Exposé ministra spraw zagranicznych Krzysztofa Skubiszewskiego w Sejmie - 29 kwietnia 1993 r.

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Zacznę moje exposé od wskazania na priorytety naszej polityki zagranicznej. Te priorytety i cele polityki zagranicznej w 1993 r. wynikają z imperatywu ochrony i popierania naszych podstawowych interesów narodowych i państwowych. Wokół tych interesów istnieje, jak sądzę, consensus głównych sił politycznych i społecznych w naszym kraju. Jest to bowiem polityka dyktowana polską racją stanu. Kontynuacja głównych kierunków oznacza działania na rzecz osiągania celów strategicznych. Dynamizm naszej polityki wyraża się w stałym dostosowywaniu konkretnych działań, metod i środków do szans, możliwości i zagrożeń.

Musimy liczyć się z faktem, że nasze zadanie nie będzie łatwiejsze ani mniej złożone niż w ubiegłych latach. Na nasze własne przemiany nakładają się bowiem zarówno ewolucja jak rewolucja dokonujące się w środowisku międzynarodowym. Warunkiem skuteczności naszej polityki w zmieniającym się świecie będzie lepsze niż dotychczas wsparcie wewnątrzpaństwowe - chodzi o stan i funkcjonowanie gospodarki oraz demokratycznych instytucji państwowych. Najważniejsza jest determinacja w przeprowadzaniu reform, czyniąca z Polski pewien model transformacji demokratycznej, a tym samym poważnego i liczącego się partnera. Każde niepowodzenie, każdy przejaw braku konsekwencji na tej drodze przemian wywołuje negatywne reperkusje za granicą i osłabia naszą pozycję. Rola Polski jako czynnika stabilizującego w tej części Europy jest dla nas wysoce korzystna, daje nam bowiem pozycję pozwalającą uczestniczyć w kształtowaniu stosunków międzynarodowych w Europie Środkowo-Wschodniej i realizować nasze żywotne interesy.

Priorytetowe kierunki polskiej polityki zagranicznej są następujące:

  • po pierwsze, utrzymanie i intensyfikacja integrowania się Polski z instytucjami europejskimi i euroatlantyckimi;
  • po drugie, umacnianie bezpieczeństwa Polski;
  • po trzecie, zacieśnienie dwustronnej politycznej i gospodarczej współpracy z państwami zachodnimi;
  • po czwarte, rozwój stosunków z państwami sąsiedzkimi, w tym aktywna polityka wschodnia;
  • po piąte, budowanie pozycji Polski w Europie Środkowej, również w ugrupowaniach regionalnych.

Panie Marszalku! Zacznę od integracji europejskiej. Celem strategicznym pozostaje wiązanie się Polski ze Wspólnotą Europejską. Polska ratyfikowała Układ o Stowarzyszeniu ze Wspólnotą. Planowany na 1 stycznia tego roku termin wejścia w życie układu nie został dotrzymany przez większość naszych partnerów ze Wspólnoty. Państwa dwunastki skoncentrowały swoją uwagę na traktacie o Unii Europejskiej podpisanym w Maastricht. Przesunęło to termin wejścia w życie Układu Stowarzyszeniowego, mimo jego ratyfikacji przez Parlament Europejski i kilku członków Wspólnoty. Z drugiej strony - Umowa Przejściowa sprawiła, że wykonywane są postanowienia handlowe układu. Realizowane są także inne jego normy, zwłaszcza dotyczące współpracy politycznej. Prowadziliśmy i prowadzimy aktywną działalność dyplomatyczną i liczymy na rychłą ratyfikację układu.

W licznych kontaktach z Komisją Wspólnoty w Brukseli i państwami dwunastki dążyliśmy do stworzenia bardziej zaawansowanej współpracy, ułatwiającej i przygotowującej przyszłe członkostwo Polski we Wspólnocie. Nasze postulaty przedstawiliśmy wspólnie z Czechosłowacją (która jeszcze wtenczas istniała) i Węgrami w memorandum trzech rządów z 11 września ub.r. w sprawie przyspieszenia integracji i perspektyw przystąpienia. Stanowisko Komisji Wspólnoty wypracowane przed spotkaniem w Edynburgu 11 grudnia minionego roku pod wieloma względami spełnia nasze oczekiwania.

Odnosi się to zwłaszcza do potwierdzenia przez Wspólnoty - jako nie tylko naszego, lecz także ich celu - przyszłego członkostwa państw Europy Środkowo-Wschodniej w Unii Europejskiej. Potrzebne tu są dalsze starania, zwłaszcza w obliczu pewnej rezerwy niektórych państw dwunastki wobec perspektyw rozszerzenia Wspólnoty. Dążymy aktualnie do tego, aby korzystny dla nas raport Komisji Wspólnoty z 1992 r. na temat stosunków między Wspólnotą a Europą Środkowo-Wschodnią został w maksymalnym stopniu zaakceptowany przez Radę Europejską (szczyt dwunastki) na jej posiedzeniu w Kopenhadze w czerwcu tego roku.

Obecnie koncentrujemy się na możliwie najlepszym wykorzystywaniu postanowień Umowy Przejściowej, a następnie Układu Europejskiego. Mam na myśli rozszerzenie stosunków handlowych i pogłębienie powiązań gospodarczych ze Wspólnotą, wprowadzenie postulowanych przez Polskę zmian w ukierunkowaniu bezzwrotnej pomocy Wspólnot (głównie na wsparcie inwestycji w ramach programu PHARE) oraz uzyskanie nowych kredytów w ramach programu ekonomicznego przygotowania Polski do członkostwa we Wspólnocie.

Potrzebny jest postęp w liberalizacji handlu, zmniejszanie ograniczeń towarowych i polepszenie dostępu do rynków zachodnich dla polskich produktów rolnych i innych tzw. wrażliwych towarów.

Broniąc naszych racji mamy świadomość, że kraje zachodnie przeżywają recesję i zabiegają o swoje interesy, niekiedy wąsko pojęte. Faktem jest, że ich konkretne interesy niekiedy różnią się od naszych, a bywa, że są z nimi sprzeczne. My bronimy polskiego przemysłu i polskiego rolnictwa. Równocześnie dążymy do tego, aby państwa dwunastki nie ograniczały się do wąskich ekonomicznych kryteriów i w swym podejściu do współpracy z Polską i innymi państwami Grupy Wyszehradzkiej uwzględniały istotne przesłanki polityczne, tak jak to w przeszłości uczyniły wobec Hiszpanii, Portugalii i Grecji. Przypominamy więc Wspólnocie jej powołanie ogólnoeuropejskie. Winna ona pozostać wierna ideałom swych inicjatorów i założycieli, wielkich chrześcijańskich mężów stanu, nie zaś przekształcać się w fortecę, która zamyka się przed resztą Europy i przyczynia się do nowego podziału.

W adaptacji naszej gospodarki i prawodawstwa do wymogów stowarzyszenia i rozwijania szerokiej współpracy ze Wspólnotami doniosłą rolę do odegrania ma Sejm.

Jednym z istotnych czynników przybliżających Polskę do Wspólnoty Europejskiej powinno stać się utworzenie strefy wolnego handlu między Polską a państwami Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA). Liczymy na liberalizację dostępu do rynków tego ugrupowania i w rezultacie na równe z członkami EFTA traktowanie polskich eksporterów przez Wspólnotę. Liczymy, że wzrost handlu z państwami EFTA przyczyni się do większego zainteresowania przedsiębiorców tych państw inwestycjami w Polsce.

Panie Marszałku! Przechodzę teraz do omówienia dalszych zagadnień bezpieczeństwa. Mówię dalszych, ponieważ wiązanie się ze Wspólnotą Europejską jest bardzo istotnym składnikiem naszej polityki bezpieczeństwa. Obok więc zbliżenia ze Wspólnotą, powiązania z Sojuszem Północnoatlantyckim nadal wyznaczają główny nurt działań polskiej dyplomacji w budowaniu zewnętrznych przesłanek naszego bezpieczeństwa. z tą myślą rozszerzyliśmy kontakty i współpracę polityczną i wojskową z Organizacją Traktatu Północnoadantyckiego i państwami członkowskimi NATO.

W kontaktach z NATO nadal będziemy dążyć do pełnego wykorzystania możliwości, jakie stwarza Północnoatlantycka Rada Współpracy. Wymienię tu zwłaszcza proces konsultacji politycznych. Aktywny udział w Radzie wzmacnia rolę Polski we współpracy Sojuszu z państwami Europy Środkowej i Wschodniej. Należy oczekiwać dalszego materialnego rozszerzenia współpracy woj skowej, zwłaszcza w zakresie szkolenia polskich oficerów oraz kontroli przestrzeni powietrznej. W tych wszystkich sprawach istnieje bliska współpraca, kontakt i koordynacja pomiędzy Ministerstwem Spraw Zagranicznych a Ministerstwem Obrony Narodowej.

Dotychczasowy kierunek reform w Sojuszu Północnoatlantyckim pozwala sądzić, że organizacja ta nie rezygnując ze zbiorowej obrony nabiera coraz więcej cech systemu wspólnego bezpieczeństwa. Zakładamy, że NATO będzie się bardziej otwierać na współpracę z Europą Środkowo-Wschodnią w miarę tego, jak podejmować będzie akcje utrzymywania i zaprowadzania pokoju na mocy mandatu ONZ lub KBWE.

W ostatnim czasie pojawiły się oznaki zwiększonej gotowości niektórych państw Sojuszu rozważenia kwestii jego rozszerzenia na Europę Środkową. Są one wyrazem realizmu w ocenie zmian zachodzących w naszym regionie. Będziemy utwierdzać ten kierunek myślenia w kontaktach z naszymi partnerami z Zachodu i z sąsiadami ze Wschodu, bowiem naszym celem strategicznym pozostaje wejście do Sojuszu.

Polska uczestniczy w pracach Północnoadantyckiej Rady Współpracy poświęconych udziałowi NATO w operacjach pokojowych (lub podobnych) zarządzonych przez ONZ lub KBWE. Jest to dziedzina współpracy międzynarodowej zyskująca nowe i szczególne znaczenie przy organizacji bezpieczeństwa międzynarodowego po zakończeniu zimnej wojny.

Korzystne procesy zachodzą również w relacjach między NATO a Unią Zachodnioeuropejską. W miejsce potencjalnej i - dodam - zupełnie zbędnej rywalizacji pojawia się perspektywa wzajemnego uzupełniania się. Unia Zachodnioeuropejska w roli europejskiego filaru NATO, jako instytucja europejska, powinna być szczególnie zainteresowana rozwojem stosunków z Europą Środkową i Wschodnią. Zakładamy, że znajdzie to wyraz w umocnieniu dotychczasowego, raczej słabego forum konsultacji Unii z państwami Europy Środkowej i znajdzie też wyraz w pewnej instytucjonalizacji stosunków Polski z tą organizacją. Stając się ośrodkiem koordynacji polityki obronnej Europy Zachodniej, Unia poprzez nowe związki z naszym regionem - może stać się wartościowym czynnikiem bezpieczeństwa Polski.

Układy dwustronne i - generalnie - polityka stopniowego wiązania się z zachodnioeuropejskimi i północnoatlantyckimi organizacjami gospodarczymi, politycznymi i wojskowymi, przyczyniają się do zwiększenia zewnętrznego wsparcia naszego bezpieczeństwa. W szerszym zakresie cel ten staramy się przybliżyć poprzez współudział w tworzeniu bezpieczeństwa europejskiego i globalnego, co zakłada aktywne uczestnictwo w KBWE i ONZ. To, że w wielu krajach członkowskich obu tych organizacji toczą się wojny, staje się źródłem rozpowszechnionego sceptycyzmu, lecz sceptycyzm i zwątpienie nie mogą dominować. Należy ulepszać międzynarodowe mechanizmy rozwiązywania konfliktów. Pamiętajmy jednak, że często mamy do czynienia z przesunięciem zagrożeń ze sfery stosunków czysto międzypaństwowych do stosunków raczej wewnętrznych, co wymaga nowego spojrzenia na rolę instytucji i prawa międzynarodowego w regulowaniu konfliktów.

Opowiadamy się za utworzeniem systemu składającego się z wielu instytucji i za zacieśnieniem więzów pomiędzy ONZ a regionalnymi strukturami (w szczególności KBWE, Wspólnota Europejska, NATO i Unia Zachodnioeuropejska). To podejście powinno prowadzić do powstania kooperatywnego systemu bezpieczeństwa międzynarodowego. Na razie kooperatywnego, jeszcze nie zbiorowego. Polska wspiera przekształcanie KBWE w operatywną i skuteczną organizację regionalną. Na obszarze swego działania, a jest on wielki geograficznie, KBWE ma zapobiegać konfliktom, a gdy takie konflikty już powstaną, powinna je rozwiązywać. Dla Polski będą miały znaczenie zwłaszcza te mechanizmy, które przyczyniać się będą do zapobiegania potencjalnym konfliktom i do umacniania stabilizacji w naszym sąsiedztwie. Działamy i działać będziemy na rzecz dyplomacji prewencyjnej oraz tzw. monitoringu, czyli obserwacji i kontroli sytuacji militarnej, szczególnie w pobliżu Polski. W Europie uznaje się nasze pewne zasługi w sferze dyplomacji prewencyjnej.


Newsletter



Wiadomość HTML?