Expose premiera Jerzego Buzka - fragment dotyczący polityki zagranicznej - 10 listopada 1997 r.

Niepodległe państwo - to znaczy suwerenna polityka zagraniczna. Przed ośmiu laty odzyskaliśmy możliwość jej prowadzenia.

Można powiedzieć, iż główne kierunki polityki zagranicznej niepodległej Polski są niezmienne. Po prosta Polska jest i będzie w kręgu cywilizacji zachodniej, i to wyznacza naszą politykę.

Priorytet pełnej wojskowo-politycznej integracji Rzeczypospolitej z NATO nie jest skutkiem naszych obaw przed kimkolwiek. Wynika on z konsekwentnej woli narodu, by nasza przynależność do świata euroatlantyckiego była pełna i niekwestionowana.

Wstępne rozmowy Polski z Sojuszem Atlantyckim zostały już, z dobrym rezultatem, zakończone. Rząd Polski, świadom ponoszonych kosztów i obowiązków, umacniany poparciem obywateli, liczy, że w roku 1999 Rzeczpospolita Polska stanie się pełnym członkiem NATO.

Narodowe bezpieczeństwo ma swój wymiar nie tylko militarny. Równie ważna jest stabilizacja ekonomiczna i społeczna oraz zakorzenienie naszej młodej demokracji w strukturach międzynarodowych. Dlatego priorytetem naszej polityki będzie, na równi z NATO, możliwie szybka integracja ze strukturami Unii Europejskiej. Zapowiedź rychłego rozpoczęcia negocjacji z wy branymi krajami i wymienianie w tej grupie Polski jest dla nas zobowiązaniem do koordynacji działań i przyspieszenia procesów dostosowawczych.

W trakcie negocjacji zadbamy, by proces integracji ze strukturami europejskimi przebiegał z poszanowaniem polskiej tożsamości.

Bezpieczna, demokratyczna i zamożna Europa nie zamyka się w swoich ramach geograficznych. Jej elementem są również Stany Zjednoczone Ameryki Północnej.

Uważamy, że interesem strategicznym tak Polski, jak całej Europy, jest utrzymanie amerykańskiej obecności wojskowej i politycznej na naszym kontynencie. Wolą mojego rządu jest podnoszenie na jak najwyższy poziom stosunków z partnerem amerykańskim.

Gdy na mapie Europy pociągniemy linię łączącą Paryż z Berlinem i Warszawą, otrzymamy obraz swego rodzaju "kręgosłupa Europy". Tłumaczy to wagę, jaką przywiązujemy do Trójkąta Weimarskiego, czyli do stosunków z Niemcami i Francją.

A szerzej - stosunki dwustronne z państwami zachodnioeuropejskimi stanowią integralny składnik naszej strategii integracyjnej.

Podejmujemy także wysiłki integracyjne na skalę regionalną. Po pięciu latach istnienia środkowoeuropejskie porozumienie wolnego handlu CEFTA okazało się sukcesem zarówno w wymiarze ekonomicznym, jak i politycznym. Myślimy o jego pogłębianiu i rozszerzaniu. Głęboka wspólnota interesów łączy też kraje skupione w Radzie Państw Morza Bałtyckiego, organizacji o wielkich perspektywach na przyszłość. Swej pożyteczności dowiodła również Inicjatywa Środkowoeuropejska. Stosunki Polski i Ukrainy układają się lepiej niż ktokolwiek mógł przy puszczać jeszcze kilka lat temu. Wierzę, iż przytoczone tu przykłady pozwalają na uzasadnioną nadzieję, że Polskę odegra znaczącą rolę w europejskich procesach integracyjnych.

Pozwolę sobie teraz na odwołanie się do osobistego doświadczenia. Szesnaście lat temu, na pierwszym zjeździe Solidarności, uchwaliliśmy "Posianie do narodów Europy Środkowej i Wschodniej".

Jego treść wydawała się wówczas wykraczać poza granice naszych realnych możliwości. Dziś sąsiadujemy z naszymi historycznymi partnerami: wolną Ukrainą i wolną Litwą. Poparcie dla reform demokratycznych i rynkowych w tych krajach jest dla nas zarówno obowiązkiem moralnym, jak i interesem politycznym.

Nie mogę w tym kontekście nie wyrazić zaniepokojenia sytuacją na Białorusi. Ten kraj, leżący w kluczowym miejscu obszaru między Bałtykiem i Morzem Czarnym, wydaje się ewoluować w innym kierunku niż reszta Europy. Pozostaję w przekonaniu, że jest to tendencja tymczasowa.

Nowy rząd pod moim kierownictwem szczególną uwagę będzie przywiązywał do stosunków z Rosją. Nie obciążeni bagażem historycznych zaszłości, obciążających poprzednią koalicję, podejmiemy starania, by kontakty polsko-rosyjskie stały się partnerskie i tak dobre, jak dobra jest wzajemna znajomość Polaków i Rosjan. Mamy do zagospodarowania wielkie pole wspólnych interesów, zwłaszcza w dziedzinach gospodarki i kultury. Woła rządu Rzeczypospolitej jest w tej materii jak najlepsza.

Szczególne więzy łączą nas z Węgrami i Republiką Czeską. Wspólnota celów politycznych wiąże się z bliskością naszych narodów. Mam również nadzieję, iż Słowacja, naturalny partner naszych trzech krajów, będzie podzielała nasze cele i dążenia, a także sposób ich realizacji.

Koncentrując się na kwestiach sąsiedzkich nie mogę nie wspomnieć o naszym szczerym poparciu dla procesów reform w Rumunii i w Bułgarii, które uległy widocznemu przyspieszeniu i zbliżają te państwa do struktur Zachodu.

Szczególnie bliskie stosunki łączą nas ze Stolicą Apostolską, Obecność Papieża Polaka na Stolicy Piotrowej wzmacnia pozycję Polski w świecie i słusznie jest przedmiotem naszej narodowej dumy. Jednym z pierwszych posunięć nowego rządu było podjęcie decyzji o skierowaniu do Sejmu projektu ustawy ratyfikacyjnej w sprawie Konkordatu pomiędzy Rzeczypospolitą Polską a Stolicą Apostolską.

I wreszcie kwestia, do której rząd Rzeczypospolitej będzie przywiązywał ogromną uwagę: Polacy za granicą. Deklaruję politykę otwartych drzwi dla naszych rodaków z Zachodu i ze Wschodu. W najbliższym czasie ułatwimy procedurę uzyskiwania obywatelstwa Rzeczypospolitej przez naszych rodaków za granicą, szczególnie tą wschodnią. Polska o was nie zapomniała!!!

Polska polityka zagraniczna w wykonaniu mojego rządu będzie polityką suwerennej i zdecydowanej obrony polskich interesów, a także polityką, która przekroczy progi gabinetów. Chciałbym, by cele i zasady, o których mówiłem, były celami wszystkich obywateli. A politykę tę rząd będzie realizował z Polakami i dla Polaków.

Newsletter



Wiadomość HTML?