Exposé ministra spraw zagranicznych Krzysztofa Skubiszewskiego w Sejmie - 29 kwietnia 1993 r.

Panie Marszałku! Wysoka Izbo!

Zacznę moje exposé od wskazania na priorytety naszej polityki zagranicznej. Te priorytety i cele polityki zagranicznej w 1993 r. wynikają z imperatywu ochrony i popierania naszych podstawowych interesów narodowych i państwowych. Wokół tych interesów istnieje, jak sądzę, consensus głównych sił politycznych i społecznych w naszym kraju. Jest to bowiem polityka dyktowana polską racją stanu. Kontynuacja głównych kierunków oznacza działania na rzecz osiągania celów strategicznych. Dynamizm naszej polityki wyraża się w stałym dostosowywaniu konkretnych działań, metod i środków do szans, możliwości i zagrożeń.

Musimy liczyć się z faktem, że nasze zadanie nie będzie łatwiejsze ani mniej złożone niż w ubiegłych latach. Na nasze własne przemiany nakładają się bowiem zarówno ewolucja jak rewolucja dokonujące się w środowisku międzynarodowym. Warunkiem skuteczności naszej polityki w zmieniającym się świecie będzie lepsze niż dotychczas wsparcie wewnątrzpaństwowe - chodzi o stan i funkcjonowanie gospodarki oraz demokratycznych instytucji państwowych. Najważniejsza jest determinacja w przeprowadzaniu reform, czyniąca z Polski pewien model transformacji demokratycznej, a tym samym poważnego i liczącego się partnera. Każde niepowodzenie, każdy przejaw braku konsekwencji na tej drodze przemian wywołuje negatywne reperkusje za granicą i osłabia naszą pozycję. Rola Polski jako czynnika stabilizującego w tej części Europy jest dla nas wysoce korzystna, daje nam bowiem pozycję pozwalającą uczestniczyć w kształtowaniu stosunków międzynarodowych w Europie Środkowo-Wschodniej i realizować nasze żywotne interesy.

Priorytetowe kierunki polskiej polityki zagranicznej są następujące:

  • po pierwsze, utrzymanie i intensyfikacja integrowania się Polski z instytucjami europejskimi i euroatlantyckimi;
  • po drugie, umacnianie bezpieczeństwa Polski;
  • po trzecie, zacieśnienie dwustronnej politycznej i gospodarczej współpracy z państwami zachodnimi;
  • po czwarte, rozwój stosunków z państwami sąsiedzkimi, w tym aktywna polityka wschodnia;
  • po piąte, budowanie pozycji Polski w Europie Środkowej, również w ugrupowaniach regionalnych.

Panie Marszalku! Zacznę od integracji europejskiej. Celem strategicznym pozostaje wiązanie się Polski ze Wspólnotą Europejską. Polska ratyfikowała Układ o Stowarzyszeniu ze Wspólnotą. Planowany na 1 stycznia tego roku termin wejścia w życie układu nie został dotrzymany przez większość naszych partnerów ze Wspólnoty. Państwa dwunastki skoncentrowały swoją uwagę na traktacie o Unii Europejskiej podpisanym w Maastricht. Przesunęło to termin wejścia w życie Układu Stowarzyszeniowego, mimo jego ratyfikacji przez Parlament Europejski i kilku członków Wspólnoty. Z drugiej strony - Umowa Przejściowa sprawiła, że wykonywane są postanowienia handlowe układu. Realizowane są także inne jego normy, zwłaszcza dotyczące współpracy politycznej. Prowadziliśmy i prowadzimy aktywną działalność dyplomatyczną i liczymy na rychłą ratyfikację układu.

W licznych kontaktach z Komisją Wspólnoty w Brukseli i państwami dwunastki dążyliśmy do stworzenia bardziej zaawansowanej współpracy, ułatwiającej i przygotowującej przyszłe członkostwo Polski we Wspólnocie. Nasze postulaty przedstawiliśmy wspólnie z Czechosłowacją (która jeszcze wtenczas istniała) i Węgrami w memorandum trzech rządów z 11 września ub.r. w sprawie przyspieszenia integracji i perspektyw przystąpienia. Stanowisko Komisji Wspólnoty wypracowane przed spotkaniem w Edynburgu 11 grudnia minionego roku pod wieloma względami spełnia nasze oczekiwania.

Odnosi się to zwłaszcza do potwierdzenia przez Wspólnoty - jako nie tylko naszego, lecz także ich celu - przyszłego członkostwa państw Europy Środkowo-Wschodniej w Unii Europejskiej. Potrzebne tu są dalsze starania, zwłaszcza w obliczu pewnej rezerwy niektórych państw dwunastki wobec perspektyw rozszerzenia Wspólnoty. Dążymy aktualnie do tego, aby korzystny dla nas raport Komisji Wspólnoty z 1992 r. na temat stosunków między Wspólnotą a Europą Środkowo-Wschodnią został w maksymalnym stopniu zaakceptowany przez Radę Europejską (szczyt dwunastki) na jej posiedzeniu w Kopenhadze w czerwcu tego roku.

Obecnie koncentrujemy się na możliwie najlepszym wykorzystywaniu postanowień Umowy Przejściowej, a następnie Układu Europejskiego. Mam na myśli rozszerzenie stosunków handlowych i pogłębienie powiązań gospodarczych ze Wspólnotą, wprowadzenie postulowanych przez Polskę zmian w ukierunkowaniu bezzwrotnej pomocy Wspólnot (głównie na wsparcie inwestycji w ramach programu PHARE) oraz uzyskanie nowych kredytów w ramach programu ekonomicznego przygotowania Polski do członkostwa we Wspólnocie.

Potrzebny jest postęp w liberalizacji handlu, zmniejszanie ograniczeń towarowych i polepszenie dostępu do rynków zachodnich dla polskich produktów rolnych i innych tzw. wrażliwych towarów.

Broniąc naszych racji mamy świadomość, że kraje zachodnie przeżywają recesję i zabiegają o swoje interesy, niekiedy wąsko pojęte. Faktem jest, że ich konkretne interesy niekiedy różnią się od naszych, a bywa, że są z nimi sprzeczne. My bronimy polskiego przemysłu i polskiego rolnictwa. Równocześnie dążymy do tego, aby państwa dwunastki nie ograniczały się do wąskich ekonomicznych kryteriów i w swym podejściu do współpracy z Polską i innymi państwami Grupy Wyszehradzkiej uwzględniały istotne przesłanki polityczne, tak jak to w przeszłości uczyniły wobec Hiszpanii, Portugalii i Grecji. Przypominamy więc Wspólnocie jej powołanie ogólnoeuropejskie. Winna ona pozostać wierna ideałom swych inicjatorów i założycieli, wielkich chrześcijańskich mężów stanu, nie zaś przekształcać się w fortecę, która zamyka się przed resztą Europy i przyczynia się do nowego podziału.

W adaptacji naszej gospodarki i prawodawstwa do wymogów stowarzyszenia i rozwijania szerokiej współpracy ze Wspólnotami doniosłą rolę do odegrania ma Sejm.

Jednym z istotnych czynników przybliżających Polskę do Wspólnoty Europejskiej powinno stać się utworzenie strefy wolnego handlu między Polską a państwami Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA). Liczymy na liberalizację dostępu do rynków tego ugrupowania i w rezultacie na równe z członkami EFTA traktowanie polskich eksporterów przez Wspólnotę. Liczymy, że wzrost handlu z państwami EFTA przyczyni się do większego zainteresowania przedsiębiorców tych państw inwestycjami w Polsce.

Panie Marszałku! Przechodzę teraz do omówienia dalszych zagadnień bezpieczeństwa. Mówię dalszych, ponieważ wiązanie się ze Wspólnotą Europejską jest bardzo istotnym składnikiem naszej polityki bezpieczeństwa. Obok więc zbliżenia ze Wspólnotą, powiązania z Sojuszem Północnoatlantyckim nadal wyznaczają główny nurt działań polskiej dyplomacji w budowaniu zewnętrznych przesłanek naszego bezpieczeństwa. z tą myślą rozszerzyliśmy kontakty i współpracę polityczną i wojskową z Organizacją Traktatu Północnoadantyckiego i państwami członkowskimi NATO.

W kontaktach z NATO nadal będziemy dążyć do pełnego wykorzystania możliwości, jakie stwarza Północnoatlantycka Rada Współpracy. Wymienię tu zwłaszcza proces konsultacji politycznych. Aktywny udział w Radzie wzmacnia rolę Polski we współpracy Sojuszu z państwami Europy Środkowej i Wschodniej. Należy oczekiwać dalszego materialnego rozszerzenia współpracy woj skowej, zwłaszcza w zakresie szkolenia polskich oficerów oraz kontroli przestrzeni powietrznej. W tych wszystkich sprawach istnieje bliska współpraca, kontakt i koordynacja pomiędzy Ministerstwem Spraw Zagranicznych a Ministerstwem Obrony Narodowej.

Dotychczasowy kierunek reform w Sojuszu Północnoatlantyckim pozwala sądzić, że organizacja ta nie rezygnując ze zbiorowej obrony nabiera coraz więcej cech systemu wspólnego bezpieczeństwa. Zakładamy, że NATO będzie się bardziej otwierać na współpracę z Europą Środkowo-Wschodnią w miarę tego, jak podejmować będzie akcje utrzymywania i zaprowadzania pokoju na mocy mandatu ONZ lub KBWE.

W ostatnim czasie pojawiły się oznaki zwiększonej gotowości niektórych państw Sojuszu rozważenia kwestii jego rozszerzenia na Europę Środkową. Są one wyrazem realizmu w ocenie zmian zachodzących w naszym regionie. Będziemy utwierdzać ten kierunek myślenia w kontaktach z naszymi partnerami z Zachodu i z sąsiadami ze Wschodu, bowiem naszym celem strategicznym pozostaje wejście do Sojuszu.

Polska uczestniczy w pracach Północnoadantyckiej Rady Współpracy poświęconych udziałowi NATO w operacjach pokojowych (lub podobnych) zarządzonych przez ONZ lub KBWE. Jest to dziedzina współpracy międzynarodowej zyskująca nowe i szczególne znaczenie przy organizacji bezpieczeństwa międzynarodowego po zakończeniu zimnej wojny.

Korzystne procesy zachodzą również w relacjach między NATO a Unią Zachodnioeuropejską. W miejsce potencjalnej i - dodam - zupełnie zbędnej rywalizacji pojawia się perspektywa wzajemnego uzupełniania się. Unia Zachodnioeuropejska w roli europejskiego filaru NATO, jako instytucja europejska, powinna być szczególnie zainteresowana rozwojem stosunków z Europą Środkową i Wschodnią. Zakładamy, że znajdzie to wyraz w umocnieniu dotychczasowego, raczej słabego forum konsultacji Unii z państwami Europy Środkowej i znajdzie też wyraz w pewnej instytucjonalizacji stosunków Polski z tą organizacją. Stając się ośrodkiem koordynacji polityki obronnej Europy Zachodniej, Unia poprzez nowe związki z naszym regionem - może stać się wartościowym czynnikiem bezpieczeństwa Polski.

Układy dwustronne i - generalnie - polityka stopniowego wiązania się z zachodnioeuropejskimi i północnoatlantyckimi organizacjami gospodarczymi, politycznymi i wojskowymi, przyczyniają się do zwiększenia zewnętrznego wsparcia naszego bezpieczeństwa. W szerszym zakresie cel ten staramy się przybliżyć poprzez współudział w tworzeniu bezpieczeństwa europejskiego i globalnego, co zakłada aktywne uczestnictwo w KBWE i ONZ. To, że w wielu krajach członkowskich obu tych organizacji toczą się wojny, staje się źródłem rozpowszechnionego sceptycyzmu, lecz sceptycyzm i zwątpienie nie mogą dominować. Należy ulepszać międzynarodowe mechanizmy rozwiązywania konfliktów. Pamiętajmy jednak, że często mamy do czynienia z przesunięciem zagrożeń ze sfery stosunków czysto międzypaństwowych do stosunków raczej wewnętrznych, co wymaga nowego spojrzenia na rolę instytucji i prawa międzynarodowego w regulowaniu konfliktów.

Opowiadamy się za utworzeniem systemu składającego się z wielu instytucji i za zacieśnieniem więzów pomiędzy ONZ a regionalnymi strukturami (w szczególności KBWE, Wspólnota Europejska, NATO i Unia Zachodnioeuropejska). To podejście powinno prowadzić do powstania kooperatywnego systemu bezpieczeństwa międzynarodowego. Na razie kooperatywnego, jeszcze nie zbiorowego. Polska wspiera przekształcanie KBWE w operatywną i skuteczną organizację regionalną. Na obszarze swego działania, a jest on wielki geograficznie, KBWE ma zapobiegać konfliktom, a gdy takie konflikty już powstaną, powinna je rozwiązywać. Dla Polski będą miały znaczenie zwłaszcza te mechanizmy, które przyczyniać się będą do zapobiegania potencjalnym konfliktom i do umacniania stabilizacji w naszym sąsiedztwie. Działamy i działać będziemy na rzecz dyplomacji prewencyjnej oraz tzw. monitoringu, czyli obserwacji i kontroli sytuacji militarnej, szczególnie w pobliżu Polski. W Europie uznaje się nasze pewne zasługi w sferze dyplomacji prewencyjnej.

Umacniamy rolę Warszawy jako centrum działalności KBWE w dziedzinie praw człowieka. Wysunięta przez nas idea fundacji międzynarodowej promującej prawa człowieka spotkała się z zainteresowaniem. Fundacja mogłaby także pomóc w pokrywaniu wydatków Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka KBWE w Warszawie.

W ramach KBWE dążymy do pełnej realizacji zawartych porozumień dotyczących rozbrojenia oraz budowy zaufania i bezpieczeństwa.

Na wiedeńskim Forum Bezpieczeństwa podejmujemy lub wspieramy inicjatywy, które będą wzmacniać ogólnoeuropejskie bezpieczeństwo oraz współpracę KBWE z NATO i z Unią Zachodnioeuropejską. Polska dyplomacja poświęca szczególną uwagę działaniom KBWE sprzyjającym stabilizowaniu sytuacji w naszym najbliższym otoczeniu, m.in. poprzez przyjęcie kodeksu postępowania państw w dziedzinie bezpieczeństwa i wojskowości. W tej sprawie Polska zgłosiła przed kilkoma miesiącami własną inicjatywę.

W sferze rozbrojenia ważne jest doprowadzenie do możliwie szybkiego wejścia w życie podpisanej na początku tego roku Konwencji o zakazie broni chemicznej. Jej historyczne znaczenie polega na tym, że po raz pierwszy stworzone zostały prawne podstawy dla całkowitej eliminacji całej, jednej kategorii broni masowej zagłady. Ma to również bezpośrednie znaczenie dla bezpieczeństwa Polski.

Z punktu widzenia interesów naszego państwa bardzo istotne jest umocnienie reżimu nierozprzestrzeniania broni jądrowej, zwłaszcza wobec dążenia niektórych państw do posiadania tej broni.

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Parę słów o bezpieczeństwie i problemach humanitarnych. Nowoczesne pojmowanie bezpieczeństwa, poza komponentem wojskowym, obejmuje aspekty ekonomiczne, socjalne, ekologiczne i prawne, ma też swój istotny wymiar humanitarny. Jedną bowiem z kardynalnych przesłanek zachowania pokoju i sprawiedliwości w życiu międzynarodowym jest poszanowanie praw człowieka, w tym praw mniejszości narodowych, przy czym mniejszości winny być lojalne wobec państwa, w którym żyją. Standardy postępowania zostały określone w różnej rangi dokumentach międzynarodowych. Obowiązkiem każdego państwa jest przestrzeganie praw człowieka oraz sprzyjanie atmosferze wzajemnego poszanowania i współpracy wszystkich ludzi, którzy żyją na terytorium tego państwa, bez względu na pochodzenie etniczne lub narodowe, także bez względu na religię. Wobec mnożących się konfliktów narodowych, etnicznych i religijnych niezbędne zdaje się rozszerzenie kompetencji organów międzynarodowych, tak aby były one zdolne do skutecznego reagowania na naruszenia praw człowieka, zwłaszcza gdy ma to miejsce na szeroką skalę. Istnieje też konieczność zintensyfikowania międzynarodowej współpracy w zakresie migracji ludności oraz napływu uchodźców. Należy założyć, że problemy te będą narastać, a poszczególne państwa i instytucje międzynarodowe będą musiały angayżować się w sprawę migracji znacznych grup ludności, między innymi powodowanych konfliktami lokalnymi. Pomoc humanitarna i ochrona praw imigrantów - to jedna strona tego problemu. Drugą tworzą wielorakie następstwa społeczne i ekonomiczne, z którymi muszą się uporać kraje przyjmujące imigrantów.

Polepszenie skuteczności działania w sferze humanitarnej zależeć będzie w znacznej mierze od koordynacji wysiłków państw i organizacji międzynarodowych, zwłaszcza ONZ, KBWE i Rady Europy. Rada Europy przechodzi przez okres reform, o których kształcie zadecydują ostatecznie szefowie państw i rządów Rady Europy na spotkaniu we wrześniu bieżącego roku w Wiedniu. W naszym przekonaniu należy dążyć do politycznego wzmocnienia Rady oraz przeciwdziałać próbom ograniczenia jej aktywności do wąskich zagadnień. Potrzebne jest wzmocnienie Rady, właśnie w sferze praw człowieka, praw mniejszości narodowych i w dziedzinie społecznej. Będziemy też sprzyjać włączeniu Rady w procesy regionalizacji oraz współpracy transgranicznej w powiązaniu z zagadnieniami samorządu terytorialnego, demokracji lokalnej, komunikacji i ochrony środowiska.

Panie Marszałku! W całokształcie naszej polityki zagranicznej istotne miejsce zajmuje rozwój stosunków dwustronnych z państwami zachodnimi. Obok spraw czysto bilateralnych skupiamy się na uzyskiwaniu ich wsparcia dla naszych dążeń integracyjnych w Europie. Systematycznie rozbudowujemy wzajemne powiązania prawno-traktatowe.

Stosunki z Niemcami układają się zdecydowanie dobrze. Obok płaszczyzn tradycyjnych powstają nowe formy, zwłaszcza współpraca regionalna i przygraniczna. Przywiązujemy dużą wagę do polsko-niemieckiego współdziałania we wszystkich dziedzinach, a w pierwszej kolejności w sferze gospodarczej, technologicznej i finansowej. Pożądane jest większe zaangażowanie kapitału niemieckiego w Polsce, zwłaszcza inwestycji dużych koncernów. Dla współpracy regionalnej i transgranicznej istotne znaczenie będzie miała działalność Polsko-Niemieckiego Towarzystwa Wspierania Gospodarki. Nowych impulsów wymaga współpraca młodzieżowa, zwłaszcza z tzw. nowymi krajami. W związku z nową polityką Niemiec w sprawie azylantów i migracji konieczne jest zabezpieczenie naszych interesów przy pomocy nowych poro-zumień. Te porozumienia są obecnie przedmiotem negocjacji z Niemcami - negocjacje się już kończą - i z innymi zainteresowanymi krajami. Sprawa ta jest pierwszoplanowa dla naszych żywotnych interesów. Ma także istotne implikacje dla naszych stosunków dwustronnych z Niemcami i innymi krajami oraz dla naszych stosunków ze Wspólnotą Europejską. Wskazane przeze mnie żywotne, narodowe interesy Polski są w tej materii czynnikiem dla nas decydującym.

W stosunkach z Francją konieczne będą dalsze wysiłki w celu poprawy współpracy gospodarczej. Jej rozmiary wciąż nie odpowiadają ani możliwościom ekonomicznym, ani poziomowi współdziałania politycznego. Należy brać pod uwagę istotną okoliczność, iż Francja odgrywa podstawową rolę we Wspólnocie Europejskiej. Liczymy na wszechstronne współdziałanie z nowym rządem francuskim, w tym w dla nas tak ważnej sprawie przybliżenia Polski do Wspólnoty Europejskiej i Sojuszu Atlantyckiego.

Zapoczątkowana w 1991 r. współpraca na linii Paryż-Bonn-Warszawa wymaga stałego zainteresowania, stałego rozwijania i stałego precyzowania. Istotne znaczenie ma przygotowanie spotkania u nas, w tym roku, prezydentów i ministrów spraw zagranicznych Francji, Niemiec i Polski. Będą to osobne spotkania. Formuła trójstronna już stworzyła szansę na długofalową, pogłębioną współpracę trzech państw i umocnienie pozycji Polski w polityce europejskiej.

Dobrze rozwijają się stosunki Polski z Wielką Brytanią. Nasze kontakty uległy intensyfikacji w związku z brytyjskim przewodnictwem we Wspólnocie. Europejskiej w II połowie minionego roku. Duże znaczenie miała brytyjska inicjatywa spotkania ministrów spraw zagranicznych państw dwunastki i Grupy Wyszehradzkiej, też w ubiegłym roku. Dynamicznie rozwija się nasza współpraca gospodarcza.

Wyraźne ożywienie nastąpiło w stosunkach z Włochami. Zawarliśmy nową umowę z Fiatem, wzrosły wzajemne obroty handlowe. Podpisaliśmy traktat o przyjaźni i umowę w sprawie zniesienia wiz z Hiszpanią. Zintensyfikowaliśmy kontakty z Belgią, Danią, Holandią i Luksemburgiem. Osiągnęliśmy wysoki poziom współpracy z Finlandią i Szwecją. Wszystkie te kraje popierają proces przemian w Polsce i dostrzegają jej rolę w stabilizowaniu sytuacji w Europie Środkowo-Wschodniej. Ten dorobek utrzymamy i powiększymy.

Częścią naszych związków z Zachodem są stosunki z Kanadą, Australią i Nową Zelandią. Istotnym elementem stosunków z Kanadą jest zaangażowanie Kanady w bezpieczeństwo Europy, pomimo wycofania kanadyjskich oddziałów wojskowych z Niemiec. Konieczne będzie przezwyciężenie pewnych trudności w rozwoju polsko-kanadyjskich i polsko-australijskich stosunków gospodarczych.

Nadal będziemy podejmować wysiłki na rzecz zaangażowania dużego kapitału zachodniego w Polsce. Wiąże się z tym konieczność adaptacji polskiego systemu prawnego i tworzenia odpowiedniej infrastruktury gospodarczej, zgodnej ze standardami Wspólnoty Europejskiej. Szanse dla zdynamizowania rozwoju ekonomicznego i zbliżenia nas do zachodniego systemu gospodarczego daje również współpraca transgraniczna rozwijana wzdłuż naszych granic, zwłaszcza zachodniej i południowej.

Wysoka Izbo! Jeśli chodzi o nasze stosunki ze Stanami Zjednoczonymi, to właśnie zakończyły się dwie bardzo ważne wizyty. Prezydent Lech Wałęsa przebywał w Stanach Zjednoczonych, gdzie rozmawiał z prezydentem Billem Clintonem i innymi czołowymi amerykańskimi politykami, a w Polsce gościliśmy wiceprezydenta Alberta Gore'a. Te pierwsze bezpośrednie kontakty na najwyższym szczeblu z nową administracją amerykańską potwierdziły, iż dwustronne stosunki Polski z USA będą nadal oparte na zasadach bliskiej, przyjacielskiej współpracy. tany Zjednoczone w pełni rozumieją aktualną sytuację Polski, a szczególnie znaczenie, jakie powodzenie naszych reform może mieć dla losów Europy Środkowo-Wschodniej i krajów dawnego ZSRR. Otrzymaliśmy zapewnienia, że będzie kontynuowany intensywny dialog polsko-amerykański, a wszelkie inicjatywy mogące ułatwić naszemu krajowi przejście przez okres reform otrzymają wsparcie administracji prezydenta Clintona.

Stosunki polsko-amerykańskie są przedmiotem naszej stałej uwagi. Liczne kontakty przyczyniły się do zwiększenia zainteresowania USA kwestiami bezpieczeństwa naszego kraju i pomyślnym przebiegiem reform. Rozwinęła się współpraca we wszystkich dziedzinach - w tym wojskowej. Poprawiły się warunki dostępu do kredytów i rządowych gwarancji kredytowych. Stanowisko amerykańskie odegrało znaczną rolę w sprawie przeznaczenia funduszu stabilizacyjnego na potrzeby reformy polskich instytucji finansowych. Została zawarta nowa umowa o współpracy naukowej i technicznej.

Konsekwentna realizacja reform i stabilizująca rola w regionie będą naszymi atutami w budowie trwałej podstawy dla partnerskich stosunków z USA. We współpracy ze Stanami Zjednoczonymi będziemy dążyć do wzmocnienia naszego bezpieczeństwa i rozwijać współdziałanie w sprawach bezpieczeństwa europejskiego, w tym nowych mechanizmów antykryzysowych w ramach KBWE i ONZ, zwłaszcza z udziałem NATO. Dialog z Waszyngtonem będzie miał istotne znaczenie dla rozwoju naszych powiązań z Sojuszem Atlantyckim. Polska niezmiennie popiera wojskową obecność USA w Europie, bowiem sprzyja ona wydatnie bezpieczeństwu naszego kontynentu.

W sferze gospodarczo-finansowej na pierwszym miejscu stawiamy zwiększenie napływu amerykańskiego kapitału do Polski oraz ułatwień w dostępie polskich towarów i usług do rynku USA. Chodzi nam przy tym nie tylko o usuwanie doraźnych trudności, lecz jeszcze bardziej o rozwiązania przynoszące długofalowe, wzajemne korzyści. W tym celu niezbędne jest wejście w życie polsko-amerykańskiego traktatu handlowo-gospodarczego podpisanego jeszcze w roku 1990, a wciąż nie obowiązującego. To z kolei - wejście w życie tego traktatu - zależy od ustanowienia w Polsce międzynarodowych standardów ochrony praw na dobrach niematerialnych, w szczególności własności intelektualnej i przemysłowej. Wolny postęp prac legislacyjnych nad nowym Prawem autorskim jest źródłem troski rządu. Pisał o tym ostatnio do Sejmu prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Brak norm, tak zwanych antypirackich, pogarsza sytuację własności amerykańskiej w Polsce. Rząd apeluje do Wysokiej Izby o możliwie szybkie zakończenie prac bardzo starannie prowadzonych przez trzy komisje sejmowe. Są to: Komisja Kultury i Środków Przekazu, Komisja Ustawodawcza oraz Komisja Edukacji, Nauki i Postępu Technicznego. Dodam, iż cała ta sprawa nie jest jedyną, która grozi nam konfliktem gospodarczym z USA. Wskażę tu między innymi na kwestię ceł oraz wszczęcie przeciwko nam procedury antydumpingowej w zakresie produktów stalowych.

Panie Marszałku! Przechodzę do przedstawienia naszej polityki wobec sąsiadów wschodnich i rozgałęzień tej polityki.

Rozpad ZSRR i wyłonienie się szeregu niezależnych państw, stawiających sobie za cel demokratyczną transformację polityczną i ekonomiczną, zmieniły korzystnie sytuację geopolityczną Polski i stworzyły swego rodzaju szansę historyczną. W żywotnym interesie Polski leży umocnienie i pogłębienie demokratycznych przemian oraz ugruntowanie niezawisłości państwowej naszych wschodnich sąsiadów. Dzięki temu państwa te stawałyby się integralną i funkcjonalną częścią systemu europejskiego w jego różnych wymiarach. Urzeczywistnienie tego procesu dopełni dzieła budowania przyjaznego i współpracującego z Polską otoczenia międzynarodowego na Wschodzie. Niepodległe, demokratyczne i bezpieczne państwa u naszych wschodnich granic - to również współczynnik niepodległości, demokracji i bezpieczeństwa Polski.

Mówiąc o ewolucji politycznej i ekonomicznej na wschód od naszych granic musimy uwzględniać różne możliwe scenariusze tej ewolucji. Taki jest wymóg strategicznego myślenia w polityce.

Głęboki kryzys systemowy na tym obszarze powoduje znaczną nieprzewidywalność rozwoju sytuacji. W stosunkach z krajami wschodnimi, w tym z Rosją, nie możemy ignorować istnienia sił dążących do rekonstrukcji dawnego porządku imperialnego. W żywotnym interesie Polski leży, z jednej strony, wspieranie sił demokratycznych i niepodległościowych w tych krajach, z drugiej zaś strony w zgodzie z naszą racją stanu i strategiczną orientacją na cywilizację zachodnią, wobec możliwej niebezpiecznej ewolucji, musimy zacieśniać instytucjonalne więzi ze strukturami Zachodu przy priorytetowym traktowaniu powiązań z euroadantyckim systemem bezpieczeństwa.

Polska prowadzi politykę wobec wschodnich sąsiadów w oparciu o poszanowanie suwerenności, nienaruszalności terytorialnej, sprawiedliwości oraz podstawowych praw człowieka i mniejszości narodowych. Polska unika sytuacji, które czyniłyby z niej stronę w konfliktach tych państw.

Polityka wschodnia przynosi praktyczne efekty poprzez ustanowienie stosunków dyplomatycznych i innych, zwłaszcza traktatowych, z członkami Wspólnoty Niepodległych Państw i z Gruzją. Przynosi efekty poprzez stworzenie podstaw dla systematycznego dialogu i współpracy na różnych płaszczyznach. Podjęliśmy szereg spraw: pełne wyjaśnienie odpowiedzialności za zbrodnie na polskich oficerach oraz deportacje ludności polskiej w głąb byłego ZSRR, ochrona miejsc martyrologii Polaków, opieka nad zabytkami kultury polskiej, ujawnienie archiwaliów, zwłaszcza dotyczących porozumienia Ribbentrop-Mołotow oraz zbrodni katyńskiej. Dążymy do roztoczenia szczególnej opieki nad skupiskami Polaków w krajach wschodnich.

Będziemy intensyfikować stosunki dwustronne ze wszystkimi wschodnimi sąsiadami oraz, w miarę możności, pozaeuropejskimi członkami WNP oraz Gruzją. Naszym celem jest odbudowa tam, gdzie to jest uzasadnione, zerwanych lub osłabionych potrzebnych, rozsądnych, właściwych więzi gospodarczych oraz tworzenie powiązań w nowych dziedzinach. Realizacji tych celów powinno sprzyjać utworzenie w Polsce Światowego Centrum Finansowania Handlu ze Wschodem. Powinniśmy ustalić, jakie konkretne środki w odniesieniu do państw postsowieckich pozwolą zwiększyć naszą aktywność i przyniosą obopólne korzyści gospodarcze i polityczne.

Istotne znaczenie miałoby wypracowanie takich form ścisłej współpracy, które nie wymagałyby angażowania przekraczających nasze możliwości środków materialnych. Dotyczy to m.in. współpracy w zakresie szkolenia kadr, wymiany myśli naukowo-technicznej i doświadczeń gospodarczo-administracyjnych, informacji o wykorzystywaniu zachodniej pomocy. W tym zakresie Ministerstwu Spraw Zagranicznych zależy na inicjatywach i współdzialaniach Sejmu oraz instytucji pozarządowych.

A teraz kilka słów o poszczególnych państwach; o Rosji do pewnego stopnia już mówiłem. Będziemy kontynuować i rozwijać dotychczasową współpracę z Rosją. W dziedzinie gospodarczej istotnym zadaniem jest uregulowanie kwestii wzajemnego zadłużenia i zawarcia długoletniej umowy gospodarczej sprzyjającej intensyfikacji współpracy ekonomicznej, w tym współpracy gwarantującej dostawę ropy i gazu z Rosji w zamian za polskie towary. Dla przyszłości polsko-rosyjskich stosunków gospodarczych istotny byłby udział Polski, jak i pozostałych krajów środkowoeuropejskich w realizacji zachodniej pomocy dla Rosji. Będziemy utrzymywać kontakty na wysokim szczeblu, a także rozbudowywać współpracę między różnymi środowiskami społecznymi, zawodowymi i naukowymi.

Polska aktywnie włączyła się w międzynarodowe inicjatywy dotyczące Obwodu Kaliningradzkiego, a także Sankt Petersburga. Nasze porozumienie z Rosją, dotyczące współpracy z Obwodem Kaliningradzkim, daje dobre wyniki.

Zakładamy intensyfikację współpracy politycznej, wojskowej, ekonomiczdnej i społeczno-kulturalnej z Ukrainą. Z państwem tym łączą nas szczególne więzi historyczne i kulturowe. Chcemy, aby współpraca między Polską a Ukrainą służyła umacnianiu niepodległego oraz demokratycznego państwa ukraińskiego. Szczególne znaczenie ma tutaj wypracowanie odpowiednich form tej współpracy. Powinna ona stać się modelem dobrego sąsiedztwa i bliskiego współdziałania. Oparte na poszanowaniu suwerenności i wzajemnych interesach stosunki między niepodległą Polską i niepodległą Ukrainą stają się ważnym czynnikiem stabilności i bezpieczeństwa w naszym regionie i całej Europie.

Przywiązujemy szczególnie dużą wagę do współpracy z innym wschodnim sąsiadem - Białorusią. Jesteśmy żywotnie zainteresowani ugruntowaniem i rozwojem niepodległego państwa białoruskiego. Wyrażaliśmy i wyrażamy gotowość do pogłębienia obopólnie korzystnej współpracy z Białorusią.

Nie muszę osobno mówić o specjalnych związkach Polski z Litwą i o tradycyjnie bliskich stosunkach z Łotwą i Estonią. Polska będzie dalej rozwijać współpracę polityczną i ekonomiczną z tymi ponownie niepodległymi i bliskimi nam państwami. Będziemy dążyć do tego, aby doszło do podpisania traktatu podstawowego z Litwą - projekt tego traktatu, jak Wysokiej Izbie wiadomo, przesłaliśmy już dość dawno do Wilna - i do poprawy sytuacji zamieszkałych tam Polaków, już w tej chwili lepszej, niż przed rokiem. Traktaty podstawowe zawarliśmy już z Łotwą i Estonią. Stworzyły one dobrą podstawę dla rozwoju stosunków z tymi państwami, zarówno bilateralnych, jak i w ramach inicjatyw regionalnych.

Panie Marszałku! Przechodzę do przedstawienia naszej polityki wobec sąsiadów wschodnich i rozgałęzień tej polityki.

Pozostając w dobrych stosunkach i rozwijając współpracę ze wszystkimi państwami byłego ZSRR, a w szczególności z naszymi bezpośrednimi wschodnimi sąsiadami, Polska staje się istotnym czynnikiem stabilizującym sytuację w tej części Europy. Jest to bardzo ważna nasza rola w perspektywie ogólnoeuropejskiej, w pełni doceniana przez Zachód. Sprzyjamy wprowadzeniu standardów zachodnich na Wschodzie. Jednocześnie będziemy podejmować wszystkie działania zapobiegające przekształcaniu się Europy Środkowej w strefę buforową, w strefę rozrzedzonego bezpieczeństwa i ewentualnych hegemonistycznych wpływów.

Wysoka Izbo! W ramach swej europejskiej orientacji polska polityka zagraniczna systematycznie utrwalała i utrwala nowe powiązania regionalne. Jest to Grupa Wyszehradzka, współpraca bałtycka oraz Inicjatywa Środkowoeuropejska, dawniej zwana Hexagonale.

Rozpad Czechosłowacji skomplikował sytuację, nie zatrzymał jednak współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej. Silnego i konsekwentnego poparcia tej współpracy udziela Wspólnota Europejska, oceniając pozytywnie jej wkład w proces integracji europejskiej. Oznacza to, że Grupa Wyszehradzka nie tylko nie opóźnia zbliżenia tworzących ją państw do Wspólnoty, ale zbliżenie to czyni realnym. Wspólnoty przyjęły do rozpatrzenia postulaty Grupy Wyszehradzkiej w sprawie przejścia od dialogu do współpracy politycznej oraz rozszerzenia współpracy o nowe formy. Współpraca w Grupie Wyszehradzkiej rozciąga się także na kwestie bezpieczeństwa, włączając w to rozwój powiązań z Sojuszem Atlantyckim.

Dążymy do tego, aby stosunki między naszymi państwami miały konkretny, praktyczny wymiar. Wyrazem takiego podejścia jest doprowadzenie do zawarcia porozumienia z 21 grudnia ub. r. w Krakowie o utworzeniu strefy wolnego handlu, stopniowo wprowadzanej w życie od 1 marca br. Przykładem naszego współdziałania była ostatnio koordynacja stanowiska w związku z decyzją Wspólnot o zakazie importu mięsa i żywca z naszych krajów.

Pożytki płynące z dobrej współpracy w łonie Grupy Wyszehradzkiej są wynikiem politycznych realiów w tej części Europy i nie ma tu żadnego dyktatu zewnętrznego ani doktrynerstwa. To jest współpraca bardzo praktyczna.

W regionie bałtyckim zwracamy szczególną uwagę na kwestie gospodarcze, ochronę środowiska, zwiększenie bezpieczeństwa elektrowni atomowych, których tam jest wiele, planowanie regionalne, a także wspomaganie instytucji demokratycznych w całym regionie. Niedawna sesja Rady Państw Morza Bałtyckiego potwierdziła wolę wszystkich uczestników do przekształcenia regionu bałtyckiego w dynamiczny ośrodek rozwoju w Europie.

Inicjatywa Środkowoeuropejska, dawna Hexagonale. Mimo trudności spowodowanych konfliktem zbrojnym w byłej Jugosławii dostrzegamy możliwości kontynuowania i rozwoju współpracy w ramach tej inicjatywy. Wynika to m.in. z większej możliwości realizacji projektów w oparciu o współpracę z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju oraz atrakcyjności Inicjatywy Środkowoeuropejskiej dla nowych demokracji wschodniej i południowo-wschodniej Europy. Może się ona stać owocną płaszczyzną kontaktów z Białorusią, Bułgarią, Rumunią i Ukrainą. Wyrazem uznania dla aktywności i roli Polski w ramach tego ugrupowania było powierzenie nam - z inicjatywy Włoch - przewodnictwa konsultacji politycznych na temat negatywnych zjawisk towarzyszących procesom przemian związanych z migracją ludności, nie kontrolowanym ruchem osób oraz przejawami nacjonalizmu i ksenofobii. Dodam, że chodzi tu o stworzenie forum wymiany informacji i ocen, a nie o harmonizację operatywnych działań, co należy do kompetencji właściwych władz. Ale taki rozwój może jeszcze nastąpić.

Polska zamierza nadal angażować się na rzecz stabilizacji na Bałkanach i rozwiązywania kryzysu jugosłowiańskiego. Będziemy wspierać międzynarodowe inicjatywy na rzecz zakończenia konfliktu i uczestniczyć w tych inicjatywach. Przypomnę w tym miejscu nasz udział w misji obserwatorów (tzw. monitorów), w siłach pokojowych ONZ, a także mój udział w misji ministrów spraw zagranicznych państw Inicjatywy Środkowoeuropejskiej do Stanów Zjednoczonych i ONZ w grudniu ub. roku. W pełni popieramy międzynarodową misję b. premiera Tadeusza Mazowieckiego jako specjalnego sprawozdawcy Komisji Praw Człowieka ONZ. Z tego miejsca rząd Polski raz jeszcze z całą stanowczością potępia akty ludobójstwa i innych ciężkich i masowych naruszeń praw człowieka, zwłaszcza w Bośni i Hercegowinie. Osoby winne tych czynów muszą być pociągnięte do odpowiedzialności karnej. Rząd Polski uważa, iż powinny być podjęte wszelkie starania dla podtrzymania wysoce zagrożonej państwowości Bośni i Hercegowiny. Polska uważa, iż sankcje uchwalone w stosunku do Serbii i Czarnogóry winny być dokładnie stosowane. Opowiadamy się za ograniczonym użyciem siły zbrojnej w ściśle określonych przypadkach. Nasz udział w pracach KBWE i Rady Północnoatlantyckiej nad wypracowaniem efektywnej formuły szerzej niż dotychczas pojmowanych operacji pokojowych ma także swe odniesienie do konfliktu jugosłowiańskiego.

Wysoka Izbo! Przedstawione przeze mnie priorytety, pewne ich rozwinięcie, nie wyczerpują szerokiego spektrum założeń i działań wchodzących w zakres prowadzonej przez nas polityki zagranicznej. Parę więc słów o innych kontynentach.

Polska utrzymuje stosunki polityczne i gospodarcze z liczną i wysoce zróżnicowaną grupą państw Azji, Afryki i Ameryki Łacińskiej. Do najważniejszych zadań należy pogłębienie współpracy politycznej i gospodarczej z Japonią. Zawarcie nowej umowy z Międzynarodowym Funduszem Walutowym stwarza pewną szansę na wznowienie kredytów i na znaczniejsze inwestycje Japonii u nas.

Oprócz Japonii szczególne znaczenie będzie miało rozszerzenie kontaktów i poszukiwanie nowych form współpracy z dynamicznie rozwijającymi się państwami Stowarzyszenia Państw Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN). Wyraźnemu ożywieniu uległy kontakty gospodarcze, a także dialog polityczny Polski z Chinami. Do ich kontynuowania przywiązujemy dużą wagę. Będziemy dążyć do wykorzystania istniejących możliwości rozszerzenia współpracy z Iranem, Nigerią i państwami Maghrebu.

Nowa, korzystna dla rozwoju współpracy sytuacja powstała przed dwoma laty w Republice Południowej Afryki. Mam na myśli proces demokratycznych przemian w tym kraju. Opinią publiczną wstrząsnęło niedawno zabójstwo jednego z przywódców Afrykańskiego Kongresu Narodowego Chrisa Ha- niego, obliczone, wg powszechnego przekonania, na wstrzymanie demokratycznych przeobrażeń w Afryce Południowej. Polska potępia zbrodnicze metody walki politycznej i wyraża nadzieję na utrzymanie dialogu i ciągłości reform w tym kraju, tak bardzo ważnym dla całego tamtego regionu.

Postępuje odbudowa i rozszerzenie naszej współpracy z państwami Bliskiego Wschodu. Polska dyplomacja wspiera wysiłki na rzecz pomyślnego przeprowadzenia bliskowschodniej konferencji pokojowej.

Dobrze rozwijają się nasze stosunki z krajami Ameryki Łacińskiej. Między innymi zostało osiągnięte porozumienie z Brazylią o redukcji i restrukturyzacji polskiego zadłużenia wobec tego państwa. Potrzebne jednak będą dalsze porozumienia z państwami Ameryki Łacińskiej, które usunęłyby niebezpieczeństwo wynikające dla naszych interesów z wprowadzenia - wraz z postępem integracji regionalnej - preferencji w wymianie towarowej między państwami Ameryki Łacińskiej, co utrudnia nasz dostęp do tamtych rynków.

Panie Marszałku! Parę słów o Organizacji Narodów Zjednoczonych. Weszliśmy w fazę tworzenia nowego porządku międzynarodowego, mającego oparcie w Karcie Narodów Zjednoczonych. Polska będzie nadal uczestniczyć w ulepszaniu funkcjonowania i w stopniowym reformowaniu ONZ oraz dążyć do pełnej realizacji przewidzianego w Karcie Narodów Zjednoczonych systemu bezpieczeństwa. Sprzyjać temu będzie umacnianie naszej pozycji w operacjach pokojowych oraz włączenie się w nowe mechanizmy utrzymania pokoju, takie jak dyplomacja prewencyjna, przywracanie pokoju i utrwalanie pokoju po zakończeniu konfliktów.

Dziś pewnej aktualności nabrała rewizja Karty Narodów Zjednoczonych. Jest to zadanie trudne i moim zdaniem niekiedy jałowe. Nie trzeba zmieniać statutu, aby zwiększyć rolę ONZ, a najlepiej przyczyni się do wykorzystania potencjału już istniejącego w Karcie Narodów Zjednoczonych; próby rewizji mogą okazać się nieskuteczne. Uczestnicząc w dyskusji nad reformą ONZ w tym Rady Bezpieczeństwa, mamy na uwadze zabezpieczenie interesów państw średnich, łącznie z Polską.

Wysoka Izbo! Ważną dziedziną w naszej polityce jest i musi pozostać ochrona środowiska. Wygaśnięcie dawnych konfrontacji pozwoliło osiągnąć globalny konsensus w dziedzinie ochrony środowiska i rozwoju - tej zresztą trudnej dychotomii. Znalazło to wyraz w dokumentach przyjętych na konferencji w Rio de Janeiro w minionym roku. Należy zwrócić uwagę na realizację podjętych tam zobowiązań i skuteczną działalność utworzonej w tym celu Komisji Trwałego Rozwoju. W jej skład weszła Polska.

Ochrona środowiska ma dla nas pierwszorzędne znaczenie. Dotyczy to także pozyskiwania środków finansowych z tytułu ekokonwersji - to zresztą idzie ciężko. Istotna będzie współpraca z sąsiadami: Niemcami, Czechami, Słowacją, Ukrainą, Białorusią, Litwą i Rosją w realizacji ważnych dla Polski projektów. Wymienię Czarny Trójkąt, Zielone Płuca Europy i projekt śląsko-ostrawski. Przewidujemy rozpoczęcie realizacji programu ochrony środowiska Bałtyku.

Przywiązujemy dużą wagę do naszego uczestnictwa w pracach nad konwencją o bezpieczeństwie jądrowym oraz konwencją o odpowiedzialności państw za szkody nuklearne. Angażować się będziemy, co jest zrozumiałe, w inicjatywy zmierzające do powiększenia bezpieczeństwa elektrowni jądrowych.

Panie Marszałku! Przechodzę do krótkiego, z natury rzeczy, wywodu poświęconego zagadnieniom gospodarczym. Mimo rozmaitych trudności powiązania Polski z gospodarką światową ulegają wzmocnieniu. Nastąpiło zacieśnienie naszych kontaktów ze Wspólnotami Europejskimi oraz innymi organizacjami gospodarczymi i finansowymi świata zachodniego. Szczególnie istotne jest uzgodnienie nowego porozumienia Polski z Międzynarodowym Funduszem Walutowym, stanowiącego podstawę do redukcji zadłużenia i świadczenia pomocy kredytowej ze strony funduszu i jego państw członkowskich. Umowa z funduszem będzie pomocna w naszych staraniach o przeniesienie Polski do grupy państw o mniejszym ryzyku inwestycyjnym. Innym pilnym zadaniem jest uchwalenie odpowiedniej ustawy i stworzenie skutecznej kontroli eksportu, co umożliwi nam dostęp do nowoczesnej technologii po praktycznym zniesieniu ograniczeń przez COCOM. Nasze zabiegi o członkostwo w Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju - w angielskim skrócie: OECD - jeśli zostaną uwieńczone sukcesem, będą miały duże znaczenie jako świadectwo naszych przemian. To będzie także znaczenie polityczne.

Coraz większego znaczenia nabiera koordynacja w zakresie regulacji traktatowej naszych stosunków ekonomicznych ze Wspólnotami Europejskimi, z krajami EFTA, z USA i państwami Grupy Wyszehradzkiej oraz ściślejsza współpraca między MSZ a resortami gospodarczymi w celu efektywnej realizacji tych umów. Kwestie te wymagają pilnego uregulowania.

Nie trzeba na tej sali osobno wykazywać, że polityka zagraniczna musi wspierać długofalowe cele gospodarcze. Czy jednak jest odwrotnie? Czy polityka gospodarcza państwa wspiera politykę zagraniczną? Na kierunku wschodnim, czyli kierunku, który już dawno temu określiłem jako rozwojowy, wciąż brak jest czynnika podstawowego, czyli gospodarczego w większym i bardziej znaczącym wymiarze. Należy uczyć się umiejętności operowania za granicą instrumentem gospodarczym, konkretnie - nauczyć się udzielać pomocy. Mam na myśli to, że dając, trzeba jednocześnie brać. Wzory są liczne. Bez działania gospodarczego z trudem możemy prowadzić politykę wobec wschodnich sąsiadów. Wciąż powtarzamy, i słusznie, że nie jesteśmy w stanie kredytować handlu ze Wschodem. Czy jednak nie należy pomyśleć o działaniu poza budżetem państwa, o innych środkach? Czy nie powinno tu być więcej inwencji? Konkretnie: Czy nie należy pomyśleć o tworzeniu, poza budżetem, pewnego systemu gwarancji dla handlu, opierając się na źródłach pochodzenia zagranicznego? Te źródła przecież istnieją, również w naszym zasięgu.

Panie Marszałku! Przechodzę do paru słów o współpracy naukowej i kul-turalnej, a także o naszej polityce wobec Polonii.

Najważniejszym obecnie zadaniem we współpracy kulturalnej i naukowej jest przeciwdziałanie zagrożeniom wynikającym z braku pieniędzy. Niezbędne jest poparcie pozapaństwowe, a więc działanie poprzez fundacje, poprzez firmy, dalej, wdrażanie mechanizmów rynkowych i lepsze wykorzystanie rezerw na szczeblach lokalnych. Istotne będzie też uzyskanie pomocy Wspólnoty Europejskiej i Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju.

Obok bieżącej promocji kulturalnej i wymiany naukowej będziemy realizować długofalowe zadania dotyczące ochrony polskiego dziedzictwa kulturalnego za granicą. Będziemy dążyć do zaspokojenia potrzeb kulturalnych i oświatowych mniejszości polskich (szczególnie na Wschodzie), upowszechnienia języka i literatury polskiej, weryfikacji podręczników. Są to zadania ściśle związane z naszą - szerzej pojętą - polityką wobec Polaków za granicą. Jej istota polega na wsparciu wszystkich polskich środowisk na obczyźnie. Skuteczność tej polityki zależy jednak w zasadniczym stopniu od znalezienia środków na prowadzenie odpowiedniej działalności i na rozbudowę placówek konsularnych, zwłaszcza na Wschodzie. A te środki wyglądają bardzo źle.

Wymagają też wznowienia prace nad nową ustawą o obywatelstwie polskim. Jej treść powinna być dostosowana do europejskich standardów.

Kontynuowane będą działania zmierzające do zwiększenia skuteczności ochrony interesów obywateli polskich przebywających za granicą. W miarę potrzeby będziemy negocjować dalsze konwencje konsularne. Nadal dążyć będziemy do międzynarodowej regulacji zatrudnienia polskich obywateli za granicą i utrzymania pozycji osiągniętej w tej mierze na podstawie już zawartych umów.

Wysoka Izbo! Istotne znaczenie dla Polski ma utrzymanie na dotychczasowym wysokim poziomie stosunków ze Stolicą Apostolską jako najwyższym międzynarodowym autorytetem moralnym. Współdziałamy ze Stolicą Apostolską na rzecz pokoju i porozumienia, szczególnie na naszym kontynencie. Doniosłym zadaniem na najbliższy czas pozostaje podpisanie i ratyfikacja konkordatu. Konkordat będzie niebawem przedłożony Sejmowi.

Panie Marszałku! Kończę moje expose. Rząd ma świadomość różnic w poglądach reprezentowanych w tej Izbie. Te różnice w systemie demokratycznym są oczywiście sprawą naturalną, a nierzadko pożyteczną. Wzbogacają bowiem zasoby analityczne i koncepcyjne rządu i ministerstwa. Sprawą o fundamentalnym znaczeniu jest to, iżby stale formował się consensus głównych sił politycznych i społeczeństwa wokół węzłowych kierunków polityki zagranicznej wynikających z polskiej racji stanu. Taki consensus, jak rozumiem, istnieje. Podejmowane są także z udziałem Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu działania na rzecz lepszej koordynacji polskiej polityki zagranicznej. Spójność i ciągłość naszej polityki, fachowość w realizacji - to wszystko jest jej atutem docenianym zwłaszcza przez naszych partnerów. Konieczne jest obecnie wyposażenie polityki zagranicznej w środki i instrumenty umożliwiające większą skuteczność naszych działań na priorytetowych kierunkach. Konieczna jest rozbudowa infrastruktury tej polityki. Wymaga to większego, koordynowanego przez MSZ (i to podkreślam) zaangażowania w sferę stosunków zagranicznych ze strony centralnych instytucji państwowych, a także instytucji pozarządowych, zwłaszcza gospodarczych, naukowych i kulturalnych.

Dziś, zwłaszcza na Zachodzie, dochodzi do głosu nowe pokolenie polityków, które łatwo uznać może nasze zmagania z totalitaryzmem za zamkniętą kartę historii. Tymczasem zagrożenia istnieją. Są więc z naszej strony potrzebne działania wielokierunkowe. Jest z naszej strony potrzebne optymalne wykorzystanie sprzyjających nam mechanizmów i struktur.

Losy społeczeństw u progu XXI wieku w coraz większym stopniu uzależnione są od procesów globalnych. Trwa ostra, pozbawiona ulg rywalizacja o miejsce we współczesnym świecie. Nie mają w niej szans państwa słabe gospodarczo, nie ustabilizowane politycznie i wewnętrznie skłócone.

Spotykać się będziemy z coraz większym pragmatyzmem naszych partnerów. Dziś traktują nas oni jako normalne państwo, mimo naszych wielkich problemów i trudności, jako państwo, któremu coraz mniej się daje. Każdy uwzględnia swoje konieczności, coraz mniej uwagi zwracając na nasze. Skończył się czas ulg, sentymentów i podziwu.

Nam samym potrzebne jest trzeźwe i racjonalne podejście. Musimy mieć świadomość zarówno zagrożeń, jak i szans. Sukces naszych przeobrażeń zadecyduje o tym, czym Polska będzie w Europie i na świecie. Dziękuję, panie marszałku.