Expose premiera Donalda Tuska - 18 listopada 2011

Panie Prezydencie! Pani Marszałek! Szanowne Panie Posłanki, Panowie Posłowie! Wielce Szanowni Goście!

Mam wielki zaszczyt przemawiać w Wysokiej Izbie tuż po zaprzysiężeniu przez Pana Prezydenta Rzeczypospolitej nowego rządu, którego pracę będę prowadził. To jest zaszczyt i zobowiązanie, które zostało nałożone na nas przez Polaków. Jest oczywistym i bardzo przyjemnym dla mnie obowiązkiem rozpocząć to wystąpienie od podziękowania. Chcę podziękować wszystkim w Polsce, wszystkim obywatelom bez wyjątku, niezależnie od tego czy zaufali w akcie wyborczym tej ekipie, której przyjdzie prowadzić prace państwowej administracji przez następną kadencję, czy też tym, którzy mieli inny pogląd w tej kwestii. Bo to podziękowanie, to nie tylko gorące słowa za sam akt wyboru. To przede wszystkim najwyższe uznanie dla polskiego narodu, dla Polek i Polaków za ten wielki wysiłek, wielką odwagę, spokój i determinację, jaką wykazali w ostatnich czterech latach.

Nie było to łatwe, bo czasy, w jakich przyszło nam żyć, okazały się bardziej skomplikowane, bardziej nieprzewidywalne niż ktokolwiek mógł pomyśleć kilka lat temu. To, że Polska przez te cztery lata przetrwała w dobrej kondycji kryzys, który w Europie i świecie zagroził gospodarkom państw rozwiniętych w sposób nieznany w najnowszej historii. To, że wokół nas ten huragan kryzysu finansowego zagraża bezpieczeństwu najbardziej rozwiniętych państw. To, że wokół nas w Europie i na świecie miliony ludzi przyzwyczajonych do spokoju, dobrobytu i bezpieczeństwa stają dzisiaj w obliczu zagrożenia nędzą i destabilizacją. To wszystko każe nam przede wszystkim nisko pochylić głowę przed wysiłkiem milionów Polaków, których praca, wysiłek, cierpliwość, odpowiedzialność pozwoliły nam wszystkim bezpiecznie przez ten trudny czas przejść.

Chcę powiedzieć, że dzisiejsze expose musi stać się prostym, czytelnym komunikatem, który odpowiada na wyzwanie doby obecnej. Chcę wszystkich Państwa prosić o zrozumienie dla potrzeby tej chwili. Wiele narodowych strategii, w tym polska strategia międzynarodowa, główne kierunki polskiej polityki zagranicznej - to, co jest częścią każdego klasycznego expose - one na szczęście od lat w Polsce się nie zmieniają. Pozwolicie zatem Państwo, także goście reprezentujący korpus dyplomatyczny, że szczegóły dotyczące kontynuacji tej polityki przedstawi w swoim tradycyjnym wystąpieniu minister spraw zagranicznych. Ja dzisiaj chcę otwarcie, bardzo uczciwie skoncentrować się na tych trudnych wyzwaniach, od których zależy dzisiaj los nie tylko Polski, ale w każdym kraju europejskim politycy i obywatele żyją w tym przeświadczeniu, że właśnie teraz rozstrzyga się przyszłość ich krajów i przyszłość Europy. Przede wszystkim przyszłość zwykłych ludzi. Bo nikt z nas nie ma wątpliwości, że wszystkie starania naszego rządu, całej Wysokiej Izby tak jak w przeszłości, tak i w przyszłości muszą być nakierowane przede wszystkim na bezpieczeństwo i dobrobyt każdego człowieka z osobna, narodu, państwa, ale każdego człowieka z osobna, każdego Polaka z osobna w szczególności. Dlatego pozwólcie Państwo, że ominę te wątki, które pojawiały się zarówno w poprzednim expose, jak i przede wszystkim w debacie publicznej, jakiej byliśmy uczestnikami w czasie ostatnich kampanii wyborczych. Padło bardzo wiele słów, podsumowań i one są w świeżej pamięci naszych obywateli. Dzisiaj chcę podkreślić, że punkt startu na początku tej kadencji, punkt startu dla Polski, dla Polaków jest obiecujący i trudny równocześnie. Jeśli rozpocząłem od podziękowań pod adresem Polek i Polaków, to dlatego, że nasze doświadczenie opisane także liczbami pokazuje, jak bardzo Polacy potrafili, i lepiej niż inni potrafili, skutecznie przeciwdziałać kryzysowi. Dzisiaj jest ten moment, kiedy możemy w krótkim zdaniu przypomnieć najważniejsze dane statystyczne, które podsumowują minione cztery lata. Nie miesiące, nie rok, ale minione cztery lata. I one być może najlepiej opisują wysiłek Polaków w tej kadencji, która niedawno się zakończyła.

W latach 2008-2011 wzrost PKB w Polsce - ten skumulowany - to ponad 15 proc., 15,4 proc. Następny kraj w Unii Europejskiej osiągnął w ciągu tych czterech lat 8 proc. Drugi - to Słowacja. Średnia w Unii Europejskiej za te cztery lata to minus 0,4 proc. Chcę podkreślić to nie dlatego, aby domagać się od kogokolwiek uznania dla rządu, który ustąpił, czy dla tych ministrów, którzy będą kontynuowali swoją pracę. Chce podkreślić, że ten wynik pokazujący, że jak nigdy dotąd w historii naprawdę skutecznie goniliśmy najbardziej rozwinięte państwa Europy i świata. Że ten wynik jest możliwy przede wszystkim dzięki wysiłkowi, cierpliwości i determinacji Polaków. I tak naprawdę jest. I dlatego dzisiaj chcę bardzo mocno zadeklarować, że tym bardziej możemy się w Polsce nawzajem poważnie traktować. Skoro tak dzielnie i mądrze przechodzimy przez kryzys, to znaczy, że musimy także dziś i w przyszłości bardzo poważnie siebie traktować w debacie publicznej. I o to także zwracam się do Wysokiej Izby.

Te zmiany dramatyczne dla niektórych państw europejskich, zmiany naznaczone kryzysem finansowym - one także składają się na dramatyczny, niepokojący krajobraz polityczny, nowy krajobraz polityczny w Europie. Europa zmienia się na naszych oczach, a kierunek tej zmiany jest dalece niepewny. Mówimy tu nie tylko o zmianach finansowych i gospodarczych, ale także o tej wielkiej wizji wspólnej Europy. Wizji, która dzisiaj w wielu miejscach jest podważana. Wizji, która być może będzie domagała się głębokiej korekty, a więc będzie także od nas, od Polaków wymagała inteligentnego, odważnego, elastycznego działania. Chcę podkreślić, że w tej dzisiejszej, europejskiej debacie o przyszłości Unii Europejskiej nie ma, moim zdaniem, dylematu politycznego, czy być w centrum Europy, czy być na jej peryferiach. To jest dylemat politycznych analfabetów.

Prawdziwym dylematem dla Polski jest, jak być w centrum Europy, jak być realnym, głównym graczem na scenie europejskiej, a nie jak z powodu kryzysu znaleźć się na marginesie, na peryferiach, albo poza Unią Europejską. Jestem przekonany, że ta wielka debata, jak budować silną Polskę w centrum Unii, będzie debatą, która zaangażuje wszystkie kluby, być może także środowiska poza parlamentem, poza światem polityki. Ale chcę tu bardzo mocno podkreślić, że intencją mojego rządu będzie działanie na rzecz jak najsilniejszej pozycji Polski w samym centrum Unii Europejskiej.

Dzisiaj o tej pozycji, także politycznej pozycji w Unii, o realnej sile państwa decydują przede wszystkim jego finanse, zarówno zamożność jego obywateli, jak i kondycja, stabilność finansowa państwa. Dlatego kilka słów na początek o tym, co nas czeka w najbliższych dniach, czyli budżet na rok 2012. Na rok, który być może będzie rokiem najbardziej krytycznym, jeśli chodzi o turbulencje na świecie i w Europie.

Każdego dnia, czasami każdej godziny jesteśmy świadkami zmian i to są z reguły zmiany negatywne w reputacji, w rankingach, w ocenie do niedawna bardzo bogatych i stabilnych gospodarek. Więc musimy dzisiaj bardzo odważnie i uczciwie sobie powiedzieć, że rok 2012 będzie wymagał od nas, od Polaków zdolności czasami do mocnych zwrotów, do elastycznego podejścia do rutyny - nie stać nas będzie na rutynę. Bo dzięki tego typu działaniom, dzięki tego typu filozofii przez te cztery lata przeszliśmy naprawdę bezpiecznie.

W budżecie na rok 2012 kilka danych, podobnie jak na całym świecie czy w Europie, będzie dalece niepewnych, bo one będą wynikały z sytuacji wokół Polski. Nikt dzisiaj nie wie, czy Europa w całości wpadnie w recesję, czy będzie to tylko przykre doświadczenie niektórych państw. Ale wiemy na pewno, że w dobie globalizacji, jeśli zjawiska recesyjne pojawią się wokół naszych granic, to mogą dotknąć także bezpośrednio polską gospodarkę i polskie finanse. I dlatego zobowiązałem ministra finansów do tego, aby przygotowywać te elastyczne warianty. Oczywiście Sejm będzie debatował nad jedną propozycją, ale chcemy zapewnić Polaków i Wysoką Izbę, że będziemy mieli przygotowane mechanizmy, procedury i koncepcje na wypadek, gdyby w ciągu roku 2012 zdarzyły się rzeczy nieprzewidywalne dzisiaj. Stąd potrzeba tworzenia - powiedziałbym - takich inteligentnych i elastycznych wariantów. Tak, aby bez zbędnego niepokoju być przygotowanym na każdą okoliczność, a te okoliczności rodzić się będą w różnych miejscach na świecie, chyba w najmniejszym stopniu w Polsce.



Newsletter



Wiadomość HTML?