Exposé ministra spraw zagranicznych Andrzeja Olechowskiego w Sejmie - 12 maja 1994 r.

Panie Prezydencie! Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Podpisując dwa tygodnie temu traktat z Republiką Litewską prezydent Wałęsa zamknął ważny etap polskiej polityki zagranicznej. Etap fundamentalny, poświęcony tworzeniu podstaw partnerskich stosunków z sąsiadami i definiowaniu strategicznych celów polityki zagranicznej suwerennej Rzeczypospolitej. Możemy być zadowoleni z osiągniętych wyników. W Polsce nie ma obcych wojsk - fakt rzadki w historii ostatnich 300 lat. Jesteśmy jedynym krajem w transformacji, który zawarł układy o dobrosąsiedzkiej współpracy ze wszystkimi sąsiadami - niepodważalne osiągnięcie, jeśli zważyć, że mamy ich aż siedmiu i z wieloma odmienną ocenę przeszłości. Polska jest też krajem wyróżniającym się zgodnością wśród poważnych sił politycznych i opinii publicznej co do podstawowych celów polityki zagranicznej. Stan wcale nie tak oczywisty, jeśli wspomnieć mające długą tradycję głębokie podziały w tej dziedzinie.

Winni jesteśmy uznanie autorom tych ważnych dla Rzeczypospolitej osiągnięć, w szczególności mojemu poprzednikowi prof. Krzysztofowi Skubiszewskiemu. Budujemy nasze miejsce w świecie na stworzonych przez nich solidnych fundamentach. Kierujemy się też wypracowanymi przez nich zasadami. Warto je tu przypomnieć. Pierwszą jest koncentrowanie wysiłku dyplomacji na działaniach służących ludziom, dobru jednostki, osobie, a nie abstrakcyjnej idei, historii, ponadczasowemu interesowi państwa. Drugą zasadą jest przejrzystość polityki i podejmowanych w jej ramach konkretnych działań. Polityka zagraniczna w dzisiejszych czasach nie jest już niezrozumiałą dla zwykłych ludzi świętością, domeną kapłanów racji stanu. Tak jak inne rodzaje polityki, podlega weryfikacji obywatela, musi być przez niego rozumiana i akceptowana. Po trzecie, aktywność zagraniczna nie jest monopolem rządu, a nawet państwa. Udział w jej tworzeniu i realizacji biorą wszystkie ośrodki władzy: prezydent, rząd, parlament. Otwartość naszego społeczeństwa i państwa sprawia, że codziennie w działaniach tych uczestniczą też politycy, działacze samorządów i zwykli obywatele. To wielki atut, tak długo oczywiście, jak długo zgadzamy się co do najważniejszych celów. Po czwarte, ustalana w normalnym, demokratycznym, a więc z udziałem partii, procesie polityka realizowana jest w sposób ponadpartyjny. Wymagamy od dyplomatów, by reprezentowali państwo i jego cele, a nie dany układ partyjny czy osobiste poglądy. Po piąte, tak jak każda polityka również polityka zagraniczna musi być spójna. Działania w różnych kierunkach i na różnych płaszczyznach muszą być podporządkowane tym samym celom i oparte na tych samych zasadach. Zasada ta oznacza m.in. konieczność ścisłej koordynacji działań różnych organów i instytucji państwa. I wreszcie po szóste, nasza polityka ściśle przestrzega współczesnych standardów międzynarodowych, a zwłaszcza poszanowania tożsamości, aspiracji i poglądów innych państw. Prowadzimy politykę przyjazną, życzliwą wobec każdego, kto używa tej samej monety.

Panie Marszałku! Chcę teraz zaprezentować zadania polskiej polityki zagranicznej, stan ich zaawansowania, zagrożenia i cele, które zamierzamy osiągnąć w 1994 r. Najważniejszym zadaniem jest zapewnienie Polsce trwałego bezpieczeństwa. Wypełniamy je przez rozwijanie dobrych stosunków z wszystkimi sąsiadami i zbliżanie do euroatlantyckich struktur bezpieczeństwa. Bezpieczne są tylko te narody, które dobrze żyją z sąsiadami. Nie trzeba przeprowadzać głosowań ani badań opinii publicznej, aby stwierdzić, że dobre, a następnie przyjazne stosunki ze wszystkimi sąsiadami są stawiane polityce zagranicznej jako jej najważniejszy cel. Aby go osiągnąć, warto wziąć wzór z zachowań ludzi.

Gościmy codziennie w Polsce legalnie i nielegalnie setki tysięcy rosyjskich, ukraińskich i innych robotników sezonowych, kupców, turystów. Spierają się oni z Polakami o wynagrodzenie, o cenę, o jakość towaru. Przy tak wielkich ruchach nie odnotowaliśmy ani jednego poważnego incydentu wymierzonego w Rosjan. Cud? Tak, cud normalności. Jestem przekonany, że u podstaw tego spokoju w stosunkach międzyludzkich leży poczucie Polaków, że oto są gospodarzami we własnym kraju, a jako gospodarze mogą ze spokojem przyjmować wszystkich gości, także tych, którzy do niedawna symbolizowali imperialną przemoc i dyktat. Cudzoziemcy z kolei pojawiają się w Polsce nie po to, aby nadzorować zachowanie satelickiego państwa czy reprezentować specjalne interesy, lecz by poznać kraj, ludzi i zarobić.

Tę normalną, konkretną atmosferę i reguły gry obowiązujące w stosunkach między ludźmi przenosimy do relacji oficjalnych. Mnożąc kontakty i propozycje wspólnych praktycznych działań, mówimy wszystkim sąsiadom: jesteśmy gotowi zostać przyjaciółmi, dążymy do powiązania się siecią porozumień i przedsięwzięć zapewniających codzienny swobodny przepływ ludzi, informacji, towarów, usług i kapitału. Polityka ta przynosi widoczne, dobre efekty.

Prof. Stanisław Stomma (Tygodnik Powszechny 11/94 z 10.03.1994 r.) napisał niedawno: Nasze stosunki z Niemcami są obecnie bardzo dobre. I to jest ogromny sukces historyczny. Takich słów nie mógł w okresie międzywojennym wypowiedzieć żaden polski polityk. Stanisław Mackiewicz albo Adolf Bocheński marzyli, aby tak było, ale stwierdzić tego nie mogli. My zaś stwierdzamy z całą pewnością i oczywistością. To jest zmiana bardzo szczęśliwa. Osiągnęliśmy ją dzięki mądremu wysiłkowi obu rządów, ale nie tylko. Miałem ostatnio przyjemność spotkać szereg osób, które pojedynczo, same z siebie, wniosły ogromny wkład do stosunków polsko-niemieckich. Jest ich bardzo wielu, Polaków i Niemców, którzy z osobistych pobudek, z poczuciem misji, z poczuciem, że oddają się sprawie o żywotnym znaczeniu, postanowili zrealizować konkretne, często żmudne projekty, zbliżyć do siebie miasta, zbudować szpital, stworzyć fundację czy stowarzyszenie, zachęcić polityków do dialogu i działania. Dzięki tym ludziom stan stosunków polsko-niemieckich nie zależy już dziś tylko od rządów, od zmiennych konfiguracji politycznych. Nie jest jak ruchome piaski ci ludzie stworzyli mocny grunt.

Polacy i Niemcy są dobrymi sąsiadami. Patrzymy z ufnością na demokratyczne i europejskie Niemcy. To dobre sąsiedztwo winno przerodzić się w przyjaźń. Trwała przyjaźń to jeszcze cel. Jeśli mamy mieć jakąś misję, to ta nią być powinna, albowiem przyjaźń Polaków i Niemców oznaczać będzie likwidację ważnego źródła potencjalnego konfliktu w Europie. Temu warto się poświęcić.

Drogę do przyjaźni widzimy w połączeniu Polaków i Niemców w tej samej wspólnocie narodów, w Unii Europejskiej, w uczynieniu z nas partnerów we wspólnym przedsięwzięciu, wzorem pojednania francusko-niemieckiego. Ten zamysł dominuje w naszym dialogu dyplomatycznym. Szczególną jego formą jest współpraca Paryż-Bonn-Warszawa, tzw. trójkąt weimarski. Przykładamy wielkie znaczenie do rozwoju tej współpracy, tak w sensie intensyfikacji dialogu, jak i jego rozszerzenia z dyplomacji na parlament, na zagadnienia sektorowe, wreszcie przedsięwzięcia lokalne, obywatelskie.

Ważnym zadaniem w naszych stosunkach jest też zdefiniowanie takich form współdziałania, które przeciwdziałać będą narastaniu gospodarczych dysproporcji pomiędzy naszymi krajami i wewnątrz nich samych. Upatrujemy te formy współdziałania we współpracy regionalnej, transgranicznej i w zainteresowaniu niemieckich inwestorów wszystkimi regionami Polski. Duże znaczenie przywiązujemy do współpracy wojskowej; będziemy zabiegać o jej dalsze zacieśnianie. Wreszcie przedmiotem naszej stałej uwagi jest dbałość o obywateli polskich i polskiego pochodzenia zamieszkałych w Niemczech oraz o mniejszość niemiecką w Polsce.

Bardzo dobrze rozwijają się sąsiedzkie przyjazne stosunki z Czechami i Słowakami oraz leżącymi dalej na południe Węgrami: częste spotkania prezydentów, premierów, ministrów, przedstawicieli administracji centralnej i lokalnej mają charakter roboczy, rzeczowy, przynoszą konkretne skutki. Największym wspólnym osiągnięciem jest porozumienie o wolnym handlu CEFTA. Wokół niego budować będziemy dalsze inicjatywy gospodarcze dynamizujące współpracę. Będą one tym bardziej naturalne i częste, im bardziej widoczne będą pozytywne efekty CEFTA.

Osłabienie grupy wyszehradzkiej współpracy regionalnej dla wymiany poglądów i ewentualnie ich wspólnego wyrażania oceniamy jako niekorzystne. Pobudza ono poszukiwanie innych związków w Europie Środkowej. Nie odpowiada nam to, gdyż nie znajdujemy lepszej definicji niż właśnie grupa wyszehradzka. Przypomnę, że grupuje ona nasze państwa nie tylko dlatego, że są sąsiadami, ale dlatego, że są liderami reform politycznych i gospodarczych wśród państw postkomunistycznych i jednoznacznie opowiadają się za integracją z Unią Europejską i NATO. Poszukujemy projektów, które mogłyby ożywić współpracę w grupie.

Stosunki ze wschodnimi sąsiadami są mniej rozwinięte, są zbyt wątłe i dlatego naszym ważnym zadaniem jest podciągnięcie ich do poziomu osiągniętego w stosunkach z innymi sąsiadami. Realizując je musimy równolegle rozwiązywać dwa problemy: tworzyć warunki dla ożywionej współpracy oraz neutralizować rzeczywiste i potencjalne zagrożenia. Nasz obecny wysiłek zdecydowaliśmy skoncentrować na działaniach na rzecz zwiększenia i utrwalenia stabilizacji i bezpieczeństwa w regionie oraz tworzeniu warunków sprzyjających odbudowie i rozbudowie współpracy gospodarczej.

Kluczowe w tym kontekście są stosunki z Rosją. Mamy odmienne poglądy co do sposobu osiągnięcia europejskiego bezpieczeństwa. Ta różnica nie powinna jednak wykluczać żywej współpracy bilateralnej i regionalnej. Stąd w trakcie wizyt ministra Kozyriewa w Krakowie oraz premiera Pawlaka i marszałka Oleksego w Moskwie sformułowaliśmy szereg propozycji konkretnych wspólnych działań. W wyniku tych propozycji i niedawnej na nie reakcji ministra Kozyriewa możemy zdefiniować program wspólnych przedsięwzięć polsko-rosyjskich w 1994 r., w którym najważniejsze będą następujące działania:

  • zamierzamy zawrzeć protokół handlowy na rok 1994 i ewentualnie na lata następne;
  • podejmiemy prace nad porozumieniem o współpracy gospodarczej, które m.in. określi zasady i kierunki rozwoju powiązań kooperacyjnych;
  • zdynamizujemy współpracę transgraniczną;
  • zdefiniujemy możliwości współpracy finansowo-bankowej;
  • podejmiemy prace nad powołaniem pozarządowej fundacji wspierania demokracji i reform rynkowych w Europie Środkowej i Wschodniej, której działalność zrekompensuje braki w dziedzinie informacji i rozszerzy dialog polsko-rosyjski na różne nurty polityczne;
  • podejmiemy próbę utworzenia stowarzyszenia ds. zapobiegania i walki ze zorganizowaną przestępczością, gromadzącego przedstawicieli policji, prokuratury i sądownictwa państw regionu, a także Interpolu.

W stosunkach z Ukrainą dążymy do wypełnienia materialną treścią formuły ścisłego partnerstwa. Tworzymy warunki do coraz bardziej intensywnego rozwoju współpracy politycznej, gospodarczej i społeczno-kulturalnej sprzyjającej transformacji gospodarczej i demokratycznej na Ukrainie. Zabiegamy o większe zrozumienie i pomoc Zachodu dla ukraińskich potrzeb.



Newsletter



Wiadomość HTML?

Logowanie

Najnowsze


Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_latestnews/helper.php on line 109

Najczęściej czytane


Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79

Warning: Creating default object from empty value in /modules/mod_mostread/helper.php on line 79