Stosunki międzynarodowe w służbie morskiej energetyce wiatrowej

Rys. Plany inwestycyjne na Morzu Północnym. Źródło: www.sciencedirect.comJesteśmy w przełomowym momencie rozwoju sektora morskiej energetyki wiatrowej w Polsce. Potencjał farm wiatrowych pozwoli osiągnąć UE 8 GW mocy w ciągu najbliższych 2 lat. Lokomotywą całego sektora jest rynek duński na Morzu Północnym, ale budzi się także, na wodach Morza Bałtyckiego, rynek niemiecki. Europejskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej szacuje, że całkowita moc energetyki wiatrowej w Europie w 2020 roku osiągnie 230 GW, z czego 40 GW będzie udziałem farm wiatrowych na morzu.

To ogromna szansa dla Polski, która w ciągu kilku lat może stać się potentatem w produkcji morskiej energii wiatrowej. Do 2020 roku na polskiej części Bałtyku mogą powstać farmy wiatrowe o mocy ok. 500 MW. Żeby to było możliwe, konieczne będzie przede wszystkim uporządkowanie przepisów prawa morskiego oraz środowiskowego.

Offshore boom

UE staje się potentatem w produkcji morskiej energii wiatrowej. Za kilka lat energia z morskich farm wiatrowych powinna być dominująca w europejskim bilansie energetycznym. W Europie, pod koniec października br. moc morskiej energetyki wiatrowej wynosiła 4,8 GW, a w branży zatrudnionych było 36 tys. osób, natomiast do 2020 r. będzie to ok. 170 tys. osób. W 2030 r. ma być 150 GW mocy i miejsce pracy dla ponad 300 tysięcy osób. Europejskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej szacuje, że całkowita moc energetyki wiatrowej na Starym Kontynencie w 2020 roku osiągnie 230 GW, z czego 40 GW będzie udziałem farm wiatrowych na morzu.

Rys. Model „wszystko w jednym”. Źródło: www.portalmorski.plW latach 2020 - 2030 wyczerpią się lub będą się kończyć obecne zasoby źródeł energii w Polsce. I wówczas energia z farm wiatrowych stanie się ważnym czynnikiem ratującym bilans energetyczny kraju. Wobec powyższego Polska ma ambitne plany. Cel jest jasny: do 2020 roku na polskiej części Bałtyku mają powstać farmy wiatrowe o mocy 500 MW. Najważniejszy krok w tym kierunku został już poczyniony, dzięki najnowszej nowelizacji ustawy o obszarach morskich, która ułatwia inwestowanie w budowę farm wiatrowych na morzu.

Morska energetyka wiatrowa to nie tylko korzyść z produkowanej energii elektrycznej, ale również szansa na ożywienie przemysłu oraz tysiące nowych miejsc pracy. Na rozwoju tego sektora mogą zarobić liczni polscy podwykonawcy. Oznacza to nowe zlecenia dla polskich stoczni, zamówienia w branży hutniczej oraz powstanie nowych zakładów przemysłowych. Na inwestycyjnym boomie w sektorze offshore skorzystają na pewno polskie stocznie. Już teraz Stocznia Gdańska zajmuje się produkcją platform potrzebnych do instalowania turbin wiatrowych na morzu. Zainteresowanie inwestorów morską energetyką wiatrową jest bardzo duże, o czym świadczy rosnąca liczba wniosków o pozwolenia na lokalizację turbin na morzu.

Dziecko współpracy międzynarowej

Rys. Koncepcja farmy Sandbank24. Źródło: www.renewbl.comW zeszłym tygodniu cały świat z zapartym tchem śledził chrzest i uroczyste wprowadzenie do eksploatacji połączone z oficjalną prezentacją statku-platformy nazwanego, dość nieadekwatnie Spokojną Orką (Pacific Orca). Kilka tygodni wcześniej podniesiono cypryjską banderę na największym na świecie statku „na nogach” do montowania turbin wiatrowych. Inauguracja giganta związana jest z podpisaniem kontraktu stulecia przez firmy Vattenfall i Stadtwerke München z duńskim armatorem Swire Blue Ocean dotyczącym transportu i instalacji 96 turbin wiatrowych (z perspektywą dodatkowych 40) w ramach mega projektu budowy największej europejskiej elektrowni wiatrowej DanTysk. Farma wiatrowa Sandbank24 powstanie ok. 70 km na zachód od wyspy Sylt, a jej budowa rozpocznie się pod koniec 2013r. Vattenfall zainwestuje w projekt ok. 3 mld euro. Elektrownia zapewni prąd pół milionom statystycznym gospodarstwom domowym w UE.

Do budowy Sandbank24 armator wykorzysta prezentowany najnowocześniejszy specjalistyczny dźwigowiec do instalacji morskich turbin wiatrowych, który w październiku 2012 roku powstał w koreańskiej stoczni Rys. Wielofunkcyjne wykorzystanie farmy Sandbank24. Źródło: www.sciencedirect.comSamsung Heavy Industries. Jednostka ta, o długości ponad 160 metrów, może pomieścić do 111 osób i osiągać prędkość ok. 25 km na godzinę. Ponad 30-metrowy żuraw o udźwigu 1500 ton może wykonywać prace także pod wodą na głębokości do 75 metrów. Nowy statek jest znakomicie przystosowany do montażu wszelkiego rodzaju fundamentów dla konstrukcji offshore. Także oczywiście do wznoszenia wież z turbinami wiatrowymi o mocy do 10 megawatów, znacznie skracając czas montażu i obsługi morskich turbin wiatrowych najnowszej generacji.

Statek będzie obsługiwał cały proces instalacji farm wiatrowych od załadunku turbin oraz masztów, po ich instalację w miejscu przeznaczenia. Jednostka będzie charakteryzowała się możliwością załadunku ponad 8 tys. ton i wydajnością dźwigu 1,2 tys. ton. Parametry jej działania umożliwiają instalację w ciągu roku 40 turbin wraz z masztami o mocy ponad 6 MW. Jednostka jest wyposażona w opuszczane nogi umożliwiające posadowienie statku na dnie (jack up). Na pokładzie będzie mogła jednorazowo przewieźć elementy do montażu 14 turbin wiatrowych. Przy pomocy sześciu 70 metrowych nóg kotwiczy i unosi się nad wodą w czasie pracy.

Nowa koncepcja biznesu

Pacific Orca to nowa koncepcja i nowa generacja statku do instalacji turbin wiatrowych opracowana przez W3GM i IHC Merwede czy A2SEA i Teekay. Podstawową różnicą w stosunku do obecnie istniejących i budowanych jednostek jest transport całych, w pełni zmontowanych turbin i osadzanie ich na wcześniej przygotowanych podstawach. Skraca to znacząco czas pracy na morzu, w znacznym stopniu uniezależniając prace od warunków pogodowych. Nowa jednostka jest jednokadłubowym statkiem, z pozycjonowaniem dynamicznym. Według armatora, w chwili wprowadzenia do eksploatacji, Pacific Orca będzie "najmocniejszym samopodnośnym dźwigowcem" na rynku offshore.    

Przedstawiciel duńskiego armatora, powiedział: - Statek ten umożliwi nam oferowanie naszym klientom zoptymalizowanych rozwiązań logistycznych w zakresie konstrukcji morskich farm wiatrowych. Został zaprojektowany tak, by zredukować czas instalacji elementów turbiny wiatrowej oraz zwiększyć efektywność pracy. Pacific Orca jest kamieniem milowym naszego modelu biznesowego, który wzmocni znaczenie strategicznego partnerstwa dla przemysłu morskich farm wiatrowych. Czujemy się dumni, że mogliśmy współpracować z wieloma firmami na świecie posiadającymi ogromne doświadczenie w sektorze energii wiatrowej.

Rys. Orka w koreańskiej stoczni. Źródło: www.heavyliftspecialist.comPacific Orka jest bowiem dzieckiem prawdziwie kosmopolitycznym. Dźwig decydujący o niespotykanej dotychczas przewadze konkurencyjnej dostarczył zakład firmy Liebherr z Rostock'u. System samopodnoszący dla statku zaprojektowała firma amerykańska, a sześć zestawów ażurowych "nóg", na których, jak na szczudłach, statek może się sam podnieść ponad poziom fal i stabilnie opierać na dnie morskim, jedna ze stoczni koreańskich.

Obecnie istnieją jedynie cztery statki zaprojektowane i wykorzystywane do obsługi sektora offshore na głębokich wodach, dające możliwość montażu turbin o mocy 5 MW. Armator prowadzi obecnie rozmowy ze stoczniami w sprawie budowy kolejnych takich jednostek. Rozwiązanie "wszystko w jednym" (załadunek, transport i instalacja) i idące za tym parametry oraz wyposażenie, czyni z Orki jednostkę uniwersalną i samowystarczalną, a budowę energetycznych instalacji offshore - bardziej efektywną.        

Polska Innowacja

Rys. „Innovation” - duma gdańskiej stoczni Crist. Zobacz: Źródło: www.dziennikbaltycki.plO jedyne 14 m krótszy i o 7 węższy, ale nieco mocniejszy (1500 t) jest podobny statek Innovation oddany w tym samym czasie przez polską stocznię dla armatora niemieckiego. Znaczącą rolę w projektowaniu tego skomplikowanego statku, odegrali polscy inżynierowie-okrętowcy i projektanci statków oraz konstruktorzy, głównie z biura projektowo-konsultingowego StoGda Ship Design & Engineering Ltd. z Gdańska, które dostarczyło projekt techniczny jednostki, dokumentację klasyfikacyjną i rysunki warsztatowe. Projekt koncepcyjny i wstępny powstał w hamburskiej firmie projektowej Overdick. - Innovation jest kamieniem milowym naszego modelu biznesowego, który wzmocni znaczenie strategicznego partnerstwa dla przemysłu morskich farm wiatrowych - powiedział Louis-François Durret, dyrektor generalny w firmie Areva Renewables.

Budowa HLJV Innovation w polskiej stoczni była wysiłkiem prawdziwie międzynarodowym. Statek zostanie wykorzystany do instalacji na Morzu Północnym turbin wiatrowych francuskiego koncernu Areva typu M5000. Cztery ogromne nogi statku - platformy samopodnośnej, o wartości 22,5 mln USD dostarczyła stocznia Maritime Industrial Services (MIS) z Sharjah, w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Skomplikowany system samopodnoszący, zaprojektowany przez renomowanego, amerykańskiego specjalistę techniki offshore - firmę projektowo-konsultingową Friede&Goldman Ltd., wyprodukowany został przez Siemens'a z Niemiec.

Rys. Kolos na szcześciu szczudłach. Źródło: www.renewbl.comZintegrowany system napędu i sterowania jednostką (łącznie z czterema głównymi pędnikami azymutalnymi na rufie), elektrownię okrętową, system dystrybucji energii elektrycznej i zintegrowany system automatyki siłownianej i ogólnookrętowej, dostarczyło konsorcjum celowe firm Caterpillar (MaK), Schottel i SAM Electronics. Elektryczne silniki diesel-elektrycznego systemu napędu głównego pochodzą z niemieckiej firmy VEM. Dźwigi zainstalowane na Innovation, łącznie z potężnym żurawiem offshore o unosie 1500 ton dostarczył zakład austryjackiej firmy Liebherr z Rostoku. Łodzie ratunkowe i ratownicze (MOB) oraz żurawiki - firma Noreq z Norwegii (która ma swój zakład produkcyjny także w Polsce). Wyposażenie kuchni zaś fińska firma Metos.

Innovation to przede wszystkim wielkie osiągnięcie gdańskiej stoczni Crist, nie mającej doświadczenia w budowie w pełni wyposażonych statków i zajmującej się dotychczas głównie produkcją sekcji okrętowych i częściowo wyposażonych kadłubów statków rybackich i offshore suport dla stoczni zagranicznych. Warto jednak pamiętać, że na rynku budowy nowych jednostek tego rzadkiego gatunku (HLJV do budowy i obsługi farm wiatrowych offshore), stocznie europejskie nie są wcale pionierami, ani liderami i będą nadal, pewnie w coraz większym stopniu, wystawione na bezpośrednią konkurencję stoczni dalekowschodnich, z chińskimi i koreańskimi na czele. Przypomnijmy, że Pierwszy "rasowy" (zbudowany od podstaw) statek typu HLJV dla branży offshore wind - MPI Resolution (ex Mayflower Resolution) powstał dziesięć lat temu w Chinach, w stoczni Shanhaiguan Shipbuilding Industry Co., Ltd (CSIC) z Qinhuangdao.

Newsletter



Wiadomość HTML?