą. Warto, dlatego zastanowić się nad współczesnymi przyczynami i formami migracji, tym bardziej, że odnoszą się one zarówno do emigrujących Polaków jak i przybywających do Polski imigrantów. Przyszły migrant, kierujący się zamiarem poprawienia sytuacji materialnej lub nawet zrobienia kariery zawodowej bierze pod uwagę w analizie plusów i minusów ewentualnego wyjazdu, występowanie, bądź brak występowania przyjaznego społecznie i kulturowo otoczenia. Nie bez znaczenia dla podjęcia decyzji migracyjnej jest też postęp techniczny. Pozwala on przede wszystkim pokonywać nawet duże odległości w stosunkowo krótkim okresie czasu przy poniesieniu niewielkich kosztów podróży oraz niesie ze sobą wiele udogodnień umożliwiających komunikację międzyludzką. Nie są to jedyne elementy, których istnienie kształtuje decyzję migracyjną. Współcześnie dużym ułatwieniem w zagranicznych wyjazdach jest istnienie wielu wyspecjalizowanych agencji i biur pośrednictwa, które łatwo znaleźć za pomocą Internetu. Najistotniejszym jednak ułatwieniem dla migrującego jest ograniczenie lub zniesienie (jak w przypadku państw członkowskich UE) barier mobilności i zagwarantowanie mu przychylnych rozwiązań prawnych. Doskonałym przykładem są tu uregulowania wspólnotowe, zapewniające migrującemu szereg praw podczas jego pobytu poza granicami kraju pochodzenia. Do praw tych zalicza się:

  • prawo wyjazdu z państwa ojczystego;
  • prawo wjazdu na terytorium przyjmującego państwa członkowskiego;
  • prawo pobytu na terytorium przyjmującego państwa członkowskiego;
  • prawo dostępu do zatrudnienia;
  • prawo do równego traktowania przy wykonywaniu zatrudnienia;
  • prawo do równego traktowania w zakresie dostępu do przywilejów socjalnych;
  • prawo do świadczeń społecznych;
  • uznawanie kwalifikacji zawodowych;
  • prawo do kształcenia;
  • prawo do pozostania w państwie przyjmującym po zakończeniu zatrudnienia.

O zaistnieniu decyzji migracyjnej mówi się zazwyczaj, gdy dana osoba po analizie za i przeciw emigracji doszła do trzech podstawowych wniosków:

  • istnieje różnica w atrakcyjności między krajem pochodzenia a krajem docelowym;
  • koszty przejazdu nie stanowią problemu nie do pokonania;
  • istnieją silne motywacje osobiste i prawne.

Decyzja migracyjna zawsze poprzedzona jest motywacją. Chęć odniesienia korzyści z wyjazdu jest jego jedynym determinantem. Biorąc pod uwagę różne rodzaje przepływów ludności, można wyróżnić kilka obszarów motywów skłaniających do emigracji:

  1. poszukiwanie wolności - ten obszar odnosi się do migracji przymusowych, jest więc poszukiwaniem szeroko rozumianej wolności, obejmującej m.in. wolność polityczną, intelektualną, religijną, itd.
  2. poszukiwanie dobrobytu - stanowi podstawowy cel migracji zarobkowych, często chęć zarobkowania przewyższa ambicje, dlatego migrujący pracują poniżej swoich kwalifikacji. Ten cel przemieszczania się ludności ma w Polsce coraz powszechniejszy charakter, zwłaszcza po 1 maja 2004 r.
  3. poszukiwanie wywyższenia i prestiżu - w tym przypadku migracja ma być środkiem do podwyższenia statusu społecznego.
  4. poszukiwanie samorealizacji - ma odniesienie zwykle do migracji edukacyjnych, ale także dotyczy osób wyjeżdżających z zamiarem podjęcia pracy w rzadkim zawodzie, niewystępującym w kraju ojczystym, lub też z zamiarem innego rozwoju.
  5. Poszukiwanie przygody i ryzyka - ten obszar ma odniesienie do ludzi poszukujących wrażeń, czekających na nową przygodę. Często wyjazd w takich przyczyn jest decyzją podjętą bez wcześniejszych głębszych przemyśleń.

Wymienione obszary pokazują, że decyzja o migracji może mieć różne podłoże: polityczne i narodowościowe, ekonomiczne, religijne, społeczno-kulturowe, ekologiczne itd. Często wyjazd warunkuje kilka przyczyn jednocześnie, dlatego wymienione sfery mogą się wzajemnie przenikać. W dzisiejszej rzeczywistości można jednak mówić o wyraźnej dominacji migracji wynikłej z bodźców ekonomicznych i nieznacznej liczbie przemieszczeń wynikających z pozostałych przyczyn.

Nie bez znaczenia dla decyzji migracyjnej (oprócz ułatwień prawnych) są też czynniki przyciągające kraju przyjmującego, czyli idealizujące ten kraj i stwarzające potencjalnemu migrantowi prawie gwarancję lepszego życia. Czynniki takie określane są mianem czynników pull2Ą. Wśród licznych czynników przyciągających wymienia się przede wszystkim:

  • ochronę odpowiedniej stopy życiowej;
  • nienasycony rynek pracy z odpowiednio wysokimi wynagrodzeniami za pracę;
  • szanse na lepsza edukację lub zdobycie doświadczenia zawodowego;
  • perspektywy rozwoju ekonomicznego;
  • jedność rodzinną;
  • stabilność polityczną;
  • niezmienność przepisów prawnych;
  • demokrację;
  • pluralizm;
  • efektywną ochronę praw człowieka;
  • dobre warunki mieszkaniowe.

 

Napływ cudzoziemców do Polski również wynika z istnienia czynników zachęcających, czyniących z Polski atrakcyjny kraj docelowy dla obcokrajowców. Głównym takim czynnikiem jest geograficzne usytuowanie Polski w bliskiej odległości wielu krajów borykających się z problemami gospodarczymi. Dla mieszkańców tych państw migracje do Polski są metodą na prestiż materialny przy jednoczesnych małych kosztach podróży zezwałających na migracje o charakterze wahadłowym. Bliskość językowa, względna atrakcyjność ekonomiczna Polski, a także fakt nie skorzystania Polski z możliwości zastosowania okresów przejściowych w stosunku do państw UE-8 oraz nowoprzyjętej Rumunii i Bułgarii, to tylko niektóre z czynników przyciągających cudzoziemców do naszego kraju. Polska jest także krajem cieszącym się zaufaniem studentów nie tylko tych bliskich nam kulturowo ze Wschodu, ale także tych z Zachodu, głównie ze Stanów Zjednoczonych i z Norwegii. Z pewnością dla studentów z Zachodu czynnikami puli będą niskie opłaty za studia w Polsce oraz możliwość uczestniczenia w zajęciach w języku angielskim. W roku akademickim 2005/2006 studiowało w Polsce 10092 obcokrajowców.

Ruchy migracyjne, jako zjawisko złożone i dotyczące wielu obszarów życia, niosą za sobą różnego rodzaju konsekwencje. Ten właśnie wymiar zmian powodowanych przez napływy bądź odpływy ludności można oceniać, jako pozytywne i negatywne. Przegląd tematyki migracyjnej skłania do klasyfikacji skutków przepływów migracyjnych według różnych kryteriów:

Ze względu na dziedzinę, na jaką wpływają ruchy migracyjne wyróżnia się następujące ich konsekwencje:

  • ekonomiczne;
  • społeczno-kulturowe;
  • demograficzne;
  • inne (np. polityczne).

Można także sklasyfikować następstwa przepływów migracyjnych biorąc pod uwagę ich znaczenie dla grupy społecznej, jakiej one dotyczą:

  • jednostka,
  • rodzina,
  • jednostka administracyjna,
  • państwo wysyłające,
  • państwo przyjmujące.

Dla migrującego głównym efektem migracji (w przypadku wyjazdów w celach zarobkowych) jest poprawienie jego sytuacji materialnej, stanowiące podstawową przyczynę migracji. Nierzadko jednak wyjazdy są nie tylko metodą zdobycia materialnego awansu, ale stanowią walkę o przetrwanie dla osoby przemieszczającej się. W obu przypadkach bezpośrednim ekonomicznym skutkiem wyjazdu będzie dla jednostki jej wzbogacenie się.

Migrujący pracownik odnosi też inne wymierne korzyści ekonomiczne z wyjazdu, związane przede wszystkim z możliwością jego samorozwoju. Na migracje można spojrzeć z jeszcze innej strony: osoba migrująca postrzegana jest jako osoba odpowiedzialna i zaradna w oczach swoich dzieci, przez co staje się dla nich wzorem godnym naśladowania, co ma wymierny skutek ekonomiczny, gdy wejdą one w wiek produkcyjny.

O ile dla migrującego migracje w swoim ekonomicznym aspekcie mają głównie pozytywny oddźwięk, o tyle nie pozostają one bez negatywnego wpływu na kraj pochodzenia migrującego pracownika. Badacze zajmujący się ruchami ludności podkreślają wagę problemu, jakim jest odpływ osób posiadających wysokie kwalifikacje. Problem ten nasila się również w Polsce. O ile korzystną jest sytuacja pozyskiwania mózgów, o tyle występowanie drenażu mózgów, może przynieść dotkliwe skutki w państwie, którego on dotyczy. Równoważenie się drenażu z pozyskiwaniem mózgów daje tzw. wymianę mózgów. Dość powszechnym zjawiskiem jest także marnotrawstwo mózgów, powodowane proponowaną ofertą wynagrodzenia za pracę w państwie przyjmującym, atrakcyjniejszą od oferty krajowej. Utrata "rąk do pracy", w tym przede wszystkim rąk młodych, czyni z Polski kraj emigracji netto. Ponadto problem stanowi brak rozporządzeń regulujących kwestię zwrotu nakładów kształcenia migranta poniesionych przez kraj jego pochodzenia. Problem ten jest brany pod uwagę w polskiej polityce migracyjnej. Wielu młodych ludzi nie widzi perspektyw rozwoju w kraju pochodzenia, często też nie założyło jeszcze rodziny. Osoby takie nie widzą barier, które hamowałyby je przed możliwością poprawy swojej pozycji materialnej.


W sytuacji drenażu mózgów ratunkiem jest pozyskiwanie specjalistów z tych krajów, dla których z kolei polskie warunki pracy i warunki płacowe będą korzystniejsze od warunków kraju rodzimego. Problem odpływu polskich specjalistów zdecydowanie nasilił się po wstąpieniu Polski w struktury Unii Europejskiej z powodu wynikającej z tego faktu możliwości swobodnego przepływu pracowników. Tendencja odpływu przedstawicieli specjalistów niektórych zawodów ma charakter rosnący. Widoczne jest to nie tylko w przypadku polskiej kadry medycznej. Coraz powszechniejsze są bowiem odpływy osób posiadających konkretne kwalifikacje zawodowe, m.in. ślusarzy, elektryków, spawaczy, osób pracujących w sadach, przy budowie, migrujących w sezonie ratowników na plażach, juhasów, kelnerów, informatyków, cukierników, stoczniowców, inżynierów, dekarzy czy cieśli. Lista tych zawodów zwiększa się, a proporcjonalnie z nią wzrasta problem braku rąk do pracy w starzejącym się społeczeństwie. Choć zapełnianie braków po emigrantach jest jednym z głównych założeń polityki migracyjnej i pożądanym z uwagi na pozyskiwanie taniej siły roboczej i umiejętności przybyszów, to jednak często pojawiają się poważne przeszkody adaptacyjne w odniesieniu do migrujących pracowników i członków ich rodzin, polegające na niemożności zapewnienia im odpowiedniej ilości mieszkań, opieki zdrowotnej, pomocy socjalnej oraz systemu oświaty, nauki i kształcenia zawodowego. Ruchy migracyjne w zauważalnym stopniu kształtują dynamikę gospodarczą społeczeństw. Ekonomiczne następstwa migracji dotykają również Poł- ski, i to nie tylko z faktu znaczących odpływów, ale także funkcjonowania cudzoziemców w Polsce. Napływ imigrantów to przede wszystkim napływ taniej siły roboczej zapełniającej wolne miejsca pracy w sektorach, w których nie chce pracować lokalna siła robocza. Jest to zjawisko korzystne w przypadku nieobleganych zawodów. Czasami jednak cudzoziemcy stanowią konkurencję dla Polaków, oferując pracodawcy te same kwalifikacje zawodowe przy mniejszych wymaganiach płacowych. Nierzadko napływająca siła robocza jest nie tylko tania, ale także i wysoko wykwalifikowana lub (i) przedsiębiorcza. Może to przynosić różnorakie profity, związane przede wszystkim z przenoszeniem na grunt polskiej gospodarki innowacyjnego myślenia, wprowadzaniem nowych wynalazków, tworzeniem miejsc pracy, jak też rozwojem nowych gałęzi gospodarki. Zgodnie z raportem Organizacji Narodów Zjednoczonych "Word Population Monitoring, Focusing on International Migration and Development", cudzoziemcy wykazują się większą aktywnością w zakładaniu własnych firm. Przyczynia się to do rozwoju gospodarczego kraju przyjmującego imigrantów, głównie z uwagi na utworzone nowe miejsca pracy. Sytuacja odwrotna, kiedy to cudzoziemcy nie posiadają oczekiwanych kwalifikacji, wymaga jednak poniesienia kosztów ich kształcenia.

Inne aspekty imigracji do naszego kraju to korzystanie przez imigrantów z polskich rynków zbytu i zagospodarowanie obszarów polskiej ziemi, udział legalnych imigrantów w tworzeniu PKB, opłata podatków i składek na ubezpieczenia społeczne, ale także korzystanie przez nich z opieki socjalnej.

Migracje zagraniczne to także transfer pieniędzy zarobionych w innym państwie. W tym przypadku mówić można o jak najbardziej pozytywnym następstwie przepływów pracowników, bowiem wysokość przekazów do Polski wzrasta. Porównując dane sprzed i po wstąpieniu Polski do Wspólnoty, widać niebagatelną różnicę. Doskonale obrazuje to następujący przykład: w latach 1993-2003 wynosiły one 1 mld $ rocznie, a już w samym pierwszym kwartale 2006r. wyniosły aż 1,5 mld $.

Ponadto transfery finansowe będące częścią składową migracji zatrudnieniowych, pozostając wewnątrz Unii Europejskiej przyczyniają się do podwyższenia średniego standardu życia oraz do wzrostu konkurencyjności całej gospodarki Wspólnoty.

Osoba mająca w zamiarze emigrację zarobkową z pewnością bierze pod uwagę ekoomiczne profity migracji, ale nie pomija też społecznych kosztów migracji, łączących się zazwyczaj z koniecznością rozłąki z rodziną i ojczyzną.

Przemieszczanie się ludności prowadzi do zmian nie tylko w życiu osobistym jednostki, ale także społeczeństw wysyłających i przyjmujących. Społeczno-kulturowy charakter zmian jest nieodłącznym elementem każdej migracji.

Zjawisko napływu imigrantów nie jest zjawiskiem korzystnym z punktu widzenia tożsamości państwa jednolitego narodowo. W wyniku funkcjonowania w danym państwie odmiennych kulturowo i cywilizacyjnie cudzoziemców, mamy do czynienia ze zjawiskiem wielokulturowości, decydującej o pogorszeniu kondycji państwa jednolitego narodowo. Współczynnik dzietności często bywa wyższy wśród imigrantek niż wśród kobiet będących rdzennymi mieszkankami, co przyczynia się do szybkiego rozprzestrzeniania się ludności różnorodnej etnicznie. Tworzenie się nowych społeczności etnicznych nie tylko burzy podstawy państwa jednolitego narodowo, ale także (może przede wszystkim) zakłóca ład społeczny. Imigranci zachowują zazwyczaj podporządkowanie w stosunku do państwa, z którego pochodzą, izolują się natomiast od społeczności przyjmującej i nie wykazują lojalności wobec państwa do którego przybyli. Także obustronne relacje grup imigrantów różnego pochodzenia budzą często niepokój z uwagi na ich rywalizację i częste wzajemne konflikty. Problemami społecznymi są nie tylko napięcia społeczne wśród migrantów, ale także bieda i choroby rozprzestrzeniane przez migrantów, najczęściej uchodźców.

Zjawisko przyjmowania wzorów zachowań mniejszości narodowych, a także wcielanie ich w życie we własnym kraju po reemigracji, wywołuje podzielone zdania. Dla jednych wielość kultur jest zjawiskiem negatywnym, dla innych zaś pozytywnym, bowiem niesie za sobą wzbogacanie własnej kultury przez kontakt z przedstawicielami innych nacji.

Migracje prowadzą do przemian w kulturze krajów doświadczających przepływów. W wyniku migracji wysokiej klasy specjalistów z Zachodu, wniesione zostały do polskiej gospodarki zasady organizacji zwanej makdonaldyzacją. Do zasad tych zaliczono efektywność, kalkulacyjność, przewidywalność i możliwość manipulacji. Już w XIX w., ale także w XX w. migranci powracający do krajów pochodzenia z Ameryki, wnosili do swoich kultur nowe uprawy, sposoby gospodarowania i technologie, przez co przyczyniali się do rozkwitu rolnictwa w swojej ojczyźnie. Skutkiem funkcjonowania przepływu kultur jest także coraz bardziej widoczne (także w Polsce) naśladownictwo zwyczajów żywieniowych, stylów ubierania się, wyposażania wnętrz, zabaw czy zapożyczanie zwrotów językowych. Ok, hallo, please czy sorry coraz częściej zastępuje polskie w porządku, cześć, proszę i przepraszam. W wyniku imigracji i reemigracji napływają do nas nowe wzory konsumpcji w postaci hamburgerów, pizzy, spaghetti, kebabów czy specyfików kuchni orientalnej, a także nowe technologie, narzędzia, święta, idee gospodarowania i wzory działań gospodarczych.

Dla omawianych społecznych implikacji migracji interesujące jest również pojęcie fe- minizacji migracji, której społecznym skutkiem jest przejmowanie funkcji głowy rodziny przez kobiety-imigrantki pracujące na utrzymanie gospodarstwa domowego.

Na skutki społeczne można spojrzeć także z perspektywy osoby migrującej i jej sytuacji, w której musi przystosować się do nowych warunków życia oraz odnaleźć swoje miejsce w nowej rzeczywistości i strukturze społecznej. Nierzadko cudzoziemiec boryka się z problemami dyskryminacji, marginalizacji, rasizmu, dlatego część imigrantów wybiera nie dobrowolnie, a z przymusu asymilację.

Oprócz wyalienowania, jednostkę na emigracji dotykają inne dotkliwe konsekwencje:

  • rozłąka z całą rodziną lub z poszczególnymi członkami rodziny prowadząca niekiedy do:
    • rozpadu rodziny,
    • zakłóceń w wychowaniu dzieci,
    • poczucia braku pomocy rodziny (bądź jej członka) we wspólnym podejmowaniu decyzji, dosięgające zarówno osobę przebywającą na emigracji jak i osobę po-zostającą w kraju pochodzenia,
    • brak intymnej atmosfery,
    • konsekwencji bezpośrednich i pośrednich dla dzieci:
    • bezpośrednich - w przypadku migracji całej rodziny i niemożności znalezienia pracy i zabezpieczenia społecznego przez rodziców, prowadzącej często do konieczności żebractwa lub (i) kradzieży,
    • pośrednich - w przypadku rozłąki dziecka z rodziną bądź niektórymi jej członkami (sieroctwo migracyjne).
  • rozłąka z ojczyzną:
    • jej czynnikami społeczno-kłimatycznymi przypominającymi rodzinne strony (np. miasto rodzinne, rzeka, droga),
    • jej czynnikami socjo-kulturalnymi (np. poczucie bezpieczeństwa, zwyczaje i obyczaje panujące w ojczystym środowisku, wspólne wartości).

Społeczne konsekwencje migracji stanowią najważniejszy hamulec w podjęciu decyzji o migracji, choć zazwyczaj jednak konieczność rozłączenia z rodziną i ojczyzną jest marginalizowana w analizie plusów i minusów migracji z uwagi na atrakcyjne skutki eko-nomiczne dla migranta.

Wśród demograficznych konsekwencji przepływów migracyjnych wskazać można na:

  • odpływ ludności najbardziej efektywnej dla rozwoju gospodarczego kraju wysyłającego, odwrotnie dla kraju przyjmującego;
  • starzenie demograficzne krajów, z których wyjeżdżają ludzie młodzi, odwrotnie dla krajów napływu ludzi młodych;
  • zachwianie równowagi płci;
  • zwiększenie liczby ludności w krajach napływu, odwrotnie w krajach odpływu;
  • obniżenie wskaźnika przyrostu naturalnego w krajach odpływu.

Polska jest jednym z państw doświadczających zjawiska starzenia się społeczeństwa i stagnacji demograficznej. Jak wskazują konkluzje I Kongresu demograficznego, nasz kraj dotykają głównie takie problemy jak: zachwianie równowagi liczebnej między pokoleniami, wynikłe z wysokiej umieralności przy jednocześnie malejącej liczbie urodzeń, krótsze niż w Unii Europejskiej trwanie życia ludzkiego, zły stan zdrowia ludności oraz perspektywa zmniejszania się liczby mieszkańców. Nie bez znaczenia jest także problem ujemnego salda migracji definitywnych.49 Jak wskazują prognozy demograficzne, w 2030 r. Polska będzie 35,7 milionowym krajem.

Według prognozy GUS z 2000r., dla lat 2015-2030 charakterystyczny będzie znaczący spadek ludności w Polsce. W połączeniu z niewielkim wzrostem ludności w latach 2000- 2015 można będzie mówić o prognozie na lata 2000-2030, według której liczba mieszkańców naszego kraju spadnie o 2% (przy czym ludność miast wzrośnie o 2 %, a ludność wsi zmaleje o 7,5%).51 Ta sama prognoza przewiduje aż 25% spadek liczby ludności w wieku przedprodukcyjnym w latach 2000-2030 oraz 5 % spadek liczby ludności w wieku produkcyjnym i aż 64% wzrost liczby ludności w wieku poprodukcyjnym, oraz zmniejszenie liczby ludności o 3,3 min w latach 2002-2030, a w latach 2002-2050 o 6,0 min, czyli do stanu z 1967r.5z Scenariusze demograficzne przewidują także do 2020r. wzrost ludności w wieku produkcyjnym o ok. 960 tys. osób. Niekorzystny element tych prognoz stanowi to, iż odnotowany ponad 1,4 milionowy wzrost obejmie ludność starszych roczników tj. po 45 roku życia, natomiast liczba osób stanowiących młodszy rdzeń przedziału ludności w wieku produkcyjnym, tj. od 15 do 44 roku życia, spadnie do 2020 r. o ok. 570 tys.53 W obliczu takiego zagrożenia, polska polityka migracyjna zmierzająca do powstrzymania spadku liczby ludności wydaje się nieodzowna.

Prognozy demograficzne dla całej Europy też nie są zadowalające. Zgodnie z nimi do roku 2040 nastąpi 9% spadek liczby jej mieszkańców, a roczne zapotrzebowanie na imigrantów będzie wynosić 500 tys. osób rocznie w latach 2001-2020.54 Cennym uzupełnieniem tych informacji jest raport Środkowoeuropejskiego Forum Badań Migracyjnych. Jak z niego wynika, w okresie 2002r. - 2052r. zasoby siły roboczej zmniejszą się w krajach objętych badaniem55 o 10%. Efektem starzenia się ludności będzie zauważalny spadek liczby ludności w wieku 15-64 lat, który zrekompensowany być może przez 840 milionów imigrantów w ciągu pięćdziesięciu lat, a także spadek liczby ludności aktywnej zawodowo, wymagający napływów 471 milionów osób. Według raportu problem dotyczy w dużym stopniu państw postsocjalistycznych.56 Wszystkie scenariusze demograficzne są zgodne, co do kwestii spadku liczby populacji nowych państw członkowskich UE oraz demograficznego starzenia się społeczeństw po 2005 roku. Niepokojąca w tym kontekście jest możliwa perspektywa wypełnienia luki po emigrantach przez odmiennych kulturowo mieszkańców Afryki i Bliskiego Wschodu.

Powyższe rozważania wykazują, że ruchy migracyjne stanowią proces, który będzie narastał, i z którym się będziemy już nie tylko stykać, ale koegzystować. Polska w wyniku powojennych ustaleń, na tle wielu państw europejskich jest do dzisiaj państwem jednolitym narodowo (mniejszości i imigranci stanowią znikomy procent ludności) i kulturowo. W dalszym ciągu dominuje wypływ (emigracja) nad przypływami (imigracja), ale wszystko wskazuje, że ta dysproporcja będzie ulegać stopniowej zmianie. Dlatego wykazane pozytywy i zagrożenia wynikające z ruchów migracyjnych będą w coraz większym stopniu dotyczyły Polski. Polska jeszcze nie jest do końca przygotowana do roli państwa przyjmującego we wszystkich aspektach tego zjawiska. Można powiedzieć, że różnie to wygląda w różnych środowiskach. Ośrodki wielkomiejskie i społeczności tam zamieszkujące są bardziej otwarte na imigrantów niż społeczeństwa małomiasteczkowe i wiejskie. Zresztą potwierdza to ulokowanie tych ciągle jeszcze nielicznych imigrantów w Polsce. Ponad 90% osiedla się w dużych miastach. Społeczności mniejsze i wiejskie stanowią cały czas dość zamknięte zbiorowości często niechętne obcym. W każdym z tych środowisk występują społeczności lokalne, które to tak naprawdę określają relacje imigrant - miejscowy. Relacje te są o tyle ważne, że w skali państwa przy uogólnianiu, często nie dostrzega się tego, co zachodzi w lokalnych stosunkach między Polakami a imigrantami. Czyli zagrożenia czy konflikty na szczeblu lokalnym nie muszą przekładać się na ogólnokrajową tendencję, choć przecież dotyczą konkretnych ludzi w konkretnym miejscu. Podobnie jest z korzyściami dla tych społeczności, jakie mogą wynikać z napływu do nich imigrantów. Aktualnie mamy do czynienia z napływami sięgającymi od kilku do kilkunastu tysięcy imigrantów rocznie(z uwzględnieniem przemieszczeń w ramach UE jak i z poza niej). Są to zazwyczaj przedstawiciele narodów kulturowo nam bliskich i biedniejszych od nas, takich jak: Rosjanie, Ukraińcy, Białorusini, Rumuni, Bułgarzy a z dalszych Azerbejdżanie, Czeczeni, Gruzini i Wietnamczycy. Ostatniej narodowości warto poświęcić nieco szerzej miejsca, gdyż zachowanie tej nacji wyróżniają na tle pozostałych. Przedstawiciele innych narodowości w znacznym procencie traktują pobyt w Polsce albo, jako przystanek w drodze na zachód albo czasowy pobyt dla zdobycia środków materialnych. Wietnamczycy natomiast w przeważającej części Polskę traktują, jako kraj docelowy, w którym starają się budować swoją przyszłość na pokolenia. Wyraża się to w tym, że inwestują w Polsce, sprowadzają rodziny, uczęszczają do szkół, kupują mieszkania, budują domy, uczą się języka, zakładają własne ośrodki kulturalne, wydają czasopisma w rodzimym języku itp. Dodatkowo przybywający do Polski Wietnamczycy nie stanowią w swoim kraju warstw najbiedniejszych, a wręcz przeciwnie są oni wykształconymi i przedsiębiorczymi ludźmi osiągającymi u nas sukcesy w wielu obszarach życia społecznego. Mankamentem jest jedynie fakt, że znaczące różnice kulturowe powodują, że stanowią oni grupę bardzo zamkniętą, raczej stroniącą od zbliżenia z Polakami i funkcjonującą we wszystkich aspektach życia we własnym gronie.

Wykazane skutki ruchów migracyjnych odnoszą się w całej rozciągłości do społeczeństw lokalnych. Podsumowując i przy pewnym uogólnieniu, można wykazać ich znaczenie dla jednostki i społeczności w ujęciu emigracyjnym i imigracyjnym.

Na zakończenie rozważań dotyczących skutków migracyjnych i ich wpływu na szeroko rozumiane bezpieczeństwo, warto poświęcić akapit jeszcze dwóm możliwym konsekwencjom przepływów ludności, które szczęśliwie aktualnie nie dominują, ale występują i w miarę narastania ruchów migracyjnych mogą urastać do rangi problemu. Pierwszy dotyczy wyzyskiwania przez pracodawców, a nawet przymuszania do pracy. Zjawisko to często określane nowoczesnym niewolnictwem może być stosowane zarówno przez pracodawców wywodzących się z kraju przyjmującego, jak i pracodawców wywodzących się z imigrantów, którzy często w taki sposób wykorzystują kolejnych napływających imigrantów. Drugi dotyczy kulturowych i politycznych zachowań społeczności imigracyjnych, a będący zaprzeczeniem wielokulturowości, życzliwości i wzajemnej tolerancji. Chodzi o realne zagrożenie, że wraz z narastaniem liczebności imigrantów i nabierania przez nich praw obywatelskich kraju pobytu, będą chcieli w stopniu decydującym wpływać na politykę i system tego państwa, odrzucając jego dotychczasowe wartości. Z pozycji gościa czy współgospodarza przejść do roli decydenta, narzucającego własne wartości i relacje. Zagrożenie to jest o tyle realne, że ogromna część imigrantów przybywa z krajów znacząco różniących się od europejskich standardów form zorganizowania społecznego i politycznego. W każdym prawie państwie europejskim będącym krajem przyjmującym można wskazać na środowiska imigracyjne utrzymujące swoiste enklawy czy diaspory stroniące od wszelkich form asymilacji i odnoszące się wrogo do wartości społeczeństw rodzimych. Stan ten utrzymywany jest nierzadko przez dziesiątki lat i przechodzi na kolejne pokolenia.

Wydaje się, że zasadnym byłoby wprowadzenie do terminologii opisującej problematykę migracyjną pojęcia migronacjonalizm. Tym określeniem, można by nazywać przemieszczenia migracyjne, których celem jest wyłącznie polepszenie własnych warunków życia (ekonomicznych) przy jednoczesnym postanowieniu zachowania tożsamości kulturowo-cywilizacyjnej (podjętej już przy decyzji emigracyjnej), tworzenia zamkniętych enklaw kulturowych i społecznych w kraju pobytu, nacechowanych wrogością do społeczeństw przyjmujących. Dotyczyłoby to postaw charakteryzujących się z zasady nietolerancją, tworzeniem we własnym środowisku mechanizmów ochrony zarówno przed jakąkolwiek formą asymilacji jak i internacjonalizacji w ramach zachodnich wzorców demokratycznych i silnym poczuciem konieczności narzucenia własnego modelu życia społeczeństwu (w ramach procedur demokratycznych) przyjmującemu, jako jedynie słusznemu. Proponowane określenie wyłania nowe zjawisko wrogich zachowań wśród imigrantów, prowadzących nie tylko do izolacji w kraju pobytu, ale narzucenia temu krajowi swojego modelu kulturowego, których ze względów na brak demokracji w kraju urodzenia nie daje się realizować. Migronacjonalizm jest coraz powszechniejszym zjawiskiem realizowania swoich narodowych i nacjonalistycznych dążeń w obszarze demokratycznego państwa pobytu, a jego celem jest przekształcenie systemu kulturowego państwa cywilizacji zachodniej, które ze swej natury jest liberalno demokratyczne. U podstaw migronacjonalizmu jest też poczucie zawiedzenia z efektów przemieszczenia, wyrażane w różnych przejawach odrzucenie przez społeczność przyjmującą (społeczność liberalnej demokracji i cywilizacji raczej chrześcijańskiej) i reakcji imigrantów polegającą na ucieczce ku korzeniom kultur, które chciało się porzucić. Migronacjonalizm polega, zatem na tym, że nowe miejsce pobytu chce się przystosować nie pod względem dobrobytu, ale pod względem kulturowo-religijnym do kraju pochodzenia, nawet jeśli nigdy się w nim nie żyło.

Przyjmowanie postaw o charakterze migronacjonalistycznym nie jest już zjawiskiem marginalnym, a aktywność w tym obszarze przeradza się w tragedie, o czym przekonaliśmy się w Londynie i Madrycie.

Źródło: W. Fehler (red.), Bezpieczeństwo w środowisku lokalnym, Warszawa 2009.